doublehania
24.08.09, 12:04
Witam, właśnie wróciłam z Czarnogóry. Jeździłam busami i z namiotem.
Byłam Bijelo Pojlu, Podgoricy, Barze, Ulcinju, Svetim Stefanie,
Budvie, Kotorze i Perascie.
Na początku jedynie udzielę dwóch drobnych "przestróg":
przewodnik "Czarnogóra. Fiord na Adriatyku" wydawnictwa Bezdroża
udziela wprawdzie bardzo dobrych informacji historycznych i
geograficznych o danych miejscach, ale w praktyce okazuje się, że
jest dość przedawniony, albo wręcz podaje informacje już
nieistniejące lub nie mające nic związanego z rzeczywistością.
Po drugie - zaznaczam, że mówię to z perspektywy studenta
ciułającego każdy grosik ;), ale niestety zauważyłam, że praktycznie
w KAŻDYM sklepiku nie będącym supermarketem próbowano nas świadomie
lub nie, oszukać - na drobne kwoty, 10, 20, albo 50 eurocentów.
Bardzo często widząc turystów, miejscowi podawali inne ceny
niż "oryginalne" zawyżając nawet 2-3 krotnie, albo oszukiwano na
wadze, nabijano produkt dwa razy itp. Może tylko ja miałam takiego
pecha, albo naprawdę wszystkie ekspedientki były tak bardzo
rozstrzepane... Ale gdyby nie czujność i dokładne sprawdzanie
wszystkich cen na metce i nabitej potem na kasę, można by stracić
kilkadziesiąt euro.
Pozdrawiam!