Dodaj do ulubionych

Albena Vita Park

09.05.10, 17:27
jedziemy 27 lipca do hotelu Vita park byliśmy 2 lata temu w Ralitsie
(było "bosko'!!!! czy w Vita jest podobnie ktoś był?
Obserwuj wątek
    • Gość: dareqs Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.10, 21:59
      już odpowiadam.

      tak są ręczniki po dwa na osobę (duży i mały )czyściutkie Białe, ale i tak wszyscy mieli swoje (było to widać na leżakach)
      sprawa leżaków na basenie wygląda tak : nie jest ich dużo i dla wszystkich niewystarczy (chm niewystarcza też leżaków na plaży) kto pierwszy ten lepszy ale myśmy robili tak :( rano jak wszyscy szli lub jechali nad morze ,myśmy szli na basen było pusto lub kilkanaście osób a popołudniu szliśmy na plażę )
      były organizowane wycieczki np, delfinarium w Varnie ( 19 EURO )i pare innych , ale myśmy niebyli na żadnej
      tak są hostesy które opiekują się dziećmi.

      dojście do plaży spacerkiem 15 min około 900m za to spowrotem ostatnie 200m ostro pod górkę (moje dzieciaki 5 i 7 lat dawały sobie spokojnie radę) a co 30 min jeżdrzą autobusy tam i spowrotem za darmo , jeździ też ciuchcia co 30min ale płatna 2,5 lewa dorosły i 1 lew dziecko
      a centrum Albeny jest usytuowane wzdłóż plaży ,Albena to KURORT odgrodzony bramkami od innych miast i jest w niej mnustwo atrakcji dla dzieci karuzele ,występy za naszego pobytu cyrk. można pojeździć na kładach na motorówce , popłynąć statkiem (który podpływa do plaży) popływać na bananie za motorówką polatać na spadochtonie za motorówką itp itp.
      myśmy byli na własną rękę w pobliskim mieście 12km BALCIK widoki piękne ,ale reszta stare ZSRR nie żebym straszył ,ale Albena to naprawdę KURORT.
      Myśmy lecieli samolotem z katowic i lot trwa 1.45min
      trzeba przesunąć zegarki o 1 godzinę .
      tak są komary i jakieś dziwne muchy (ale luzik da się wytrzymać)
      na razie tyle
      jeszcze coś chcecie wiedzieć ?
      :)

      pozdro
    • ja_009 Re: Albena Vita Park 31.07.10, 10:03
      Powody dla ktorych nigdy nie wrocimy do hotelu Vita Park w Bulgarii:
      1. karaluchy i grzyby na scianach w nazym pokoju, farba i sciany
      byly popekane i brudne
      2. po zmianie pokoju - klimatyzacja nie dzialala, i wraz z dziecmi
      musielismy sie meczyc w goracym pokoju - nawet po trzech
      zgloszeniach w recepcji i rozmowie z pania rezydent Swetla Paruszewa
      z biura podrozy Gama ( nigdy z tego biura nie skorzystamy )nikt nam
      klimatyzacji nie naprawil i innego pokoju tez nam nie dali...
      poprosilam o maly wiatraczek do pokoju i pani rezydent stwierdzila
      ze " nie jest to w ofercie "
      3. moj maz, ktory niestety nie mogl z nami pojechac, mial duze
      klopoty, zeby sie do nas dodzwonic - polaczyli go w recepcji z
      naszym pokojem co trzeci dzien, po wykreceniu numeru telefonu po 50
      razy - albo nikt nie podnosil sluchawki, albo numer byl zajety, albo
      po wysluchaniu go, ktos w recepcji po prostu odwiesil sluchawke !
      4. restauracja - jedzenia bylo w miare duzo, ale trzeba bylo czekac,
      wobor byl tez duzy, ale warzywa byly zimne i jedzenie bez smaku,
      niedoprawione. duzym problemem bylo dlugie oczekiwanie, zeby usiasc
      przy stoliku, i czasami bardzo dlugie kolejki po jedzenie. czesto
      brakowalo talerzy, sztuccow, i trzeba byl czekac. filizanki i
      szklanki byl brudne, niedomyte, z pozostalosciami szminki na
      sciankach.
      5. basen - dwa razy mniejszy niz na zdjeciu pokazanym w internecie.
      woda ciepla ale brudna. brakowalo lezakow. sciany basenu
      odpadajacymi kafelkami. lezaki i krzesla bardzo brudne. smieci
      wszedzie - ludzie po sobie nie sprzataja i nie bylo nikogo kto
      pozbieralby puste kubki czy talerze. z baseny wyrzucano nas o
      godzinie 18.00
      6. do plazy jest okolo 1 kilometra i jest autobus ktory dowodzi
      ludzi co pol godziny - niestety do autobusu trudno jest wejsc,
      poniewaz byl pelny, kilkakrotnie nie zmiescilismy sie i w raz z
      dziecmi i tobolami trzeba bylo pojsc na nogach. byl rowniez maly "
      pociag " ktory dowozi do plazy, ale trzeba bylo kupic bilety
      7. plaza jest szeroka i piaszczysta, ale czlowiek na czlowieku i
      bardzo brudno - resztki papierosow wszedzie, rowniez plastikowe
      kubki i talerzyki, ktorych ludzie po prostu nie sprzataja po sobie
      8. brak kultury i uprzejmosci ze strony obslugi hotelu i wielu
      wczasowiczow niestety
      9. palacze papierosow sa wszedzie, rowniez tam gdzie sa dzieci,
      niestety
      To byl nasz pierwszy i ostatni pobyt w Bulgarii i korzystanie z
      biura podrozy Gama ze Skierniewic. Nikomu nie polecam pobytu w tym
      hotelu, bo po prostu nie mozna odpoczac, jest glosno i brudno, brak
      pomocy ze stronu obslugi hotelu i pani rezydent a cale miejsce
      przypomina brudna popielniczke, i tak tez " pachnie ".
      • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 31.07.10, 10:25
        Myślę że ja_009 trochę przesadziła. Nie widziałam jej pokoju , ale mogę
        powiedzieć o swoim i moich znajomych:
        - kilma działała i to super,
        -pokój był czysty jedynie łazienka trochę średnia;
        -jedzenia pełno, faktycznie nie doprawiane ale przyprawy stały do dyspozycji gości ,
        - mleko do śniadania było zimne lecz 2 metry dalej stała mikrofalówka i można
        było dziecku je podgrzać
        - talerze , jeśli ich brakło były donoszone i wcale nie czekało się nie wiadomo ile
        - o sztućce, jeśli nie było na stole, można było poprosić
        - palacze faktycznie byli ale im osoby niepalące nie przeszkadzały , więc
        dlaczego pretensje w druga stronę ( ja też nie palę i nie lubię papierosów ale
        to nie powód bym miała zepsute wakacje z tego powodu)
        - braku kultury wśród obsługi nie zauważyłam , a wśród gości owszem , zdarzało się
        cdn ...
      • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 31.07.10, 14:35
        - leżaków wokół basenu nie brakowało, wystarczyło tylko po śniadaniu zarzucić
        ręcznik. Kilka razy nawet tego nie robiliśmy, a i tak miejsca w I rzędzie były
        - autobus na plażę jeździł co 30 min. Na przystanku koło jadalni faktycznie był
        już prawie pełny. Lepiej wsiadać przy hotelu Ralitsa , to jest jakieś 100 metrów
        wcześniej, skąd autobus ruszał i po problemie
        - plaża ogromna z mnóstwem leżaków. Plażowaliśmy tylko 3 razy na cały pobyt więc
        nie jestem może dobrze zorientowana, ale na moje oko leżaków wolnych było do
        wyboru. Pewnie zależy to też od godziny. My wybieraliśmy godzinę "obiadową"
        - leżaki w stanie "używanym", ale są wydawane pokrowce zarówno przy basenach jak
        i na plaży ( takie granatowe) na to swój ręcznik i już miło
        - alkohol - pełny wybór , bez ograniczeń. Lali co się chciało i ile się chciało
        - animacje dla dzieci - codziennie taka sama dyskoteka, ale dzieciaki
        przychodziły więc im pasowało
        - animacje dla dorosłych - oprócz bingo i jakiegoś konkursu muzycznego nic
        więcej, Jakieś show robili w hotelu ralista Superior , można było pójść
        - i jeszcze słowo o recepcji - faktycznie rozlazłe towarzystwo co stwierdzam na
        podstawie procedury zakwaterowania w hotelu. Niektórzy na pokój czekali nawet do
        2 godzin.
        - rezydentka Swieta była i ... tylko była.

        My wczasy spędziliśmy bez żadnych sensacji , więc jesteśmy mega zadowoleni
        właściwie ze wszystkiego. Bawiliśmy się świetnie, czego życzymy osobom
        wybierającym się do Vita Park
        I jeszcze słowo o Albenie. Mnóstwo zieleni to prawda :-)
        Jeśli mogę jeszcze opowiedzieć , prosze pytajcie.
        • Gość: zabencja1980 Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 18:46
          oj to ciesze się że jednak nie jest tak źle :) wybieramy się 10 sierpnia w związku z tym pytania: czy warto korzystać z wycieczek fakultatywnych? jest coś ciekawego do zobaczenia? raczej nie lubimy z mężem plażowac przez cały czas - chcelibyśmy coś zobaczyć - ale co warto - z 5 cio latkiem? czytałam niezbyt pochlebne opinie co do oferowanych wycieczek fakultatywnych i nie wiem czy warto tracić na nie pieniądze...w samej Albenie jest coś poza zielenią?:)bo rozumiem że jeżeli głównie zieleń to raczej cisza i spokój? nadmorskie deptaki, molo, pasaż, gdzieś, gdzie można się przejść wieczorem, również z dzieckiem?
          • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 11:58
            My byliśmy w Warnie , w delfinarium. Delfiny super!
            Ok. godziny jazdy. Po drodze zbierani ludzie z innych hoteli. Ok
            godziny wolnego czasu na pochodzenie po Warnie. Zamiast przewodnika
            brat rezydentki. Praktycznie o Warnie nie opowiedział. Wrażenie-
            średnie. Ale mimo to polecam, bo delfiny warte obejrzenia. Dzieci
            oglądały je z otwartymi buziami.
            Z opowieści wiem na temat wycieczki do Bałcika. Ludzie zabrani z Vita
            Park jako pierwsi, potem zbiórka innych uczestników. Autokar jechał
            prawie pod Warnę zabierając ludzi z hoteli ( ok. 1 godziny w jedną
            stronę) by potem z powrotem przez Albenę dojechać do Bałcika ( Bałcik
            jest 6 km od Albeny !!! a podróż w sumie ponad 2 godziny). Jednak
            podobno warto zobaczyć : piękne ogrody, pałac Marii, zatoka . Cena 23
            Eu. Ja nie byłam bo dla mnie jeżdżenie w kółko autokarem to masakra.
            A sama Albena - polecam wieczorne spacery głównym bulwarem ( przy
            hotelu Dobrudża w lewo). Mnóstwo sklepików, muzyki i światła. Pełno
            knajpek z grajkami grającymi na żywo. Lunaparki z dużą ilością
            atrakcji dla dzieci. Spacer deptakiem nadmorskim obowiązkowy( polecam
            zabranie do plecaczka czegoś na komary, bo czasami dały popalić).
            Pozdr.
        • Gość: iwonawlo Re: Albena Vita Park IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 12:24
          serdecznie dziękuję forumowiczce "ja", za poprawienie humoru. po
          przeczytaniu opowieści i wrażeń z pobytu ja_009 po prostu zamarłam.
          jedziemy z męzem i 4 letnim synkiem 19 sierpnia na 2 tygodnie, a tak
          długi pobyt w waruknach o jakich pisała ja_009 przeraził mnie.
          mam pytanie: co zwiedzaliście i co oprócz leżenia na plaży i na
          basenie warto robić w Albenie z małym dzieckiem???
          z góry dziękuję za jakiekolwiek informacje
          Pozdrawiam
          • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 13:58
            Zapomniałabym o fajnej sprawie dla dzieciaczków do 7 lat. Otóż, w
            pobliżu basenu jest fajne miejsce w którym panie animatorki
            organizują zabawy dzieciaczkom. Nasze dzieci miały zabawę w Indian,
            olimpiadę sportową, dzień Harrego Potera itp. Robiły pióropusze,
            czarodziejskie różdżki, malowały buzie itp. Kto nie chciał tego
            robić, mógł po prostu sobie porysować, pobawić się zabawkami na
            dywaniku. My w tym czasie mieliśmy pełny relaks przy basenie.

            ps. Paniom polecam drinka o nazwie "Orgazm" . Sex on the beach przy
            nim wysiada :-)
              • Gość: flo Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:49
                w opinii Ja009 jest niestety dużo prawdy. Ten hotel to naprawdę nie najlepszy
                wybór, jedyne co rzeczywiście tam jest to picie i jedzenie. Ale też nie dla
                dzieci, bo bufet dla nich jest tylko z nazwy. Dzieci żywią się tam głownie na
                sniadanie platkami z mlekiem - zimne podgrzewamy z mikrofali albo bierzemy
                cieple z automatu do kawy :) lub nalesnikami. Reszta dnia to pizza i frytki. Dla
                dorosłych wybór jest naprawdę duży. Inna sprawa, że wchodząc na stołówkę
                odechciewa się jedzenia, a powodem jest panujaca tam dzicz, walka o stoly,
                szukanie widelcy. Obsługa wcale nie jest chetna do pomocy. Rozwiązaniem jest
                przychodzenie w godzinach mniejszego oblezenia, np na poczatek. To tyle dobrego.

                Radzę nie dać zakwaterowac się w pokojach o numerach 100. To jest parter.
                Budynek ma dziwną architekturę i mieszkając np w pokoju 126B trzeba trzykrotnie
                zejsc schodami w DÓŁ, ladujac tym samym niemal w piwnicy. Byłam w 4 pokojach
                własnie na parterze i we wszystkich był smród wilgoci, plesn, grzyb i nie wiem
                co tam jeszcze, poniewaz do tych pokoi niemal nie dochodzily promienie
                sloneczne. Po prostu nora. Dodatkowo dziury w drzwiach, zerwane moskitiery, nie
                działające umywalki, cieknące kible. Udalo mi się wymienić pokoj na 3 pietro na
                drugi dzien, znajomym na 3 i 4 dzień. Obsługa nasze skargi przyjmowała z
                usmiechem i obetnicami "tomorrow" , tylko że tomorrow bylo tez tomorrow. Taka
                maja taktyke, oblozenie hotelu full a ktos musi przeciez mieszkac i tam. Radze
                prosic menagera, za lape do pokoju niech sam zobaczy. Na pocieszenie dodam, że
                wsrod spotkanych Polakow tylko my dostalismy parter, reszta od razu trafila
                dobrze. Bo nowe pokoje byly OK. Na 6pietrze mozna nawet miec widok na morze.

                W hotelu ogolnie panuje bajzel, baseny nie sa najbezpieczniejsze, odpadaja
                płytki, tylko takie malutkie 2x2, drabinka do zjezdżalni ledwo sie trzymala
                kupy, w koncu zniknela calkowicie, schody w basenie sa bardzo slabo oznaczone.
                Rusza sie takze takie betonowe obrzeże brodzika dla najmniejszych, może nikomu
                na glowe nie spadnie. Po popoludniowej burzy plywalo w basenie wszystko: stolki,
                parasole, galezie drzew i nikt sie tym z obslugi hotelowej nie przejal, nie
                zapalili swiatla to nie bylo widac. Ogarneli na drugi dzień.

                My z autobusem na plaze problemu nie mielismy, z lezakami też nie.

                Odpowiem na pytatnia, jesli ktos jakies bedzie miał, bo duzo by pisać. Ogolnie
                nie byl to urlop stracony, ale tez mialam nadzieje na cos wiecej. Nie polecam
                tego hotelu, a jesli przyjdzie mi jeszcze kiedys pomysl na Bulgarie to do hotelu
                niedaleko naszej przydzielonej plazy, hotel nazywa sie Kaliakra.



                • Gość: mała Re: Albena Vita Park IP: *.kop.osi.pl 03.08.10, 17:02
                  Zgadzam sie całkowice z wypowiedziami flo i ja 009.
                  Dla mnie głównym mankamentem tego hotelu jest nieprofesjonalna i
                  leniwa obsługa.Nagminny brak miejsc na stołówce to po części skutek
                  złej organizacji pracy obsługi.Czasami odnosiło sie wrażenie ze
                  ludze Ci nie zauważają brudnych stolików i rozlanych na podłodze
                  napoi.Co do wersji ul.all w kwesti jedzenia zadnych zastrzeżen nie
                  mam,aczkolwiek menu dzieciece pozostawia wiele do życzenia.
                  Plaża ładna,szeroka,ale problem z leżakami jest poniewaz jest to
                  plaża dla kilku hoteli ,podobnie jak bar Hawana na plazy w którym o
                  miejsce trzeba było walczyć podobnie jak na stołówce.
                  Reasumujac -pobytu w tym hotelu nie zaliczam do udanego,w czasie 10
                  dniowego pobytu posciel zmieniono nam tylko raz,moim zdaniem
                  wyposazeniem odpowiada swojej kategorii ale obsługa jest poniżej
                  oczekiwań.
                  NIE POLECAM.
                  • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.10, 10:23
                    Ostatnie wypowiedzi to trochę typowe wieczne niezadowolenie Polaka na
                    wczasach. Kupujecie wczasy w TRZY-gwiazdkowym hotelu a oczekiwania są
                    na pięć gwiazdek. Jeśli powodem zaliczenia wczasów do nieudanych jest
                    to, że pościel zmieniano zbyt rzadko lub, że stolik na jadalni nie
                    czekał nakryty na szanownych państwa to faktycznie wczasy do du...
                    Też byłam 10 dni i ani razu nie widziałam WALCZĄCYCH o stolik czy
                    sztućce. Ale być może trafiałam na współbiesiadników o takim poziomie
                    kultury, że mogli bez emocji poczekać chwilę na stolik.
                    Na koniec - moim zdaniem Vita Park jak na hotel 3*** jest do
                    przyjęcia, zarówno pokój jak i wyżywienie wraz z szerokim wyborem w
                    barze. Też zauważałam pewne "niedoskonałości", ale nie dopuszczałam
                    do tego, aby one przesądziły o atrakcyjności naszego pobytu. Byłam w
                    towarzystwie 15 innych osób. Bawiliśmy się super.
    • Gość: poznaniak Re: Albena Vita Park IP: *.icpnet.pl 12.08.10, 13:22
      Witam!
      mam kilka pytań:
      1. Jak wygląda sprawa windsurfingu na plaży? Znacie może ceny?
      2. Jak wygląda sprawa basenu- o której otwieraja i zamykają, czy może tym lepiej
      nie pilnują i można kiedy chceta?
      3. Czy jest w albenie coś ciekawego do robienia na każdy dzień poza plażowaniem?
      Typu wyjść na jakąś górę, gdzieś pozwiedzać itp.?
      Z góry dzięki za odpowiedź!
      • Gość: flo Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 11:14
        Przykro mi, ale to nie są narzekania bardzo wymagajacych klientow, tylko
        niestety rzeczywistosc. Najpierw odpowiem na zarzuty "ja". Niewazne ile hotel ma
        gwiazdek, czy 3 czy 5, ale czystosci i nalezytej obslugi nalezy oczekiwac
        zawsze. Przy czym zarzuty mam do obslugi w recepcji - pilnujcie ich, ja problemy
        mialam nawet przy wymeldowaniu, najpierw chcieli ode mnie wiecej opasek AI niz
        mialam, bo dzieci do lat 7 nie dostaja ich, a potem dostalam o jeden za malo
        paszport, za kazdym razem wertowanie w ksiegach, tlumaczenie. Balagan i chaos.
        No i zarzuty mam do stolowki, jesli na oko widac 10 nieposprzatanych stolikow to
        jest chyba nienajlepiej. Poza tym jeszcze jedna rzecz, tez bylam w duzej grupie,
        bawilismy sie dobrze i nic nie bylo w stanie zmacic naszego humoru, ale nie jest
        to powod dla ktorego nie miala bym obiektywnie ocenic hotel. W grupie przyjaciol
        wiadomo, ze zawsze bawi sie lepiej i na wiecej rzeczy mozna przymnknac oko.

        windsurfing na plaży jest, szwagier plywal, pytalam o cene, nie pamietam ile ale
        mowil ze tak jak u nas. Na pewno banan 10 lewa od osoby, a spadochron 50lewa.
        Mozna sie targowac.

        basen od ktorej czynny, nie wiem, bo my spiochy, ale na pewno o 18 pan sypie
        chlor, i jego zdaniem po 2 godz mozna spokojnie plywac. W hotelu panuje duza
        swoboda, robta co chceta, wiec wieczorne plywanie jest jak najbardziej mozliwe.
        Raz tylko bylam swiadkiem, gdy ok 2 w nocy wkroczyla ochrona.

        Albena to takie zamkniete miasteczko, jest cyrk, wesole miasteczko, deptak z
        kafejkami i kramami - duzy wybor okularow versace itp, zlota na metry, zlota a
        la zloto, hit - zdjecia w starych strojach, dla dziewczynek warkocze z
        koralikami. Mozna pozwiedzac, wejsc na gore tylko jesli jestescie samochodami,
        no chyba ze taxi. My bylismy samochodami.

        I jeszcze rada dla 4 letniego dziecka, ja naprawde wzielabym jakies zupki amino
        czy cos. Nie ma w pokojach lodowek, wiec nia ma po co brac jakis wedlin czy
        parowek.

        Do pobytu Ultra AI przysluguje restauracja ala carte - my zwlekalismy z tym do
        konca, w koncu sie nie zalapalismy. Czas oczekiwania wynosil 3 dni, takze
        rezerwujcie na poczatku, lub dowiedzcie sie o biezaca sytuacje.

        Wszystkim jadacym zycze udanego urlopu, proponuje tylko zamieszkac na pietrach
        2-6, uszczesliwic pokojowa paroma lewami, zeby posciel i reczniki zmieniala jak
        trzeba, i wypoczywac bezstresowo :)

        Aa, na tvn podawali ze w kurortach nad Morzem Czarnym brakuje pradu z powodu
        upalow, to moze jeszcze swieczki albo latarke ;)

        pozdrawiam

        • Gość: ja Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:48
          Do flo- jednak można w innym świetle przedstawić pobyt w Vita Park.
          Z wcześniejszego wpisu aż bije takie niezadowolenie, jakby tam nic
          dobrego nie było. Gdybym przeczytała Twoją opinię przed wyjazdem -
          załamałabym się. Jednak ostatni wpis to już inna sprawa. Można
          wywnioskować, że wczasy były udane i bawiliście się fajnie.
            • Gość: zabencja1980 Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 10:09
              Witam! Właśnie wróciłam z Vita Park. Moje wrażenia są mieszane. Jedzenia full wypas - można powiedzieć, że gdzie idziesz, tam dają jeść: w restauracji, przy basenie, wyżej nad basenem i nam morzem:) Nakłada się ile się chce, nie do przejedzenia...... Mojemu 5-cio latkowi najbardziej podobały się lody, gdzie samemu można nakładać sobie kulki bez ograniczeń. Korzystałam z przywileju kolacji a la carte - rezerwowałam 2 dzień po przyjeździe, zgodnie zresztą z sugestiami pani rezydentki - i mogłam wybrać termin. Wybrałam kuchnię bułgarską - podobało mi się średnio: restauracja dokładnie pod tą hotelową, wybór dań regionalnych ograniczony, przygrywał i śpiewał człowiek-orkiestra na organach - nie koniecznie bułgarskie przeboje. Wyobrażałam sobie coś bardziej klimatycznego - było ok ale kuchni bułgarskiej przez to lepiej nie poznałam:)Pokoje standardowe 3 gwiazdki, mieszkaliśmy na parterze, zresztą chyba wszystkie pokoje na parterze były przydzielone dla Polaków. Standardu tych wyższych nie widziałam, więc porównania nie mam, natomiast nie narzekam, bo mieliśmy wyjście zaraz obok restauracji, a w ciągu całego dnia cień. Leciała parasailtingiem/spadochronem za mototówką, byliśmy w delfinarium i Warnie - zero informacji o mieście, ale niestety tak wyglądał plan wycieczki - po delfinarium czas wolny w Warnie - co w praktyce przekładało się na: na prawo bazar, na lewo centrum, 1.5 h wolnego czasu;) Szkoda, bo lubię dowiadywać się nowych rzeczy o miejscach, które zwiedzam, więc na pozostałe wycieczki nie pojechaliśmy. Płyneliśmy jeszcze stateczkiem wzdłuż wybrzeża. Poza tym temperatury były bardzo wysoki i ciężko byłoby zwiedzać.Jak dla mnie trochę nudno - i jedna wielka palarnia - ale widać tu taka kultura - głównie turystów;)Jeżeli ktoś lubi pływać i dobrze zjeść to świetny wybór. Natomiast jeżeli chciałoby się coś więcej zobaczyć - trochę nudno. Lunaparki takie jak u nas cyrk obwoźny - raczej tych niższych lotów. Organizacyjnie bardziej podobało mi się w Ralitsie - dyskoteki dla dzieci(u nas wersja baaardzo ograniczona), wieczorne pokazy - na które my też mieliśmy wstęp. Ja więcej się do Albeny nie wybieram:)Na leżakowanie polecam!
    • Gość: flo Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 10:13
      To o czym piszą w tym wątku może dotyczyć także Albeny

      forum.gazeta.pl/forum/w,789,99097738,99097738,UWAGA_Wirus_na_Wybrzezu_Golden_Beach_ZP_.html
      Byliśmy grupą 15 osób, objawy miała 1 osoba dorosła - ale jadła surówki, lała
      majonezy i był taki sok jabłkowy, który do końca nie wiedzieliśmy czy jest
      sfermentowany czy z kwaśnych jabłek, jej smakował więc piła. W każdym razie
      mówiła, że poród to frajda przy tym jak ją skręciło. No i dzieci: 1 lekko, jeden
      dzień chyba, moja córka 3 dni temperatury, delikatnie biegunka i moze 2 razy
      wymioty ale ona ogólnie jest bardzo wrażliwa, wiec nie brałam do głowy że to
      może być coś więcej. Najgorzej 3 dziecko 7lat, ale po przeczytaniu wątku
      stwierdzam że ona te lody gałkowe jadła non stop. Zachorowała ze dwa dni przed
      wyjazdem, cała drogę samochodem wymiotowała i temperatura, w Polsce jeszcze z
      tydzień. Lekarz nie kazała hamować tych wymiotów, bo to organizm sam w ten
      sposób uwalnia się od toksyn. Ale wiadomo że małe dziecko szybko się odwadnia.
      Dodam jeszcze że miałam ze sobą roczne dziecko, ale ona tylko słoiki i woda
      gotowana Żywca. Nic kompletnie jej nie było.
      Nie wiem jak inni ludzie w hotelu, nie pytałam, myślałam że to tylko my jesteśmy
      wrażliwi, wiadomo zmiana klimatu, jakby nie było zupełnie inne jedzenie.

      W razie co jest Medical Center, są apteki, ale bardzo drogie leki, przynajmniej
      w aptece przy pasażu.

      Byliśmy w tym samym terminie co "Ja", odezwij się czy u was też były jakieś
      dolegliwości, czy to tylko zbieg okoliczności wątek o wirusach w ZP i nasze
      choroby. Bo nie mam zamiaru nikogo straszyć ;)
        • Gość: Natalia. Re: Albena Vita Park IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.10, 01:42
          jeżeli chodzi o te mniej pozytywne opinie, to się nie zgadzam.
          zacznę od tego, że byłam w części A, mieliśmy pokoje od 101 do 129, jako obóz
          młodzieżowy (to były te drzwi na lewo od stołu bilardowego).

          -więc karaluchów nie spotkałam, widziałam mrówki w trawie, ale to nic strasznego :)
          -co do farby na ścianach, zostało po nas kilka plam od napojów/lakierów do
          paznokci/innych rzeczy mogących pobrudzić ściany. nic nie schodziło.
          -klimatyzacja ok, tylko nie polecam ustawiać cały czas na 17 stopni, później
          wszyscy mieliśmy chore gardła.
          -telefony były w każdym pokoju, były również możliwe rozmowy między pokojami.
          logicznie: sektor A to była cyfra 1, B-2, C-3 itd. + nr pokoju do którego chcemy
          zadzwonić, np 1109.
          problemów z połączeniami, lub łączeniem pośrednim z recepcją nie było.
          -w każdej restauracji/barze się czeka na jedzenie, nawet w domu trzeba zaczekać
          aż się ugotuje.
          nie było to długo, kolejka do kilku osób.
          jedzenie w miarę smaczne, chociaż przyznam, że jadłam głównie frytki, pizzę,
          rogaliki i grzanki francuskie, ewentualnie ciepłe bułeczki zabrane od razu po
          wyjęciu z pieca ze stolika pomocniczego dla obsługi.
          stoliki były, nie czekało się długo, ewentualnie przy dużych stolikach
          zajmowanych przez 2-3 osoby siadali inni jeżeli te miejsca były wolne.
          nie spotkałam się z brakiem talerzy, a sztućce wystarczyło wyjąc z szuflady obok
          kelnerów jeżeli nie umiało się ich poprosić.
          nie widziałam nic brudnego.
          w moim wypadku wystarczyła jedna wymiana zdań z kelnerem, później sam mi
          wskazywał uprzątnięty stolik :)
          -basen spory. woda ciepła, czasem pływały w niej owady z powietrza, nie
          spotkałam się z pływającym jedzeniem. leżaków nigdy nie brakowało, leżały
          ułożone między drzewami, albo za tym drewnianym budynkiem z animacjami dla
          dzieci. wystarczyło się rozejrzeć.
          ok 20 znowu można było przyjść na basen, żaden problem, a jak nie to był w
          sąsiednim hotelu, można korzystać zarówno z basenu jak i baru przy basenie w
          Komie, Ralitsie i jeszcze jednym, przepraszam ale nazwy nie pamiętam.
          było kilka odpadniętych płytek, ale nic strasznego.
          drabinkę do zjeżdżalni usunięto za naszego pobytu, chyba mądrze, była bardzo
          niestabilna.
          -tak, z plażą był problem dla tych co nie lubią dosłownie kilku minutowego
          spaceru, ok 900 metrów. autobusem jechałam raz, faktycznie, trzeba było sobie
          siadać na kolana albo stać żeby się zmieścić.
          -na plaży nie człowiek na człowieku, bo były parasole, w miarę daleko od siebie
          ustawione, pod każdym parasolem były 2 leżaki, ale można je było przenosić.
          co do kubków i talerzyków to musiały być pojedyncze widoki, bo przy wyjściu z
          Hawany był ochroniarz, nie wolno było wejść komuś bez bransoletki, albo wyjść z
          jedzeniem/piciem.
          -obsługę w recepcji oceniam na miłą, nawet na dziękuję odpowiadali proszę, albo
          wymawiali jakieś proste zdania po polsku.
          gorzej już w lobby barze, tam nawet nie wszystkie barmanki znały angielski, więc
          były nieuprzejme, często nie rozumiały zamówienia, nie chciały wydawać więcej
          niż 2 napoje na osobę.
          wczasowicze palili i pili przy stole bilardowym, a także przed hotelem, ale nie
          zwracało się na nich uwagi więc oni też nie ruszali, nie wchodziliśmy sobie w drogę.
          -jeżeli chodzi o animacje... brałam udział tylko w aqua aerobiku ok 11, później
          w dartach o 16, czasami dyskoteka. ale wystarczyło iść do Komy czy Ralitsy i już
          działo się więcej, oczywiście wszystko na bransoletki.
          -na pokoje rzeczywiście długo czekaliśmy, ponad 2 godziny.
          co do obsługi pokoi całkiem ok, ręczniki wystarczyło rzucić na podłogę w
          łazience i wtedy były wymieniane, standard łazienek niski, murowany prysznic,
          zlew, lustro, toaleta, okna na korytarz bez firanek, trzeba było zasłaniać
          ręcznikiem. wystrój my akurat miałyśmy pomarańczowy, niezbyt zachęcający.
          -pranie można było zanieść do recepcji, ale każda rzecz kosztowała 4,50 lewa
          więc praliśmy swoim proszkiem, schło na balkonie na sznurkach.
          -w każdym pokoju był informator o Albenie, hotelu i okolicy.
          -delfinarium warte odwiedzenia, rezydentka długo nam opowiadała o samej Varnie.


          to chyba wszystko. w razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem.
          pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku w hotelu Vita Park :)