Dodaj do ulubionych

Kuchnia grecka

25.05.09, 16:00
Pytanie do znawców i miłośników forum - co dobrego trzeba zjeść w Grecji - konkretnie na Korfu. Chodzi mi o to, że jak dostanę kartę, to nie chce 'strzelać', ale wiedzieć 'co jest co'.... - ewentualnie greckie nazwy też by się przydały - jako, że lubie chodzić bocznymi uliczkami i szukać lokalnych knajpek (bo tam zwykle najsamczniej)- ale greciego ni w ząb nie znam... :)
Obserwuj wątek
    • pietnacha40 Re: Kuchnia grecka 25.05.09, 16:34
      Będzie opcja angielska i niemiecka.W wielu knajpkach jest też
      polska.Bardzo często w tawernach pracują Poalcy,Czesi,Słowacy.Więc
      problemu nie powinno być.Ja polecam wszystko ,jak leci :)
      • zo_h Re: Kuchnia grecka 25.05.09, 19:38
        Ja również polecam opcję wszystko jak leci, ja generalnie nie trafiłem na nic w
        czym bym nie zasmakował, jedynie moja żona trafiła na mało udane souvlaki ... no
        cóż bywa.

        Pozdrawiam.
        • jacek1f tu, i zrob poprawke na Korfu:-) i czytaj 25.05.09, 20:39



          http:
          Zatem troche teorii i praktyki:
          jacek1f 17.03.09, 08:38 Odpowiedz

          Kreteńskie jedzenie jest proste, przez co doskonale, tworzone z
          dobrych produktów wyrastających pod najpiękniejszym słońcem.

          Same mezedes (przekąski) mogą zrobić ucztę i najczęściej robią:
          dolma (gołąbeczki z liści winogron z ryżem i dodatkami, nadziewane
          kwiaty cukinii, czyli antuski, nadziewane pomidory, papryki, cukinie
          i bakłażany...Oliwki i sery - klasyka, tzatziki do każdego posiłku,
          w każdej tavernie trochę inaczej doprawione, taramasalata, fava,
          czyli dipowe rzeczy do ciepłego pieczywa, keftedes - małe kuleczki z
          mielonego mięsa kuminem pachnące i czasem cynamonem, mnóstwo
          maleńkich i średnich rybek prosto z patelni

          Ośmiornica z grilla lub z wina, mmm. kalamaraki - pierścionki z
          kalamarow panierowane... Keftedes w sosie pomidorowym, zapiekane
          potrawy pod feta - od krewetek po karczochy... Sałaty oczywiście -
          no bo z takich pomidorów i ogórków i cebuli, to zawsze są pyszne, a
          polane ichnią oliwą domową i ich octem winnym...No i saganaki - ser
          feta lub kefalotiri (grawiera ich) smażona w panierce. Do
          wszystkiego dużo cytryn do skrapiania…

          Przerwa po przystawkach.
          Nie kupuje się rozlewanej raki w sklepikach, jak
          się nie zna człowieka i się z nim jej nie piło – to najlepsza
          zasada, sprawdzona przez 16 lat!. Najlepiej po 2-3 wizytach
          zaprzyjaźnić się z właścicielem
          taverny i z nim gadać o zakupie różnych domowych rzeczy do Polski.
          Drogie zdecydowanie, ale ryby warto zamawiać najprostsze - świeża
          dorada tylko z grilla z sosem cytrynowo-oliwnym rozpływa się w
          ustach zawsze i może być śmiało posiłkiem dla dwóch osób.

          Ale wiecie – ostatnio kupiłem w Arkadii w KŚ świeże dwie dorady! I
          zrobiłem jak trzeba. I wyszły - mimo braku cytryn kreteńskich – jak
          na Wyspie, choć ciemno na zewnątrz było i mokro i śnieżno)

          Kreteńczycy nie mają wysokiej "kultury mięsa", bo zawsze to był
          luksus... więc
          ze smutkiem spoglądam zawsze na Niemców, którzy koniecznie zamawiają
          sznycle
          Podobnie z gyros i suvlakami - nie należy spodziewać się najwyższej
          rozkoszy, choć przyprawy, przyprawy – oregano z gór, tymianek, ocet
          winny biały – one potrafią „ubogacić” każdy strzęp mięsa. Nie
          zmienia to faktu, że nazywanego zwykle daniami turystycznymi. I tu
          mamy pole do popisu w Polsce! Tak, tak, bo nasze mięso wieprzowe,
          wołowe, o cielęcinie np. na stiifado nie wspominając – jest o wiele
          lepsze niż te rodzaje w Grecji i na Krecie.

          Ale już potrawy z królika - w sosie cytrynowym, lub pomidorowo-
          cynamonowym -
          mmmm. Ale już jagnięcina sezonowana - tylko polecam kotleciki, im
          mniejsze tym pewniej ze z jagnięcia, a nie z baranka. No i jak jest
          w karcie kozina - zawsze mloda! - to koniecznie trzeba spróbować. I
          tego już się nie przebije w Polsce. Królika na pewno, koziny też,
          jagnięcinę można ale za dużą cenę.
          (choć brzydką tajemnicą jest, ze stoły greckie zapełnia w tawernach
          jagnięcina z Bułgarii…, ale to tak, jak z czosnkiem chińskim u
          polskich górali w karczmach)

          Grecy specjalnie przemierzają Wyspę do wioski Archanes (okręg
          Iraklio) na mlodą kozę i słynne "czarne" wino z Archanes do niej!

          Stifado - cielęce kawałki w aromatycznym sosie - zawsze bezpieczne i
          zawsze
          smaczne. Jest tez przesmaczna wersja makaronowa - makaron "grizo"
          podany z
          tymże. To warte polecenia do przygotowanie w Polsce, i
          wprowadzeniana stałe do menu dla gości i rodziny. Cud cynamonu i
          dobrej cielęciny (lepszej z zasady od tej podawanej w tawernach)
          spłynie na wszystkich.

          Kurczak cytrynowy - wart grzechu, szczególnie, gdy podamy z
          ziemniakami
          zrobionymi razem z nim w tym sosie. I tu też, mając oregano z Krety
          przywiezione damy radę uzyskać 100% efektu „wyjazdowego”.

          Musaka – oczywiście doświadczeni kretomaniacy wiedzą, że zamawiamy
          tylko wtedy, gdy widzimy, ze jest podawana zapieczona w glinianych
          miseczkach, a nie w blaszkach lub luzem na talerzu…. Wrrrr. Tutaj
          zwykle kucharz w Polsce polegnie na bakłażanach, które są dobre
          jedynie w krótkim sezonie, a te dostępne przez cały rok, nadają się
          ledwo słonecznie na melitzanosalatę, a i to trzeba mocniej
          doprawić…. Ale w sezonie można poszaleć i z bakłażanem i z cukinią,
          bo musakasów jest wiele!

          Ziemniaki - "greckie frytki", robione od wieków tak jak u nas
          dawniej domowe się robiło - duże kawałki dobrze podsmażone..
          wczesniej wymaczane w wiadrach ze słodką wodą. To można w Poslce
          codziennie robic, bo szybko i łatwo, a lepsze i zdrowsze od
          paczkowanych i maksyfowych….

          Warto podać czasem pizzę - ktora wg Greków jest ich wynalazkiem
          starożytnym wywodzącym się od pity z dodatkami i o którą toczą
          odwieczne spory z Włochami) Więcej oregano dobrego, więcej sosu
          pomidorowego i oliwki wraz z serem fetą lub kefalotiri zamiast
          włoskiej mozzarelli – i mamy grecki smak.

          Nie powtórzymy w Polsce smaku wszystkich dań warzywnych zapiekanych,
          nadziewanych, pieczonych w oliwie itp. A jeśli to w króciutkim
          sezonie. Ale papryka zgrillowana powinna wejść na stałe do domów
          naszych, bo łatwa i najmilsza w przywołaniu zapachu i smaku. U mnie
          w chłodne wieczory (8 miesięcy w roku !!!!) piekarnik mruczy bardzo
          często i wydaje zapach słodkiej pieczonej papryki.

          Podobnie wzbogacam smak polskich pomidorów – skrapiając je oliwą z
          Krety i w 180-200 stopniach przez 15-20 minut wypiekając oprószone
          solą, oregano i pieprzem.

          Owoce morza za to, tak samo drogie tu jak i tam, dają się
          przygotować, pod warunkiem posiadania oliwy właściwej, jak tam.
          Kalmary, krewetki i ośmiornice – muszą Was rozczarować może –
          pochodzą też z Wietnamu głównie i Chin. Są to te same produkty, co w
          zamrażarkach marketów polskich. Oczywiście świetnie jest trafic na
          Południu w Arvi, na wyłowiona właśnie ośmiornicę, lub pojechać do
          Ierapetra i wskazać palcem na wieszak i wybrać świeżą do
          stłuczenia…. Ale w 90% kupują to samo, co my. Zatem dobry ocet
          winny, oliwa… i odtworzymy klasę ośmiornic krasato, czy schara, czy
          sto furno, czy sto gril.//forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37196&w=92785710&a=92785710
          • jacek1f i 25.05.09, 20:42
            Keftedes - małe pachnące z mielonego;
            pastitsio czyli zapiekanka makaronowa
            arni me giaourti/ - jagniecina w jogucie
            kurczak cytrynowy - kotopulo lemonato
            Baklazany serowe = Melitzana me tiri
            Gardides saganaki – zapiekane krewetki
            Melitzanosalata – pasta z bakłażanów
            Spinakopita – szpinak w ciescie zapiekany
            maschori stifado – stifado cielęce
            Saganaki – smażony, panierowany ser
            Choriatiki – salatka grecka...
            koza - katziki
            tzatziki - tzatziki
            patates - ziemniaki - zawsze w takiej formie "frytkowej"

            desery warte sprobowania:
            kadaifi
            baklava
            giourti me meli - jogurt z miodem

            kafedes - kawa (warta grzechu):
            skieto - bez cukru
            metrio - lekko slodka
            gliko - bardzo slodka
            • kalanitka Re: i 25.05.09, 20:59
              pyszna lista :) my za 74 dni też będziemy co nieco z tego smakować.
              Kilka razy zdarzyło się nam że w tawernie zaproszono nas do kuchni i
              kucharz objaśnił co jest co i wybraliśmy "na oko" ;) nie z karty.
              • jacek1f jesli mozna, to zawsze trzeba tak robic:-) Zwykle 26.05.09, 07:27
                tawerny w turystycznej okolicy maja niezwykle rozbudowane menu, ale
                najleopiej ZAWSZE zapytac co maja specjalnego dzis.

                Bo po co z lodowki po cichu rozmrozone dostac cos, co byloo tydzien
                temu, jak mozna zobaczyc na kuchni co bulgoce smakowicie.

                Nikt codziennie nie robi stifado na przyklad, tylko w piatki.
              • Gość: buk Re: i IP: *.gl.digi.pl 26.05.09, 09:43
                Generalnie- skoro lubisz sie paletac po bocznych uliczkach-
                poobserwuj i wybieraj knajpy, gdzie jest wiekcej tubylcow niz
                turystow, chocby nawet wystroj byl nie calkiem ekskluzywny :)
                • n-att Re: i 26.05.09, 10:25
                  O ta rada o pytanie o specjalność dnia bardzo mi się przyda - szczególnie, że wraz z TZ lubimy praktycznie wszystko co jest zjadliwe... ;)

                  bukno to właśnie cały urok takich bocznych knajpek - miejscowi, normalny wystrój i przeważnie lepsze i tańsze jedzonko. Tylko z językiem bywa problem czasem - dlatego o to pytałam, bo wędrując po takich uliczkach Hurghady mieliśmy problem z rozszyfrowaniem co jest co... ;)

                  Ale macie racje, będziemy pytać o specjalnosć dnia... :)
                  • biomj Re: do jacka if 26.05.09, 10:40
                    Wiesz moze z jakim serem (albo nawet przepis)robi sie pastitsio
                    serowe? Jadlam takowe w knajpce niedaleko Olimpu. Na Krecie niestety
                    nie mialam okazji (choc moze to jest wymysl kontynentalnej Grecji?
                    choc mnie smakowal bardzo). W ksiazce kucharskiej, ktora przywiozlam
                    z Krety (i innych z kuchnia srodziemnomorska)jest jedynie przepis na
                    pastitsio w wersji miesnej.
                    A stifado z krolika rowniez mozna zrobic w Polsce bez wiekszego
                    problemu. Robilam kilka razy i moj maz twierdzi, ze nawet lepsze niz
                    jadl na Krecie.
                    • jacek1f wiem:-) z kefalotiri, lub gravierą, czyli 26.05.09, 11:50
                      odpowiednikami parmezanu - ostre twarde sery. Spokojnie uzyj
                      parmezanu.

                      a tu moze cos z watku sie przyda - ale uwaga - dluuugi i
                      przesmaczny:-))

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=18403970&a=95558308
                      • biomj Re: wiem:-) z kefalotiri, lub gravierą, czyli 26.05.09, 12:14
                        o rany, jestem w szoku, nie wiem czy uda mi sie przebrnac przez caly
                        ten watek, zwlaszcza teraz (za 15 dni wyjazd na Rodos, a jeszcze
                        imieniny po drodze-pomyslam, ze moze zaserwuje gosciom takie
                        pastitsio). Domyslam sie, ze go studiowales, wiec prosze o
                        podpowiedz czy jest tam przepis, o ktory pytam (chodzi mi o
                        proporcje, ew. co sie dodaje jeszcze)i ew. blizsze namiary(autor,
                        albo data postu). Ser moze nawet uda mi sie zdobyc oryginalny (jest
                        u nas sklep z greckimi przysmakami-sery tez tam widzialam). W
                        ostatecznosci moze przytargam cos z Rodos i zrobie juz po powrocie
                        na inna okazje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka