Dodaj do ulubionych

Hotel Aktea Beach Village

IP: *.toya.net.pl 16.07.07, 15:06
CZY KTOŚ MI MOŻE OPOWIEDZIEĆ COŚ O TYM HOTELU I OKOLICY.Z GÓRY DZIĘKUJE ZA
INFORMACJE.
Obserwuj wątek
    • Gość: mollusca Re: Hotel Aktea Beach Village IP: *.c157.petrotel.pl 19.07.07, 20:47
      Chodzi Ci o Aktea na Cyprze? Jesli tak, to dokonales swietnego wyboru.Bylismy
      tam w czerwcu 2007 i jestesmy zachwyceni. Pytaj, a odpowiemy:-)
      • Gość: WALDERAMA Re: Hotel Aktea Beach Village IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.07.07, 14:08
        Tak. Chodzi o cypr.O Aktea.Czy to jest dobry wybór dla rodziny z 2 dzieci(6lat
        i 1,5 roku).Nie przepadamy za hałasem- czy jest w miarę spokojnie.Jak wygląda
        plaża ,czy daleko?.Jak możesz to jak wygladają pokoje i jedzenie.Co warto
        zwiedzić nie wypożyczając auta.Ile trzeba wziąźć kasy żeby starczyło(chodzi o
        kieszonkowe) i czy coś zabrać z kraju.Czy są suszarki i żelazko w pokoju i
        tv.Cy jest ktoś na obsłudze kto zna j.polski.Z góry dziekujemy.
        • Gość: moll Re: Hotel Aktea Beach Village IP: *.c154.petrotel.pl 20.07.07, 22:05
          Wybor dla rodziny z dziecmi doskonaly. Gdy bylismy, wiekszosc rodzin bylo z
          dziecmi: od bardzo malych do juz calkiem sporych. Codziennie od 21 do 21.30
          jest tzw. mini disco dla dzieciakow. Bawia sie znakomicie, co udziela sie nawet
          doroslym:-)Na terenie hotelu znajduja sie 2-3 male zjezdzalnie, ale dzieciaki
          sie na pewno nie beda nudzic, bo jest wyznaczony specjalnie tylko dla nich
          brodzik.Codziennie przez chyba 4 godziny - nie wiemy dokladnie, bo bylismy bez
          dzieci - dziala klub dla dzieciakow, wiec mozna je tam zostawic. Gdy bylismy
          animatorzy byli super, widac to bylo po zachwyconych minach dzieciakow.Bylismy
          w polowie czerwca i hotel nie byl do konca zapelniony, ale bylo sporo
          osob.Halas zalezy pewnie od kultury gosci,ale mamy nadzieje, ze traficie tak
          jak my i bedzie spokojnie.Dla nas najwazniejsze bylo to, ze animacje przy
          basenie odbywaly sie naprawde po cichu, nie przeszkadzaly w odpoczynku.
          Przy samym hotelu jest zatoczka. Jest tam wprawdzie odrobine piasku,ale nie
          nadajcego sie do polezenia, a tym bardziej do zabaw dzieciakow. Dodatkowo jest
          ona skalista.Natomiast niedaleko hotelu znajduja sie dwie piaszczyste plaze.
          Jezeli staniecie przodem do morza, to po prawej stronie bedzie - podobno
          najlepsza w Ayia Napa - plaza Nissi, ok. 5 min wolnym, a nawet bardzo wolnym
          spacerkiem wzdluz morza. Tam nie polecamy chodzic z dziecmi, bo sa bardzo
          glosne animacje (no chyba ze lubicie cos takiego). W lewo jest kolejna
          piaszczysta plaza, czas dotarcie podobny, moze odrobine dluzej. Nie wiem czy sa
          tam jakies animacje,ale widzielismy ze ludzie z dziecmi wybieraja i jedna i
          druga plaze.Podobno sa dwa rodzaje pokoi. Opisze tylko ten, w ktorym my
          bylismy, czyli - o ile dobrze pamietamy - 1804. Jest on na parterze. Po wejsciu
          jest lozko oraz aneks kuchenny w pelni wyposazony (lacznie z kuchenka
          elektryczna, kuchenka mikrofalowa i tosterem). Jest tez bardzo przyzwoita
          lazienka przystosowana dla osob niepelnosprawnych (zreszta wszystkie pokoje na
          parterze sa dla niepelnosprawnych). Do dyspozycji w pokoju byla tez typowa
          sypialnia, gdzie znajduje sie szafa wnekowa.W pokoju jest suszarka do wlosow,
          na balkonie sa specjalne, choc nieduze suszarki do ubran. Zelazka nie ma, ale
          jest tv. Jedzenie jest BARDZO zroznicowane i PYSZNE. Szefem kuchni jest Julios,
          ktory spelni wasze wszystkie kulinarne pragnieni. Powiemy tylko tyle, ze np. na
          kolacje do wyboru jest okolo 8-10 dan goracych. Nie wspominajac juz o
          wszystkich zimnych salatkach, dodatkach, owocach, lodacg, ciastkach itp. A tak
          przy okazji pozdrowcie od nas Juliosa (powiedzcie ze mlodej pary z Polski:-).
          Auta nie radzimy wypozyczac, bo jest tam ruch lewostronny, chyba ze czesto
          bywacie w Anglii. My nie i dlatego nawet z przejsciem przez ulice mielismy na
          poczatku problemy (trzeba najpierw patrzec w prawo, a dopiero potem w lewo). Z
          wycieczedk bylismy w gorach Trodos. Koniecznie trzeba to zobaczyc, ale
          najlepiej jadac jeepami (choc z malym dzieckiem moze byc problem). Wycieczka
          jeepami kosztuje 40 funtow cypryjskich za osobe, a autokarowa chyba 32. Gory sa
          przepiekne. Nie wiemy jak autokarem, ale jeepem (oprocz samej jazdy) nie jest
          to meczaca wycieczka. Nie trzeba daleko chodzic, tempo jest wolne. Podobnie
          jest na dwoch innych wycieczkach: wzdluz wybrzeza poludniowego Cypru (czyli od
          Ayia Napa do Pafos) oraz do Nikozji (rowniez czesci tureckiej - konieczne
          paszporty).Poludniowe wybrzeze greckiej czesci Cypru jest urokliwe,no i przede
          wszystkim trzeba zobaczyc miejsce narodzin Afrodyty. Naprawde warto tez
          obejrzec Nikozje, chociazby ze wzgledu na molziwosc porownania czesci greckiej
          i tureckiej. Podczas wycieczki do Nikozji trafia sie rowniez do Kerynii,
          urokliwego miasteczka z zamnkiem i pieknymi widokami na port jachtowy i
          rybacki. Wszystkie wycieczki rozpoczynaja sie ok. 7.30, a koncza ok.17-18.
          Najdrozsza jest wycieczka do Nikozji - kosztuje 40 funtow cypryjskich. A ile
          kosztue do Pafos to nie wiemy, bo mielismy ja wliczona w cene.
          Trudno doradzic ile trzeba zabrac kasy. ogolnie - przynajmniej jak dla nas -
          Cypr okazal sie bardzo drogi. Podczas wycieczki w gory Trodos jedlismy np.
          tradycyjny posilek cyprysjki, tzw. meze.Zapalcilismy za to bardzo tani, bo
          jedynie po 5 funtow od osoby (wraz z napojami). Ale to byla knajpa,gdzie
          przewodnik mial "uklady", czyli naganial turystow.Natomiast w Pafos poszlismy
          do tawerny w porcie, zamiast tak jak namawiala wszystkich przewodniczka na
          salatki do knajpy w supermarkecie (tam salatka kosztowal podobno ok. 3 funtow).
          My zjedlismy pyszna rybe zwana przez nich sipura zrobiona na grillu oraz
          osmiornice z grilla. Fakt, ze ryba to byla chyba najdrozsza potrawa z menu, ale
          z napojami zaplacilismy 38 euro (a tak przy okazji to wszedzie mozna placic w
          euro, reszta wydaja w funtach). Ciezko jest nam powiedziec, ile powinniscie
          zabrac kieszonkowego. Nie wiemy na co bedziecie chcieli je przeznaczyc. Wiecej
          cen praktycznie nie znamy.
          Co do polskiej obslugi, to pewnie sie ucieszycie,bo w samej resturacji, gdzie
          podawane sa posilki sa Polacy - Czarek oraz Ewa (pozdrowcie ich od nas).
          Sprzataczkami sa chyba tez dwie Polki i podobno pracuje tam jeszcze jeden
          Polak. Sa naprawde bardzo uprzejmi, zreszta jak cala obsluga. Najfajniejsze
          jest to, ze sa mili,ale sie nie narzucaja. Z innymi w hotelu mozna rozmawiac po
          angielsku, niemiecku, rosyjsku, wlosu i chyba francusku.Generalnie mozna bez
          problemu sie dogadac, nawet jesli musielibyscie uzyc rak.
          Jesli bedzie mieli jakies pytania, to chetnie odpowiemy.
          Pozdrawiamy i zyczymy milych wakacji
          Gosia i jacek
          • Gość: arek Re: Hotel Aktea Beach Village IP: 193.91.24.* 22.07.07, 12:37
            Gosiu i Jacku! Z wielką radością przeczytałem waszą odpowiedź na prośbę
            Waldemara (Walderama, Waldemary:), gdyż również lecimy do Aktea Beach za parę
            dni i wasze wskazówki są bardzo cenne, a przede wszystkim uspokajające.
            Serdeczne dzięki! Korzystając z waszej życzliwości chciałbym jeszcze zapytać o
            trzy drobiazgi: 1)czy trzeba zabierać ręczniki plażowe czy są w hotelu?, 2)czy
            w morzu można się kąpać boso czy (jak w Chorwacji) lepiej zabrać specjalne
            buty? 3) czy otaczające morze warte jest zabierania masek do nurkowania? Pytam
            bo rzeczy te zabierają dużo miejsca w bagażu:) Z góry wam serecznie dziękuję!
            • Gość: mollusca Re: Hotel Aktea Beach Village IP: *.c241.petrotel.pl 22.07.07, 19:02
              Jesli chodzi o reczniki plazowe, to my mielismy swoje (tak jak zawsze), ale w
              pokojach byly reczniki i widzielismy, ze wiele osob bralo je na lezaki.W morzu
              mozna kapac sie boso,choc do pokanania jest kawalek z niewielkimi kamieniami.
              Ja na waszym miejscu zabralabym buty,bo niewiele zajmuja, a nie wiadomo jakie
              beda prady. Co do nurkowania, to nie mielismy okazji sprawdzic, czy nadaje sie
              do nurkowania. Mozemy powiedziec,ze w naszej okolicy i wtedy kiedy my bylismy,
              czyli w czerwcu nie widzielismy ludzi ze sprzetem.
              Pozdrawiamy i zyczymy udanych wakacji. Jesli macie jakies pytania, chetnie
              odpowiemy:-)
              • Gość: Walderama Re: Hotel Aktea Beach Village IP: *.retsat1.com.pl 24.07.07, 23:40
                Pytanie mam do Arka-mówiłeś że wylatujesz za kilka dni.Czy możemy poznać datę
                wylotu?My również wylatujemy niedługo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka