Dodaj do ulubionych

thassos,hotel natasa

11.06.08, 07:52
no właśnie był ktoś? Jakie wrażenia? Wybieram się we wrześniu i
jestem ciekawa opini :)
Obserwuj wątek
    • amellka1 Re: thassos,hotel natasa 11.06.08, 19:54
      Jeśli chodzi Ci o Hotel Natasa w miejscowości Skala Potamia, to miałam okazję
      popijać kawkę frappe w barze przy basenie na terenie hotelu. Hotel kameralny,
      otoczony zielenią, zrobił pozytywne wrażenie.
    • m.c.r Re: thassos,hotel natasa 11.06.08, 20:16
      Byłem tam przez 2 tygodnie, jeśli chcesz - mam zdjęcia.
      Co do hotelu - czysty, zadbany, właścicielka (Froso) niezwykle miła, uprzejma i
      dba, aby wszyscy chodzili uśmiechnięci (w czym przeszkadza jej - skutecznie -
      marudny i mało uprzejmy mąż).
      Z hotelu do plaży idzie się około 10-15 minut asfaltową drogą, wśród upraw oliwnych.
      Ogólnie - byłem bardzo zadowolony.
      • Gość: anita Re: thassos,hotel natasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 21:01
        Witam, a ja właśnie wróciłam z drugiego końca wyspy (Potos) i po
        zwiedzeniu kilku plaż stwierdzilismy z nmężem, że drugi raz
        pojedziemy własnie do Skala Potamii. Piękna zatoka - super
        piasek :) i przyjemna miejscowość (o ile to można nazwać
        miejscowością). No i cudne góry w zasięgu..... Niestety na temat
        samego hotelu nie mogę się wypowiedzieć :(
        Pozdrawiam.
      • Gość: m.c.r Re: thassos,hotel natasa IP: 195.150.64.* 12.06.08, 07:39
        Mogę Cie prosić o te fotki? Moj mail integration@poczta.fm
        I dziekuje za wszystkie opinie, już nie mogę doczekać się września:)
        • Gość: jozefa1 Re: thassos,hotel natasa IP: 80.51.237.* 12.06.08, 08:59
          Byłam w zeszłym roku-hotel ma 2 duże mankamenty. Fatalne jedzenie-
          mało i kiepsko. Wydaliśmy kupę kasy na dożywianie, bo byliśmy
          głodni.Pokoje są fajne, czyste, basen OK. Drugi mankament to dość
          daleko do plaży i stromo pod górkę, ale to jest do przeżycia.
          Natomiast wyżywienie moim zdaniem eliminuje ten hotel-były to 3
          posiłki np. na obiad kupka kaszy z jakimś sosem i na deser śliwka z
          kompotu-jak dla krasnala, kolaccja jw-ale np kupka ryżu.
          • any-a Re: thassos,hotel natasa 12.06.08, 11:59
            wiesz ja w tamtym roku byłam na riwierze olimpijskiej w Leptokarii
            z jedzeniem też bylo kiepsko: czyli przez cały pobyt dokładnie te
            same śniadanie(mielonka, ser żółty, parówki, dżem), z kolacjami tez
            bywało różnie. Taki to chyba urok niektórych miejsc Grecji:)
            • Gość: jozefa1 Re: thassos,hotel natasa IP: 80.51.237.* 12.06.08, 12:53
              Może i tak, ale ja pierwszy raz spotkałam się w Grecji z
              koniecznością dokupywania jedzenia, bo jem raczej mało i nie jestem
              specjalnie wybredna.Kompletny brak wyboru wynika chyba ze skąpstwa
              gospodarza (jest to mały rodzinny hotelik), ale zaserwowanie nam np.
              na obiad fasolki po bretońsku oznaczało, że prosto po tym
              popędziliśmy do tawerny.Może warto zasięgnąć opinii jak to wygląda w
              tym roku, może coś się zmieniło, bo w sumie z dojadaniem też jest
              kłopot. Jest jedna tawrtna przy plaży, a do sklepu trzeba iść szosą
              chyba z 3 km.
              • any-a Re: thassos,hotel natasa 12.06.08, 13:00
                A właśnie jak wygląda sytuacja z tawernami i knajpkami? Bo
                wspomniałaś o jednej przy plaży..Nie szukam jakiś wielkich atrakcji
                typu dyskoteki no ale ciekawa jestem co mnie tam czeka:)
      • Gość: wowka5@tlen.pl Re: thassos,hotel natasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 18:08

        Dzień dobry!
        A czy ja mogłabym poprosić o zdjęcia - również jadę do hotelu Natasa i tak
        bardzo jestem ciekawa jak tam jest. Pozdrawiam. Mój adres: wowka5@tlen.pl
    • japcio1 Re: thassos,hotel natasa 12.06.08, 13:22
      Byłam w hotelu Villa Natassa.... czy to ten sam hotel? nie pamietam
      nazwy miejscowości, była gdzieś na północy wyspy
      • any-a Re: thassos,hotel natasa 12.06.08, 14:34
        własnie z tego co widziałam na necie to dwa różne hotele..chyba:)
        • Gość: jozefa1 Re: thassos,hotel natasa IP: 80.51.237.* 26.06.08, 10:17
          To ten sam hotel, w tej miescowości nie ma nic innego. Tawerna jedna
          nad morzem, poza tym nic, hotel stoi przy szosie w polu. Tak jak
          napisałam do małej miejscowości gdzie jest jeszcze tawerna i 3
          sklepiki ok.3km szosą mało przyjemnie. Ten sam właściciel ma drugi
          hotelik nad morzem-można korzystać z jego plaży, basenu (bezpłatnie)
          i barku (oczywiście odpłatnie). My mieliśmy na tydzień samochód i
          robiliśmy sobie zakupy żeby nie umrzeć z głodu (w pokoju jest
          lodówka)
          • japcio1 Re: thassos,hotel natasa 26.06.08, 11:46
            Skoro to ten sam hotel, to faktycznie jest daleko do centrum. Przed
            hotelem jest przystanek autobusowy, ale autobus jeździ rzadko. Poza
            tym, trzeba go zatrzymać. A to nie jest takie łatwe, bo przystanek
            jest za zakrętem i trzeba uważnie patrzec, by go nie przegapic.
            Kilka razy podwiózł nas właściciel hotelu. Z powrotem juz jest
            łatwiej, ale w autobusie panuje tłok. I trzeba pamietać, by nacisnąc
            guzik w autobusie przed przystankiem.
            Okolica hotelu jest bardzo spokojna. Do plaży jest kawałek.
            Większość czasu spędzalismy na basenie - z lenistwa :) Niezbyt miło
            wspominam jedzenie hotelowe. Czasami podawano rzeczy, których nie
            dało się przełknąć, np budyń z korzuchem fuuuuj :( Poza tym,na
            śniadanie trzeba było lecieć szybko z rana, bo później już nic nie
            było do jedzenia. Musielismy się prosić o chleb czy dżem.
            Aha, w tym hotelu byłam w 2004 roku, więc sporo mogło się zmienić.
            Miłego pobytu!
    • Gość: Dzudza Re: thassos,hotel natasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 12:36
      Hotel jest średniej klasy, napewno nie sa to 3gwiazdki, na nasze to bardziej agroturystyka, posiłki bardzo słabe, ale najgorsza jest trasa nad morze, 1,5km ruchliwa droga, w najwiekszy upał nie do zniesienia, fatalna lokalizacja, zero komunikacji, daleko do miasta i wypozyczalni aut i skuterów, a kazdy kto chce spędzic czas w hotelu Natasa powinien w pierwszy dzien wypozyczyc skuter bo bez tego ani rusz. Podana jest informacja ze nad morze jest 700m ale napewno nie jest to 700 a 1km i to na plaże kamienisto-piaszczysta bo na piaszczysta jest 1,5km. Nie polecam tego hotelu. Jest wiele atrakcyjniejszych na południowym wybrzezu tej wyspy.
      • Gość: atka Re: thassos,hotel natasa IP: *.bata.pl 08.07.08, 09:26
        witam, i od razu piszę, że hotel Vila Natasa jest fatalny, odradzam,
        odradzam, odradzam,... reklamowałam pobyt tam w biurze podróży, z
        którego pojechałam. I nie piszcie, że nie powinnam, bo zapłaciłam
        sporo za pobyt tam, a oprócz widoku na morze (odległe jakieś 2 km)
        nic nie było takie, jak opisywał katalog. Wszystko co opisane w
        postach jest prawdą, ogólnie pozostaje niemiłe wrażenie.
        Codziennie się dożywialiśmy, jedzenie w tawernie nad samym morzem
        super, ale plaża bardzo nieciekawa, i mała. Za to można było
        korzystać z leżaków w drugim hotelu przy samym morzu, który należał
        do tego samego właściciela - Vasilisa. Ale tam barek był płatny i
        jego zachłanne córki poganiały i nalegały na zakupy w nim, a ceny
        straszne...(dodam, że opłaciłam wyjazd all inclusive:))
        Z hotelu wszędzie daleko, absolutnie nie ma opcji na dostanie się do
        miasta czy nawet do najbliższego sklepu po wodę bez auta!!!
        zdjecia z chęcią podeślę...
        radzę zrezygnować, naprawdę...
        • Gość: ewcia Re: thassos,hotel natasa IP: *.bata.pl 08.07.08, 09:35
          Wybraliśmy HOTEL VILLA NATASHA. Zdjęcia w katalogu i na stronie
          oczywiście przepiękne, najlepsze ujęcia, daleko się miały do
          rzeczywistości. Ale co najważniejsze - ja jak i wszyscy goście w
          naszym hotelu wybraliśmy ten hotel ze względu na bufet (śniadania,
          lunch i obiadokoloacje). Oferta tego hotelu, w porównaniu z innymi
          hotelami na wyspie, była o 300 zł od osoby droższa właśnie ze
          względu na ten fakt.
          Co się okazało na miejscu: śniadania w formie bufetu, pozostałe
          posiłki serwowane.
          kilka słów na temat posiłków:
          śniadania - przez 14 dni naszych wakacji ( a przypuszczam, że przez
          całe lato) ten sam zestaw: chleb, mielonka i ser żółty, pomidory i
          oliwki, jajecznica, miód, herbata i okropna kawa - wszystko kończyło
          się, kiedy 4 osoby już nałożyły sobie na talerz, a o dokładkę trzeba
          było się dopraszać - to lekkie upokorzenie i mało sympatyczna
          sytuacja

          lunche - to pomyłka największa, makaron z łyżką sosu paprykowego,
          smażona parówka z frytkami, fasola gotowana, i szereg
          innych "typowo" greckich potraw. A wszystko w ilościach mini-
          minimalnych. Do tego ani kropli wody, którą przecież w greckich
          tawernach serwują w ilościach jakich się tylko chce, nie doliczając
          do rachunku.
          Tutaj Vasilis - właściciel hotelu sprzedawał wodę - 1,5 Euro za 1,5
          litra wody ( w sklepie za 1,99 Euro kupić można było zgrzewkę 6
          butelek)

          obiadokolacje - na początku bardzo małe porcje, po kilku
          interwencjach u rezydentki - zwiększyły się. Do każdej potrawy
          dodawany ryż z groszkiem - żeby ogólne wrażenie było mnogości i
          pełności na talerzu. Taki zapychacz - mówiąc szczerze. Sałatka
          grecka - na początku serwowana bez fety, po interwencji u rezydentki
          dodawali fetę, ale daleko jej było do oryginalnej fety. Tę fetę
          pewnie matka Vasilisa, która kręciła się po hotelu robiła z mleka od
          kóz, które Vasilis hodował na działce obok.
          Jak dał tę paskudną fetę, to zapomniał o oliwie z oliwek, jak dał
          oliwę z oliwek, to nie było paskudnej fety.
          Desery - kilka razy były nektarynki (1 na osobę), ale też śliwka w
          kompocie, jakiś kisiel, jakiś budyń... baklavy nie dostaliśmy ani
          razu!!!!
          Ogólnie Ci, którzy chcieli skosztować i poznać grecką prawdziwą
          kuchnię, która zapewne wszyscy tutejsi forumowicze znają i
          uwielbiają, mięli wielki problem i musieli dojadać w tawernie.

          DRUGA ważna sprawa - HOTEL VILLA NATASHA był reklamowany jako OAZA
          SPOKOJU, miejsce, gdzie wszyscy, którzy chcą odpocząć od zgiełku
          miasta, wśród gajów oliwnych powinni wybrać. Niestety, rzeczywistość
          okazała się paskudna!!!.
          Obok hotelu, 2 metry od basenu (basen na wzgórzu) i 5 metrów od
          okien wszystkich pokoi przebiegała główna droga. Dla tych, którzy
          nie wiedzą - Thassos posiada jedną główną drogę, która ma długość 97
          km i okrąża całą wyspę. Nie ma innych równoległych dróg, więc
          wszystkie auta i motocykle jeżdżą tą właśnie drogą.
          A wyspa jest mała i po tej stronie nie ma wiele do zwiedzania, więc
          większość ludzi wypożycza auta. Dodatkowo, wyspa słynie z wydobycia
          marmuru, który jest przewożony w wielkich ciężarówkach, które
          niestety, ale jeżdżą tą właśnie drogą.
          Byli tacy, którzy przeklinali to miejsce, bo musieli spać w
          zatyczkach w uszach.
          A siedząc na basenie nie dało się normalnie rozmawiać, bo było tak
          głośno.


          PLAża - ponoc najpiękniejsza w tej części wyspy... Cóż, szerokość 20
          metrów, ok. 10 leżaków, a ponieważ położona w zatoczce, to słońce
          operuje tylko do południa. To jest do przeżycia, ale dojście do niej
          z hotelu, to dopiero wyczyn!!! 200 metrów jest może w lini prostej,
          ale wiedzie do niej kręta i bardzo stroma !!!! droga, w części
          asfaltowa, w części kamienista, w części piaszczysta. Dla starszych
          osób (męczyły się osoby w wieku ok. 40 lat i przeklinały tę drogę)
          nie do pokonania!!!.
          Była możliwość korzystania z drugiej plaży, przy hotelu Akti
          Belwedere, którego właścicielem jest też Vasilis. Tam już były
          leżaki i barek płatny bez ograniczeń. Barek - ale z drakońskimi
          cenami (sok 3,5 Euro, Piwo 0,5 litra - 3,5 Euro, Frape - 2,5 Euro)

          Do najbliższego sklepu, gdzie można było kupić jakieś owoce było 2
          km w jedną stronę, lub 8 km w drugą stronę. Masakra!!!!

          Autobusy - zazwyczaj spóźniały się ok. 40 minut.

          Największe rozgoryczenie, złość była w okresie pierwszych trzech
          dni, potem każdy znalazł już jakiś swój rytm i pogodził się z tym.
    • dekar Re: thassos,hotel natasa 18.07.08, 16:50
      Czytam te posty i widzę, że jeden niezadowolony nakręca drugiego.

      Postanowiłem w takim razie, dla przeciwwagi, zamieścić opinię
      pozytywną ;)

      Wspominam bardzo miło pobyt w tym hotelu.

      Śniadania owszem monotonne, ale jak jeżdzę już parę lat do grecji to
      nie trafiłem na hotel w którym śniadania były by urozmaicone, taka
      po prostu kultura.

      Kiedy ja byłem w tym hotelu to były serwowane obiadokolacje. Nie
      miałem zastrzeżeń, jedzenie było smaczne, urozmaicone i spokojnie
      się najadałem, a swoje zjeść muszę ;). Może coś od tego czasu się
      zmieniło.

      To, że hotel położony jest przy głównej drodze to akurat na Thassos
      cecha charakterystyczna 90% hoteli, a tu przynajmniej hotel jest na
      wzniesieniu, więc samochody przejeżdżają dołem.

      Plaża przy hotelu jest po prostu fantastyczna, niezwykle urokliwa, a
      to, że mała, to moim zdaniem atut a nie wada. Dzięki temu ma swój
      kameralny klimat (można np. zostawić rzeczy i pójść sobie na obiad
      do tawerny przy plaży). Piasek mięciutki, zejście do wody
      piaszczyste i łagodne. Jedna uwaga, zejście jest strome,
      zdecydowanie nie dla wózków.

      Do najbliższego sklepu daleko dlatego radzę wynająć samochód,
      zresztą nie da się spędzić urlopu na tej wyspie bez samochodu czy
      przynajmniej skuterka. Oferuje za dużo ciekawych miejsc, aby je
      sobie odpuścić ;)

      Hotel faktycznie położony na odludziu i dlatego uważam, że idealnie
      nadaje się dla osób chcących się wyciszyć, być może stąd wynikają
      negatywne opinie. Po prostu położenie sprawia, że ten hotel nie
      nadaje się dla osób które lubią pochodzić między ludzmi na
      kurortowych deptakach, badać/odkrywać nowe tawerny czy robić
      regularne drobne zakupy w okolicznych sklepikach.
      Polecam za to zrobienie sobie paru pieszych wycieczek np. w góry
      (cisza, spokój, piękne widoki).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka