Dodaj do ulubionych

[prasa] Najpierw drogi, potem transport

24.02.08, 00:18
www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=1738
Kurier Południowy 2008-02-22

Najpierw drogi, potem transport
Anna Żuber

Piaseczno, wraz z wieloma innymi podwarszawskimi gminami, przymierza się do
założenia Związku Komunikacyjnego Aglomeracji Warszawskiej. - Jednym z naszych
priorytetów na najbliższe lata jest rozwój transportu publicznego - mówi
Daniel Putkiewicz, pełnomocnik burmistrza ds. rozwoju gminy. Niestety
mieszkańcy odczują poprawę w komunikacji dopiero za kilka lat, bo bez
odpowiednich dróg więcej autobusów przez gminę nie pojedzie.

W 2007 r na transport publiczny piaseczyński urząd wydał 33 tys. zł, a w roku
2004 jeszcze mniej, bo nieco ponad 20 tys. złotych. Jak na tak bogatą i szybko
rozwijającą się gminę to zawstydzająco mało.
- Warszawa na transport przeznacza rocznie ok. 10 proc. ze swojego budżetu, a
my nie osiągamy nawet 0,5 procenta. To bardzo mało. Na razie nie możemy
wydawać na ten cel więcej, ale w kolejnych latach będzie to koniecznością -
przyznaje Daniel Putkiewicz, pełnomocnik burmistrza ds. rozwoju gminy. -
Jesteśmy elementem aglomeracji warszawskiej i musimy się przygotować na
większe wydatki, bo wszyscy do stolicy samochodami nie dojedziemy. Siłą rzeczy
musimy też współpracować z Warszawą.

Bilet na wszystko

Na początku lutego radni przyjęli uchwałę, w której wyrazili zgodę na
rozpoczęcie prac nad powołaniem Związku Komunikacyjnego Aglomeracji
Warszawskiej, który miałby powstać za mniej więcej rok. Zadaniem Związku
byłoby rozwijanie i modernizowanie systemu transportu zbiorowego. Planuje się,
że w jego skład wejdzie samorząd wojewódzki, Warszawa oraz podwarszawskie
gminy. Pomysł zaakceptował nawet Zarząd Transportu Miejskiego, z którym
wcześniej trudno było się samorządom porozumieć. W najbliższym czasie mają
zostać określone warunki funkcjonowania i sposoby finansowania związku. Mają
także zostać rozpoznane oczekiwania mieszkańców.
Jednym z założeń ZKAW ma być stworzenie biletu aglomeracyjnego. Gminom da to
także klarowność w wydatkowaniu ich pieniędzy.
-Przyjęcie przez radę uchwały dotyczącej ZKAW to istotny moment - uważa
Putkiewicz. - To także dowód na to, że zarówno wszyscy radni, jak i burmistrz
mówią jednym głosem w sprawie planów na tą kadencję. Wydatki na transport
publiczny w najbliższych latach będą jednymi z kluczowych. Wcześniej
skoncentrowano się na infrastrukturze takiej jak kanalizacja, wodociągi i
drogi, bo dopiero uporządkowanie tych kwestii pozwoli na rozwój systemu
transportu publicznego.

Damy więcej

ZTM, który obsługuje nie tylko najbardziej oblegane linie 709 i 727, ale także
te mniej popularne (707,724, 728) niejednokrotnie zwracał się do gminy, by
zwiększyła nakłady na ich eksploatację.
Co na to gmina? Także i w tej sprawie zaskakuje niespotykana dotąd zgodność,
bo urząd planuje znacznie zwiększyć środki na transport publiczny. Samorząd
chce dopłacać nawet do linii, do których wcześniej nie dorzucał złotówki, bo
były rentowne (709,727).
Za ten rok w przypadku linii 727 urząd chce pokryć 15 proc. kosztów, a w
przypadku pozostałych autobusów utrzymać dofinansowanie na dotychczasowym
poziomie (po 25 procent na 707, 710, 724,728). W roku 2009 planowane jest
zwiększenie dofinansowania linii 727 do 25 proc. oraz 709 do poziomu 15
procent. I tak systematycznie dopłaty mają wzrastać, by w 2012 roku
dofinansowanie do wszystkich linii osiągnęło 40 proc.
Z taką ofertą burmistrz wystąpił w połowie lutego do dyrekcji ZTM-u w
Warszawie. Postawił też dwa warunki - ZTM musi zwiększyć częstotliwość
kursowania uzgodnionych linii, a także poprawić jakość oferowanych usług. ZTM
na razie nie zajął stanowiska w tej sprawie.

Wnioskują, apelują

Przy rozwijaniu transportu oczekiwania mieszkańców są ogromne. Niezadowoleni z
komunikacji z Warszawą zasypują urząd petycjami i wnioskami. - Mieszkańcy z
różnych części gminy proszą o zwiększenie liczby autobusów lub o uruchomienie
nowych linii, najlepiej ZTM-u - mówi Daniel Putkiewicz. - Wpłynął nawet apel o
uruchomienie szybkiej kolei miejskiej na trasie Czachówek-Warszawa Wschodnia,
podpisany przez ponad 1000 osób z gminy Piaseczno i Lesznowoli.
Co dziś robi urząd w zakresie lokalnej komunikacji, oprócz przygotowań do
stworzenia systemu transportu publicznego? Skupia się na „gaszeniu pożarów”,
czyli reagowaniu na palące problemy takie, jak np. dojazd do szkoły w
Józefosławiu. Póki nie będzie infrastruktury i dobrych rozwiązań
organizacyjnych, nie da się uruchomić nowych linii, o czym przekonali się
urzędnicy podczas testowej jazdy ikarusem do Złotokłosu.

Lepiej za kilka lat

Urząd pokłada także nadzieje w kolei. - Musi jeździć częściej, szybciej i
oferować wyższy standard - stwierdza pełnomocnik burmistrza ds. rozwoju gminy.
- Niestety jak wiemy, na razie nie ma miejsca na torach przez remont, nie ma
też wystarczającego taboru. Światełkiem w tunelu jest natomiast pismo od PKP,
w sprawie gruntów w okolicy dworca i budynku.
Jak poinformowała Halina Laskowska z PKP S.A. trwa regulacja stanu prawnego
nieruchomości stanowiących stację kolejową i w przypadku zainteresowania gminy
przejęciem gruntów, spółka proponuje spisanie porozumienia.
Reakcja urzędu w tej sprawie była natychmiastowa, bo już od jakiegoś czasu
gmina starała się o te grunty. - PKP nie reagowały na nasze pytania, dlatego
też jesteśmy pozytywnie zaskoczeni tym pismem - mówi Putkiewicz.
W ekspresowej odpowiedzi do PKP burmistrz zaaprobował propozycję, choćby
dlatego, że jeszcze w 2006 roku w Lokalnym Planie Rewitalizacji uwzględnił
rewitalizację budynku dworca. Ma także plany wobec terenów wokół - chce tam
stworzyć nowoczesny węzeł przesiadkowy wraz z parkingami.
Zmotoryzowani i skazani na transport publiczny muszą uzbroić się w
cierpliwość, bo plany lokalnych władz są ambitne, ale nie da się ich
zrealizować w miesiąc czy rok. - Myślę, że istotną poprawę mieszkańcy odczują
za kilka lat
- stwierdza Putkiewicz.
Obserwuj wątek
    • mic2100 Re: [prasa] Najpierw drogi, potem transport 03.03.08, 10:35
      Wobec informacji o likwidacji połączenia Piaseczyński Express z Bobrowca i
      Piaseczna do Wawy, wyciągnę trochę wyżej ten wątek, mimo że chyba mało kto
      poświęcił na niego czas.

      Podkreślę jeden fragment tego artykułu:
      "W 2007 r na transport publiczny piaseczyński urząd wydał 33 tys. zł, a w roku
      2004 jeszcze mniej, bo nieco ponad 20 tys. złotych. Jak na tak bogatą i szybko
      rozwijającą się gminę to zawstydzająco mało.
      - Warszawa na transport przeznacza rocznie ok. 10 proc. ze swojego budżetu, a
      my nie osiągamy nawet 0,5 procenta. "

      Fakty mówią za siebie. To jest właśnie to co dzieje się w tym mieście i gminie.
      Jest kasa na finansowanie inwestycji, które powinny należeć do budżetu
      centralnego (wielkie gmaszysko sądów), a finansowanie transportu publicznego
      jest na śladowym poziomie. A nie trzeba być wielkim mózgiem, żeby wiedzieć, że
      sukces Piaseczno zawdzięcza i zawdzięczać będzie nie sprawnemu sądownictwu, a
      bliskości Warszawy i komunikacji z nią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka