objazdy

02.05.07, 10:49
Chcę podzielić się pewnym spostrzeżeniem związanym z koniecznścią szukania
dróg alternatywnych wjazdu i wyjazdu z naszej miejscowości.
Jak większość zapewne wie, aktualnie popularny jest objazd przez ulicę
Jagielską. Jednak korzystając z niego ostatnio dość często zauważyłem wielu
KRETYNÓW (obojga płci) którzy tą wąską i krętą drogą jadą z zdecydowanie zbyt
dużą prędkością. Szczególnie niebezpieczne są zakręty które są "ścinane"
przez takich kierowców. W związku z tym istniejej niestety duże
prawdopodobieństwo spotkania takiego IDIOTY na swoim pasie ruchu. Proponuję
bardzo uważać w tych miejscach, nie ma tam miejsca aby zjechać na pobocze aby
uniknąć zderzenia, a każda kolizja na tym odcinku spowoduje iż dotarcie do
domu będzie trwało wiele godzin. (obym się mylił). W każdym razie nikomu nie
życzę spotkania z bezmózgowcem który wchodzi w te zakręty z prędkością
powyżej 60 km/h który trzyma kierownicę jedną ręką ponieważ w drugiej trzyma
telefon. Ja już takich spotkałem (nie jednego niestety) na szczeście udało mi
się wjechać w krzaki, lecz nie przy każdym z zakrętów taki manewr ma szanse
powodzenia.
    • kasztanowa15 Re: objazdy 02.05.07, 15:36
      przyłaczam sie do apelu!
      uważajmy!

      stłuczka to jedno - a komplikacje zwiazane z konsekwencjami - wiadome...

      ps.
      swoja droga dobrze ze ogrodowa i wilanowska wyremontowali

      czas na budowę ul. Kuropatwy!
      • salaria Re: objazdy 02.05.07, 16:45
        Wiadomość z dzisiejszej Gazety: za dwa tygodnie ma być skręt w lewo od strony
        Warszawy w ulicę Kuropatwy, dalej prowizoryczna droga na terenach dawnego Eko-
        Mysiadło do Geodetów.
    • owrank Re: objazdy 02.05.07, 15:48
      nie chcę być zdartą płytą, ale zakładając że jesteś sam/sama kierowcą, czy z
      ręką na sercu przestrzegasz WSZYSTKICH przepisów ??? 99% Józefosławia i
      Piaseczna jeździ Puławską o jakieś 50-100% za szybko (tam sa całe odcinki z
      ograniczeniem 50 km/h a większość 70 km/h) i to jakoś im nie przeszkadza.
      Natomiast na swoim podwórku chcieliby żeby każdy "kretyn" pyrkał przepisowo...

      także kto pierwszy bez winy niech kamieniem....
      • merula17 Re: objazdy 02.05.07, 17:45
        Ależ to nie jest żaden argument. Jak każdemu zdarza mi się być na bakier z
        kodeksem, ale jak ktoś wspomina o sytuacji ewidentnego zagrożenia i
        bezmyślności na drodze to takie kwitowanie jest bez sensu. Co innego drobna
        naruszenie prawa, a co innego zachowanie Władcy Szosy, co to cała droga jego, a
        chołota niech się kryje po krzakach. I na takie buractwo na drodze zgody nie
        dam. Zwłaszcza, że nie dysponuję wolnymi środkami na ewentualne naprawy po
        spotkaniu z takim delikwentem. A że się nie zatrzyma celem spisania
        oświadczenia to prawie oczywiste.
        • owrank Re: objazdy 07.05.07, 18:29
          właśnie, że nie jest bez sensu, bo jest pewna polska cecha taka trochę
          jak "krowa Kalego", że jak ktoś powoduje niebezpieczeństwo na naszym podwórku
          to traktujemy to z właściwą surowością, ale jak nam się to zdarza to oczekujemy
          pobłażliwości... sam nazywasz przekroczenie prędkości o 30-40 km "drobnym
          naruszeniem prawa" a w miejskich warunkach gdzie masz np. słupy oświetleniowe
          na chodnku ta różnica wystarcza aby wypadek był śmiertelny.

          To, że wielu kierowców dostaje małpiego rozumu za kółkiem to fakt, natomiast to
          nie są kosmici tylko nasi sąsiedzi, znajomi, przyjaciele, współpracownicy,
          rodzina itp. itd.
      • mahony2109 Re: objazdy 02.05.07, 20:26
        Kolejny raz wyjkazujesz się brakiem zdrowego rozsądku. Są przepisy i przepisy.
        Jechanie za szybko prostą Puławską to jedno, jechanie za szybko na zakrętach i
        siłą rzeczy ścinanie ich to drugie. Nie wiem czy jeździsz kuropatwy, ale pewnie
        czasem bywasz w górach czy na kaszubach. tam masz pełno wąskich dróg, na
        których szybkość się kończy szybkim dojazdem, a ścinanie zakrętów lub pędzenie
        przez nie krzyżem przy drodze... trzeba zauważać takie "subtelne" różnice.

        Pzdr.
        • owrank Re: objazdy 07.05.07, 18:38
          > Kolejny raz wyjkazujesz się brakiem zdrowego rozsądku
          a Ty siłą argumentacji :):):) w następnym poście napisz, że za głośno mówię :)
          taki sam dobry argument

          Nie ma przepisów i przepisów bo jak Kalemu ukraść krowa to taka sama sytuacja
          jak Kali ukraść krowa :)

          Jedynym rozwiązaniem wydaje się byc poproszenie piaseczyńskiej Policji o
          ustawienie patrolu drogówki i niech wyłapią kilku takich delikwentów to jak się
          rozejdzie fama po okolicy będą ostrożniej jeźdzli. Wiem, że to możliwe bo
          ostatnio u nas w NI jeździ patrol po Krasickiego i również pojawia się patrol
          pieszy... To chyba jedyne rozwiązanie póki co. Powinniście tez sprawdzić czy to
          droga gminna czy powiatowa bo na gminnej można zrobić progi zwalniające (które
          niestety ukarzą również "normlanych" kierowców)...
          • mahony2109 Re: objazdy 07.05.07, 22:33
            > Nie ma przepisów i przepisów bo jak Kalemu ukraść krowa to taka sama sytuacja
            > jak Kali ukraść krowa :)

            Otóż właśnie przykład jest zupełnie nie adekwatny do sytuacji, ponieważ są to
            dwie różne przewiny. Za każdym razem jest to łamanie przepisów, zgoda. Ale
            statystyczna szansa zrobienia komuś krzywdy gdy się jedzie np: 110 Puławską
            jest bardzo niewielka. Gdy się ścina zakręt na Jagielskiej znacznie większa.
            Nie można równać wszystkich przepisów i przwinień. Bo od tego krok do równania
            wszystkich przestępstw, czyli co, wsadzamy do paki za morderstwo i kradzież
            batonika na tyle samo :D?

            > Jedynym rozwiązaniem wydaje się byc poproszenie piaseczyńskiej Policji

            Niestety. Jagielska to Warszawa-Ursynów. A Warszawa (i dzielnica Ursynów)
            traktują zielony Ursynów jak tragicznie, a kierowców Piaseczyńskich jeszcze
            gorzej, więc nikt palcem nie kiwnie.

            Pzdr.
            • owrank Re: objazdy 09.05.07, 10:12
              cóż za semantyczna dyskusja :)

              właśnie, że przewiny sa takie same tylko ewentualne konsekwencje różne i to
              jest właśnie jeden z polskich problemów, że kiedy np. złomiarze ukradną szynę
              na nie działającym torze to sąd nie daje ŻADNEJ kary a potem wszyscy się dziwią
              że ci sami złomiarze kradną inną szynę i potem dochodzi do wypadku kolejowego.

              Na pewno słyszałeś o Nowym Jorku i ich programi ZERO TOLERANCJI. I to jest
              jedyna droga do porządku i ładu a nie wybiórcze przestrzeganie zasad i reguł.

              A przykład z batonikiem to juz mowa o karze, a nie wykroczeniu.
              Pozdrawiam
              • mahony2109 Re: objazdy 09.05.07, 12:03
                Owszem, zgadzam się z Tobą, że przydałoby się w Polsce zero tolerancji, bo
                pewne zjawiska (np: wandalizm i inne przestępstwa "o znikomej szkodliwości
                społecznej czynu") wymykają się spod kontroli w dużych miastach Polski, jednak
                mimo wszystko uważam, że nawet jeśli ludzie jeżdżą za szybko Puławską to mają
                prawo wyzwać od idiotów, tych co stwarzają dużo większe zagrożenie ścinając
                zakręty na Jagielskiej, tak jak złodziej, mimo że łamie prawo, może nazwać
                idiotą mordercę.

                Pzdr.
      • chrisu_gd Re: objazdy 03.05.07, 14:25
        nie ośmieszaj się...
        • owrank Re: objazdy 07.05.07, 18:38
          nie masz nic mądrego do napisania to nie strzęp klawiatury.
    • sowa70 Re: objazdy 02.05.07, 16:05
      Popieram. Jagielską rzeczywiście jeździ się z duszą na ramieniu.
      Paradoxalnie może to być łatwiejsze nocą, bo przynajmniej można zobaczyć
      światła samochodu zanim wyłoni on się zza zakrętu.
    • e.chianti Re: objazdy 02.05.07, 22:03
      A ja popieram. Jagielską jeżdżę bardzo rzadko bo nie lubię. A nie lubię bo jak
      dotąd mam 1:1 że na zakręcie wyskuje mi ktoś ścinający. I tylko dlatego, że
      akurat tutaj jeżdzę wolno uniknęłam stłuczki. Co nie znaczy że np. na
      Puławskiej nie łamię przepisów i jadę 50km/h. Ale jak każdy średnio myślący
      człowiek łąmię je tam gdzie nie stwarzam zagrożenia.
    • look1976 Re: objazdy 07.05.07, 18:52
      Co do patrolów policji, to kilka dni temu widziałem jak jechali właśnie
      Jagielską. Powoli - czyli raczej byli na patrolu a nie wypadzie na obiad ;-)

      Co do oszołomów drogowych - mieszkaniec w srebrnej toyocie avensis kombi WD
      23... ma chyba mrówki w dupie, bo nie może wytrzymać, że jadę 50km/h i musi mnie
      wyprzedzić oczywiście na Jagielskiej.
    • mahony2109 najgorsze zagrożenie objazdów - "burakowozy" 07.05.07, 22:38
      Już dawno bogatsze części Warszawy dotknęła prawdziwa plaga. Jeepy, Suvy,
      pseudo-terenowce. W mniejszych modne blondynki, w większych biznesmeni z
      telefonami przy uszach. Takie wozy (no, a raczej ich kierowcy) odznaczają się
      chamską i bezczelną jazdą (lub brakiem umiejętności). Oczywiście, nie dotyczy
      to wszystkich, ale procent jeżdżących bezczelnie jest znacznie większy. A że
      samochody takie są duże stwarzają często wielkie zagrożenie. Ostatnio miałem
      dobrych parę niebezpiecznych przygód z takimi wozami (ścięcie zakrętu na
      Jagielskiej, wymuszenie na Puławskiej, pędzenie 150 po wąskiej drodze na
      Pomorzu - oczywiście numery warszawskie). Radzę więc takie wozy traktować
      ostrożnie.

      Pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja