Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Big Blue/Rodos było super

IP: *.hydroprojekt.com.pl 27.06.03, 10:25
Właśnie dziś nad ranem wróciłam z Rodos na którym byłam z Big Blue. Hotel
nazywł się Sun Beach - godny polecenia. Poza godzinami przelotów (mordercze)
i niezbyt ciekawymi wycieczkami fakultatywnymi jestem bardzo zadowolona.
Pokój hotelowy musieliśmy opuścić ok. 12:00, wylot był w nocy (zyskiwaliśmy
cały dzień wraz z posiłkiem !!!) i dostaliśmy apartament (na 3 rodziny) w
którym można było się przebrać, umyć przespać itp - oczywiście darmowy. A 20
osób (ponieważ mieli problemy z czarterem) zostało gratisowo 4 dni na wyspie
(hotel 3*+ i HB) - na koszt Big Blue.
Wylatywałam z duszą na ramieniu (te posty o rychłym upadku !) choć już 3 raz
z nimi - i naprawdę uważąm, że warto było.
Aha i jeszcze ludzi, którzy na z winy hotelu (Grecy nawalili nie kończąć
remontu i nie udostępniająć części pokoi) przenoszono do hotelu o wyższym
standardzie.
Pozdrawiam wszystkich, którzy wybierają się do Sun Beach na Rodos !!
e.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gustaw Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.03, 14:36
      Dzięki za informacje. W zeszłym roku byłem z BB w grecji. było very OK.W tym
      roku jakas dziwna nagonka na BB i trochę się przeraziłem - bo sie z nimi
      wybieram na Kretę.
    • Gość: Kasia Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.acn.pl 16.07.03, 15:55
      A postawiłas sie w sytuacji tych ludzi, którzy zostali???? Może urlop im sie
      kończył, nie pomyslałas o tym? Olbo dzieciom kolonie sie zaczynały. Czasami
      ludzie tak planuja swoje życie z dnia na dzień, a nie z tygodniowym planem
      wstecz. BB znowu przesadziło.
      • Gość: Betinka Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.mragowo.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 17:03
        Co Ty mówisz??? Zawsze był wybór, W ubiegłym roku mielismy propozycję darmowych
        5 dni ale z powodu kończącego się urlopu przedłużylismy tylko o 1.To nie jest
        przymus- wiadomo że jednak większość ma przygotowany zapas urlopu...niektórzy
        nawet dzwonili do polski aby przedłużyć.Chyba zawiść przesłania ci obiektywne
        uwagi.
        • Gość: kasia Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.acn.pl 16.07.03, 18:17
          Jak cholera tak mnie zawiśc zjada, daj spokój co ty pleciesz. Za darmo z tymi
          patałachami nie pojade, a co mówic jeszcze o płaceniu. Big Blue to dno. każdy
          hotel, który wybieraja ma obok jakąs budowe. Biora go, bo inni nie chca
          wiedzac, że klienci beda marudzic. Tylko polski turysta moze byc zadowolony z
          latajacych nad głową samolotów, z beznadziejnych okolic Hersonissos, z hoteli
          kategorii dna i ze sniadanek, na których jest żołty serek. Rewelacja. Ale
          taniocha co??? Kazdy leci.
          • Gość: el_la Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.hydroprojekt.com.pl 16.07.03, 20:04
            E tam to jedz za tę samą cenę do zagrzybionego domku na Mazurach lub
            nadmorskiego kombinatu noszącego dumną nazwę ośrodka wczasowego. Zapłacisz tyle
            samo lub więcej + ptrzejazd i tzw rozrywki.
            Ja jeździłam i z potentatami na rynku turystycznym i zawsze można było się do
            czegoś przyczepić: a to godziny lotu nie te, a to basen brudny, a to jedzenie
            niedobre, a to pokój fatalny i nie taki jaki zamówiłam i opłaciłam
            (zabrakło...) a to ... wiele innych rzeczy. W zeszłym roku byłam z facetem,
            który się obraził na biuro i słał donosy, bo mu się Grecja nie podobała a on
            myślał, że jest ładniej.
            Jak płacę za wczasy pod namiotem, to nie domagam się pokoju hotelowego, a w
            Grecji budowy są prawie wszędzie. Jeżeli przeszkadzają należy jeździć do
            kompleksów hotelowych i prosić o pokój z widokiem na basen. Oni budują się , bo
            dzięki temu nie płacą (czy może nie płacili) podatków.
            • Gość: Piotr Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.chello.pl 16.07.03, 20:11
              Gość portalu: el_la napisał(a):

              > E tam to jedz za tę samą cenę do zagrzybionego domku na Mazurach lub
              > nadmorskiego kombinatu noszącego dumną nazwę ośrodka wczasowego. Zapłacisz
              tyle
              >
              > samo lub więcej + ptrzejazd i tzw rozrywki.
              > Ja jeździłam i z potentatami na rynku turystycznym i zawsze można było się do
              > czegoś przyczepić: a to godziny lotu nie te, a to basen brudny, a to jedzenie
              > niedobre, a to pokój fatalny i nie taki jaki zamówiłam i opłaciłam
              > (zabrakło...) a to ... wiele innych rzeczy. W zeszłym roku byłam z facetem,
              > który się obraził na biuro i słał donosy, bo mu się Grecja nie podobała a on
              > myślał, że jest ładniej.
              > Jak płacę za wczasy pod namiotem, to nie domagam się pokoju hotelowego, a w
              > Grecji budowy są prawie wszędzie. Jeżeli przeszkadzają należy jeździć do
              > kompleksów hotelowych i prosić o pokój z widokiem na basen. Oni budują się ,
              bo
              >
              > dzięki temu nie płacą (czy może nie płacili) podatków.


              masz racje !!! pewnie Kasia była nad naszym morzem i 2 tyg.padał deszcz a ona w
              czapce kurtce i sweterku ....i musi sobie odbić :)

              ja tam jade za 2 tyg. z BB na Majorke ( po raz 4 z nimi)
              pa
          • Gość: Betinka Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.mragowo.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 12:19
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Jak cholera tak mnie zawiśc zjada, daj spokój co ty pleciesz. Za darmo z tymi
            > patałachami nie pojade, a co mówic jeszcze o płaceniu. Big Blue to dno. każdy
            > hotel, który wybieraja ma obok jakąs budowe. Biora go, bo inni nie chca
            > wiedzac, że klienci beda marudzic. Tylko polski turysta moze byc zadowolony z
            > latajacych nad głową samolotów, z beznadziejnych okolic Hersonissos, z hoteli
            > kategorii dna i ze sniadanek, na których jest żołty serek. Rewelacja. Ale
            > taniocha co??? Kazdy leci.
            Proszę Cię...przeczytaj co napisałaś, przecież to są argumenty przeciwko całej
            Krecie a nie BB. Rzeczywiscie wszystko się tam buduje ale wyobraź sobie przy
            moim hotelu (castro) nie było ŻADNEJ budowy, ser- urok sniadań kontynentalnych
            dostepnych nie tylko z BB.
            Myslę że wystarczy zmienić region
            pozdrawiam
          • Gość: Betinka Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.mragowo.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 12:20
            aaaa zapomiałam dodać- Kreta ma dwa lotniska i jakby nie było samoloty MUSZĄ
            latać, żebyś miała na co narzekać;-)...bo po co w innym celu...
          • Gość: dociekliwy Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 22:38
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Jak cholera tak mnie zawiśc zjada, daj spokój co ty pleciesz. Za darmo z tymi
            > patałachami nie pojade, a co mówic jeszcze o płaceniu. Big Blue to dno. każdy
            > hotel, który wybieraja ma obok jakąs budowe. Biora go, bo inni nie chca
            > wiedzac, że klienci beda marudzic. Tylko polski turysta moze byc zadowolony z
            > latajacych nad głową samolotów, z beznadziejnych okolic Hersonissos, z hoteli
            > kategorii dna i ze sniadanek, na których jest żołty serek. Rewelacja. Ale
            > taniocha co??? Kazdy leci.

            Czyzby objawilo sie nowe wcielenie KUBY? znow ta charakterystyczna zjadliwa
            retoryka....
      • Gość: el_la Re: Wróciłam z Big Blue/Rodos było super IP: *.hydroprojekt.com.pl 16.07.03, 17:35
        Biurop zakomunikowało, że ma 20 miejs na dodatkowe wakacje i tłum się rzucił.
        My akurat nie mogliśmy zostać czego bardzo żałuję (i nikt nas bynajmniej na
        siłę nie zmuszł), ale zgłosiło się co najmniej 2X więcej chętnych niż miejsc.
        Na darmowe każdy łasy.
        Dziwię się komentarzowi Kasi. Ja NIE NAPISAŁAM że ludzie przymusowo, acz za
        darmo zostali przetrzymani 3 dni. To jest tworzenie jakiejś dziwnej atmosfery,
        nastawienie, że cokolwiek by zrobili to na pewno źle.

        A jeszcze chciałam dodać, że właśnie szukam wczasów nad morzem - polskim i
        trafiłam na jedyną wolną ofertę w cenie moich wakacji na Rodos - inne są
        niewiele tańsze. No i oczywiście bez dojazdu. Więc jadę na Słowację i Węgry.
        Jedną polską ofertę zarezerwowałam (na 24 h), żeby się skontaktować z rodziną,
        ustalić czy bierzemy i wpłacić zaliczkę. A oferta nie tania 6400 zł. W
        międzyczasie zadzwoniłam tam: ośrodek Złota Plaża Łazy. i dowiedziałam się, że
        pani sprzedała moją ofertę, bo właśnie w którymś z biur podróży zjawił się
        klient z pieniędzmi, to co im czekać na moją decyzję.
        Myślę, że BB wysiada ze swoimi zmianami godzin czatrerów. Ciekawe, co by było
        gdybym zdążyła im wysłać tę zaliczkę (1500 zł). Pewnie by przepadła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka