Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Krk

IP: 80.51.92.* 04.08.09, 11:31
Wróciłam ze Starej Baśki. Jesli ktoś ma pytania chętnie podzielę się
obserwacjami. Pojechaliśmy w środku sezonu w ciemno (świadomi tłoku
i cen).
Najpierw byliśmy we Włoszech i tam pomimo ewidentnych
korzyści "wakacje z dziećmi" skróciliśmy pobyt po to, żeby się
przekonać o co chodzi z tą Chorwacją w której jeszcze nigdy nie
byliśmy. I nie żałujemy...
Obserwuj wątek
    • Gość: Dami Re: Wróciłam z Krk IP: *.c158.petrotel.pl 04.08.09, 11:41
      Właśnie się zastanawiamy nad Krk.
      Gdzie byliście, jakie ceny kwater? Na co warto zwrócić uwagę.
      Napisz co możesz przekazać innym forumowiczom.
      • Gość: kasia Re: Wróciłam z Krk IP: 80.51.92.* 04.08.09, 13:07
        Wjeżdzając do Chorwacji już wiedzieliśmy, że to był dobry wybór (bo
        jechaliśmy od Triestu). Widoki piękne i aż trudno uwierzyć, że to to
        samo morze co we Włoszech.

        Najpierw pojechaliśmy do Baśki. Tam rzeczywiście plaża, woda i
        widoki zapierają dech w piersiach. Ale nie ukrywam, że tłok mnie
        zaskoczył. Przyzwyczajeni do wynajmowania parasola i leżaków w
        każdym innym miejscu podczas wakacji byliśmy w szoku. Jeden leży na
        drugim (ok. 20 lipca). Były nawet jakieś parasole (może hotelowe)
        ale nawet wynajmowanie ich mijałoby się z celem bo dookoła nich
        ręczniki. Poszliśmy coś zjeść a potem do agencji poszukać kwatery.
        Każda agencja proponowała nam tą samą, jedyną kwaterę, 1,5 kilometra
        przed Baśką za 70 euro. Nie chcieliśmy mieszkać tak daleko więc
        przeszliśmy się na spacer. Wiele domów ma powywieszane kartki "FREI"
        ale zawsze się okazywało, że nieaktualne. Ale miło się spacerowało.
        Weszliśmy też do hotelu i tam nam policzyli ok 120 euro (2 dorosłych
        i 2 małych dzieci) ale mieli tylko na jedną dobę - a myśmy chcieli
        na 3. Zaraz za hotelem, bardzo blisko plaży były też wolne pokoje za
        50 euro - ale kobieta się uparła, że może nam wynająć tylko na 5
        nocy a nie na 3. Warunki tam jednak były tak spartańskie, że nie
        chcieliśmy się tam przez 5 nocy kisić.
        Czas nas nie gonił, nie byliśmy zmęczeni więc pospacerowaliśmy
        jeszcze troszkę. Ok 19 na plaży się przeludniło więc posiedzieliśmy
        na plaży (duże otoczaki), dzieci zaliczyły kąpiel i spakowaliśmy się
        do auta, żeby pojechac do innego miasteczka i znaleźć kwaterę.

        Wjechaliśmy do Punatu. Ładne portowe miasteczko. Zatrzymaliśmy się
        przy hotelu ale też mieli tylko pokój na jedną dobę za 100 euro.
        Jakoś tak bestosko zrezygnowaliśmy bo wiedzieliśmy, że droga
        prowadzi do Starej Baśki i może tam uda nam się coś jeszcze znaleźć.
        Po drodze zjechaliśmy też w Punacie do kampingu. Wynajęcie przyczepy
        30 euro ale tak daleko, brudno i nieprzyjemnie, że nawet nie
        wysiadaliśmy z auta. W pewnym momencie zrobiło się ciemno. Droga
        wąska, same skały i przepaście i znak informujący, że za 2 km kończy
        się droga. Przejechaliśmy po ciemku przez starą Baśkę zatrzymując
        samochód w oststnim możliwym miejscu. Cicho, pusto, ze 2
        restauracyjki czynne ale bez jakiejś głośnej muzyki i tańców.
        Weszliśmy do restauracji "Nadia" i okazało się, że mają pokój za 85
        euro ze śniadaniem. Pensjonat jest pięknie położony. Ma swoją
        restaurację na tarasie skąd roziąga się bajeczny widok na Starą
        Baśkę, port i morze. Wejście do pokoju mieliśmy właśnie z tego
        tarasu więc położyliśmy maluchy spać i usiedliśmy w restauracji
        napić się winka i zjeść solonych rybek i regionalnego sera.

        Rano okazalo się, że okolica jest bardzo ładna, wydawałoby się, że
        mała (choć to złudzenie) ale jest tam kameralnie. Sa dwie większe
        plaże (przy czym słowo większe jest nie ma miejscu) i kilka
        przeuroczych, maciupeńkich miejscówek wśród skał do plażowania. Na
        plażach jest żwirek i duże kamienie. I tu znów jeden lezy na drugim -
        chociaż ludzi jest mniej niż w Baśce.
        Stara Baśka to miasteczko z niewelkim porcikiem i dobrze rozwiniętą
        bazą do nurkowania. Innych rozrywek się tam nie uświadczy. Świetnie
        nadaje się się na romatyczną podróż dla zakochanych, którzy rano
        będą mogli zejść stromym zboczem do malutkich zatoczek 2-3 mertowych
        oddzielonych skłami od widoku innych. Cały dzień jest cicho i
        spokojnie. Nie ma straganów jak w Baśce, ruchu, hałasu. Podobno jest
        jeden sklep (nie korzystaliśmy) bo mąż wybrał się do niego z dziećmi
        i z wózkiem i po godzinnym marszu pod górkę zrezygnował...
        Stołowaliśmy się w tam w 2 restauracjach. Jedzenie pyszne - z tym,
        że moje dzieci zajadają się krewetkami i kalmarami i nie musze się
        martwić o jakieś specjalne zupki kalafiorowe dla nich bo jak już nic
        nie ma to sie najedza nawet świeżą bułką z oliwą...

        Jednym słowem - Chorwacja (chociaż ja mogę mówić tylko o jednej
        małej Starej Baśce) jest piękna widokowo, urocza, smaczna ale nie
        luksusowa. Jest też zatłoczona w sezonie. No i moim zdaniem bardziej
        dla dorosłych niż dla dzieci. Ja byłam na plażach, które są
        powszechnie uznawane za przyjazne dzieciom - i faktycznie - z
        kamykami tez może być zabawa, nikt sobie krzywdy nie zrobił, dzieci
        siedziały przy brzegu i fajnie sie bawiły. Jednak spokojniejsza
        byłam we Włoszech - i nie chodzi mi tu o piasek tylko o płyciznę,
        która roziągała się na 50 metrów (więc jak mi dzieci do wody
        uciekały to miałam dużo czasu, żeby je połapać). W Baśce i Starej
        Baśce 2 metry od brzegu jest już dla 3 latka za głeboko do
        samodzielnej zabawy. Dodatkowo te porciki i porty, te skały i
        skałki, niezabezpieczone schody, beton... w końcu to teren
        górzysty... Chociaż chorwacka woda - bajka.

        Pozdrawiam.
        • abwehrstelle_breslau Re: Wróciłam z Krk 09.08.09, 13:48
          Kasia, bardzo mi się spodobał opis Waszych wakacji na Krk (też
          ciagnę rodzinę na dziko do Cro - wcześniej zawsze coś
          rezerwowaliśmy). Mam ogromną prośbę do Ciebie... wklej parę fotek z
          Baśki :))
          • vioriczek79 Re: Wróciłam z Krk 10.08.09, 09:44
            prawda?:)
            tez mi sie bardzo przyjemnie czytalo...mozesz zrobic Cejrowskiemu
            konkurencje i tez cos napisac:).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka