Dodaj do ulubionych

Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Marmari

IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 29.07.04, 11:52

Witam,

wybieram się 25.09 na Kos z biurem Itaka (Hotel Apollonia, miejscowość
Marmari).

Będę wdzięczny za informacje i komentarze na temat:
- hotelu (standard, czystość, jak daleko od plaży)
- miejscowości (wielkość, charakter, itp)
- pogody we wrześniu/październiku

Z góry dziękuję za pomoc
t.



Obserwuj wątek
    • greeks Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma 29.07.04, 12:04
      Juz co nieco pisalismy o tym...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=13982287&a=13982287
      Pzdr
      • Gość: t Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 29.07.04, 12:07
        greeks: dzięki za podpowiedź, znam już ten i inne wątki z twoimi cennymi
        uwagami ;)))

        Ale może ktoś jeszcze???
        • gale Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma 29.07.04, 12:54
          Hm, nie chce byc niegrzeczny ale czemu zatem ma sluzyc TEN watek?
          • Gość: t Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 29.07.04, 13:50

            Cóż, jedyną osobą, która wypowiadała się na ten temat był do tej pory Greeks
            (przynajmniej innych opinii na temat tego hotelu nie znalazłem),
            który w dodatku był tam w zeszłym roku.

            Być może ktoś, kto był już w tym roku, z biurem Itaka, będzie miał jakieś
            dodatkowe informacje/uwagi.
            Zawsze lepiej usłyszeć kilka opinii z różnych źródeł, co oczywiście nie znaczy,
            że powątpiewam w przydatność i wiarygodność informacji w wątkach Greeksa.

            Pzdr.
            T.
            • gale Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma 29.07.04, 15:31
              Cos w tym jest... :)

              Milego,
              • Gość: grecja Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.tele2.pl 30.07.04, 16:10
                ja tez czekam na to info! ktos pisal ze wybiera sie 16 lipca i po powrocie
                wsztsko opisze wiec miejmy nadzieje ze to byl wyjazd 2 tygodniowy i własnei
                niedługo ta osoba wróci to nam wszystko opisze :-)
                • Gość: t Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 30.07.04, 16:46
                  a kiedy się wybierasz? ja 25.09, na 2 tygodnie.
    • Gość: elmi 2.10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 19:41
      a ja 2.10 na tydzień.I jakież było moje zdziwienie przy rezerwacji,bo w
      katalogu jest od 3.10 :))) a tak to wylot jest 2.10 o 5:50 chyba.A jak u was?
      zmieniły się godziny/daty wylotów?
      • Gość: t Re: 2.10 IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 02.08.04, 09:34

        u mnie tez się zmienil termin - wylot o dzien wczesniej (25.09, a nie 26.09),
        też o 5.50 rano.

        t.
        • Gość: elmi Re: 2.10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 12:34
          no to pewnie loty mamy takie same,a dziś się właśnie dowiedziałam że odprawa
          jest 2 godz wcześniej..super po prostu. Potem leci sobie samolocik na Peloponez
          (tam ląduje o 9:30) i o 11:20 jesteśmy na Kos.No to pewnie na tym peloponez to
          posiedzimy z godzinę,co?
          • Gość: t Re: 2.10 IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 02.08.04, 12:57

            co to znaczy "odprawa dwie godziny wcześniej?". Generalnie na lotnisku powinno
            się być dwie godziny przed odlotem, żeby zdążyc z odprawą itd., ale zasadniczo
            to bardzo duży zapas - ja napewno nie będę "warował" na lotnisku od 3.50 rano...
            O międzylądowaniu też mnie poinformowali, trudno, trzeba będzie poczekać.
            Najważniejsze, że już w południe będziemy na miejscu ;)))

            T.
            • Gość: elmi Re: 2.10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:24
              wiesz co? to napisz jak wrócisz jakąś relację z podróży...a nie wiesz
              przypadkiem ile na Peloponez sie siedzi?
              • Gość: elmi jeszcze o pogodzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:32
                w tamtym roku znajomi mieszkający na Kos pluskali się w morzu w połowie
                listopada i jeszcze mieli lato,tylko ludzi nie ma w tym czasie,Kos pustoszeje
                jest bardzo bardzo spokojnie....
              • Gość: t Re: 2.10 IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 02.08.04, 14:49

                jasne ze napisze, tylko ze o ile Cie dobrze zrozumialem,
                nie bedziesz miala okazji jej przeczytac przed swoim wyjazdem - wylatujesz
                tydzien po mnie, a ja jade na 2 tyg., wiec pewnie sie spotkamy na Kos.

                Jesli chodzi o postoj na Peloponezie, to nie wiem, pewnie tylko laduje, ludzie
                wysiadaja / wsiadaja i leci dalej...

                to twoje info o pogodzie pocieszające bardzo, a jeśli chodzi o pustki, to mnie
                nie przeszkadzają, ważne tylko, żeby jakieś tawerny i bary były otwarte..


                t
                • Gość: elmi Re: 2.10 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 18:49
                  no tak,ależ "poświeciłam" swoją inteligencją-koń by się uśmiał....masz
                  rację,pewnie spotkamy się na Kos,a nawet jeśli jechałbyś na 1 tydz. a nie 2 to
                  też bym nie przeczytała bo przecież byśmy się minęli....oj,co blondi to blondi
                  jednak...
                  pozdrawiam :)

                  p.s dzisiaj pogadam ze znajomymi z tej Kos i zdam relację dokładniej jak tam
                  jest we wrześniu/październiku :)))
                  • Gość: t Re: 2.10 IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 02.08.04, 18:57

                    super, czekam na info...

                    pzdr.
                    t.
              • Gość: Była urlopowiczka Re: 2.10 IP: 80.55.135.* 02.08.04, 20:14
                Hej
                Dwa tygodnie temu wróciłam z Kos i miądzylądowanie na Peloponezie trwało tylko
                ok. pół godzinki. Wspaniałego wypoczynku życzę. Pozdrawiam.
                • Gość: t Re: 2.10 IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 03.08.04, 10:09

                  Dzięki za informacje.
                  Rozumiem, że twój urlop był udany? Z jakim biurem byłaś?
                  Czy możesz napisać coś więcej - wrażenia z wyspy, co warto zobaczyć, gdzie
                  pojechać, jakie ceny?

                  Dzięki,
                  t.
                  • bebiak Re: Wylot na Kos z Itaką 03.08.04, 10:18
                    Cześć:
                    - 24. lipca odprowadzałam syna na lotnisko: zbiórka 3.30, odlot 5.50. Nie było
                    potrzeby być aż tak wcześnie (przedstawiciel Itaki szybciutko uporał się z
                    wydaniem biletów). W Kalamacie przerwa w locie 45 minut (stewardessy z Czech).
                    Na Kos punktualnie;
                    - 31. lipca odprowadzałam na ten sam lot z tego samego biura mamę: zbiórka
                    3.50, odlot 5.50 (mama nie zna angielskiego stąd pouczona przez syna co do
                    stewardess pozostała w samolocie w Kalamacie). Na Kos również punktualnie i bez
                    żadnych zawirowań.
                    Co zobaczyć na Kos?
                    Hm, może jeśli masz ochotę zajrzyj na moją stronkę www.betaki.friko.pl.
                    Znajdź tam kratkę z podróżą na Kos (lipiec 2003) - może coś znajdziesz dla
                    siebie?
                    Wielkich wrażeń.
                    B.
                    • Gość: t Re: Wylot na Kos z Itaką IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 03.08.04, 12:07

                      Dzięki Bebiak za info o podróży.

                      Twoją stronkę mam już w ulubionych ;))))

                      t.
                      • Gość: elmi Re: Wylot na Kos z Itaką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 17:10
                        no witam!
                        rozmawiałam na temat pogody w październiku :))) no i tak: znajomy mi mówił że
                        jest na ogół dwadzieściaparę stopni,czasem nawet jeszcze 30....dla nich to już
                        nie upały,już chłodniej ale ja wywniskowałam że jak dla nas "zmarzluchów z
                        północy" to jest istne lato...i tak jak mówiłam-w morzu pluskają się do
                        początku/połowy listopada :))
                        A ja mam takie pytanie do kogoś kto już był w tam hotelu....czy te pokoje
                        naprawdę wyglądają tak jak na zdjęciu? Nie pytam dlatego że mam zamiar cały
                        tydzień spędzić w hotelu (właściwie to wcale mnie nie będzie....) ale po prostu
                        z ciekawości.......pozdrawiam wszystkich :)))))))))))))))))))
                        • Gość: grecja Re: Wylot na Kos z Itaką IP: *.tele2.pl 04.08.04, 12:08
                          a ja mam pytani o plaze, ile idzie sie z hotelu na plaze i jaka ona jest????
                          • Gość: monia Re: Wylot na Kos z Itaką IP: *.tele2.pl 05.08.04, 11:58
                            CZY KTOŚ WRÓCIŁ OSTATNIO Z TEGO HOTELU.....????
    • Gość: diabe Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: 157.25.126.* 06.09.04, 17:24
      Witam serdecznie,
      właśnie stamtąd wróciłam, także z przyjemnościa podzielę się z Tobą swoimi
      doświadczeniami.
      Ogólnie rzecz biorąc urlop był bardzo udany, jednak sam hotel a zwłaszcza
      miejscowość Marmari - niekoniecznie....
      Hotel - powiedzmy, że w miarę (codziennie sprzątają), są jednak problemy z
      ciepłą wodą (u nas w okolicy godziny 7.30 była już lodowata). Nie wiem czy masz
      kupione same śniadania czy obiadokolacje, ale im żadziej będziesz odwiedzać
      hotelową "restaurację" tym lepiej dla Ciebie. My mieliśmy tylko śniadania, na
      które przez bite dwa tygodnie bylo to samo: płatki kukurydzine, paskudny żółty
      ser oraz jakaś najtańsza mielonka....

      A teraz kilka słów o Marmari. Nie wiem czego oczekujesz i być może to co dla
      mnie jest wadą dla Ciebie będzie zaletą. Generalnie nazywanie Marmari
      miejscowością jest grubą przesadą. To kilkaset metrów deptaka z tawernami oraz
      hotele stojące z reguły w szczerym polu, w otoczeniu pastwisk krów. Jeśli
      interesuje Cię życie nocne, to musisz jechac do Kos, bo w Marmari niemieccy
      emeryci w okolicy godziny 22 na trzy cztery idą spać. My bylismy w szczycie
      sezonu i nie było tłumów ani na plaży, ani w knajpach. W tych ostatnich raczej
      pustki.
      Jeśli po tym opisie się jeszcze nie załamałeś to opowiem o zaletach:
      - w Marmari jest ładna piaszczysta plaża – lepsza niż w Kos– 2 łóżka + parasol
      kosztują 5 euro,
      - jest taniej niż w Kos, czy Kardamenie, a to nie jest bez znaczenia, bo po
      wejściu euro do Grecji jest potwornie drogo

      Mogę polecić Ci również knajpkę ze świetnym i tanim (jak na tamte warunki)
      jedzeniem. Wygląda może niezbyt atrakcyjnie, ale zapewniam, że po pierwszym
      razie będziesz już stałym klientem. Knajpka nazywa się Smily, jest prawie na
      samym końcu deptaka Marmari, naprzeciwko hotelu Stella Mare, czy Stella Mari

      Jeśli chodzi o zwiedzanie wyspy, to jeśli weźmiesz samochód możesz objechać ją
      całą jeden dzień. Ja polecam bardzo rejsy na inne wyspy, a szczególnie
      Nissyros – prawdziwa rewelacja!! I teraz bardzo ważna informacja – wszystkie
      wycieczki jest dużo lepiej i często taniej kupować z lokalnych biur podróży niż
      bezpośrednio na statkach. Ceny z reguły są takie same, ale biuro zabiera Cię z
      hotelu i przywozi z powrotem, więc nie musisz się przejmować kursującym jak mu
      się podoba autobusem. W Marmari są dwa biura Tigaki Express oraz Tigati Tours –
      mają takie same ceny, w obu gadają po angielsku.

      Mogę również polecić wypożyczalnię skuterów i samochodów – sąsiaduje z biurem
      Tigaki Express. Kilka razy już byłam w Grecji, a tu pierwszy raz zdarzyło mi
      się, żeby facet sprawdzał motorek zanim go wyda.

      I na koniec kilka słów o cenach:
      - taksi na trasie Kos – Marmari około 15 euro
      - autobus w jedną stronę – 1,3 euro
      - sałatka grecka 3-5 euro
      - piwo – w sklepie około 1,7, w knajpie 2-3,5
      - cola – sklep 0,5 euro, w knajpie 2

      Napisz jeśli będziesz mieć jeszcze jakieś pytania – chętnie odpowiem. Trzymaj
      się ciepło,

      Diabe :)
      • Gość: t Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 06.09.04, 18:55

        Witaj,
        wielkie dzięki za informacje - bardzo się przydzadzą. Jeśli chodzi o hotel, to
        nie mam wielkich wymagań, zresztą wiem już czego się spodziewać po greckim
        hotelu. Ważne są dla mnie 4 rzeczy:
        1. żeby był blisko plazy (tzn. w zasięgu spaceru 10 - 15 minut)
        2. żeby był w miarę czysty (bez jakiegoś robactwa itd).
        3. żeby miał zdatny do użytku basen (miło czasem popływać w słodkiej wodzie)
        4. żeby była sympatyczna obsługa.
        Daj proszę znać, czy spełnia te warunki.

        Poza tym mam jeszcze kilka pytań:
        1. planuję wynająć na cały wyjazd rowery, i dojeżdzać sobie nimi do Kos i
        jeździć po wyspie - ma to sens? czy wiesz może ile to kosztuje?

        2. Czy w Marmari lub w pobliżu są jakieś szkoły windsurfingu - zastanawiam się,
        czy nie skorzystać?

        3. czy w pokojach są sprawne lodówki? (w katalogu są)

        4. czy te pastwiska są jakoś uciązliwe? (odgłosy / zapaszek)

        5. opis Marmari trochę mnie załamuje - czy jest szansa, że w październiku
        jeszcze cokolwiek będzie czynne??? Ale co tam, Kos w końcu nie jest daleko, a
        może w pobliżu są inne miejscowości z lepszą infrastrukturą? Czy w Marmari są
        jakieś sklepy?

        6. jakie towarzystwo w hotelu? Tylko rodacy czy inne narodowości też?

        7. 7.30 była lodowata woda - 7.30 rano czy wieczorem??? Czy interwencja w
        recepcji coś da? Jestem jednak przyzwyczajony do prysznica rano i wieczorem...

        8. jak morze? warto sobie ponurkować z fajką? jakie dno - czy trzeba uważać na
        kamyry, jeżowce itp?

        9. Jakie są mniej więcej ceny tych wycieczek na inne wyspy?

        10. rozumiem że byłaś z Itaką? jesli tak, to czy ze strony biura (rezydent,
        transfery, przelot itd.) wszystko w porządku?

        Sorry, że tak męczę, ale jesteś jedną z nielicznych osób, które w tym roku były
        w tym hotelu.
        Z góry dzięki za pomoc.

        Pzdr.
        T.
        • Gość: diabe Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: 157.25.126.* 07.09.04, 09:35
          Witam :)

          Hotel jest właśnie około 10-15 min spaceru od plaży, która jest bardzo ładna,
          piaszczysta. W morzu przeźroczysta woda i żadnych paskudztw w stylu jeżowców.
          Plaża jest zdecydowaną zaletą Marmari – w Kos i Tigaki są gorsze.
          Hotel jest dość czysty – sprzątają codziennie, w pokojach są sprawne lodówki.
          Basen też jest ok. Obsługa też bez większych zastrzeżeń.

          Jeśli chodzi o rowery, to możesz je wypożyczyć w zasadzie w każdej
          wypożyczalni. Najprostszy rower kosztuje około 3 euro na jeden dzień. Jeśli
          bierzesz od razu np. na tydzień, cena będzie niższa. Do Kos jest jednak spory
          kawałek (około 17 km), niezbyt dobrze oświetlonej drogi, więc wydaje mi się, że
          może to być szczególnie w nocy dość niebezpieczne.

          Co do windserfingu, to nie byłam zupełnie zainteresowana szkołą, więc nie
          wiem.

          Pastwiska nie są uciążliwe. Poza pianiem kogutów z rana nie zarejestrowałam
          żadnych innych odgłosów. Po prostu okolica nie jest zbyt piękna – taka zabita
          dechami dziura.

          W październiku w Marmari na pewno będą działać jeszcze sklepy i knajpy – Grecy
          są na strasznie zdesperowani, więc na pewno będą pracować do ostatniego
          turysty. Z tymże o imprezowaniu możesz zapomnieć – trzeba jechać do Kos, a
          najlepiej do Kardameny gdzie przyjeżdżają głównie Angole. Z Kardameną nie ma
          jednak bezpośredniego połączenia – trzeba jechać do Kos, a potem dopiero do
          Kardameny, albo taksi (około 17 euro).

          W Marmari są tzw tourist shopy, gdzie można kupić mydło i powidło, ale polecam
          Ci supermarket Konstantinos (jest przy „promenadzie”) – ceny czasami nawet o
          połowę niższe niż gdzie indziej.


          W hotelu było trochę Polaków (wszyscy z Itaki), Czesi oraz Niemcy.

          Hotel składa się z takich małych domków. W każdym domku jest po kilka pokoi
          hotelowych. Problem z wodą polega na tym, że na domek przypada jedna terma,
          która ewidentnie jest za mała na wszystkie pokoje. Ciepłej wody nie było już o
          7.30 rano. No ale może Twoi sąsiedzi będą nieco dłużej spać niż moi ;)

          Ceny wycieczek od około 23 euro (statkiem) do 30 w przypadku wodolotu.

          Byłam z Itaką. Rezydentka nazywała się Katarzyna Tracz – bardzo miła. Do samego
          biura, transferów itp. zero zastrzeżeń.

          Jeśli będziesz mieć jeszcze jakieś pytania – pisz, chętnie odpowiem :)

          Pozdr.
          Diabe
          • Gość: t Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.u.mcnet.pl 07.09.04, 10:33
            dzięki za pomoc,

            jakby coś mi jeszcze przyszło do głowy, to się odezwę.

            Pzdr.
            T.
          • Gość: grecja Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.tele2.pl 07.09.04, 13:18
            pozdrowienia dla Diabe, no to chyba byliśmy tam w tym samym czasie :-) bo ja
            też właśnie w sobotę wróciłam. Po za tym podpisuję się pod słowami Diabe i
            zazdroszcze wyprawy na Nissyros... my niestety nie dotarliśmy...
            • Gość: diabe Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: 157.25.126.* 07.09.04, 13:26
              no proszę co za zbieg okoliczności :)
              też mieszkałaś w Appoloni??
        • Gość: mm Re: Kos z Itaką pod koniec września (Apollonia/Ma IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:42
          ja co prawda nie byłam w Apolonii ale niedaleko więc o samym Marmari i
          okolicach chętnie ci poopowiadam.

          1. rowery - o ile nie jesteście na prawdę dobrymi rowerzystami zaprawionymi w
          boju to odradzam. My oboje sporo jeździmy więc wydawało się oczywistym
          wynajęcie rowerów. Po chyba 3 dniach okazało się ze to nie był taki dobry
          pomysł. Po pierwsze jeździliśmy na plaże w Mastichari - tam była ładniejsza
          plaża i szkoła surfingu gdzie kupiliśmy tygodniowy kurs (który przeciągnął się
          na 10 dni) a dojad to 12km w jedną stronę. normalnie pikuś, ale jak trzeba było
          pedałować "do domu" po całym dniu walki z deską, po lunchu i grzaniu się na
          słonku to sił brakowało. do tego mało przyjemna sprawa - jest gorąco a ty nie
          masz możliwości tak dokładnie się umyć po plaży, piasku i soli przed wejściem
          na rower. mimo zmieniania kostiumu na kolarki, po uprzednim prysznicu i jakby
          się wydawało dobrym suszeniu ręcznikami nie uniknęłam otarć w różnych mało
          miłych miejscach... 4 dnia wracałam z Mastichari na stojąco (12km to żadna
          frajda) prosto do wypożyczalni, gdzie oddaliśmy rowery i wzięliśmy skuter...

          co do zwiedzania wyspy rowerem - znów to samo, zalezy jaką macie kondychę. Ale
          do samego Kos Town jechaliśmy ok 20min skuterem, nie pamietam jaka to była
          odległość ale do przezycia na rowerze. Natomiast to co ciekawe na wyspie -
          czyli góry (Pili -piękna stamtąd panorama całej wyspy - szczególnie zachód
          słońca oraz typowo grecka Zia - jesliinteresują was "greckie wiejskie klimaty")
          oraz po drugiej stronie wyspy piękne plaże wraz ze słynną bubble beach (tuż
          obok paradise beach), gdzie z dna wydobywają się bąbelki i jak jest
          bardzo "bąbelkowy dzień" masz wrażenie że pływasz w szampanie :-) to niestety
          tam rowerem raczej cięzko dojechać. Daleko a poza tym to niestety najszybsza
          droga powrotna a i najbardziej malownicza prowadzi w poprzek przez góry... nie
          wyobrażam sobie pedałowania w górę takiej trasy "na koniec dnia" jeśli ma się
          w nogach już dobre 50-60km... A warto też wjechać na szczyt wioski Kefalos -
          ona sama mało ciekawa ale na górze z cypelka gdzie są ruiny jakiegoś fortu czy
          co to było jest panorama na całą wyspę, tak ze widać jak na przewężeniu koło
          paradise beach morze "wcina się w wyspę" z obu stron. na prawdę warto
          zobaczyć!!!

          A jeszcze inna sprawa - stan rowerów w wypożyczalniach. ok żeby pojeździc sobie
          tu i tam, ale jeśli tak jak my masz w domu dobrego górala wypieszczonego jak
          dziecko i jakieś pojęcie jaki powinien być rower na którym masz zamiar zjechać
          w sumie sporo kilometrów po różnych trasach (najpiękniejsze "dzikie" plaże są
          do znalezienia własnie poprzez zjechanie z głównej szosy i jazde "w ciemno" po
          wybojach ścieżek, które czasem wiodą gdzieś extra a czasem kończą się w dole z
          piachem...) to będzie ci trudno znaleść w wypożyczalniach odpowiedni rower. Nam
          się udało znaleść coś co "było ok" ale i tak sami musieliśmy te rowery parę
          razy reanimować bo ich tam nikt nie serwisuje itp. a szkoda :-(

          kosztów ci niestety nie podam, bo my byliśmy 3 lata temu i jeszcze były ceny w
          starej walucie nie w euro. ale z tego co pamiętam nie był to wysoki koszt, i
          początkowo wzięliśmy rowery od razu na 2tyg. właściciel miał też skutery więc
          potem przerzucieł nam wpłate a konto skutera, zrobiliśmy na prawdę niewielką
          dopłate do tej przyjemności. Pamiętaj ze oni mają deal'e ze np. jak bierzeż
          auto czy skuter nna 7dni, to np. płacisz tylko za 5 (więc przy 2tyg można
          płacić tylko za 10dni) co daje się odnieść do rowerów również. I zawsze można
          się targowac. ze niby "tam..." rowery były lepsze za tą samą cenę czy "pan
          powiedział ze będzie 3 dni gratis..." tam jest spora konkurencja i im zalezy na
          klientach. my pożyczaliśmy sprzęty w sporej wypożyczalni na głównej ulicy,
          pierwszej po lewej stronie patrząc w stronę morza, na początku ulicy, na rogu.
          nazwy niestety nie pamiętam.

          2. polecam tę w której my byliśmy - co prawda nie w MArmari a w Mastichari ale
          to niedaleko. jak pisałam, my jeźdizliśmy tam codziennie. plaża piękna, szeroka
          i piaszczysta, nie to co ten pas w marmari. Szkołę prowadzą niemcy, którzy
          siedzą tam co roku od marca do nawet listopada. Bardzo fajni. masz możliwość
          skorzystania z "próby" - bezpłatnej, jak my bylismy to była w każdy
          poniedziałek o 9) dobre dla początkujących. można kupić pojedyńcze godz.
          pływania, "karnat" który jest chyba na 10godz i wychodzi taniej lub - tak jak
          my cały kurs. miał być tydzień. codzienie rano lekcje z instruktorem (grupka
          była 6 osób) po 1,5godz a potem po południu mogliśmy brać bezpłatnie dechy i
          sami próbować co już umiemy :-) opłacało się lepiej iż taki "karnet" :-)) my
          mieliśmy dość wietrzną pogodę i nie zawsze mogliśmy mieć lekcję lub korzystać z
          popołudnia więc pozwolili nam do oporu pływać na ich sprzęcie kiedy tylko się
          dało :-)))
          nie pamiętam ich nazwy ale mam jeszcze w domu gdzies ich wizytówkę -jak odnajdę
          to ci podeślę namiary - mają tez www

          co do plaż - wejdź na stronę http://www.hippocrates.gr/index_main.htm na mapie
          klikasz marmari i mastichari to zobaczysz foty plaż. faktycznie obie foty
          zrobione sa na plaży w Mstichari. więc wyciągnij wnioski :-)

          4. co do pastwisk - one może kiedyś (wiosną?) były pastwiskami. latem są to
          duże połacie wyschniętej trawy. nie pamiętam zeby coś po nich chodziło, może
          jakieś pojedyńcze kozy gdzieś były. Żadnych smrodków nie pamiętam. kawałek w
          stronę morza była tylko jakby stadnina. swoją dorga robią fajne przejażdżki po
          plaży w Marmari jeśli umiesz jezdzić!
          jedyne co czasem zalatywało (ale nie jakoś strasznie okropnie, tylko "inaczej")
          to słone jezioro. najpierw myślałam ze to pole, potem odkryliśmy ze wyschnięte
          słone jezioro. z bliska fajnie wygląda, taka zaschnięta skorupa miejscami
          różowa od jakiś glonów czy innych roślinek / zwierzątek. nie próbujcie włazić
          na to - ja się skusiłam i wpadłam po kostki w czarną smołowatą maź która jest
          pod spodem... ups. poszłam w adidaskach prosto do morza - muszę przyznać ze
          wyprały się idealnie!

          5. Marmari samo w sobie szczytem marzeń nie jest - małe spokojne i niewiele w
          nim jest, choć trochę knajpek znajdziesz na głównej drodze w stronę hotelu...
          chyba jakiegoś klubu. na pewno znajdziesz - to jedyna duża droga i jedyny w
          Marmari tego typu hotel. Jeśli będziesz szła plazą w stronę przeciwną niż do
          Tigaki to właśnie na płocie tego hotelu skończy ci się spacer - i jedyna
          sensowna droga powrotu (inna niż ponownie plażą) wiedzie przez tę ulicę :-)
          jest tam sporo wypożyczalni i knajpek. nawet jakieś "night kluby" ale my
          trafiliśmy raz na wieczór dla emerytów a drugim razem na disco dla gejów i
          sobie podobne wyjścia juz odpuściliśmy :-)) my siedzieliśmy tam do początku
          października i wszystko działało i było sporo turystów. Z fajnych miejsc polecę
          ci knajpę juz jakby poza Marmari. z zewnątrz ochyda, stoi na rozdrożu (jak
          wyjedziesz z Marmari na główną drogę jedziesz w lewo tak jakbyś chciała wjechać
          na górę do Pili. tam jest jakby rozjazd w kształcie trójkąta a po środku
          bajorko z kaczkami. na samym rogu po lewej stronie jest ta knajpeczka) przy
          samej ulicy, ale ma też z tyłu ładny małyy ogródek jest nie dla turystó a dla
          lokalnych i serwuje własciciel najlepsze dania kuchni greckiej jakie jedliśmy w
          naszym życiu! do tego ceny (przynajmniej wtedy!) połowę niższe niż w knajpach
          na "ulicy turystycznej"! musicie podjechać na prawdę warto! do tego dobra rada -
          omijać knajpy które mają na zewnątrz "menu obrazkowe". tam warto wejść tylko
          na kolorowe koktajle. na jedzenie szukajcie knajpek mniejszych bez kolorowych
          tablic przed wejsciem.
          Kos Town natomiast zyje non stop. ma swoją Bar Street opanowaną przez Anglików.
          masa knajp barów i klubów. warto zajrzeć (bo droga do domu szeroka prosta
          nawet "po kilku" ) choć nie polecam tam mieszkać. plaze fatalne.
          W marmari jest supermarket. nie pamiętam dokładnie ale gdzieś przy tej głównej
          • Gość: mm cd IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:51
            Musicie podjechać na prawdę warto! do tego dobra rada - omijać knajpy które
            mają na zewnątrz "menu obrazkowe". tam warto wejść tylko na kolorowe koktajle.
            na jedzenie szukajcie knajpek mniejszych bez kolorowych tablic przed wejsciem.
            Kos Town natomiast zyje non stop. ma swoją Bar Street opanowaną przez Anglików.
            masa knajp barów i klubów. warto zajrzeć (bo droga do domu szeroka prosta
            nawet "po kilku" ) choć nie polecam tam mieszkać. plaze fatalne.

            W marmari jest supermarket. nie pamiętam dokładnie ale gdzieś przy tej głównej
            ulicy jest taki duży, a bliżej apartamentów gdzie będziecie jest jeszcze jeden -
            mniejszy ale też ok. tak w pół drogi do głównej ulicy.

            8. cóż... niewiele życia podwodnego tam jest. trochę jakiś rybek ale niewiele.
            jeśli pływałaś/łeś w Egipcie to się zawiedziesz, jeśli nie - to można zabrac
            zabawki ale nie nastawiaj sie na jakieś rewelacje. jakieś małe ławice
            kolorowych rybek się trafiają ale to tyle. jeżowce widziałam tylko w sklepach,
            nadmuchane, kamulców nie było. plaża w Mastichari ma część idealnie
            wyczyszczoną więc piaszczyste dno - tam gdfzie leżaki i tam gdzie surfingi.
            pomiędzy są kamienie wielkie w wodzie (kiepsko tam zdryfować, wraca się na
            płasko bez miecza :-( )i wejśącie do wody też z kamykami, ale wcale nie trzeba
            tamtędy łazić. za to jeśli cokolwiek pod wodą chcecie pooglądać to właśnie tam.

            9. i jeszcze wycieczki - odpuść te u rezydenta. podjeżdżasz do Kos Town i kuż
            przy samym porcie masz kilka biur wycieczkowych, odejdź odrobinę od wody a
            znajdziesz wszystko troszkę tańsze. tam można kupić bilety na te wycieczki o
            połowę taniej niż mają rezydenci! my byliśmy na Kalymnosie - tej wyspie z
            wygasłym wulkanem. bilety na 2 osoby kosztowały nas tyle co "wycieczka" dla
            jednej osoby u rezydenta! wszystkie statki wypływają z mariny w Kos Town.
            Różnica jest taka ze od rezydenta masz autokar do Kos a z biura greckiego - sam
            musisz dojechać do mariny, ale jeśli masz skuter czy auto to zaden problem. My
            na tym dobrze wyszliśmy bo rezydent autokarem objeżdzął wszystkie hotele i
            chciał nas wyciągać z łóżka dobre 45 min wcześniej niż musieliśmy jadąc
            samodzielnie! warto popłynąć na simi (?) ta wysp[ę gąbek. poza tym tyle. resztę
            można zobaczyc samemu. najbardziej rozbawiła nas wycieczka na Buble beach - u
            rezydenta oczywiście droga, autokar zawiózł ludzi na plaże i potem przywiózł
            spowortem. najfajniejsze było to ze schodzi się na paradise beach, a buble jest
            kawałek dalej... ludziom tego nie powiedzieli więc nażekali ze nie było tych
            bąbelków!! a bąbelki są, tylko dalej! jak się wpatrzysz to zobaczysz gdzie
            ludzie stoją grupkami w miejscu a nie pływają - tam są właśnie bąbelki :-) nas
            ta wycieczka kosztowała tyle co paliwo na przejazd. duuuużo mniej niż tych z
            autokaru... Turcję odradzam w ogóle. Tłum na wejście na prom od wschodu słońca ?
            (serio!) bo to tez przy okazji odprawa paszportowa. płyniesz po to tylko aby
            cię wysadzili w porcie pokazali szybko co gdzie jest i lecisz na bazar kupować
            podróbki wielkich projektantów. Anglicy byli zachwyceni... my po ich relacji
            odpuściliśmy mamy stadion :-)

            jak masz jeszcze pytania to dawaj. jak pamiętam to pomogę :-)
            • Gość: t Re: cd IP: *.u.mcnet.pl 07.09.04, 13:43

              wielkie dzieki za bardzo szczegolowe informacje!!!

      • Gość: t SKUTERY - do diabe IP: *.u.mcnet.pl 07.09.04, 13:51

        Hej,

        jeszcze jedno pytanie:

        rozumiem z twojego postu, ze wypozyczalas skuter:
        1. ile kosztuje wypozyczenie na dzien? czy warto wynajac na dluzszy okres (1
        tydz).
        2. czy trzeba miec prawo jazdy - ja mam tylko na samochod (na motocykl nie),
        czy takie wystarczy?
        3. czy jak nigdy nie jeździlem na skuterze, to dam sobie rade, i czy w ogole
        wypozycza takiemu nowicjuszowi
        4. czy to jest bezpieczny srodek transportu, tzn. wiesz, natezenie ruchu na
        wyspie, styl jazdy kierowcow itp.

        dzieki za pomoc
        T.

        • Gość: mm Re: SKUTERY - do diabe IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:21
          ile kosztuje musi powiedzieć ci ktoś kto właśnie był. ja tez się chętnie
          dowiem, bo planuję wyspy greckie więc tez musze się finansowo nastawić.
          My mieliśmy na coś koło 10 dni [bo początek był na rowerach :-)] i uważam ze to
          ma sens - bo i do knajpy można podjechać, i do sklepu i na jakąś inną plaże i
          pozwiedzać... zdecydowanie kalkuluje się lepiej niż na 1 dzień!
          my pożyczaliśmy na prawo jazdy samochodowe.
          Co do samej jazdy - mój facet kiedyś jeździł na motorach i skuterach - jako
          dzieciak, natomiast ja nigdy w życiu. I tak - po 2 dniach siedziałam za nim bez
          trzymanki, włos rozwiany, nic tylko szaleć :-) potem sama jeździłam. na
          odludziu spróbowałam ruszania. toto jeździ tak jak ty chcesz. puszczasz
          hamulec, dajesz gaz i się toczy. jak chcesz to 5km na godz. jak się poczujesz
          lepiej to i 60 (sama jeździłam!) faktem jest ze łatwiej utrzymac równowagę
          jesli jedziesz troszkę szybciej niż te 5 na godz :-) warto popróbować gdzieś
          wcześniej bo nie wiem czy ci pożyczą jeśli zobaczą ze w ogóle nie wiesz co i
          jak i jak ruszyć... U nas pożyczał mój facet więc wiedział jak to odpalić.
          A co do ruchu - Kos jest nieduży, ruch mały - no chyba ze w samym Kos Town.
          jeżdziliśmy wszędzie skuterem, ja prowadziłam bez obaw. to nie to co Kreta.
          Dużo dużo spokojniejsze miejsce. sami zobaczycie ze sporo lokalnych tez jeździ
          skuterami.
          • Gość: diabe Re: SKUTERY - do diabe IP: 157.25.126.* 07.09.04, 15:00
            na prawojazdy kategorii B możesz pożyczyć każdy pojazd, z silnikiem nie
            większym niż 80 cm sześciennych. Czyli masz do wyboru skuterek albo quad z
            silniczkami 50 lub 80.

            Nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się, że za skuter 50 płaciliśmy 14 euro
            za jeden dzień, a za quada 80 25 euro. Quady są drogie, bo za 25 euro spokojnie
            można wziąc na jeden dzień najtańszy samochód, ale sądzę, że warto, bo to
            świetna zabawa.

            Ja uważam, że wystarczy wziąć skuterek na trzy dni i masz juz objechaną wyspę
            ze wszystkich stron. Wydaje mi się, że na więcej szkoda trochę pieniędzy.

            Co do jazdy to tak jak napisała mm szybko nauczysz się jeździć, chodź
            oczywiście przewrócić jest się na tym dość łatwo. Ale bez obaw - za każdym
            razem na wakacjach bierzemy skutery i jeszcze nigdy nic powazniejszego niż
            przytarta ręka nam sie nie przydażyło.
            Dosyć trudno może być poruszanie się po mieście Kos - jest masa uliczek
            jednokierunkowych.

            Jest jeszcze jedna rzecz, o której wcześniej zapomniałam napisać. Wieczorami
            atakują komary!!! Pamiętaj, więc żeby zabrać ze sobą Autan, czy coś takiego, bo
            na miejscu będzie pewnie ze dwa razy droższy niż w Polsce

            pozdr
            diabe
            • Gość: t Re: SKUTERY - do diabe IP: *.u.mcnet.pl 07.09.04, 15:22
              dzięki za info,

              to 14 euro to cena wyjściowa za 1 dzień, czy już z jakimś upustem przy braniu
              na 3 dni?
              a jak się ma sprawa z jakimś ubezpieczeniem, oc, itd?
              Aha, czy jak gościu zobaczy, ze w życiu na czymś takim nie jeździłem (nie znam
              niestety nikogo, kto ma skuter i udzieliłby mi lekcji) to mi w ogóle wypożyczy?
              Zakładam, że sobie poradzę, ale wiesz, czy mogę po prostu powiedzieć, że nigdy
              nie jeździłem i żeby mi pokazał co i jak, i czy wtedy gościu nie powie bye
              bye...


              • Gość: diabe Re: SKUTERY - do diabe IP: 157.25.126.* 07.09.04, 15:46
                14 euro to cena za jeden dzień, bez żadnych dodakowych upustów

                Polecam Ci bardzo wypożyczalnie w Marmari o której pisałam juz wcześniej, jest
                na deptaku przy biurze Tigaki Express (idąc w stronę morza po lewej stronie
                najpierw jest wypozyczalnia, a zaraz potem biuro - to ten sam budynek chyba).
                Goście mówią po angielsku i są b profesjonalni. W wielu innych wypozyczalniach
                nie informują, że na prawo jazdy b nie możesz brac pojazdów z większym
                silnikiem niz 80, a w razie wypadku martw sie sam. Byłam w Grecji juz trzy razy
                i pierwszy raz z profesjonalną obsługą w wypozyczalni spotkałam się właśnie
                tam. Jestem przekonana, że gość Ci wytyłumaczy jak na tym jeździć - nie
                przejmuj się niczym, połowa turystów nigdy wcześniej na tym nie jeździła :]
                My np mielismy taki problem z quadem - tez pierwszy raz w zyciu na tym
                jezdzilismy. Wieczorem na luzie dojechalismy do hotelu, ale rano nie umieliśmy
                go odpalic - zadzwoniliśmy i w kilka minut facet do nas podjechał i wszystko
                wytłumaczył.
                To co jest jeszcze ważne, to goście tam mówią po angieslku. W wielu
                wypozyczalniach siedzi baba, która ni w ząb Cię nie rozumie, a za tłumacza
                służy jej dzieciak.

                pojady są ubezpieczone we wszystkich wypozyczalniach podobnie, czyli w razie
                wypadku z udziałem osób trzecich nie ponosisz kosztów, ale jeśli zdazy ci się
                jakiś wypadek w stylu przewrócisz się i przytrzesz bok, to tego nie obejmuje
                • Gość: grecja Re: SKUTERY - do diabe IP: *.tele2.pl 07.09.04, 16:20
                  Diabe - tak, mieszkałam w Apolloni, byłyśmy więc sąsiadkami :-))))

                  jeśli chodzi o wypożyczenie pojazdu to polecam skuter, samochodu chyba sie nie
                  opłaca (nie chodzi mi o względy finansowe) a jazda skuterem to czysta
                  przyjemnośc. My bralismy skuter 3 razy ale nie przez 3 kolejne dni tylko co
                  jakiś czas na jeden dzień (co dało odpcząć mojemu bolącemy tyłkowi ;-)) to
                  chyba lepsze niz spedzenie 3 dni pod rząd jeżdżac po wyspie no ale rózne są
                  gusta, jak kto lubi. jeśli chodzi o cene to Peugot 80kosztował nas 17 E, drugim
                  razem taki sam (ale nowszy) 15 E (ciekawe czemu...?) a na koniec wzielismy
                  sobie maly skuterek zeby tylko do Kos'u pojechać (ale oczywiscie i tak
                  przejeździliśmy cały dzięń) i to kosztowało nas 10 E ....
                  • Gość: diabe do grecji IP: 157.25.126.* 07.09.04, 16:34
                    no proszę! byłysmy sąsiadkami przez dwa tygodnie, a gadamy pierwszy raz na
                    forum :D
                    powiedz jak wrażenia generalnie? Pierwszego dnia jak jechalismy z lotnika i
                    najpierw zobaczyłam ten pierwszy hotel na odludziu, a potem nasze "piękne"
                    Marmari to się trochę załamałam. Próbowaliśmy się nawet przenieść do
                    apartamentów do Kos, ale Itaka zażyczyła sobie po 10 euro dopłaty za dzień od
                    osoby (pomimo tego, że standard był niższy), więc zrezygnowaliśmy.

                    Na szczęście jakoś udało nam się te dwa tygodnie zorganizować tak, że chyba ani
                    przez jeden dzień sie nie nudziliśmy, więc w sumie jesteśmy zadowoleni :))

                    pozdrawiam,
                    diabe
                    • Gość: grecja Re: do grecji IP: *.tele2.pl 07.09.04, 17:05
                      ha! generalnie rzecz biorac wrażenia podobne do twoich. na początku lekka
                      załamka, ale stwierdziłam że nic to jakos sobie poradzimy, zacisnełam zęby i
                      stwierdziłam że nie będę marudzić bo mnie mój chłop zabije :-), nie no żartuje
                      az tak źle to nie było. ale pamietam że pierwsze niezbyt przyjemne wrażenie to
                      pościel, wiesz co mam na myśli - ten cudowny szary kolor no i te reczniki na
                      ktore nie mogłam patrzeć i je gdzieś "wyrzucałam" a pani sprzatajaca ciągle
                      tylko nowe donosiła :-)no ale to nie Ritz tak więc jakos sie przyzwyczaiłam.
                      zastanawia mnie jedna rzecz - czemu tam bylo tak malo ludzi....? przeciez to
                      jeszce sezon, ciekawe czy tam tak zawsze. świadomie decydowałam się na
                      miejscowośc mało-rozrywkową ale myślałam że jestto jakaś "miejscowość" :-) a
                      nie szczere pole, troche brakowało mi tam cywilizacji ale i to urlopu nie
                      zepsuło. wypoczęliśmy, wybyczyliśmy się i ogólnie urlop zaliczam do udanych,
                      brak kontaktu z istotami ludzkimi nadrabialiśmy kontaktami z kozami i
                      osiołkami :-) . a czy masz przypadkeim jakies cyfrowe zdjecia z Nissyros....? z
                      checia byc obejrzała jeśli nie masz nic przeciwko temu... :-)
                      • Gość: diabe Re: do grecji IP: 157.25.126.* 07.09.04, 17:32
                        Sądzę, że ludzi było tak mało ze względu na to, ze ceny w Grecji są juz teraz
                        wysokie nie tylko dla nas, ale również np dla Niemców. No i z roku na rok
                        turyści uciekają tam, gdzie nie zawitało jeszcze euro. To samo jest podobno w
                        Toskanii. Jest jeszcze drożej niz na Kos i z roku na rok coraz mniej turystów.

                        W jednej knajpce spotkaliśmy pracującą tam Polkę. Mówiła, że Grecy są podłamani
                        tym sezonem - hotel na 800 osób miał w szczycie tylko 300 gości....

                        zdjecia podeśle Ci bardzo chętnie - musze sie tylko skonsultować z moim facetem
                        jak, bo one jakos potworenie duzo waża. Anyway podaj maila a ja coś wymyślę :]
                        • Gość: grecja Re: do grecji IP: *.tele2.pl 07.09.04, 17:41
                          O super! z gory dziekuje - leilag@op.pl, mozemy sie powymieniac zdjatkami :-)))
                          • Gość: aga Kos Corali IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 09.09.04, 14:12
                            Czy jest ktoś kto leci na Kos 25.09 do hotelu Corali z oferty ITAKA
                            pozdrawiam,
                            A.
                • Gość: t Re: SKUTERY - do diabe IP: *.u.mcnet.pl 07.09.04, 16:21

                  super, dzięki za informacje,

                  kol. mm lekko mnie zniechęciła do rowerów, więc skuter to jest opcja, którą też
                  będę brał pod uwagę, w kazdym razie w swietle tego co mówisz, jest sensowna.

                  Jeszcze raz dzięki za pomoc.

                  T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka