Dodaj do ulubionych

Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!!

02.09.04, 22:03
Czy moze mi ktos podac sensowny powod, zeby leciec samolotem do hotelu z
biurem podrozy i jeszcze korzystac z wycieczek fakult.? I nie chodzi mi o
LENIWE powody typu - bo wszystko zapewnione, zarcie spanie, nie musze sie
martwic o nic itd. Rozumiem ludzi starych, ktorzy na starosc potrzebuja
luksusu i nie maja sil na wlasna organizacje, ale mlodzi...? Oto powody dla
jazdy samemu samochodem:
- zwiedzanie (samolotem nic nie widac)
- wyjezdzasz i wracasz, zatrzymujez sie kiedy chcesz
- jedziesz gdzie chcesz
- przygoda
- mozna zobaczyc wiele miejsc
- nie musisz wracac na obiad, kolacje itp.
- nikt nie mowi gdzie masz isc i kiedy (wycieczki fakulatywne)
- nie musisz placic za takie wycieczki
- sam decydujesz co jesz i kiedy
A juz najbardziej denerwuja mnie narzekania na biura, na zarcie, na pokoje.
Po co wiec zdawac sie na kogos? Przeciez mozna sie bardziej wymeczyc niz
wypoczac. czekam na polemike
Pawel
Obserwuj wątek
    • Gość: wojnaipokoj Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 00:14
      Czasami korzystam z ofert biur,ale tylko ze względu na tani przelot czarterowy.
      Wybieram najtańszą opcje np.Kretę z odroczonym powrotem,tydzień spedzam na
      Krecie,na drugi płynę na Peloponez,na trzeci opływam Cyklady.
      Resztę organizuję sama dla zazwyczaj małej grupki osób,którą ciągnę ze sobą.
      Wybieram miejsca,gdzie nie ma Polaków,a jednocześnie osobliwe.
      Czasem korzystam z biur lokalnych,gdzie wykupuję np. rejs po wyspach lub na
      Bliski Wschód za marne pieniądze.
      Generalnie się z Tobą zgadzam.Ja też nie znoszę takiej organizacji,wolę kontakt
      z tubylcami niż ze swoimi na obczyźnie.
      Myślę,że zależy to też od temperamentu i ciekawości świata.
      Natomiast nigdy nie korzystałam,a jeżdże po świecie już kilkanaście lat, z
      wycieczek fakultatywnych.Nie lubię spędów, a ponadto lubię chodzić własnymi
      ścieżkami.
      Nie specjalnie lubie jeżdzić samochodem,ale za to znam wszystkie koleje
      europejskie,lubię promy i autostop.
      A na koniec-jeśli ja jestem organozatorem,to moja grupa może narzekać tylko na
      mnie,a jeśli będzie -to następnym razem nie zabiorę ich wcale!
    • Gość: Yola Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 08:02
      Skoro tyle osób korzysta z wyjazdów zorganizowanych to chyba coś w tym jest.
      1. nie każdy ma samochód (który nadaje się na dłuuugie trasy, trudno wg mnie
      jechać seicento kilka tys km)
      2.nie każdemu pasuje siedzenie za kółkiem po kilkanaśice godzin- auto można
      wynjąć na miejscu.
      3.wystarczy mi że przez cały rok muszę oragnizaować życie sobie i jeszcze kilku
      osobom - służbowo, więc jak raz do roku mam 2 tyg urlopu to nie dziw się że
      chcę mieć wszystko pod nos podane, w końcu urlop to urlop nie chce sie
      zastanwiać czy mam spać czy tu tam, czy będzie wolne miejsce czy nie.
      4.samolot - trudno nim zwiedzać świat dla mnie to tylko środek transportu,
      5. wyjazdy zorganizowane są często gęsto tańsze niż na własną rękę, no chyba że
      jedziesz z grupą osób, natomiast nie przekonasz mnie że wyjazd samochodem dla 2
      os. do np. Grecji jest tańszy niż zorganizowany, biura mają ceny preferencyjne,
      znizki bo jedzie duża grupa osób.
      6. nikt mi nie każe korzystać z posiłków i wycieczek fakultatywnych- w tym roku
      byłam na Krecie, miałam co prawda wykupione 2 posiłki bo tak mi wygodniej (nie
      gotuję w domu więc tym bardziej nie będę gotować na urlopie a nie bardzo mnie
      stac na stołowanie się w lokalnych tawernach), ale zawsze można było odwołać
      posiłek i w zamian dostać suchy prowiant.2 Wycieczki kupiłam w lokalnym biurze
      podróży - i bardzo dobrze, nie dość że taniej, to jeszcze Polaków nie było,
      wypozyczyłam auto na miejscu i zjechałam pół wyspy.
      7. mam zasadę że będąc zagranicą , staram się unikac naszych rodaków, na
      szczęście w szkole byłam pilna i polskiej mowy za granicą staram się nie używać
      za dużo.
      Ja mam taką wizję zwiedzania, odpoczynku, wyjazdów, mnie ona pasuej a reszcie
      świata wcale nie musi.
    • tanger_soto Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 03.09.04, 08:58
      kasiemka napisał:

      > Czy moze mi ktos podac sensowny powod, zeby leciec samolotem do hotelu z
      > biurem podrozy i jeszcze korzystac z wycieczek fakult.? I nie chodzi mi o
      > LENIWE powody typu - bo wszystko zapewnione, zarcie spanie, nie musze sie
      > martwic o nic itd. Rozumiem ludzi starych, ktorzy na starosc potrzebuja
      > luksusu i nie maja sil na wlasna organizacje, ale mlodzi...? Oto powody dla
      > jazdy samemu samochodem:
      > - zwiedzanie (samolotem nic nie widac)
      > - wyjezdzasz i wracasz, zatrzymujez sie kiedy chcesz
      > - jedziesz gdzie chcesz
      > - przygoda
      > - mozna zobaczyc wiele miejsc
      > - nie musisz wracac na obiad, kolacje itp.
      > - nikt nie mowi gdzie masz isc i kiedy (wycieczki fakulatywne)
      > - nie musisz placic za takie wycieczki
      > - sam decydujesz co jesz i kiedy
      > A juz najbardziej denerwuja mnie narzekania na biura, na zarcie, na pokoje.
      > Po co wiec zdawac sie na kogos? Przeciez mozna sie bardziej wymeczyc niz
      > wypoczac. czekam na polemike
      > Pawel

      W pelni popieram takie podejscie, ale zdaje sobie sprawe, ze nie kazdemu taka
      forma wypoczynku musi odpowiadac. Dla niektorych wypoczynkiem jest tylko
      wylegiwanie sie na plazy lub na lezaku przy basenie - dla mnie osobiscie to
      strasznie meczace.
      Rozumiem, ze wyjazdy zorganizowane wykupuja ludzie starsi / nie znajacy
      jezykow / z malymi dziecmi, ale dziwie sie mlodym, mowiacym w obcych jezykach,
      ze tak malo jest w nich ciekawosci swiata. Bo coz mozna powiedziec o kraju,
      ktory oglada sie z perspektywy kurortu i autokaru podczas kilku fakultatywnych
      wycieczek?
      Z jednym z przytaczanych za wyjazdem zorganizowanym argumentow na pewno sie nie
      zgodze. Wyjazdy na wlasna reke nigdy nie kosztowaly mnie wiecej niz
      porownywalny wyjazd zorganizowany. Jasne, ze nie wybieram kilkugwiazdkowych
      hoteli, ale nie upieram sie przy najtanszych opcjach (choc z drugiej strony coz
      moze byc piekniejszego od noclegu na dachu pod rozgwiezdzonym greckim niebem :))
      Samodzielny wyjazd to dla mnie duzo frajdy, swietne znajomosci zawierane po
      drodze z najrozniejszymi ludzmi, mozliwosc spontanicznego decydowania o swojej
      podrozy..
      Moglabym tak dlugo pisac o tym dlaczego...
      • Gość: Yola Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 09:05
        AKurat tak się składa, że języki znam, młoda jestem i cenię sobie komfort i
        trudno mi zarzucić brak ciekawości świata, ja nie spędzam 2 tyg w na balkonie
        albo hotelowym basenie.
        • tanger_soto Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 03.09.04, 09:16
          Gość portalu: Yola napisał(a):

          > AKurat tak się składa, że języki znam, młoda jestem i cenię sobie komfort i
          > trudno mi zarzucić brak ciekawości świata, ja nie spędzam 2 tyg w na balkonie
          > albo hotelowym basenie.

          Nie wrzucam do jednego worka wszystkich "zorganizowanych turystow", ale zdaje
          sobie sprawe, ze ci aktywni na miejscu naleza do nielicznych. Jesli zaliczasz
          sie do tej grupy, to b. fajnie :))
          A szkoda, ze tak niewielu osobom chce sie ruszyc poza hotel..Tak na marginesie
          smiac mi sie chce jak taki typowy stacjonarny turysta, ktory wykupil co
          najwyzej wieczor grecki, wyrokuje, jaka ta Grecja jest i zachowuje sie jak
          gdyby zjadl wszystkie rozumy swiata..
          • Gość: Aga Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.um.wroc.pl 07.09.04, 12:42
            A ja jestem "stara" i sobie wypoczywam biernie. No może czasem jak to napisałeś
            wybiorę sie na wycieczke fakultatywną ale ja po prostu tak lubię i juz.Wcale
            się potem nie wymądrzam co najwyżej mówię co udało mi sie zaobserwować akurat w
            danym miejscu.Jeżeli zamiast łóżka w hotelu wolisz dach i rozgwieżdżone niebo
            to chwała ci za to.Dla każdego coś miłego!Ja po całym roku pracy wolę odrobinę
            luksusu. Pozdrowienie dla wszystkich :))
            • tanger_soto Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 07.09.04, 14:12
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > A ja jestem "stara" i sobie wypoczywam biernie. No może czasem jak to
              napisałeś
              >
              > wybiorę sie na wycieczke fakultatywną ale ja po prostu tak lubię i juz.Wcale
              > się potem nie wymądrzam co najwyżej mówię co udało mi sie zaobserwować akurat
              w
              >
              > danym miejscu.Jeżeli zamiast łóżka w hotelu wolisz dach i rozgwieżdżone niebo
              > to chwała ci za to.Dla każdego coś miłego!Ja po całym roku pracy wolę
              odrobinę
              > luksusu. Pozdrowienie dla wszystkich :))


              umówmy sie - i to bez zgryźliwości - ze luksus, o ktorym mowisz ty i inni
              turysci to tylko jego namiastka (hotel, podany posilek, hotelowy basen etc).
              czytajac wypowiedzi turystow fundujacych sobie te "luksusy" dochodze do
              wniosku, ze wiecej z tym wszystkim klopotu i tak naprawde spore uzaleznienie od
              biura - rezydent nie taki, hotel nie taki, lezaki za wczesnie trzeba
              zajmowac :), wycieczki za drogie. nazwanie tego wszystkiego "luksusem" to
              jakies powazne naduzycie.
              luksus w moim mniemaniu - na wakacjach i nie tylko - to poczucie bycia zaleznym
              tylko od siebie.
              ps. dach zdarzal sie, owszem, ale nie trzeba byc bardzo low budget, zeby chciec
              takich atrakcji zakosztowac :))
              • Gość: Aga Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.um.wroc.pl 09.09.04, 08:41
                Przepraszam Cie bardzo ale w mojej wypowiedzi wcale nie było zgryźliwości.
                Jeżeli tak to odczytałeś to bardzo mi przykro ale sie mylisz.Jak napisałam
                wcześniej : Dla każdego coś miłego :). Rozchmurz się!!!
    • Gość: majka Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.proxy.pascal.pl 03.09.04, 08:59
      Mamy po 2 tyg. urlopu i ani dnia więcej. Zależy nam, żeby bez ceregieli dotrzeć
      na miejsce. Nie wykupujemy posiłków, nie korzystamy z wycieczek, nikt nas
      nigdzie nie prowadzi. Przelot i zakwaterowanie z biurem są stosunkowo tanie
      (tańsze od własnego samochodu, np. na Kretę itp.). Bierzemy namiot i
      wypożyczamy samochód. Wracamy, kiedy chcemy, zwykle wtedy, kiedy musimy się
      spakować. I tyle.
      • Gość: stryjenka Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 10:13
        A może chodzi o to żeby spedzać urlop tak jak się chce a nie tak jak wolą inni.
        Każdy ma możliwość wyboru. Chcesz jechać sam - jedziesz, chcesz jechać z biurem-
        jedziesz.
        Nie twórzcie problemów tam gdzie ich nie ma
    • Gość: Hiena A byłaś kiedyś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 11:49
      A ty już nie masz większych problemów?

      "Oto powody dla
      > jazdy samemu samochodem:
      > - zwiedzanie (samolotem nic nie widac)"

      za to z samochodu wszystko, każdy tył samochodu przed tobą i dyszejące rury
      wydechowe, autostrady ip.... fakt dużo więcej

      "> - wyjezdzasz i wracasz, zatrzymujez sie kiedy chcesz"

      A gdzie ty się chcesz przepraszam np. w drodze na Cyprczy Teneryfę? I po co?

      "> - jedziesz gdzie chcesz"

      jak sobie wypożyczysz samochód w miejscu docelowym to też pojedziesz gdzie
      chcesz, nikt nie broni.

      "> - przygoda"

      No fakt, bo przedzieranie się przez Kretę to nuda jak cholera, o górach i
      wąwązach Teneryfy nawet nie wspominając...


      "> - mozna zobaczyc wiele miejsc"

      Jak ruszysz 4 litery to wszędzie zobaczysz wszystko, a lecąc samolotem masz na
      to więcej czasu.

      "> - nie musisz wracac na obiad, kolacje itp."

      A ktoś ci każe wracać? To kolonia?

      "> - nikt nie mowi gdzie masz isc i kiedy (wycieczki fakulatywne)"

      A ktoś każe korzystać? Kaowiec potrzebny?

      "> - nie musisz placic za takie wycieczki"

      Nie musisz, możesz zapłacić za wynajęcie samochodu....a twoje podróże autkiem
      spod domku to darmowe są?

      "> - sam decydujesz co jesz i kiedy"

      Jaaaaaaasne... w hotelach rezydenci biura karmią na siłę i o określonych
      porach, jak niemowlaki!

      Szukasz problemów - nic więcej. Każdy spędza urlop tak jak lubi, jeden telepie
      się samochodem na Pd Hiszpanii, albo do Grecji, inny poleci samolotem i ma
      więcej czasu na miejscu. Ktoś wykupi posiłki, żeby mieć święty spokój i nie
      robić nawet kanapek, a inna osoba wybierze aneks kuchenny o będzie gotować
      spaghetti o 2 nocy bo ma na to ochotę itd itp.


      Mam wrażenie, że nigdy nie byłaś na imprezie organizowanej przez biura, bo
      pojęcie o nich masz mgliste.
      • Gość: stryjenka Re: A byłaś kiedyś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 11:59
        Podpisuję się pod powyższym obydwiema rękami!
      • Gość: Yola Re: A byłaś kiedyś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:06
        Dokładnie, taak jest popieram!!
      • Gość: Hiena A BYŁEŚ kiedyś? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:09
        kasiemka podpisała się Paweł :)
      • gale Re: A byłaś kiedyś? 03.09.04, 12:36
        Ladne, naprawde ladne. Podpisuje sie :)
    • Gość: polemik Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: 195.94.211.* 03.09.04, 12:15
      "jeden lubi ogórki a drugi jak mu nogi śmierdzą"

      oraz

      "jak czegoś nie rozumiesz to sie nie dziw"

      To takie dwa przysłowia pasujące do Twojej wypowiedzi. A co do meritum:

      - jadąc samochodem do Grecji tracisz co najmniej dwa dni bezcennego dla
      niektórych urlopu na durne tkwienie za kółkiem
      - na miejscu jadę i tak gdzie chcę i kiedy chcę bo sobie wypożyczam autko
      - przygody, zobaczenie wielu miejsc, opłaty itp. - jak wyżej
      - dobry hotel oferuje znacznie więcej niż jedzenie - odrobina luksusu na urlopie
      podnosi jego walory (jesli oczywiscie na luksus Cię stać)
      - wycieczki fakultatywne - mają czasami tą zaletę że od przewodnika dowiesz się
      tego do czego samemu byś nie dotarł, niejednokrotnie w formie zorganizowanej
      wychodzi taniej niż indywidualnie, argument o wydatkach więc odpada (niższe ceny
      np. wstępu dla grup zorganizowanych itp.)
      - posiadanie wykupionego jedzenia w hotelu nie przeszkadza przecież w
      korzystaniu z tawern, barów i knajpek na mieście, no chyba że się zaliczasz do
      turystycznej biedoty i oszczedzasz każdy grosz na urlopie

      Zgadzam się co do narzekania - ale z innej przyczyny. Generalnie Polacy
      narzekają gdyż chcą jechać niemal za bezcen, łapią byle jakie oferty last minute
      a potem dziwią się że cos jest nie tak, kupują byle co byle tanie, na miejscu
      skąpią każdego grosza za to wymagania mają jak szejkowie kuwejccy. Ja bym to
      podsumowal inaczej - przeciez jak Cie nie stac na Grecje to mozesz spedzac urlop
      w Jastarni ;-)

      -
      • Gość: Hiena Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:22
        " posiadanie wykupionego jedzenia w hotelu nie przeszkadza przecież w
        > korzystaniu z tawern, barów i knajpek na mieście, no chyba że się zaliczasz do
        > turystycznej biedoty i oszczedzasz każdy grosz na urlopie"

        Każdy ma prawo podróżować i to nie Twój interes czy w tydzień wyda 100 czy 10000
        Euro, jakaś segregacja się marzy?
        Nie każdy kto śpi w namiocie jest biedny, a gdyby nawet to i tak należy im się
        szacunek.

        "- przeciez jak Cie nie stac na Grecje to mozesz spedzac urlop
        > w Jastarni ;-)"

        Nie żartuj! Więcej osób stać na Grecję niz na Jastarnię.




        • Gość: polemik Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: 195.94.211.* 03.09.04, 12:51
          > Każdy ma prawo podróżować i to nie Twój interes czy w tydzień wyda 100 czy 1000


          Tak samo jak żaden interes autora tego wątku. Oczywiscie że każdy ma prawo -
          autor tego wątku zapraszając do polemiki pisał że nie rozumie jak można
          wykupywać sobie jedzenie w hotelu odmawial mi tego prawa więc na wlasną prośbę o
          polemikę taką otrzymał, odpowiedz jest skierowana do niego a nie do Ciebie

          > Nie każdy kto śpi w namiocie jest biedny, a gdyby nawet to i tak należy im się
          > szacunek.

          Oczywiscie że nie każdy kto śpi w namiocie jest biedny - ale skoro sam się na
          namiot zdecydowal niech nie narzeka że ziemia twarda :-P

          > Nie żartuj! Więcej osób stać na Grecję niz na Jastarnię.

          Zarówno tu, jak i tam, czy to w Jastarni czy w Grecji można nie wydać niemal nic
          jak i stracić małą fortunę - i nie ma to znaczenia. Na urlopie ważne są wrażenia
          i wypoczynek a nie pieniądze o czym właśnie wiele osób zapomina, rujnuje sobie
          wypoczynek aby tylko zaoszczędzić parę euro i na to chciałem zwrócić uwagę -
          urlop najtańszy nie zawsze jest najlepszy. Nie odmawiajcie tym których na to
          stać prawa do wydawania własnych pieniędzy w dowolnie wybrany sposób.

          • Gość: Hiena Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 12:53
            Zgadzam się :)
          • mika_forum Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 03.09.04, 12:57
            Wykupuje wakacje z biurem w opcji: przelot plus tani apartament bez wyzywienia.
            Taniej niz samodzielna podroz samolotem, a z kolei jazda do Grecji samochodem
            to dla mnie mordega (daleeeelo). Samochod wypozyczam sobie na miejscu.
            Z wycieczki fakultatywnej korzystalam raz w zyciu (trudno bylo sie inaczej
            dostac do Delf).
            Plusy : wylot z miasta w ktorym mieszkam, krotka niemeczaca podroz, udane
            wakacje....
            • Gość: Hiena Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 13:03
              No to dokładnie tak jak my, ale każdy jeździ tak jak lubi i nie ma
              najmniejszego znaczenia kto jak i za ile :)
              • Gość: stryjenka Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 13:30
                Aa, przypomniało mi się jak cudownie wyglądają wyspy z okien samolotu. A ten
                start prosto w morze...!
                • Gość: Hiena Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.04, 14:24
                  Lądowałam nocą - bajka :)
                  • Gość: wojnaipokoj Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:48
                    Ciekawe kto i kiedy zakończy ten wątek?
                    Każdy niech wypoczywa jak chce i gdzie chce.Za małe i duże pieniądze.
                    Ale jak płaci-to żąda i powinien dostać dokładnie to,za co zapłacił.
                    • kasiemka Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 04.09.04, 00:21
                      No to ja zakoncze, skoro zaczalem. Dzieki za wszystkie wypowiedzi. Najbardziej
                      podobal mi sie cytat mowiacy o tym, ze dziwie sie temu, czego nie rozumiem.
                      Dokladnie tak jest. Przywyklem do innego stylu wypoczynku glownie dla tego, ze
                      zawsze podrozowalem po Europie na stopa z koniecznosci, a przy okazji sprawialo
                      mi to wiele przyjemnosci. Zeczywiscie nie bylem nigdy z biurem, a wstret do
                      takich imprez czulem po relacjach znajomych z firmy, ktorzy mowili, ze bylo
                      fajnie ale... i tu seria narzekan na hotel, rezydenta, klime itd. Nie
                      slyszalem, zeby ktos, kto spi pod namiotem lub pod golym niebem narzekal. Wiele
                      argumentow ludzi korzystajacych z biur do mnie dotarlo. Czlowiek uczy sie cale
                      zycie. Chyba po prostu wczesniej spotykalem znudzonych burzujskim zyciem i
                      sfrustrowanych wczasowiczow. Moj wniosek jest taki, ze kazdy styl wypoczynku
                      jest dobry jesli prowadzi do relaksu i przyjemnosci. Ja i tak kiedys kupie
                      sobie karawan i objade przynajmniej Euroazje. Pozdrawiam wszystkich. Pawel
                      (Kasiemka to od poczatku maila mojej zony :)
                      • Gość: Hiena Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:45
                        :)))

                        Pozdrowienia dla kasiemki ;)]

                        Samych udanych urlopów życzy Hiena :)
    • Gość: meggi a mozna IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.04, 11:02
      powodow jest wiele:
      - sa ludzie, ktorzy przez caly rok ciezko (naprawde ciezko) pracuja i nie maja
      ani czasu zalatwiac samemu wszystkiego przed wyjazdem ani ochoty prowadzic
      samochodu przez kilkanascie/dziesiat godzin, ani tym bardziej gdy juz sa na
      miejscy biegac z mapa w reku od zabytku do zabytku i gotowac sobie samemu.
      (rozumiem ludzi, ktorzy tak robia, bo maja na to ochote ale uwierz, ze sa tez
      tacy, dla ktorych wakacje w hotelu sa jedynymi w roku chwilami wolnego i
      odpoczynku i glupota byloby przez ten czas zaprzatac sobie glowe rzeczami,
      ktore ktos moze z powodzeniem na nich zalatwic)

      - nie wszyscy lubia jezdzic samochodem - samolotem o wiele szybciej, wygodniej
      itp

      - nie wszyscy maja prawo jazdy i nie wszyscy maja odwage tak dalego jechac

      - wykupienie wczasow w hotelu nie oznacza, ze trzeba wykupowac wycieczki
      fakultatywne. a jesli nawet ktos wykupi to chyba nie jest taka wielka ujma i
      katastrofa sluchanie przewodnika.

      -bufety w hotelach bywaja czesto bardzo urozmaicone (oczywiscie zalezy to od
      hotelu) wiec nie jest sie zdanym na tylko jedna potrawe przez caly pobyt

      Kazdy rozumie wypoczynek na swoj sposob i nie ma sensu czepianie sie dlaczego
      akurat tak, a nie inaczej. Na tym polega urok tego swiata, ze kazdy jest inny i
      moze o sobie decydowac.
      Za kilka dni lece do Grecji na zorganizowane wczasy do hotelu i nie zaluje, bo
      jak bede miala ochote to bede lezala plackiem na plazy/nad basenem, a jak nie
      to pozwiedzam okolice.
      pozdrawiam
      • Gość: zuza Re: a mozna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 11:00
        Nie wyobrażam sobie jeżdżenia do Grecji samochodem, a już napewno nie na wyspy!
        Natomiast jestem zwolenniczką indywidualnych wyjazdów. W ten sposób zwiedziłam
        prawie całe Cyklady, Dodekanez i Wyspy Jońskie (przy okazji też kawałek Grecji
        kontynentalnej). Zawsze korzystam z samolotu, w tej chwili naprawdę można
        znaleźć tani przelot. Potem prom i z wyspy na wyspę. Ze znalezieniem
        zakwaterowania nigdy nie było problemu. Śniadania we własnym zakresie,
        obiadokolacje w tawernach, lub przygotowane w apartamencie. Napewno nie
        zobaczyłabym tylu wyjątkowych miejsc, gdybym pojechała na wyjazd zorganizowany,
        nie mówiąc już o wyspach, na które żadne biura podróży nie docierają. Poza tym
        jest różnica pomiędzy możliwościami, jakie daje zwiedzanie wypożyczonym
        samochodem kiedy trzeba wrócić na nocleg i kiedy możesz nocować w dowolnym
        miejscu i zostać tam tak długo, jak długo masz ochotę. Każdy podróżuje jak mu
        wygodniej, ale wiem, że jest wiele osób, które boją się takiej formy. Naprawdę
        nie ma się czego bać, a taki wyjazd dostarcza niezapomnianych wrażeń.
    • Gość: ja Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! IP: *.toya.net.pl 07.09.04, 20:16
      a ja proponuję pojedź na Cypr samochodem. przewież go sobie pormem (za taką
      sumę można na miejscu wypożyczyć porzadne autko z klima na tydzień) a na
      miejscu sie zesrasz: kierownica z prawej strony, a powinna być z lewej... upsss
      • kaprysia Re: Jak mozna jezdzic z biurem do hotelu???!!! 10.09.04, 11:25
        Niekoniecznie trzeba tłuc się samochodem, żeby zwiedzić Grecję. Samochodem to
        ja codziennie woże d... w Polsce, na wakacjach chcę wszystko robić inaczej. My
        zazwyczaj wykupujemy w biurze podróży pobyt plus przelot (czasem ze
        śniadaniami, ale niekoniecznie:). Cały urok podrózowania po tym wspaniałym
        kraju to dla mnie autobusy (pekaesy). Po pierwsze wszędzie można nimi dojechać
        (jesli nie, można zawsze wypożyczyć auto albo skuter na jeden dzień), po drugie
        nie ma nic lepszego niż podrózowanie tak jak miejscowi. Po prawej drzemie
        babinka w czerni, z lewej zagaduje cię pop, a jak kierowca zobaczy, że
        fotografujesz, to potrafi stanąc w "miejscu widokowym":))) Wieczorem oczywiście
        biesiady w tawernach (im mniej "turystyczna" tym lepiej), domowe winko,
        ach:)))) Oczywiście z daleka od tzw. wycieczek fakultatywnych, rezydentów i
        całej reszty turystów:))) W ten sposób zwiedziliśmy i PRZEŻYLIŚMY już
        kilkanascie cudownych miejsc w Helladzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka