Dodaj do ulubionych

chorwacji - nie

IP: *.chello.pl 27.09.09, 00:36
Skuszona obrazkami z meteo tvn24 i opiniami na tym forum wybrałam
się z mężem i córką do Chorwacji. Liczyłam na piękno przyrody i..
się nie zawiodłam. Skaliste wybrzeże z okien samochodu i zabytki
robią wrażenie, ale to nie wystarczy.

Chyba,że kogoś zadawala, że pogoda lepsza niż nad Bałtykiem.

Jeżdżę od lat po świecie, i bez wględu na to jak to zabrzmi,
porównuję jakość do ceny. Skupiając się na Europie mam za sobą
docelowo 4 samochodowe wyprawy - Hiszpania, Włochy, Francja
i ..Chorwacja.

Niestety Chorwacja wypadła najgorzej.

Warto zaznaczyć, ze zatrzymujemy sie w hotelach i poza śniadaniem
jemy "na mieście"
A więc moje doświenia nie dotyczą biwakowiczów.

Jednego jestem pewna, za te same pieniądze choćby we Włoszech mozna
dostać więcej.

Mam niestety wrażenie,że wiele osób, które fanatycznie bronią
Chorwacji, tylko tam widziały palmy...no może w Egipcie.
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: chorwacji - nie 27.09.09, 06:51
      Gość portalu: anka napisał(a):

      > Skuszona obrazkami z meteo tvn24

      Brawo za szczerość!
      Na tym właśnie polega dramat nieudanych wyjazdów...
      Brak podstawowej wiedzy,pomysłu( Skaliste wybrzeże z okien samochodu),oczekiwanie ,że bedzie tam tak samo ,jak tam,gdzie byliśmy wcześniej i nam sie podobało)


      > Warto zaznaczyć, ze zatrzymujemy sie w hotelach (...)
      > Niestety Chorwacja wypadła najgorzej.

      Jedną z podstawowych zalet CRO,to fakt,że wybrzeże nie zostało zabudowane (jeszcze ?)10-piętrowymi hotelami,których nie trzeba opuszczać,przez dwa tygodnie,bo wszystko,jest na miejscu.
      Takie abc ,podstawa wiedzy o turystyce w Chorwacji-70 % miejsc noclegowych to tzw apartamenty,studia ,mieszkania wynajmowane przez tubylców ;)


      > Mam niestety wrażenie,że wiele osób, które fanatycznie bronią
      > Chorwacji, tylko tam widziały palmy...no może w Egipcie.

      Jakaś nutka poczucia wyższości i lekkiej pogardy typu "w d..ie był ,g-o wie ? ;)
      Wrażenie-na tym własnie polega problem.
      Ja natomiast wiem,że cromaniacy podróżują po całej reszcie świata i to w najbardziej egzotyczne miejsca na świecie.I potem wracają do CRO .
      Albo wspominają z nostalgią.
      Polecam relacje z wypraw na cro.pl "Jeśli nie Chorwacja ..."

      A tak na marginesie-to jak najbardziej normalne,że nie wszystkim podoba się to samo.Strach pomyśleć ,co by sie działo,gdyby wszyscy,którzy byli raz w CRO ,wracali tam co roku,nie jadąc już w żadne inne miejsce.
      Gdybyśmy wszyscy zakochali w szczupłych blondynkach z dużym biustem,skończyłoby sie to tragedią dla szatynek i rudych,przy kości ,z piegami na klatce piersiowej ;)

      PS
      Nie wierz we wszystko co zobaczysz w reklamach tv-nawet Vizir nie daje tak czystej bieli,jak to obiecuje Chajzer ;)



      Dalmacja wg hepika
      • hepik1 Re: chorwacji - nie 27.09.09, 07:26
        Akurat przed chwilą przeczytałem:

        ''Kiedy ktoś Ci będzie wmawiał, ze cudownie jest na Lazurowym Wybrzeżu, a jeszcze ładniej na Costa Brava lub Balearach, wzrusz pogardliwie ramionami i skieruj go do Dalmacji.Te słowa śle do Ciebie z najpiękniejszego śródziemnomorskiego wybrzeża, jakie widziałem, wybrzeża nie skażonego betonowymi cielskami wielkich hoteli, naturalnego w swym boskim, południowym majestacie..." - Robert Maklowicz do Piotra Bikonta

        Wierzyć,nie wierzyć -wolna wola ,ale zarzucić Makłowiczowi ,że nigdzie nie był i niewiele widział-trudno.
        Biorąc pod uwagę,że w tym roku kupił 200 letni domek na Pelješacu,5 km od brzegu morza jakos uwiarygadnia tę opinię ;)
    • Gość: JJ Re: chorwacji - nie IP: *.net.stream.pl 27.09.09, 12:14
      Przed laty podobną opinię jak Pan Makłowicz wypowiedział Pan
      Włodzimierz Reczek / członek Komiteu Olimpijskiego/ który też trochę
      świata zobaczył- myślę ze tyle ile my z tego forum razem wżięci/ bez
      licytowania się kto ile/.
      Hepik a Ty nie podpuszczaj Sofii ,bo nie będzie końca tym
      chamskim wpisom, które do tej pory na forum "Chorwacja" były
      raczej sporadyczne.
      • Gość: annak Re: chorwacji - nie IP: *.net.stream.pl 27.09.09, 18:45
        Faktycznie zabrzmiało to tak jakby ludzie jeżdżacy do Chorwacji
        palmy widzieli tylko na obrazku lub w Warszawie.
        Ja również jezdzę po Europie, nie porównuje krajów bo każdy na wsój
        sposób ma swój inny urok, Palmy Egipskie mnie nie pociągają jakoś.
        Ale zawsze z nostalgią wracam do Chorwacji szczególnie do Dalmacji.
        Zresztą w Chorwacji zawsze ciekawiej ogląda sie piękne drzewa
        piniowe niż palmy.
        I też jestem ciekawa w czym te Włochy tak lepiej wypadaja od Cro.
        • Gość: qwerty Re: chorwacji - nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 19:34
          > I też jestem ciekawa w czym te Włochy tak lepiej wypadaja od Cro.

          Na przykład mają szczury. W Cro nie widziałem.

          I śmieci. W Cro sprzątają, podlewają trawę,
          koszą, a włosi mają np. Neapol - zawalony śmieciami.

          I śmierdzi. Na przykład w Wenecji. Zwłaszcza, jak trafisz
          na mniej uczęszczany kanał, albo, rzadko, bo rzadko, ale są
          - barkę wywożącą śmieci.

          I drogo. Na przykład w Rzymie. Byle piwo - 5 euro.

          Tak więc - co kto lubi.
          • wojtek37k Re: chorwacji - nie 27.09.09, 19:59
            Gość portalu: qwerty napisał
            >
            > I śmierdzi. Na przykład w Wenecji. Zwłaszcza, jak trafisz
            > na mniej uczęszczany kanał, albo, rzadko, bo rzadko, ale są
            > - barkę wywożącą śmieci.
            >
            > I drogo. Na przykład w Rzymie. Byle piwo - 5 euro.
            >
            > Tak więc - co kto lubi.

            Jeszcze w piatek byłem w Wenecji i nie śmierdziało NIC - smieszny/a
            jesteś . Piwa w Chorwacji nie wypijesz za żadne pieniądze przy
            fontannie di Trevi , a wiesz biedaku ile kosztuje kawa i tiramisu na
            piazza Navona - 2/3 razy wiecej niż na innych rzymskich placach i co
            z tego ??? Są chętni aby zapłacić , Ty nie dajesz rady , ale
            pieniadze to nie wszystko .
              • wojtek37k Re: chorwacji - nie 29.09.09, 19:11
                A co Ty jedziesz na wakacje żłopać tanie piwo , czy interesuje Cię
                coś więcej ??? np. fontanna di Trevi w Rzymie :-) Jeśli ktoś skreśla
                Rzym turystycznie bo piwo kosztuje 5 euro ..... to co więcej
                komentować . Jak inaczej przemówić do człowieka z takim priorytetem
                wakacyjnym ????
        • wojtek37k Re: chorwacji - nie 27.09.09, 19:47
          Gość portalu: annak napisał(a):

          > I też jestem ciekawa w czym te Włochy tak lepiej wypadaja od Cro.

          Proszę to już staje nudne , Chorwacja jest piękna , ale kurcze albo
          we Włoszech nie byłaś , albo tylko w plastikowym Rimini (czy
          podobnym) co chciałabyś porównać w Chorwacji do Rzymu , Florencji ,
          Wenecji z ich zabytkami , pałacami , kulturą - sam Dubrownik ,
          przyznaje wspaniały , to jednak zamało . Jaką podobną część Cro
          chcesz porównać z krajobrazami Toskanii , piaszczystymi plażami
          Sycylii , co możesz porównać z widokami u wybrzeży jeziora Garda ,
          czy Como . Góry Cro są w porządku , ale rozumiem , że Alpy włoskie
          to takie smiecie bez znaczenia . Jeżdże do Cro jak chcę trochę
          zarzyć Adriatyku i morskich krajobrazów , ale moja wyobraźnia i
          potrzeby przewidują też inne rodzaje urlopu niż kąpielowo-leżakowy ,
          tak na dodatek nie przeceniał bym zbytnio plaż w Cro , bo jak wielu
          tu się już powoływało na różne autorytety , to nie przypominam sobie
          aby jakaś chorwacka plaża zajęła czołowe miejsce na świecie w
          stosownym rankigu przygotowywanym przez National Geografic , czy
          Discovery - tam przecież pewnie sami kretyni pracują , no nie ????
          Ktoś kto zadaje takie pytania jak cytowane wyżej , jest Turystą
          przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
          moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
          parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
          indywidualnego . Nie ma co porównywać rzeczy nieporównywalnych .
          Chodź każdemu powiem , że Cro jest piękna , Mazury i Bieszczady też
          są piękne i co ???
          • hepik1 Re: chorwacji - nie 27.09.09, 21:50
            >> aby jakaś chorwacka plaża zajęła czołowe miejsce na świecie w
            > stosownym rankigu przygotowywanym przez National Geografic , czy
            > Discovery - tam przecież pewnie sami kretyni pracują , no nie ????

            Aleś sie wojtek zagotował ;)
            A co do plaży...co tam jakis National Geografic albo Discovery.
            Zajrzyj do październikowego Playboya...
            plaża Palmižana na Wyspach Piekielnych -palce lizać ;)
            Przy okazji panna Muchówna w kolorze i biało -czarno ;)
            • wojtek37k Re: chorwacji - nie 27.09.09, 22:57
              hepik1 wracam sobie z tygodniowego urlopu , spedzonego w
              fantastycznych okolicznoiściach , a tu TURYSTA jeden z drugim piszą
              mi , że np. Rzym to beeee jest , bo byle browce po 5 euro , a w
              Neapol przez Gamorre tonie w śmieciach . To ja mogę napisać , że tam
              jeszcze gorzej jest , bo wódkę to jak piją to ciepłą i bez śledzia
              :-) - co za naród z tych włochów - dziadowstwo jedno ;-)
              Co do plaż chorwackich dyskutował nie będę , bo to rzecz gustu , ale
              fakt pozostaje , że fachowcy ich nie dostrzegają niestety :-(

              Pozdrawiam Wojtek
          • fan.zdm Re: chorwacji - nie 28.09.09, 15:38
            > Ktoś kto zadaje takie pytania jak cytowane wyżej , jest Turystą
            > przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
            > moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
            > parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
            > indywidualnego .

            Ktoś, kto zwraca się do innych per "biedaku" i przechwala się kawą tiramisu na
            piazza Navona, jest żałosnym szpanerem.

            Założycielka wątku napisała, że "za te same pieniądze choćby we Włoszech mozna
            dostać więcej". Oraz wyraziła swój zawód Chorwacją nie podając żadnych
            konkretów. Nie oceniając i nie krytykując zadałem jej dwa pytania: co się
            konkretnie nie podobało w Chorwacji i co za te same pieniądze jest lepszego we
            Włoszech. I zamiast uprzejmej odpowiedzi widzę słowotok jakiegoś turystycznego
            pseudoguru, który przechwala się, czego on to nie widział we Włoszech, przy
            okazji obrażając paru innych dyskutantów.

            Łaskawie przeczytaj następnym razem pytanie, na które odpowiadasz. I pohamuj
            wyobraźnię. Nie mówiąc już o tym, że nic ci do tego, w jaki sposób ktoś lubi
            spędzać urlop.
            • wojtek37k Re: chorwacji - nie 28.09.09, 19:38
              fan.zdm napisał:

              > Ktoś, kto zwraca się do innych per "biedaku" i przechwala się kawą
              tiramisu na
              > piazza Navona, jest żałosnym szpanerem.
              >
              > Założycielka wątku napisała, że "za te same pieniądze choćby we
              Włoszech mozna
              > dostać więcej". Oraz wyraziła swój zawód Chorwacją nie podając
              żadnych
              > konkretów. Nie oceniając i nie krytykując zadałem jej dwa pytania:
              co się
              > konkretnie nie podobało w Chorwacji i co za te same pieniądze jest
              lepszego we
              > Włoszech. I zamiast uprzejmej odpowiedzi widzę słowotok jakiegoś
              turystycznego
              > pseudoguru, który przechwala się, czego on to nie widział we
              Włoszech, przy
              > okazji obrażając paru innych dyskutantów.
              >
              > Łaskawie przeczytaj następnym razem pytanie, na które odpowiadasz.
              I pohamuj
              > wyobraźnię. Nie mówiąc już o tym, że nic ci do tego, w jaki sposób
              ktoś lubi
              > spędzać urlop.

              Zwracasz uwagę innym o słabą umięjętność czytania , a przeczytałeś
              moją posty ze zrozumieniem , oba odnoszą się do konkretnych cytatów
              i żaden z nich nie jest odpowiedzią na twój post - jeśli tego nie
              zauważyłeś , to pominę to milczeniem . Określenie BIEDAK w moim
              poscie nie jest odniesieniem się do czyjejś sytuacji materialnej .
              Biedakiem można być np intelektualnym , który nie posiadł np.
              umięjętności czytania ze zrozumieniem . Ktoś kto posługuję się
              takimi sterotypami jak osoba do której to napisałem , nie zasługuje
              na inne określenie "...i drogo . Na przykłas w Rzymie byle piwo - 5
              euro...." , "....mają szczury . W Cro nie widziałem...." , "....w
              Cro sprzątają , podlewają trawę , koszą , a włosi mają Neapol...."
              Jeszcze raz napiszę BIEDA :-) , a jaki to rodzaj biedy dopasój sobie
              sam , bo ja mogę dopasować do takich wypowiedzi kilka rodzajów
              BIEDY - z dużym żalem .

              • fan.zdm Re: chorwacji - nie 29.09.09, 11:22
                > Zwracasz uwagę innym o słabą umięjętność czytania , a przeczytałeś
                > moją posty ze zrozumieniem , oba odnoszą się do konkretnych cytatów
                > i żaden z nich nie jest odpowiedzią na twój post - jeśli tego nie
                > zauważyłeś , to pominę to milczeniem .

                Czy aby na pewno? To początek twojej wypowiedzi, do której się odniosłem.

                "Gość portalu: annak napisał(a):

                > I też jestem ciekawa w czym te Włochy tak lepiej wypadaja od Cro.

                Proszę to już staje nudne , Chorwacja jest piękna , ale kurcze albo [...]"

                Podkreśliłem też, bo to ja zapytałem wcześniej I w czym Włochy (za te same pieniądze) są lepsze?


                > Ktoś kto posługuję się
                > takimi sterotypami jak osoba do której to napisałem , nie zasługuje
                > na inne określenie "...i drogo . Na przykłas w Rzymie byle piwo - 5
                > euro...." , "....mają szczury . W Cro nie widziałem...." , "....w
                > Cro sprzątają , podlewają trawę , koszą , a włosi mają Neapol...."
                > Jeszcze raz napiszę BIEDA :-) , a jaki to rodzaj biedy dopasój sobie
                > sam , bo ja mogę dopasować do takich wypowiedzi kilka rodzajów
                > BIEDY - z dużym żalem .

                Myślę, że równie ubogi umysłowo jest ktoś, kto na pytanie co jest lepszego we Włoszech agresywnie odpowiada określając pytającego następującym stereotypem: jest Turystą
                przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
                moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
                parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
                indywidualnego .


                Życzę mniej fanatyzmu następnym razem.
                • wojtek37k Re: chorwacji - nie 29.09.09, 18:38
                  fan.zdm napisał:

                  > > Zwracasz uwagę innym o słabą umięjętność czytania , a
                  przeczytałeś
                  > > moją posty ze zrozumieniem , oba odnoszą się do konkretnych
                  cytatów
                  > > i żaden z nich nie jest odpowiedzią na twój post - jeśli tego nie
                  > > zauważyłeś , to pominę to milczeniem .
                  >
                  > Czy aby na pewno? To początek twojej wypowiedzi, do której się
                  odniosłem.
                  >
                  > "Gość portalu: annak napisał(a):
                  >
                  > > I też jestem ciekawa w czym te Włochy tak lepiej wypadaja
                  od Cro.
                  >
                  > Proszę to już staje nudne , Chorwacja jest piękna , ale kurcze
                  albo [...]"
                  >
                  > Podkreśliłem też, bo to ja zapytałem wcześniej I w czym
                  Włochy (za te
                  > same pieniądze) są lepsze?

                  >
                  >
                  > > Ktoś kto posługuję się
                  > > takimi sterotypami jak osoba do której to napisałem , nie
                  zasługuje
                  > > na inne określenie "...i drogo . Na przykłas w Rzymie byle piwo -
                  5
                  > > euro...." , "....mają szczury . W Cro nie widziałem...." , "....w
                  > > Cro sprzątają , podlewają trawę , koszą , a włosi mają
                  Neapol...."
                  > > Jeszcze raz napiszę BIEDA :-) , a jaki to rodzaj biedy dopasój
                  sobie
                  > > sam , bo ja mogę dopasować do takich wypowiedzi kilka rodzajów
                  > > BIEDY - z dużym żalem .
                  >
                  > Myślę, że równie ubogi umysłowo jest ktoś, kto na pytanie co
                  jest lepszego w
                  > e Włoszech
                  agresywnie odpowiada określając pytającego
                  następującym stereoty
                  > pem: jest Turystą
                  > przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
                  > moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
                  > parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
                  > indywidualnego .

                  >
                  > Życzę mniej fanatyzmu następnym razem.

                  Dalej stwierdzam , że czytać nie umiesz na forum , zanim zdziwisz
                  sie czyjejś reakcji , sprawdź czy nie jest przypadkiem uzasadniona .
                  Masz linka i sobie poczytaj nikt nie lubi pisać po kilka razy :-)

                  forum.gazeta.pl/forum/w,201,98651025,,chorwacja_vs_wlochy.html?v=2

                  Miłej lektury

                  Dla Ciebie chyba jednak najważniejsza jest kwestia pieniędzy , tak
                  sugeruje twoje pytanie , aby się do niego odnieść , ktoś musiałby
                  wiedzieć ile wydajesz na wakacjach w Cro , aby Ci dokładnie
                  odpowiedzieć co za to dostaniesz we Włoszech , dla mnie oba kraje są
                  nieporównywalne finansowo , choćby z tego powodu , że Cro to
                  apartamenty które ledwo znosze , chodź czasem korzystam i bardzo
                  słaba oferta hotelowa w porównaniu do Włoch . Mam nadzieję , że link
                  zaspokoi twoją ciekawość .

                  • fan.zdm Re: chorwacji - nie 29.09.09, 20:46
                    > Dalej stwierdzam , że czytać nie umiesz na forum , zanim zdziwisz
                    > sie czyjejś reakcji , sprawdź czy nie jest przypadkiem uzasadniona .
                    > Masz linka i sobie poczytaj nikt nie lubi pisać po kilka razy :-)

                    Umiem czytać, za to Ty najwyraźniej nie umiesz cytować i odpowiadać w odpowiednim miejscu. Ubliżanie pytającym od ograniczonych do leżaka, browarku i moczenia nóg w morzu też nie sprzyja jasności wypowiedzi. A ja wróżką nie jestem, żeby wiedzieć, że odpisując tu na moje pytanie, które podtrzymała "annak", masz na myśli jakiś kompletnie inny wątek sprzed półtora miesiąca. Jak sądzę, wystarczyłoby podać w odpowiedzi link i darować sobie obraźliwe komentarze.

                    > Dla Ciebie chyba jednak najważniejsza jest kwestia pieniędzy

                    Nie, tak się składa że dla mnie najważniejsza jest moja rodzina...

                    > , tak
                    > sugeruje twoje pytanie ,

                    Nie, tak sugeruje stwierdzenie założycielki wątku: Jednego jestem pewna, za te same pieniądze choćby we Włoszech mozna dostać więcej. Dalej masz jakieś uwagi na temat czytania ze zrozumieniem?

                    > aby się do niego odnieść , ktoś musiałby
                    > wiedzieć ile wydajesz na wakacjach w Cro , aby Ci dokładnie
                    > odpowiedzieć co za to dostaniesz we Włoszech , dla mnie oba kraje są
                    > nieporównywalne finansowo , choćby z tego powodu , że Cro to
                    > apartamenty które ledwo znosze , chodź czasem korzystam i bardzo
                    > słaba oferta hotelowa w porównaniu do Włoch . Mam nadzieję , że link
                    > zaspokoi twoją ciekawość .

                    Mnie akurat we Włoszech średnio się podobało. Ale nie wątpię, że są interesujące i za odpowiednią kasę można mieć tam luksusy nieporównywalne z Chorwacją. Do tego rano, wieczorem i po jedzeniu napawać się procentami - oczywiście tymi trzydziestoma, dzieł sztuki światowego dziedzictwa.

                    Ale mnie akurat nie interesuje oferta hotelowa, tylko 60-metrowy apartament z wielkim tarasem i pięknym ogródkiem, kilkanaście metrów od morza, w spokojnej okolicy. I co parę dni wino albo pomidorki zostawione pod moimi drzwiami. Mniej procentów (dzieł sztuki) też przeboleję. Jak będę chciał pozwiedzać Rzym, a mam takie plany, to się tam wybiorę na kilka dni, tylko we dwoje - i na pewno nie będę się po powrocie wyrażał pogardliwie o plażowiczach z Chorwacji.

                    Wracając do początku wątku, to jakiego standardu mogę się spodziewać w lipcu we Włoszech płacąc 50 € za cztery osoby? Niestety nie znalazłem odpowiedzi w wątku, do którego mnie skierowałeś.
                    • wojtek37k Re: chorwacji - nie 30.09.09, 06:45
                      Ciebie poprostu interesuje taki typ urlopu , który we Włoszech jest
                      droższy i dla mnie nieciekawy , za 50 euro dziennie jest coraz
                      trudniej znaleść coś nad morzem polskim o odpowiednim standardzie
                      dla 4 osób . Tak sądziłem , w Twoim pytaniu położony jest nacisk na
                      koszta i koniecznie apartament . To jest taki własnie problem
                      jeżdżących do Cro , tak wynika przynajmniej z tego Forum , najwięcej
                      tematów poświęconych kosztom i porównywanie miejsc wakacyjnych z
                      pozycji kosztów . Nie dostrzegam tego w tak dużej iliści na forach
                      poświęconych innym destynacjom . Co do procentów 30 z których się
                      tak smiejesz , wydaje się z innego wątka , że lubisz statystykę ,
                      więc na co czekasz możesz sprawdzić :-) , jak to było ???
                      odpowiednia tabelka , kalkulatorek do ręki i jazda .....
                      • fan.zdm Re: chorwacji - nie 01.10.09, 16:13
                        > Ciebie poprostu interesuje taki typ urlopu , który we Włoszech jest
                        > droższy i dla mnie nieciekawy , za 50 euro dziennie jest coraz
                        > trudniej znaleść coś nad morzem polskim o odpowiednim standardzie
                        > dla 4 osób .

                        Nikomu nie narzucam swojego sposobu spędzania urlopu, nie wypowiadam się również pogardliwie o osobach, które swój urlop wolą spędzać inaczej. Nad nasze morze nie jeżdżę w sezonie od dobrych paru lat.

                        Z ciekawości, jaki typ urlopu jest we Włoszech tańszy niż w Chorwacji? Intensywne zwiedzanie i częste przenoszenie się z miejsca na miejsce z maksymalnie kilkudniowymi noclegami w hotelach?

                        > Tak sądziłem , w Twoim pytaniu położony jest nacisk na
                        > koszta i koniecznie apartament .

                        Nic dziwnego, skoro moje pytanie odnosi się do stwierdzenia, w którym położony jest nacisk na "więcej" za "te same pieniądze".

                        > koszta i koniecznie apartament . To jest taki własnie problem
                        > jeżdżących do Cro , tak wynika przynajmniej z tego Forum , najwięcej
                        > tematów poświęconych kosztom i porównywanie miejsc wakacyjnych z
                        > pozycji kosztów . Nie dostrzegam tego w tak dużej iliści na forach
                        > poświęconych innym destynacjom .

                        Ja tam patrząc na to forum widzę głównie pytania o konkretne lokalizacje w Chorwacji oraz (ostatnio) narzekania zawiedzionych. Ale najwyraźniej z Twojej perspektywy ludzie jeżdżą do Chorwacji, bo nie stać ich na pobyt w "innych destynacjach"... I do tego jeszcze są oszczędni, żeby nie powiedzieć że skąpi... i przez cały urlop liczą pieniądze... Czyli mają "problem", w przeciwieństwie do Ciebie. Dowartościowałeś się?

                        > poświęconych innym destynacjom . Co do procentów 30 z których się
                        > tak smiejesz , wydaje się z innego wątka , że lubisz statystykę ,
                        > więc na co czekasz możesz sprawdzić :-) , jak to było ???
                        > odpowiednia tabelka , kalkulatorek do ręki i jazda .....

                        Ja bym się w ogóle nie podjął określania, ile procent dzieł sztuki światowego dziedzictwa kultury (w skrócie dsśdk) znajduje się we Włoszech, a tym bardziej nie przechwalałbym się tym na publicznym forum, ale skoro znaleźli się odważni... Te 30 % dsśdk to uwzględnia też rangę dzieł, czy tylko tak na sztuki było liczone? A może na wagę? :-) Czy ktoś, kto był w kraju z 30 % dsśdk, może uważać się za lepszego od osobnika, który urlop spędził w kraju zawierającym tylko 5 % dsśdk? Że tak spytam, o ile wzrasta Twoje mniemanie o sobie po pobycie we Włoszech? ;-)
                        • wojtek37k Re: chorwacji - nie 04.10.09, 17:53
                          Powinieneś

                          się

                          zająć

                          psychoanalizą

                          ,

                          zamiast

                          pisać

                          na

                          forum .




                          P.S. Ułatwiłem Ci zadanie , łatwiej będzie Ci się odnieść do każdego
                          słowa . Dane statystyczne podałem za National Gegrafic :-)
                            • wojtek37k Re: chorwacji - nie 05.10.09, 21:01
                              A czym się zajmujesz , komentowaniem BUS-Pasów - można z tego
                              wyżyć ??? Czy też agresywnym szukaniem adwersaży w dyskusji po
                              forach ??? Na turystyce jesteś jakby "świeżym" forumowiczem , a jaka
                              wiedza ..... godna podziwu doprawdy , celne puenty i odpowiedzi ,
                              tylko jakoś doradzania w twoich tekstach nie ma :-) . Forum
                              Turystyka to przede wszystkim doradzanie i niekiedy dyskusja jak
                              ta , a Twój żywioł to dokopać innym , zaistnieć mimo braku powodu do
                              istnienia w tym miejscu :-)
                              O tym co można zrobić gdzieś , napisz dopiero jak to zrobisz sam ,
                              jak snujesz tylko plany , to nie zabieraj czasu innym , forum dla
                              marzycieli jest gdzie indziej .
                              fan.zdm ; Fan ZDM ; Fan.ZDM - czy to wszystko twoje nicki ???

                              Pozdrawiam Wojtek
                              • fan.zdm Re: chorwacji - nie 13.10.09, 13:17
                                Dziwię się, że masz jeszcze coś do powiedzenia w tym wątku. Uważasz się zapewne za niezwykle kulturalnego, co? W końcu napawanie się 30 % dsśdk we Włoszech ubogaca człowieka. Jedni stają się bogatsi duchowo, innym rośnie ego, jak widać powyżej. Ciebie najwyraźniej tak to ubogaciło, że z braku argumentów ograniczasz się już tylko do wycieczek osobistych. A ja dalej się nie dowiedziałem, cóż takiego jest w tych ukochanych przez Ciebie Włoszech. Uparcie unikasz odpowiedzi na jakiekolwiek merytoryczne, związane z tematem wątku pytanie. Zamiast tego zadałeś sobie trud wyszukania moich wypowiedzi na forach gazety, ba, nawet pobieżnie je przeczytałeś. Można i tak. Nie wiem wprawdzie, co wspólnego z Chorwacją mają buspasy czy to, że nie zawsze chce mi się logować. Taki drobiazgowy jesteś, że Ci przeszkadza, kiedy raz podpisuję się jako fan.zdm, a raz jako Fan ZDM? W takim razie zacznij od siebie i na początek zainwestuj w słownik ortograficzny. Dowiesz się z niego między innymi, jak wygląda prawidłowa pisownia słowa adwersaże czy dopasój.

                                Jeśli chodzi o doradzanie - przecież Ty zjadłeś już wszystkie rozumy, więc cóż można Ci jeszcze doradzić, poza łagodnym środkiem na uspokojenie? Gdybyś jak normalny człowiek napisał kilka zdań na temat, zamiast rzucać od niechcenia jakimś linkiem z przechwałkami, a gros czasu poświęcać na obrażanie mnie, ta dyskusja już dawno by się skończyła.
                                • wojtek37k Re: chorwacji - nie 17.10.09, 11:30
                                  Treść słów adwersŻ i dopasÓj - pozostała jednak dla Ciebie jasna i
                                  zrozumiała , prawda :-)
                                  Forum o ortografii jest gdzie indziej :-)
                                  Tam jak się domyślasz nie pisuje :-)
                                  Odpowiedzieć komuś na pytanie , trzeba mieć ochotę , ja ją bardzo
                                  często miewam dla różnych osób , można sobie to sprawdzić , ale
                                  Twoje wiedzy nie poszerze , nie mam doświadczenia w kwaterunkach do
                                  50 euro za rodzinę 2+2 w terminie wakacyjnym - nawet w Chorwacji , a
                                  jeśli mam doradzić to tylko na podstawie własnych doświadczeń - więc
                                  nie udzielam odpowiedzi , nie celuję swoimi wakacjami w tym
                                  segmencie - straszne mi przykro , nawet nie wiesz jak bardzo :-)

                                  Żegnam , a może jednak , kiedyś , na BUS-pasie :-)
                                  • fan.zdm Re: chorwacji - nie 22.10.09, 20:31
                                    > Treść słów adwersŻ i dopasÓj - pozostała jednak dla Ciebie jasna i
                                    > zrozumiała , prawda :-)
                                    > Forum o ortografii jest gdzie indziej :-)

                                    Forum o buspasach też. Zasady pisowni obowiązujące w języku polskim mają
                                    zastosowanie i tam, i tu. No, ale jak ktoś pobył kilka tygodni razem z 30 %
                                    dzieł sztuki światowego dziedzictwa kultury, to widać czuje się na tyle bogaty
                                    duchowo, że nie dba o tak przyziemne sprawy, jak poprawne wyrażanie się we
                                    własnym ojczystym języku.

                                    > Odpowiedzieć komuś na pytanie , trzeba mieć ochotę , ja ją bardzo
                                    > często miewam dla różnych osób , można sobie to sprawdzić , ale
                                    > Twoje wiedzy nie poszerze , nie mam doświadczenia w kwaterunkach do
                                    > 50 euro za rodzinę 2+2 w terminie wakacyjnym - nawet w Chorwacji , a
                                    > jeśli mam doradzić to tylko na podstawie własnych doświadczeń - więc
                                    > nie udzielam odpowiedzi , nie celuję swoimi wakacjami w tym
                                    > segmencie - straszne mi przykro , nawet nie wiesz jak bardzo :-)

                                    Tak, wiem, twój segment to piwo za 5 euro i tiramisu na Piazza Navona. Następnym
                                    razem zrób koniecznie zdjęcie menu z cenami, to na pewno podniesie twoją pozycję
                                    wśród znajomych. O samoocenie nie wspominam, tę już masz dostatecznie wysoką,
                                    ale gdyby spadła, to popatrzysz na zdjęcie i od razu z powrotem wzrośnie :-)

                                    > Żegnam

                                    I vice versa.

                                    P.S. Sprawdziłeś, ile procent dsśdk jest na Vis? Obawiam się, że to może być dla
                                    Ciebie zbyt mało snobistyczne miejsce, i ceny tiramisu też pewnie się kształtują
                                    grubo poniżej Twojego segmentu :-)
                                      • fan.zdm Re: chorwacji - nie 23.10.09, 16:41
                                        Przepłyń się nim koniecznie kilka razy tam i z powrotem i nie zapomnij zachować
                                        paragonów, żeby się pochwalić przed znajomymi :-) Bo przecież dla Ciebie miarą
                                        dobrego wypoczynku jest ilość wydanych pieniędzy - im więcej, tym bardziej udane
                                        wakacje :-)
                                        I jeszcze :-) :-) :-), bo widzę że lubisz się śmiać :-)
                                          • fan.zdm Re: chorwacji - nie 24.10.09, 11:47
                                            Nie muszę oszczędzać na jedzeniu, żeby potem chwalić się tiramisu na Piazza Navona :-) Poza tym wolę specjalności lokalne.
                                            No, ale Ty zawsze możesz wziąć na hol przyczepkę pełną buraków - jeśli nie do jedzenia, to choćby dla towarzystwa, żebyś nie czuł się samotny :-)
                                            Tak naprawdę na Vis nie spotkamy się z jednego prostego powodu - staram się unikać miejsc, w których byłbym narażony na spotkanie pseudosnobów ze słomą wystającą z butów. Więc baw się tam dobrze i znajdź koniecznie nocleg w Twoim segmencie cenowym - czyli nieważne jak daleko od morza, nieważne ile sypialni - byle kosztował na tyle dużo, żebyś czuł się potem zadowolony z wakacji :-)
                                            • wojtek37k Re: chorwacji - nie 24.10.09, 15:57
                                              Nie powstrzymuj się w obrażaniu , dawaj dalej , przecież po to tu
                                              zaglądasz , prawda ??? Coraz mniej ma to wspólnego z Chorwacją i
                                              turystyką , Ty jednak nie potrzebujesz jakiś turystycznych tematów ,
                                              że pisać dalej w tym miejscu . Własnie robisz to co lubisz .
                                              • fan.zdm Re: chorwacji - nie 25.10.09, 00:09
                                                Ktoś kto zadaje takie pytania jak cytowane wyżej , jest Turystą
                                                przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
                                                moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
                                                parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
                                                indywidualnego


                                                Dalej stwierdzam , że czytać nie umiesz na forum


                                                > turystyką , Ty jednak nie potrzebujesz jakiś turystycznych tematów ,
                                                > że pisać dalej w tym miejscu . Własnie robisz to co lubisz .

                                                Tak namiętnie odgrzewasz tę dyskusję (robisz to co lubisz?), że niedługo
                                                przestanę nadążać z odpisywaniem :-)
                                                Określenie BIEDAK w moim
                                                poscie nie jest odniesieniem się do czyjejś sytuacji materialnej .
                                                Biedakiem można być np intelektualnym , który nie posiadł np.
                                                umięjętności czytania ze zrozumieniem .


                                                Ktoś kto zadaje takie pytania jak cytowane wyżej , jest Turystą
                                                przez duże T , a jego urlop ogranicza się do leżaka , browarku i
                                                moczenia stóp w morzu , który jak wpadnie na pomysł aby pojechać do
                                                parku krajobrazowego to już uważa , że jest mistrzem fakultetu
                                                indywidualnego


                                                A co Ty jedziesz na wakacje żłopać tanie piwo , czy interesuje Cię
                                                coś więcej ???


                                                Piwa w Chorwacji nie wypijesz za żadne pieniądze przy
                                                fontannie di Trevi , a wiesz biedaku ile kosztuje kawa i tiramisu na
                                                piazza Navona - 2/3 razy wiecej niż na innych rzymskich placach i co
                                                z tego ??? Są chętni aby zapłacić , Ty nie dajesz rady , ale
                                                pieniadze to nie wszystko .


                                                To tyle w tym wątku na temat obrażania, wywyższania się i nowobogackiej słomy w
                                                butach.
                                              • fan.zdm Re: chorwacji - nie 25.10.09, 00:18
                                                I jeszcze taka niedawna wypowiedź z forum o turystyce, która doskonale podsumowuje Twoją osobowość:

                                                Dla Ciebie jedynym kryterium w zakupach jest cena ????
                                                Uwielbiam takich ludzi , którzy mają swiat zero/jedynkowy .
                                                Współczuje Ci tego co jesz i w co się ubierasz , jakbyś jadł lub
                                                ubierał w to co ja , to byś przepłacał - to smutne człowieku ,
                                                codziennie Biedronka , albo Lidl :-)


                                                Pozdrowienia dla kolegów z przyczepki :-)
                                                • wojtek37k Re: chorwacji - nie 25.10.09, 10:21
                                                  Jeszcze ci zostało 1503 moje wpisy do skomentowania , teraz to już
                                                  1504 . Dawaj dalej może coś o turystyce będzie napisane przez
                                                  ciebie . Ja ideałem nie jestem , ale piszę z reguły na temat .
                                                  Ponadto zaczynam się bać , w sobotę o tej godzinie - w zasadzie to
                                                  już niedziela , moja osoba przykuwa uwagę innego męższczyzny ,
                                                  naprawdę ??? Proszę o jeszcze .

                                                  :-)
                                                  • fan.zdm Re: chorwacji - nie 25.10.09, 10:37
                                                    > Ja ideałem nie jestem , ale piszę z reguły na temat .

                                                    Jak widać wyżej.

                                                    > Ponadto zaczynam się bać , w sobotę o tej godzinie - w zasadzie to
                                                    > już niedziela , moja osoba przykuwa uwagę innego męższczyzny ,
                                                    > naprawdę ??? Proszę o jeszcze .

                                                    A to pewnie jeden z tych wpisów na temat, o turystyce? Ale skoro już sprowadzasz dyskusję do tematów łożkowych... Twoja orientacja to naprawdę Twoja prywatna sprawa i nie musisz się tu publicznie zwierzać. W każdym razie gratuluję udanego związku :-)

                                                    Przy okazji, słownik ortograficzny się znowu kłania - męższczyzny. Przyznam się, że takiej pisowni tego słowa jeszcze nie widziałem...
    • Gość: induistrial_lift chorwacji - tak IP: 81.210.21.* 27.09.09, 21:11
      Z racji wykonywanego zawodu bywam kilkanaście razy w roku
      praktycznie na wszystkich kontynentach. Zawsze na urlop śmigam do
      Cro (Peljesac). Świat jest piękny i ten nieprawdopodobnie bogaty
      (ZEA) i bardzo biedny (Wietnam). Dodam jeszcze, że za kilka dni w
      Beskidzie Niskim to bym się dał pokroić!
      Pozdrawiam mało spiętych :)
      • Gość: anka Re: chorwacji - tak IP: *.chello.pl 27.09.09, 22:36
        Postanowiłam odpowiedzieć na kilka opini, które pojawiły się po moim
        wpisie.

        Zacznę od tego, że uznałam, ze to forum jest dla wszystkich , a nie
        tylko dla wielbicieli Chorwacji. Dlatego umiesciłam tu swoje
        odczucia po wizycie w tym kraju.

        Niestety, przekonałam się,ze forum Chorwacja i Egipt to dwa miejsca
        gdzie nie ma miejsca na krytykę.

        Albo chwalisz Chorwację, albo jesteś snobem i się wywyższasz.

        A moze mi się tam poprostu nie podobało. Tak trudno to zrozumieć?

        A teraz personalnie.

        do helpik1...

        obrazki w tvn jedynie zachęciły mnie do poszukania informacji na
        temat Chorwacji. Wiedziałam o skalistym wybrzeżu i nie oczekiwałam,
        że będzie tam ,jak tam ,gdzie byłam wczesniej. Nie lubię jak
        traktuje się mnie jak chodzące euro. Wyciągnąć jak najwięcej
        najmniejszym kosztem, broniąc się pięknymi widokami.

        Widzę,ze nie wiesz, ze w Europie nie tylko chorwackie wybrzeze nie
        jest zabudowane 10-piętrowymi hotelami. Wystarczy promem przepłynąć
        ze Splitu do Pescary, by zobaczyć różnicę w jakości i cenie.
        Zaręczam, że nie ma tam hotelowych wieżowców, za to jest piękna
        piaszczysta plaża i niższe ceny.

        Nie mam poczucia wyższości, ale własne zdanie.Dlaczego, jeśli nie
        polubiłam Chorwacji mam o tym nie mówić.

        Wyższość to Ty chcesz pokazać zdaniem o vizirze i Chajzerze.
        Powiem krótko logika przydaje się też nawet przy tak błahym temacie.

        • hepik1 Re: chorwacji - tak 28.09.09, 04:58
          > Niestety, przekonałam się,ze forum Chorwacja i Egipt to dwa miejsca
          > gdzie nie ma miejsca na krytykę.



          >Powiem krótko logika przydaje się też nawet przy tak błahym temacie.


          Jeśli mowa o logice-tobie wolno krytykować -przecież twój post nie zniknął z forum,wyciety czy tez wysłany na oslą ,czyz nie tak?

          Jeśli mowa o logice-jeśli ,ktos otwiera wątek na forum,to niby czego sie ma spodziewać?
          Że juz nikt inny sie nie odezwie,nikt nic nie dopisze?
          Odpiszą tylko ci,którzy podzielą twoje zdanie ?
          Czy maja prawo napisać również ci,którzy podejma polemikę?
          A jeśli juz napisza ci,którzy maja odmienne zdanie,to znaczy tobie wolno mieć zdanie a im nie?

          Na tym polega forum,ze ludzie dyskutują.
          A dyskusja może byc ciekawa ,kiedy zdania są różne.
          I nudna,kiedy sie wszyscy ze soba zgadzają,przytakują i kadzą.

          A jeśli komentarzy miało nie byc ,to trzeba było dac fotkę z CRO na NK,napisac,że beznadzieja totalna i zablokować możliwość komentarzy ;)

          PS
          Niecierpię piaszczystych plaż.
          Nie lubię rzędu parasoli na plaży.
          Nie pojadę do Pescary.
          Nie będę wchodził na forum "Włochy" i pisał,że piasek wchodzi do tyłka i dlatego wolę jeździć do Chorwacji na plaże skaliste ;)
          • hepik1 Re: chorwacji - tak 28.09.09, 05:21
            Na marginesie...zajrzałem na fora:
            Włochy,Hiszpania,Francja,Turcja...
            zero tematów(przynajmniej na pierwszych stronach) w stylu:
            Totalna drożyzna Chorwacji... (135)Gość
            wrócilismy z przereklamowanej Cro..całe szczescie (135)Gość: Ina
            Ceny w Chorwacji - jednak drogo (67)Gość: Split
            Chorwacja-małe rozczarowanie... (38)Gość: arnio9
            chorwacji - nie (20)Gość: anka
            Obawiam się,że moja noga juz w CRO nie postanie ;)
              • ola Re: chorwacji - tak 28.09.09, 14:20
                A ja po raz setny zastanawiam się o co ludziom chodzi z tymi cenami!?
                Zawsze myślałam, że na wakacje za granicę jedzie się zeby COŚ
                ZOBACZYĆ a nie zobaczyć ile co kosztuje.
                Chcę zobaczyć Dalmację to jadę do Dalmacji, chcę zobaczyć Paryż jadę
                do Paryża. A jak mnie nie stać na Seszele to albo nie jadę, albo
                biorę kredyt. Proste.

                Jak komu zależy na tanich wakacjach to niech jedzie na działkę!
                Niby dlaczego Chorwaci mieliby gościć u siebie turystów za darmo?
                Co którego Chorwata obchodzi, że Włoch coś ma taniej? Co to
                socjalizm jest, żeby ceny z góry ustawiać?

                Mają ładne wybrzeże, mają turystów, to sobie liczą. Dlaczego ludzi
                to dziwi?

                Poza tym trzeba wiedzieć gdzie się jedzie. Sprawdzić ceny przed
                wyjazdem, poszukać tańszych kwater, pokombinować z zakupami w
                supermarketach. A nie na żywioł a potem płacz.

                A tak już zupełnie na koniec - tydzień po powrocie z CRO poszłam na
                soczek do Coffie Heaven na pl. Zamkowym w Warsawie. Zapłaciłam 24 zł
                za 2 małe soczki. To jest dopiero astronomiczna cena. Na
                dubrovnickim Stradunie nie zapłaciłam więcej niż 20 kun.

                P.s nie jestem żadnym Cro maniakiem. Po prostu nie rozumiem tego
                całego lamentu.
                • Gość: veldon Re: chorwacji - tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.09, 14:57
                  >>Po prostu nie rozumiem tego całego lamentu. <<

                  Nie wyobrażasz sobie, do czego ludzie są zdolni jadąc na wakacje.

                  Na przykład potrafią wieźć ze sobą ziemniaki w workach,
                  albo kanistry z kradzionym paliwem :D.
                  (Ciekawe, czy jadąc do innych krajów też to robią?)

                  Też tego nie rozumiem, ale tłumaczyłoby niektóre zachowania.

                  pzdr
                  • ola Re: chorwacji - tak 28.09.09, 15:14
                    ale przecież te ziemniaki w Chorwacji kosztują tyle samo co w Polsce!
                    Albo benzyna - po co robic te kombinacje z karnistrami, skoro
                    różnica w cenie idzie w grosze (i to na korzyść Chorwatów)?
                  • emes-nju Re: chorwacji - tak 29.09.09, 15:25
                    Gość portalu: veldon napisał(a):

                    > Nie wyobrażasz sobie, do czego ludzie są zdolni jadąc na wakacje.
                    >
                    > Na przykład potrafią wieźć ze sobą ziemniaki w workach

                    Zawsze woze ze soba zarcie. W Chorwacji (i nie tylko) zegluje i wole
                    oddawac sie temu zajeciu niz uganiac sie z siatami z zaopatrzeniem
                    dla min. 8 osob w kazdym porcie.

                    > albo kanistry z kradzionym paliwem :D

                    Na ktorych jest napisane w szesciu jezykach "KRADZIONE" i stad wiesz
                    o tym, ze kradzione :-P
                • emes-nju Re: chorwacji - tak 29.09.09, 15:20
                  ola napisała:

                  > Co którego Chorwata obchodzi, że Włoch coś ma taniej?

                  Tym bardziej, ze nie ma taniej ;-)

                  A do tego, czego doswiadczylem dwa tygodnie temu na wlasnej skorze,
                  Wlosi potrafia paskudnie cwaniaczyc nie gorzej od standardow znanych
                  z naszego podworka.

                  Np. taka prosta rzecz jak kupienie planu miasta, ktore sie odwiedza,
                  moze byc przykrym przezyciem. Jak, nieopatrznie, poprosilem po
                  angielsku, to za splachetek byle jak zadrukowanego A3 chcieli ode
                  mnie 10 euro. Odwrocilem sie i wyszedlem. Jak chwile potem pojawila
                  sie w sklepiku moja kobieta i poprosila po wlosku, to cena spadla
                  czterokrotnie...

                  W Chorwacji sie z czyms takim nie spotkalem...

                  > A tak już zupełnie na koniec - tydzień po powrocie z CRO poszłam
                  > na soczek do Coffie Heaven na pl. Zamkowym w Warsawie. Zapłaciłam
                  > 24 zł za 2 małe soczki.

                  I tu lezy pies pogrzebany.

                  Jak za granice wyjezdza mieszkaniec Warszawy, to ceny za ta granica
                  nie wydaja sie astronomiczne. Astronomiczne ceny, to mamy na
                  miejscu ;-)
              • hepik1 Re: chorwacji - tak 28.09.09, 15:30
                Zapewne Hvar wg hepika ;)
                Trzeba się polako,polako śpieszyć ;)
                W tym roku w Sutivanie ,kawałek od XVII wiecznych kamieniczek widziałem jak angielskie i szwedzkie konsorcja buduja obrzydliwe szeregowce i nawet nie maja obowiązku obłożenia ich kamieniem o zachowaniu dalmatyńskiego stylu nie wspominając.
                Jeszcze kilka lat i będzie po Dalmacji-"standard będzie adekwatny do ceny" i hotelowcy bedą szczęśliwi nawet w CRO. ;)
      • Gość: tom Re: chorwacji - tak IP: *.tvkstella.pl 29.09.09, 12:35
        ...a konkretnie to o jakich częściach Beskidu Niskiego myślisz? Masz jakieś
        konkretne typy lokalizacyjne? Lato czy zima? Wiem, niby nie to forum, ale czuję
        bratnią duszę w kwestiach odbierania wrażeń ze świata... A to bicie piany, które
        zaśmieciło już ten wątek chorwacki, i kilka innych na tym forum także (sofia41,
        jesteś wielka pod tym względem i twoje zasługi są nie do przecenienia!) nie są
        warte, by się wypowiadać. Niech frustraci załatwiają swoje rachunki między
        sobą... ;-))
        Ale Beskid Niski... mniam, mniam, mam tam tez swoje miejsca i klimaty, toteż z
        największym zrozumieniem i radością witam Twój wpis, induistrial_lift ... ;-)))
          • Gość: tom Re: chorwacji - tak IP: *.tvkstella.pl 29.09.09, 15:59

            dzięki, dzięki, podobnych stroniczek do podobnych uroczysk mam wiele, a jeszcze
            więcej tych miejsc przedeptałem osobiście.
            zobacz tutaj:
            www.beskid-niski.pl/
            oraz tutaj, to wyjątkowo interesująca i wciąż mało znana polskim turystom kwestia:
            www.cmentarze.gorlice.net.pl/
            Wiem, wątek jest chorwacki, bo i forum jest chorwackie. Ale myslę, że więcej
            pożytku będzie z takiej naszej mini-wymiany info na tematy beskidzko-niskie, niz
            z tego wzajemnego obrzucania się inwektywami przez tych, ktorzy uważają się za
            cro-expertów....
            ..bo ja do Chorwacji jak jeździłem, tak jeździć zamierzam, bez względu na opinie
            frustratów, którzy na tym forum nie są w stanie umieścić nic, ale to nic, co
            byłoby bezinteresowną, a użyteczną i wartościową pomocą, życzliwą radą i
            wsparciem dla innych, ale zrobili sobie z forum maszynkę do zaspokajania
            próżności i instynktu walki. Tylko, ze z bitewnym zgiełku zapominają już, z kim
            i o co walczą... Szkoda gadać, i tyle. ;-((
            • hepik1 Re: chorwacji - tak 29.09.09, 17:57
              A ja tak właśnie się waham między Karkonoszami a Bieszczadami,na 3-4 dni w październiku,gdyby tak przypadkiem trochę babiego lata sie trafiło...no ,to może w ten Beskid Niski,panowie,w drodze kompromisu?
              Tylko od czegu tam zacząć?
              Rady ,jak dla leszcza,poproszę.
              Jeśli byłem w tych okolicach to gdzieś w ok.Krynicy i to dosyć dawno temu.
              • Gość: tom Re: chorwacji - tak IP: *.tvkstella.pl 29.09.09, 18:34
                Jeśli mogę... Moim skromnym zdaniem ciekawsza jest opcja bieszczadzko-beskidzka,
                niz karkonoska, z całym uszanowaniem dla mieszkańców Sudetów i Karkonoszy.
                Choćby z uwagi na atrakcje związane z architekturą drewnianą, cerkiewną, której
                na zachodzie Polski jakby mniej nieco... Ale dokąd konkretnie Cię posłać...?
                Bieszczady są już wysprzątane z amatorszczyzny, zaczynają o tej porze roku
                przypominać te sprzed 25-30 lat... O ile nie popełnisz harakiri i nie wpakujesz
                się w jakąś durną Solinę na przykład. Myślę, że znakomitym
                przewodnikiem-podpowiadaczem w tej kwestii może być tylko stola 1 z naszego
                forum. Może sie odezwie ? ;-))
                Ale Beskid Niski to raczej nie Bieszczady, za pozwoleniem. Przepatrz te linki,
                które wrzuciłem wcześniej. Weź pod uwagę coś innego jednak niż Krynica. Są tak
                urokliwe miejsca jak Wysowa z nieodległym zalewem w Klimkówce (pamiętasz
                początkowe sceny z "Ogniem i mieczem"? To są te plenery, w których imć
                Skrzetuski z poselstwem do chana się przeprawiał przez taką wielgachną kałużę...
                To właśnie tu realizowano, podobnie jak niektóre sceny "Starej Baśni" powstawały
                w pobliskim Gładyszowie, gdzie nota bene jest jedna z ciekawszych polskich
                stadnin konika huculskiego), jest Zdynia, Gładyszów, Magura Malastowska i Magura
                Wątkowska, Sękowa, Bartne, aż trudno wymienić wszystkie warte poznania
                miejsca... Jest nawet coś, co przypomina chorawckie klimaty - jedna z
                ciekawszych, dużych, profesjonalnych winnic niedaleko Jasła:
                www.winnica.golesz.pl/
                byłem tak kiedyś, poznałem gospodarzy, przeciekawi ludzie, oni dokonują
                prawdziwego cudu przywrócenia w Polsce prawdziwego winiarstwa, a ich wina nie
                ustępują węgierskim...
                Tutaj masz kolejną podpowiedź:
                pejzaze.onet.pl/filmy/215,5462799,1,odtwarzaj.html
                Jak chcesz, coś Ci jeszcze podpowiem ;-))

                Wartością tego wyboru (przewagą nad Karkonoszami)jest też możliwość wyskoczenia
                na jeden dzień za granicę słowacką i przejechania wzdłuż tej granicy (poczynając
                np. od przejścia w Koniecznej,niedaleko Magury Małastowskiej z cudownym
                cmentarzykiem wojskowym z I wojny...)ciekawego, a mało znanego szlaku:
                Bardejovske Kupele-Bardejov (najwspaniajsze skupisko gotyku na Słowacji)-Stara
                Lubovna wspaniale położony, znakomity zamek Lubomirskich)-Podolinec-Poprad z
                możliwością zatrzymania się na popas w Tatranskej Dolinie (tam jest taki dość
                paskudny, ale za to niedrogi giga-hotelowiec z czasów socjalistycznych,
                znakomita baza do wypadów po okolicy)u podnóża słowackich Tatr z jaskiniami itp.

                • hepik1 Re: chorwacji - tak 30.09.09, 12:34
                  Do linku z Beskidu N. to ja zajrzałem,tylko na początku sie głupieje ,jak ludzie którzy spoglądaja na na linki dotyczące Chorwacji ;)
                  Poza walorami czysto turystycznymi za Karkonoszami przemawiał dojazd.
                  Ze Śląska kawal można A-4... a 3-4 dni to niewiele.
                  Bieszczady to prawie 400 km ,byłem dawno ,maluchem z maluchami i olbrzymim brezentowym(prawie)namiotem na dachu(same rurki to ważyły z 20 kg ;) ale niewiele sie ,podejrzewam ,zmieniło jeśli chodzi o drogę.
                  Czasowo wyjdzie,jak do Zagrzebia ;)
                  Czyli ten Niski wydaje sie dobrym kompromisem.
                  Musze sie trochę wgryźć,bo faktycznie to jeden z niewielu rejonów Polski,gdzie nie byłem.
                  Noclegi w wielu miejscach ,wyglądaja na klimatyczne,ceny niewiele wyższe niz w CRO ;) a cerkiewki palce lizać.
                  Dzieki,za ciekawostki ,tom.
                  • Gość: tom Re: chorwacji - tak IP: *.tvkstella.pl 30.09.09, 16:32
                    nie wiem, dokąd dokładnie zdecydujesz się pojechać, ale faktycznie - ze Śląska
                    tzw. autostradą nr 4 kawałek pojedziesz, postoisz sobie nieco pomięczy
                    Katowicami a Krakiem, a potem - na wschodnim wylocie A4, w kierunku na
                    Brzesko/Bochnię. Tam się zawsze stoi, a czas stania zależy od dnia tygodnia i
                    pory dnia. Możesz od razu w Bochni, albo i przed, uciekać na południe, kierując
                    się supermalowniczą choć niespecjalnie szybką trasą na Jurków i Trąbki oraz New
                    Sącz, który potraktuj jako wrota do Beskidu Niskiego. Możesz celować w okolice
                    Jeziora Rożnowskiego, albo wędrować doliną Dunajca i Białej, jak Ci wygodniej.
                    Albo od razy mierzyć z okolice Muszyny bądź Piwnicznej, stamtąd pociąć przez
                    fajne przejście graniczne Leluchów na słowacką stronę i zakotwiczyć albo we
                    wspomnianym wcześniej molochu w Tatranskiej Dolinie, albo w Starej Lubownej.
                    Następnego dnia jedziesz sobie słowacką stroną aż do Koniecznej,odwiedzając np.
                    Bardejov, po czym po wjeździe na polska stronę masz w zasięgu ręki Magurę
                    Małastowską z przepięknie położonym schroniskiem (trzeba się wdrapać kawałek,
                    ale warto). Auto zostawisz na przełęczy, po przeciwnej stronie drogi masz jeden
                    z przepięknych cmentarzyków wojennych z I wojny (ten akurat wykończony w
                    drewnie, inne mają architekturę kamienną), na którym leży sporo Chorwatów także,
                    ale i Madziarów, Serbów, Austriaków, jest też sporo polskich nazwisk. Bądź co
                    bądź toczyła się tu największa po Verdun bitwa I wojny, tu pękł w maju 1915
                    front rosyjski, i zaczęło się walić carskie mocarstwo, które się juz nie
                    podniosło... Ciekawostka: niedaleko od tego miejsca, chyba w okolicy wioski
                    Łużna lub Stróże (nie pamiętam dokładnie), walczył jako sierżant armii CK
                    Austrii niejaki Wojtyła. Tutaj, według legend, miał jakoby mieć wizję, że będzie
                    miał syna, i ten syn będzie papieżem kiedyś... Jakbyś miał czas, to w Muzeum
                    Regionalnym w Gorlicach jest obraz obrazujący tę scenę. Znajdziesz tu też nie
                    tylko gabinet figur wojskowych związanych z epizodami I wojny i Szwejskiem, ale
                    też np. pierwszą w świecie aparaturę do... pędzenia benzyn z ropy naftowej czy
                    kopię pierwszej w świecie lampy naftowej, którą w 1853 r. w Gorlicach właśnie (a
                    nie w Krośnie, Borysławiu, Lwowie ani Bóbrce) zapalił skromny aptekarz Ignacy
                    Łukasiewicz.
                    www.pttk.pl/kznw/muzea/index.php?co=muz04
                    www.beskid-niski.pl/index.php?pos=/obiekty&ID=371&catID=303
                    beskidgorlicki.pl/muzeum-regionalne-pttk-w-gorlicach.html
                    www.dompolskoslowacki.eu/index.php?l=pl&m=gorlice&s=katalog&id=2
                    Co zaś do cerkiewek, to znajdziesz ich tu pół miliona, od takich perełek jak
                    Kwiatoń czy Kunkowa chociażby, po współcześniejsze jak np. w Uściu Gorlickim czy
                    w Klimkówce/Łosiu (ponad zalewem na Ropie), sporo ciekawych rzeczy spotkasz w
                    skansenie budownictwa beskidzkiego w Szymbarku.
                    www.wrotamalopolski.pl/root_Turystyka/Szlaki+tematyczne/Szlaki+turystyczne/Szlakiem+Cerkwi+Lemkowskich/
                    szlak.wrotamalopolski.pl/PL/?ob=3
                    Ciekawy wyjątkowo jest unikatowy kościółek modrzewiowy w Sękowej, noszący
                    popularne też w Chorwacji wezwanie św. Filipa i Jakuba. W Sękowej znajdzie
                    sympatyczną kwaterkę agroturystyczną u państwa Bożeny i Romka Apolów (poszukaj w
                    necie), poradę i pomoc w tym, co by tu jeszcze zobaczyć.
                    www.sekowa.info/
                    www.sekowa.pl/
                    www.nanarty.info/polska/malopolska/sekowa/241-malastow-magura
                    Jak Ci się spodoba, to w połowie lipca wpadniesz tu na "Łemkowską Watrę" w Zdyni
                    przy granicy słowackiej, gdzie co rok zjeżdżają się na swój festiwal kultury i
                    wspomnienia Łemkowie rozporoszeni po świecie po Akcji Wisła... To był taki nasz
                    polski wynalazek, który pozwolił nam uniknąć tego, czego nie udało się uniknąć
                    na Bałkanach na początku lat 90... Nikt tego czystką etniczną nie nazywał, ale i
                    dziś nikt nikomu na ręce nie spogląda i nie dopatruje się na nich śladów krwi
                    ;-)) Jak zaplączesz się w rejon wiosek takich jak Wapienne, Męcina, Bodaki, to
                    będziesz mógł ze starszymi mieszkańcami pogwarzyć po rusku, po ukraińsku,
                    posłuchać łemkowskiej muzyki, zakosztować specjałów, jakich polska kuchnia nie
                    zna...
                    Myślę, że jak na plan 3-4-dniowego wypadu to Ci trochę nawrzucałem, co...?
                    Miłego pobytu, ciekaw jestem Twoich wrażeń z tamtych stron. Weź dużą kartę do
                    aparatu - o tej porze - jeśli trafisz tylko na jaka taką pogodę - jest tam nie
                    mniej pięknie niż w Bieszczadach...
                          • Gość: tom Re: Beskidowi Niskiemu - tak IP: *.tvkstella.pl 01.10.09, 17:19
                            ...z tymi jeleniami to się nie naśmiewajcie, proszę... Podczas ubiegłorocznego
                            urlopu wakacjowaliśmy w Dalmacji. Wracaliśmy do kraju bodaj gdzieś około 25
                            września. wyjechaliśmy wczesnym rankiem spod Szybenika, aby całą trasę
                            przeskoczyć przy dziennym świetle. Około 18,30 wjeżdżaliśmy do Polski przez
                            przejście graniczne Konieczna. Po lewej ręce mieliśmy podnoszące się powoli mgły
                            nakładające się na niebo zaróżowione przez cudnie zachodzące słońce. Kiedy tak
                            sobie niespiesznie toczyliśmy się po łagodnym spadku szosy, napawając się
                            widokiem, dosłownie tuż przed maskę wolniuteńko toczącego się auta wskoczył nam
                            potężny jeleń, brunatno-czarny samiec z rozłożystym porożem, na którym można by
                            suszyć pranie dla całej rodziny... ;-)) Przez sekundę, może dwie, tak na siebie
                            patrzyliśmy z odległości 4-5 metrów, ale gościu odwrócił się majestatycznie i
                            dał szusa na polanę, po kilku chwilach zniknął w lesie. Kiedy wygramoliłem się z
                            auta z aparatem i teleobiektywem, moglem sobie sfocić tylko poruszające się
                            gałązki. Na pamiątkę spotkania została mi tylko kiepska fotka, zrobiona przez
                            szybę z wnętrza auta przez siedzącego obok mnie syna, przy pomocy takiej
                            prymitywnej nieco jak na tę okoliczność "małpki"...
                            Z ręką na sercu: nie potrafiłbym sobie wyobrazić i wyreżyserować piękniejszego
                            zakończenia urlopu
              • wojtek37k Re: chorwacji - tak 29.09.09, 18:48
                hepik1 jedź w Bieszczady w ciemno , dla mnie to jeszcze taki kawałek
                naszej kraju , który nie do końca się skomercjalizował i warto go
                odwiedzić bo za niedługo może się to zmienić , więc już wiele rzeczy
                umknie :-(

                Pozdrawiam Wojtek
      • Gość: tom Re: chorwacji - tak IP: *.tvkstella.pl 29.09.09, 12:50
        ...a konkretnie to o jakich częściach Beskidu Niskiego myślisz? Masz jakieś
        konkretne typy lokalizacyjne? Lato czy zima? Wiem, niby nie to forum, ale czuję
        bratnią duszę w kwestiach odbierania wrażeń ze świata... A to bicie piany, które
        zaśmieciło już ten wątek chorwacki, i kilka innych na tym forum także (sofia41,
        jesteś wielka pod tym względem i twoje zasługi są nie do przecenienia!) nie są
        warte, by się wypowiadać. Niech frustraci załatwiają swoje rachunki między
        sobą... ;-))
        Ale Beskid Niski... mniam, mniam, mam tam tez swoje miejsca i klimaty, toteż z
        największym zrozumieniem i radością witam Twój wpis, induistrial_lift ... ;-)))
      • hepik1 Re: chorwacji - nie 28.09.09, 19:04
        Gość portalu: JJ napisał(a):

        > A mnie proszę przeprosić za hotelowców

        Juz raz mnie opierniczyłaś,że tykam nickowo czym prowokuję panią od muezinów.
        To teraz tak ogólnie ,w nawiązaniu do autorki wątku...i znowu źle ;)
          • 1skowronek Re: chorwacji - nie 28.09.09, 19:37
            Wróciłam dziś z objazdówki bałkańskiej. Nie ujmując niczego niesamowitym walorom
            Chorwacji , sądzę że są jednak i minusy.
            Nie wszędzie można płacić kartą kredytową! Rozumiem bazar, ale sklepy i
            restauracje w uznanych kurortach!
            Nie zawsze można płacić (w miejscach obleganych przez turystów) w euro. Nie
            miałam problemów w Macedonii, Czarnogórze a nawet w Albanii.
            Czystość nie jest najmocniejszą stroną Bałkanów, Chorwacji niestety też.
            Jeśli to turystyka ma napędzać gospodarkę kraju, to trzeba choćby te mankamenty
            poprawić.
            A na Bałkanach nie tylko Chorwacja piękna...
            • Gość: tom Re: chorwacji - nie IP: *.tvkstella.pl 29.09.09, 12:46
              ... może dlatego nie miałaś problemów z płaceniem € w Czarnogórze, że w tym
              niewielkim kraju jest to oficjalna waluta państwowa, jak u nas PLN a w Chorwacji
              kuna...?
              Kocham takie wpisy na forum, i takie urocze konstatacje.
              Domyślam się, że Czarnogórcy na swoim forum o Polsce dowiadują się z
              zaskoczeniem, że ktoś tam nie miał problemów z płaceniem w Polsce złotymi, czyli
              PLN-ami... ;-))

              co do pozostałych krajów - zgoda, ale jest z tym różnie, podobnie w Chorwacji w
              wielu miejscach bez problemów płaciłem w €, ale nie wszędzie chciałem, bo nie
              musiały mi odpowiadać przeliczniki kursowe akurat. Faktem jest, że w CRO
              infrastruktura związana z obsługą turystyki jest bardzo, ale to bardzo nierówno
              rozwinięta, i pozostawia wiele do życzenia. Są regiony, gdzie jest przyzwoicie,
              i są regiony, gdzie jest kiepsko. Ale to nie są, jeśli mogą pozwolić sobie na
              taką uwagę, problemy potrafiące znacząco utrudnić czy wręcz obrzydzic urlop w
              tym kraju. Podobne spostrzeżenia można przywieźć z Turcji, z Grecji, z
              niektórych regionów Portugalii, a są to kraju od bardzo dawna rozwijające swój
              przemysł turystyczny...
              • Gość: gość do autorki postu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.09, 13:15
                z tonu wypowiedzi wnioskuję,że brak ci prawdziwego turystycznego
                zacięcia.No i to przekonanie,że ci,którzy mają inne zdanie,tak
                naprawdę g...wiedzą.Moja znajoma zwiedziła całą Europę i kawał
                świata-była w Meksyku,na Kubie,w Chinach i na Malediwach a była
                zachwycona moimi fotkami z Chorwacji.A tak w ogóle to najmilej
                wspomina pewien 4* hotelik w Bodrum w Turcji,bo jak mówi,nigdy nie
                mieszkała w miejscu z tak stylowym,klimatycznym miejscu.Prawdziwy
                turysta wszędzie potrafi odkryc cos pięknego i wspaniale wypocząć
                zarówno na Karaibach jak i w polskich górach.Inni jeżdżą po to,by po
                powrocie stwierdzić "ależ to przereklamowane".pozdrawiam miłośników
                Chorwacji i innych pieknych miejsc
              • 1skowronek Re: chorwacji - nie 29.09.09, 17:35
                Oczywiście, rozpędziłam się z tymi euro. Dobrze, że nie napisałam jeszcze o
                Słowenii.
                Problem płacenia kartami jednak pozostaje! W kraju nastawionym na turystykę
                zagraniczną wszędzie powinni przyjmować karty.
                • hepik1 Re: chorwacji - nie 29.09.09, 18:01
                  1skowronek napisała:

                  > W kraju nastawionym na turystykę
                  > zagraniczną wszędzie powinni przyjmować karty.

                  Ot,skowronka-europejka pełną gębą (taki żart,bez obrazy ;)
                  Jesteś pewna ,że w Hiszpanii,Włochach,Grecji można kartą wszędzie?
                  • ola Re: chorwacji - nie 29.09.09, 18:24
                    na Sycylii, nastawionej w dużym stopniu na turystykę, kartami mozna
                    płacić tylko w dużych miastach i dużych sklepach.
                    Język angielski należy do rzadkości, nie wszyscy mówią nawet po
                    włosku.
                    I co z tego? Czy to umniejsza turystyczne walory tego miejsca?

                    Jeszcze raz powtarzam - jak chcę zobaczyć Split to jadę do Splitu (i
                    przyjmuję go z dobrodziejstwem inwentarza). Jak chcę sobie popłacić
                    kartą jade do Arkadii.

                    Przecież na tym polega cały fun turystyki, że nie wszędzie jest tak
                    samo i to samo
                    • 1skowronek Re: chorwacji - nie 29.09.09, 18:43
                      W Grecji - niestety - nie byłam, ale w wielu pozostałych krajach które
                      odwiedzałam, nie miałam problemów w płaceniu kartą. A żaden z tych krajów nie
                      widział tylko w turystyce swojej przyszłości, jak to jest w Chorwacji.
                      Na szczęście każdy może mieć swoje zdanie, ja przy swoim pozostaje. U wielu z
                      Was miłość do Chorwacji pozostaje ślepa...
                    • Gość: Do Oli Re: chorwacji - nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 07:36
                      >> Jak chcę sobie popłacić kartą jadę do Arkadii <<

                      Do parku na Wierzbnie przy Królikarni w Warszawie czy do ogrodu pod Łowicz?

                      W zasadzie to nie wiem, za co tam płacić tą kartą, bo wrażenia są bezcenne,
                      ale warto i tu i tu pojechać - w obydwu miejscach jest bardzo ładnie.
                      Polecam wszystkim.
                      :)

                      pzdr
                      • ola Re: chorwacji - nie 30.09.09, 13:06
                        Wstęp do parku w Królikarni jest bezpłatny. Ten pod Łowiczem w
                        prawdzie jest płatny, ale kasa wyjęta żywcem ze średniowiecza, z
                        panią na taboreciku i biletami z szarego kartonu
                        Więc sam sobie odpowiedz o która Arkadię w okolicach Warszawy mogło
                        mi chodzić...


                        Gość portalu: Do Oli napisał(a):

                        > >> Jak chcę sobie popłacić kartą jadę do Arkadii <<
                        >
                        > Do parku na Wierzbnie przy Królikarni w Warszawie czy do ogrodu
                        pod Łowicz?
                        >
                        > W zasadzie to nie wiem, za co tam płacić tą kartą, bo wrażenia są
                        bezcenne,
                        > ale warto i tu i tu pojechać - w obydwu miejscach jest bardzo
                        ładnie.
                        > Polecam wszystkim.
                        > :)
                        >
                        > pzdr

                • sofia41 Re: nigdy nie płacę kartą będąc na urlopie 30.09.09, 07:23
                  1skowronek napisała:

                  > Oczywiście, rozpędziłam się z tymi euro. Dobrze, że nie napisałam
                  jeszcze o
                  > Słowenii.
                  > Problem płacenia kartami jednak pozostaje! W kraju nastawionym na
                  turystykę
                  > zagraniczną wszędzie powinni przyjmować karty.

                  tak sądziz ?
                  ja myślę, że wybierając się na urlop należy mieć pieniądze i nie
                  wygłupiać się z płaceniem kartą, gdy kupuje się wodę mineralną za
                  euro, masz większe wydatki ?
                  milionerka od siedmiu boleści
                  • hepik1 Re: nigdy nie płacę kartą będąc na urlopie 30.09.09, 09:41
                    A już chciałem z zosia się zgodzić,w zasadzie nawet jestem gotów na to,tylko pytanie po co to "milionerko..."?

                    Gdyby nie takie wtręty,zypełnie takie "bezinteresowne" a atmosferę psują,zresztą taka ich intencja.

                    A co do meritum-w wszystkich miejscach istotnych tą kartą nieszczęsna płacić sie da-czyli stacje benzynowe,autostrady,promy,markety typu Lidl,Studenac,Konzum itp.równiez w tych mało gabarytowych ;),konobach za obiady czy kolacje,za wstęp do parków narodowych itd,itp.
                    Kartą nie zapłacimy na straganach,za lody,za parking,nie dało sie rok temu za mury w Dubrovniku,co troche dziwne akurat było ...,byc może jeszcze w jakis małych sezonowych sklepikach.
                    Ogólnie,tak mi się wydaje ,że płatności karta są tam łatwiejsze niz u nas.
                    W takiej Biedronce np czytników brak,w Lidlu trzeba przynajmniej za 20 pln kupic ,w sporym ogrodniczym zdarzyło mi się akurat,że pani postawiła 50 złotowe wymagania, o jakis małych sklepach osiedlowych nie wspominajac...

                    Reasumując,ten zarzut z kartami - jak dla mnie chybione.
                    Jeśli już to skupmy sie na braku tych piaszczystych plaż,kelnerach z krwią na rękach i ,że z plaży trzeba pod górę się wspinać ;)
    • Gość: nie to nie! Re: chorwacji - nie IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 30.09.09, 13:23
      Witam.Pozwolicie ze tez zabiore glos.Moja stara Polda 1,8 tdi lpg turbo zawiozla mnie w wiele miejsc w Europie a nawet na swiecie!Powiem tak Chorwacji NIE!!!Wlochy ze sloniami,strusiami to jest to!Hiszpania i jej wspaniale piramidy,Grecja z lodowymi budowlami bija Chorwacje dokladnie!Co tam Split,Trogir,Dubrownik,czyste morze,spaniale wino,owoce morza,pokrewny jezyk,mili ludzie itp.Nie wspominam o Plitwicach,Krk,Kornati miejscach do nurkowania,muzyce i Oliverze Dragojevicu itd.Moze to sie kous nie podobac bo rozne sa gusta ale ta dyskusja do niczego nie prowadzi a takie posty wrecz szkodza!Ja i moja Polda kochamy Ialie np. za Asyz,Cortone,Chianti,Palestrine,Lago di Como,dobre drogi,pizze,paste itd ale niestety nasze niskobudzetowe wojaze po tym kraju byly sporo drozsze od Chorwacji a miejsca noclegowe tez na nizszym poziomie.Pomimo tego nigdy nie napisze posta typu Wlochy NIE!!!Pozdrawiam zachlysniety gazem mojej Poldy.
      • Gość: anka Re: chorwacji - nie IP: *.chello.pl 30.09.09, 23:13
        Pozwolę sobie odpowiedzieć na wszystkie zarzuty. Zacznę od tego,że
        zdania nie zmieniłam.

        O pięknie Chorwacji wiedziałam od dawna, ale gdyby m.in. nie
        wspaniałe opinie na forum o tym kraju, z wyjazdem poczekałabym
        jakiś czas. Skusiliście mnie jednak. Nie mam do Was pretesnsji,
        decyzja była moja.

        Na miejscu rozczarowałam się. Nie krajobrazem,zabytkami, przyrodą,
        skalistymi plażami. O tym WIEDZIAŁAM. Choć miałam wiele wątpliwości,
        po Waszych wpisach, uznałam że kraj,posocjolistyczny, który
        dodatkowo niedawno przeżył wojnę, jest przygotowany na róznych
        turystów.
        Nie tylko tych co szukają kempingów, czy kwater prywatnych. Trochę
        przecież lat minęło.

        Okazało się inaczej.
        Np w Rovinj szukaliśmy 3* hotelu. W żadnym, a nawet w lepszym (w
        stylu PRL) nie było w maju miejsca. W każdym za to, recepcjonista
        polecał nam brata, kuzyna, szwagra, itp, który pokaże nam wolny w
        mieście pokój. Na miejscu okazywało się, że to prywatny dom z
        kiepskim pokojem.

        W Splicie podobnym łańcuszkiem dotarliśmi w końcu do pokoju
        hotelowego za 100 euro.. z pluskwami.

        Ktoś powie jak można, sama sobie winna. NIE.

        To,że szukam wygody na noc i porządnego śniadania nie znaczy, że nie
        jestem, jak ktoś tu napisał turystą przez duże T. Nocleg i śniadanie
        nie przesądzają o tym co robię w ciągu dnia. Czy to oznacza, że
        tylko leżę na plaży?

        Hepik..

        Twierdzisz, że nie lubisz piaszczystych plaż, parasoli i nie
        pojedziesz do Pescary. Twój wybór.

        Ale zrozum,że ja lubię czasami piaszczyste, a czasami skaliste, tak
        samo parasole, a Pescara przydarzyła mi się tylko raz i drugi nie
        zamierzam.

        Nie jestem wielbicielką Włoch, ale gdybym miała wybierać to polecam
        okolice Sorrento. Same skały i prawie żadnych plaż.

        Do goscia

        Brak mi turystycznego zacięcia, bo? Nie wiozę puszek, czy nie szukam
        prywatnych kwater, czy może jadę do Chorwacji by opalać się w jednym
        miejscu na leżaku.

        Tak, nie wiozę puszek, nie szukam kwater, ale chcę opalać się w
        wielu miejscach, mieszkać nie przy rodzinie, ale w hotelu i zwiedzać.
        Twierdzenie, że moja znajoma....była tu i tam. Ja też byłam i nie
        porównuję Malediwów do Chorwacji.

        Na koniec powiem, ze nie oczekiwałam w Chorwacji cudów, ale średnią
        europejską. Napotkałam średnią socjalistyczną.





        • hepik1 Re: chorwacji - nie 01.10.09, 09:18
          anka napisał(a):

          >Wystarczy promem przepłynąć
          >ze Splitu do Pescary, by zobaczyć różnicę w jakości i cenie.
          >Zaręczam, że nie ma tam hotelowych wieżowców, za to jest piękna
          >piaszczysta plaża i niższe ceny.


          Juz chciałem rezerwować na lato hotel w Pescarze.

          >Pescara przydarzyła mi się tylko raz i drugi nie
          > zamierzam.

          To w końcu jak jest?

          anka napisał(a):

          >> W Splicie podobnym łańcuszkiem dotarliśmi w końcu do pokoju
          > hotelowego za 100 euro.. z pluskwami.


          Eee ...a w zasadzie nie chce mi sie gadać,bo i po co ;)
          • hepik1 Re: chorwacji - nie 01.10.09, 10:07
            Albo...gdybyś jednak sie skusiła na Split jeszcze raz
            dorzucisz 20 euro (w maju 120 euro) tu nie powinno byc pluskiew ;)
            www.hotelglobo.com/hrvatski/index.html
            Sa wolne miejsca-sprawdzałem w rezerwacji
            • sofia41 Re: chorwacji - nie 01.10.09, 12:39
              czy wedle ciebie, w Chorwacji hotele bez pluskiew zaczynają się
              dopiero od 120 euro ?
              oj, to fakycznie kiepsko z tą Chorwacją, choć ja takich doświadczeń
              nie mam a może nie wiem jak pluskwy wyglądają ?
              110 euro z pluskwami a 120 bez pluskiew, ciekawe
          • Gość: anka Re: chorwacji - nie IP: *.chello.pl 02.10.09, 23:07
            Cóż za poczucie humoru!
            A teraz mi odpowiedz gdzie napisałam, że Pescara zachwyciła mnie
            tak,że mam zamiar tam wrócić.

            Porównałam jedynie plaże, hotele i ceny. Nic więcej.Nie mówiłam o
            zabytkach,widokach. Może teraz dodam, że traktowanie turystów jest
            również na plus Włoch. Tam płacisz i masz, w Chorwacji ..płacisz i
            ciesz się ,że jesteś u nas.

            A na koniec powiedz dlaczego nie chce ci się gadać?
            Nie wierzysz w 100 euro, czy pluskwy, czy moze , razem to niemożliwe?

            Na koniec powiem ci jedno, są ludzie, którzy wędrują z plecakiem, i
            śpią pod namiotem, innym razem chcą nocować w hotelu ze śniadaniem.
            • hepik1 Re: chorwacji - nie 03.10.09, 05:58
              anka napisał(a):

              > A na koniec powiedz dlaczego nie chce ci się gadać?

              A bo z życiowymi,wiecznymi malkontentami gadanie,to żadna przyjemność ;)

              Zakładając,że z tym brakiem miejsc w hotelach w maju piszesz prawdę(mało prawdopodobne ale,niech będzie-w maju w Poreczu odbywały sie ME weteranów w tenisie stolowym,na które z całej Europy przyjechało ponad dwa tysiące uczestników-czyli z duża doza dobrej woli,uznaje,że nie konfabulujesz) to jeśli ktoś mi chce pomóc,wskazując dach nad głowa,to na mnie by to zrobiło dobre wrażenie i ja bym mu był wdzięczny ;)


              Abstrahując od braku logiki w tych zdaniach:

              "W każdym za to, recepcjonista
              polecał nam brata, kuzyna, szwagra
              , itp, który pokaże nam wolny w
              mieście pokój. Na miejscu okazywało się, że to prywatny dom z
              kiepskim pokojem.

              W Splicie podobnym łańcuszkiem dotarliśmi w końcu do pokoju
              hotelowego
              za 100 euro.. z pluskwami."


              w ramach swojej troski o innych,którzy pojada twoim śladem do CRO,prościej podac nazwe tego hotelu za 100 euro z pluskwami.
              Bedzie więcej pożytku z konkretnej informacji niz z tych malkontenckich elaboratów ;)

              Dalmacja wg hepika
              • Gość: anka Re: do Hepika IP: *.chello.pl 04.10.09, 20:20
                Twierdzisz, ze jestem życiowym, wiecznym malkontentem, tylko
                dlatego, ze nie podobało mi sie w Chorwacji?
                Nie będę z tym dyskutować.

                Ale skoro moja wypowiedż była dla ciebie niejasna, to napiszę wprost.

                Uważam, ze pracownicy hotelu na przekór interesom właściciela chcą
                na boku robić swoje interesy. Po co mam płacić hotelarzowi, jak
                mogę mamie, cioci czy bratu recepcjonisty.

                W Splicie po dwóch takich prywatnych miejscach na nasze kategoryczne
                żądanie, że interesuje nas tylko hotel, a nie nawet najpiekniejsze
                mieszkanie z czajnikiem i kuchenką dostaliśmy adres, owszem ładnego
                ale zapluskwionego hotelu.

                Nie wybraliśmy się tam by spędzać czas w jednym miejscu. Chcieliśmy
                zwiedzić całe wybrzeże, nocując najwyżej dwa razy w tym samym
                hotelu. Dlatego po wyczerpujacej podróży i zwiedzaniu oczekiwaliśmy
                przyzwoitych warunków, licząc się na wydatek około 100 euro za noc.

                Rozumiem ,ze każdy chce zarobić, ale nie tak przyciąga się turystów.

                Opisałam swoje wrażenia sprzed roku i zapewniam,ze musiałyby się w
                Chorwacji odbywać jakieś ogólnokrajowe mistrzostwa, zeby w hotelach
                nie było miejsc.

                A na koniec powiem raz jeszcze. To nie jest forum przyjaźni polsko-
                chorwackiej, ani forum "dlaczego kochamy Chorwację", ale forum
                turystyka.

                To,że wydaję na wakacje sporo pieniędzy i chcę mieć w europejskim
                kraju dobre warunki, bez gotowania i sprzątania nie pozwala mi się
                uznać za turystę. Zwłaszcza w kraju, który stawia na turystykę
                  • hepik1 Re: do Hepika 04.10.09, 21:47
                    >
                    W Splicie po dwóch takich prywatnych miejscach na nasze kategoryczne
                    żądanie, że interesuje nas tylko hotel, a nie nawet najpiekniejsze
                    mieszkanie z czajnikiem i kuchenką dostaliśmy adres,
                    • Gość: anka Re: do Hepika IP: *.chello.pl 04.10.09, 23:18
                      Żądasz logiki? Sam się zastanów czy rozumiesz o czym piszę.
                      Myślałam,że to jasne.

                      Biedny recepcjonista , bo gdy on i jego rodzina nie mogła zarobić
                      odesłał nas do miejsca, którego pożałujemy.

                      Liczył być może,że następnym razem wybierzemy prywatne kwatery
                  • Gość: anka Re: do Hepika IP: *.chello.pl 04.10.09, 23:09
                    Nie rozumiesz? Hotel był prawie pusty, rankiem około 8-ej wisiały
                    wszystkie klucze. Innym razem wieczorem nie było nikogo.

                    Co to oznacza? O 23 wszyscy spacerowali w odludnej okolicy? A w
                    hotelowej kawiarni czy restauracji nie ma nikogo.

                    Nigdzie na świecie nie spotakałam się z takim fenomenem.
                    Działanie na szkodę właściciela polega właśnie na tym, że np
                    recepcjonista kłamie, że nie ma miejsc licząc ,że turysta zatrzyma
                    się u jego rodziny czy znajomych.
                    • 1skowronek Re: do Hepika 04.10.09, 23:35
                      To co piszesz jest oczywiście zrozumiałe dla każdego kto chce zrozumieć. Na tym
                      forum, część piszących, jest zaślepiona uwielbieniem Chorwacji. Nikt zdrowo
                      myślący nie odbiera temu państwu fantastycznych walorów krajoznawczych i
                      ciekawych zabytków. Ale to nie jest raj i w Chorwacji spotykamy pewne
                      mankamenty, o których m.in. też Ty sygnalizujesz. Ale to wszystko grochem o
                      ścianę. Wszystko MUSI być idealne. Jeśli ktoś ośmiela się mieć inne zdanie to
                      spotyka się zwykle z inwektywami, ośmieszaniem lub udawanym niezrozumieniem. Czy
                      nie rozumieją, że robią Chorwacji "niedźwiedzią przysługę". Ja mam innych faworytów.
                      Pozdrawiam.
                    • Gość: Trol Re: do Hepika IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.09, 01:04
                      Hepik najwyranźiej znajduje się w stanie euforyczno-maniakalnym po powrocie z
                      Chorwacji. Rozumiem człowieka, gdyż przeżyłem to ok. 10 lat temu, na szczęście
                      bez psychotropów zacząłem dostrzegać wady Cro i zalety innych zakątków.
                      Interesujące są starcia Hepika i Sofii, ale merytorycznie, to do jednego worka.
                      Pozdrawiam emocjonalnie zrównoważonych!
                      • hepik1 Re: do Hepika 05.10.09, 06:34
                        Może ja jestem maniakiem na psychotropach a moze tylko kretynem.
                        Ale tym bardziej wtedy trzeba mi pomóc i wytłumaczyć.

                        To w końcu albo :
                        W żadnym, a nawet w lepszym (w
                        stylu PRL) nie było w maju miejsca.

                        Hotel był prawie pusty, rankiem około 8-ej wisiały
                        wszystkie klucze. Innym razem wieczorem nie było nikogo.


                        Ogólnie sekwencja postów układa sie tak:
                        1.Jednego jestem pewna, za te same pieniądze choćby we Włoszech mozna
                        dostać więcej.


                        2.Wystarczy promem przepłynąć
                        ze Splitu do Pescary, by zobaczyć różnicę w jakości i cenie.
                        Zaręczam, że nie ma tam hotelowych wieżowców, za to jest piękna
                        piaszczysta plaża i niższe ceny.


                        Czyli rozpoczęcie watku i w kilkudni później jedynym problemem jest cena nieadekwatna do jakosci.
                        "Porównałam jedynie plaże, hotele i ceny."

                        Po następnych do największego urasta:

                        3.W żadnym, a nawet w lepszym (w
                        stylu PRL) nie było w maju miejsca




                        by w końcu dojść do :

                        4. Hotel był prawie pusty, rankiem około 8-ej wisiały
                        wszystkie klucze. Innym razem wieczorem nie było nikogo.


                        Jesli tak,to niby dlaczego,mimo,że pusto:
                        na nasze kategoryczne
                        żądanie,
                        że interesuje nas tylko hotel, a nie nawet najpiekniejsze
                        mieszkanie z czajnikiem i kuchenką dostaliśmy adres, owszem ładnego
                        ale zapluskwionego hotelu.


                        Nie było prościej zażądać jednego z tych pustych pokoi?

                        To się mniej trzyma kupy niż tłumaczenia Chlebowskiego z Drzewieckim razem wziętych ;)

                        A i nie ma nic wspólnego z Chorwacją
                        • hepik1 Re: od Hepika do ani ;) 05.10.09, 08:30
                          Zadałem sobie odrobine trudu aby cokolwiek konstruktywnego z tego wątku wyniknęło i zajrzałem do materiałow Chorwackiej Izby Turystycznej.
                          W katalogu "Wykaz hoteli" w Rovinj(13 tys.mieszkańców w tym 1/3 to Włosi) mamy :
                          4 hotele czterogwiazdkowe:
                          Angelo Di Oro
                          Eden
                          Istra
                          Villa Valdibora

                          5 hoteli trzy gwiazdkowych:
                          Adriatic
                          Park
                          Villa Lili
                          Villa Coc
                          Settlement Valalta

                          4 hotele dwu gwiazdkowe:
                          Katarina
                          Valdaliso
                          Setlement Rubin
                          Setlement Amarin

                          W których pracuja ci szubrawcy,którzy mimo wolnych miejsc ,mówili,ze wolnych miejsc brak i odsyłali do swoich krewnych? ;)
                          (tak na marginesie -fajny ten socjalizm tam mieli,jeśli te hotele sa postsocjalistyczne)


                          -
                          Dalmacja wg hepika
                          • hepik1 Re: od Hepika do ani ;) 05.10.09, 08:41
                            Split:
                            1 hotel 5*
                            Atrium
                            7 hoteli 4*
                            Dalmina
                            Globo
                            Park
                            President
                            Split
                            Vestibul Palace
                            Zagreb
                            7 hoteli 3*
                            As
                            Adriana
                            Consul
                            Jadran
                            More
                            Peristil
                            Slavija
                            Villa Diana
                            i jeszcze dodatkowo 3 hostele
                            Silver Central
                            Silver Gate
                            Hostel Split

                            w którym te karaluchy łaziły?
                          • sofia41 Re: od Hepika do ani ;) 12.10.09, 15:34
                            hepik1 napisał:

                            > Zadałem sobie odrobine trudu ....... co z tego wątku wyniknęło i
                            zajrzałem do materiałow Chorwackiej Izby Turystycznej.
                            > W katalogu "Wykaz hoteli" w Rovinj(13 tys.mieszkańców w tym 1/3 to
                            Włosi) mamy
                            > :
                            > 4 hotele czterogwiazdkowe:

                            jeżeli zadasz sobie jeszcze trud i podzielisz się z nami wiedzą o
                            kryteriach, które to mają zastosowanie przy przydzielaniu gwiazdek w
                            chorwackich hotelach to szczęście będzie pełne, a może jest tak jak
                            we Włoszech ? tam każdy właściciel hotelu przydziela gwiazdki wedle
                            własnego uznania
        • dorasia1 Re: do Anki 01.10.09, 12:27
          Zastanawiałam się nad Chorwacją w przyszŁym roku (w połączeniu z
          Czarnogórą). Byłam i tam i tam. I raczej na 100% nie pojadę. Ale nie
          z powodu kwater, bo te akurat uważam za duży atut tych krajów. Po co
          hotel?? Apartamenty nie muszą być "przy rodzinie" - my jadąc dużą
          grupą wynajęliśmy cały dom z własną plażą. Mieliśmy tarasy do
          grillowania, własny prysznic na plaży, nawet "boisko" do gry w bule.
          Do tego było kameralnie, widokowo cudnie i wspaniale.
          Uważam, że można czepiać się w Chorwacji wielu rzeczy - ale szukanie
          hotelu w kraju, gdzie kwater (niedrogich w końcu)dostatek- to
          nieporozumienie.
          • sofia41 Re: do Anki 01.10.09, 13:28
            > Uważam, że można czepiać się w Chorwacji wielu rzeczy - ale
            szukanie
            > hotelu w kraju, gdzie kwater (niedrogich w końcu)dostatek- to
            > nieporozumienie.

            zależy co się rozumie pod "prywatne kwatery"
            ja rozumiem to tak - pokój lub mieszkanie w prywatnym i zamieszkałym
            przez właściciela domu,
            czegoś takiego panicznie nie cierpimy,
            jedna max dwie noce w podróży, jako rozwiązanie w sytuacyjnej
            konieczności ale nigdy jako lokum urlopwe na tydzień,
            dla nas wygoda bez skrępowania jest więcej warta niż oszczęności
            • ola Re: do Anki 01.10.09, 15:36
              Sofia, ty byłaś wogóle w Chorwacji?
              Jak kraj długi i szeroki, 80 % "prywatnych kwater" to osobne
              mieszkania - całe lub podzielone na pokoje, lub wolno stojące domy,
              do których dostajesz klucze, płacisz i tyle widzisz właściciela.
              Pokój u gaździny ze wspólną łazienką to w Zakopanym chyba...

              > zależy co się rozumie pod "prywatne kwatery"
              > ja rozumiem to tak - pokój lub mieszkanie w prywatnym i
              zamieszkałym
              > przez właściciela domu,
              > czegoś takiego panicznie nie cierpimy,
              > jedna max dwie noce w podróży, jako rozwiązanie w sytuacyjnej
              > konieczności ale nigdy jako lokum urlopwe na tydzień,
              > dla nas wygoda bez skrępowania jest więcej warta niż oszczęności
        • wojtek37k Re: chorwacji - nie 01.10.09, 15:42
          Moim zdaniem anka ma w pewnym stopniu rację , akurat oferta hotelowa
          to jest słaba strona Cro i Ci którzy nie chcą poprostu wczasować w
          stacjonarnie , to z aktywną turystyką hotelową mogą mieć problem -
          własnie pod tym względem Włochy przewyższają Cro . Lecz z drugiej
          strony Cro jest warta poznawania i jej inne walory moim zdaniem
          przeważają nad tą niedogodnością . Sam też wolę hotel zdecydowanie ,
          ale potrafię się dostosować i tyle , bo jednak Cro warta jest tego ,
          aby pewne ustępstwa poczynić czasem .

          Pozdrawiam Wojtek
    • Gość: JJ Re: chorwacji - nie IP: *.net.stream.pl 01.10.09, 17:03
      Anka ,dlaczego na tym forum dałąś prowokacyjny tytuł dla Twojego
      watku. Te informacje i swoją opinię mogłas wpisać np wistniejacy
      watek o spostrzeżeniach po powrocie z Chorwacji lub inny podobny.
      Byłam w krajach ktore wymieniasz ale Chorwację ustawię na miejscu
      nr 1.Dlaczego planując wyjazd nie zapytałas na forum o dobre,
      sprawdzone hotele w ineresujących Cię miejscach lub np przez
      wyspecjalizowany Adriatyk nie zrobiłas rezerwacji. Ta cena i
      pluskwy to kolejna prowokacja. Mnie nie wciskaj kitu , bo jestem
      rownież "hotelowa" i za te pieniadze wskażę Ci /w maju może nawet
      taniej/luksusowy sprawdzony hotel.
      Nie chcę rownież spedzać urlopu tak jak zaplanuje mi Sofia i inni
      oraz oceni co ma a co nie ma sensu. Nie proponuję też spędzania
      urlopu tej całej zgranej grupie w hotelu ktory np ja wybrałam.
      Sofii kochajacej niezależność rónież nie ,choc uważam ze wybierając
      prywatny apartament nigdy tak do końca nie będzie jej miała .
      Na forum Chorwacja nie wpisujcie opinii o walorach wyjazdów do
      innych krajów. Czy mam prowadzić słowną wojnę np z Wojtkiem. Znam
      dobrze miejsca o ktorych pisze i te ktorych nie wymienia ale mimo
      ze mnie zachwyciły to i tak z wyboru pojadę kolejny raz do Chorwacji
      a On do Włoch -i dobrze.Tak mogę planowac swój urlop co nie znaczy
      ze tak jest w przypadku wyjazdu rodzinnego.Jak więc jest możliwe aby
      wszyscy na tym forum preferowali te same miejsca i taki sam sposob
      wypoczynku.. Poza tym trzeba brać pozytywne przkłady np Toma /nawet
      w tym wątku/ ktory służy zyczliwą pomocą .
      • sofia41 Re: chorwacji - TAK 02.10.09, 10:43
        JJ 01.10.09, 17:03 Odpowiedz

        Nie chcę rownież spedzać urlopu tak jak zaplanuje mi Sofia

        ależ ja nie chcę dla ciebie nic planować, każdy powinien spędzać
        urlop wedle własnych możliwości, potrzeb i uznania, nie podoba mi
        się u was jedynie to, że nie jesteście w stanie zaakceptować, iż
        inni spędzają urlop inaczej niż wy i np. nie intersują się cenami,
        jadają "na mieście", chcą mieć całkowitą swobodę bez obecności
        właściciela i rodaków za ścianą, tak, my "nie lubimy rodaków" będąc
        na urlopie, a z obserwacji wynika nam, że nie jesteśmy w tym
        osamotnieni, wielu rodaków nawyraźniej ma podobny pogląd, pewnie są
        różne podstawy takiej postawy ale efekt jest taki sam,
        więc ja jestem daleka od "planowania" innym formy uropu ale chętna
        do wymiany doświadczeń, jeśli kogoś interesuje nasza forma spędzania
        wakacji czy refleksje wykraczające poza stereotyp - ceny w
        marketach, ceny autostrad i biletów lub typu kwatery "sprawdzone,
        tanio" bo my akurat nie mamy z tego powodu bólu łowy,
        od lat spędzamy urlopy w Europie zachodniej, w tym roku, bez
        uprzedniego zaplanowania z powodów rodzinnych byliśmy drugi raz, i
        jak dla nas w dość "egzotycznym miejscu", bowiem w Chorwacji byliśmy
        porzednio w 1989 roku, jednym słowem, Chorwacja-Montenegro wypadła
        po zaliczeniu chyba wszystkich atrakcyjnych miejsc na starym
        kontynencie czyli na szarym końcu, mamy więc porównania co do
        atrakcyjności i jakości i

        chorwacji - nie

        musi być pomyłką, przejęzyczeniem czy wyjątkową, psychiczną
        niedspozyją, pewnie było za gorąco lub za szybka zmiana klimatu,
        Chorwacja-Montenegro pomimo różnych mankamentów, to urokliwe miejsce
        urlopowe napewno nie tylko dla oka i aparatu fotograficznego,
        czy tam jeszcze pojedziemy ?
        napewno pojedziemy ale napewno nie w przyszłym roku, może za xx lat
        • Gość: anka Re: chorwacji - TAK IP: *.chello.pl 02.10.09, 22:50
          Chorwacji nie- nie było pomyłką , przejęzyczeniem, czy wyjątkową
          psychiczną niedyspozycją.

          To moja opinia o WYPOCZYNKU w tym kraju
          Nie planuję podróży, nie wiem gdzie zatrzymam się na nocleg. Nigdzie
          w Europie poza Chorwacją nie miałam ze znalezieniem hotelu kłopotu.
          Może źle trafiłam.

          Ale byłby to wyjątkowy pech, biorąc pod uwagę problemy, w każdym
          mieście i to poza sezonem. Nie wiem czy była to zmowa właścicieli
          prywatnych kwater, którzy mieli swoich ludzi w recepcji, czy coś
          innego, ale tak było. I zrobiło to na mnie złe wrażenie.

          Jeszcze raz powtarzam, Chorwacja krajobrazowa jest zjawiskowa, ale
          dla ludzi, którzy sie tam wybieraja nie tylko krajobrazy się liczą.
          Warunki w jakich spędza się wakacje też.

          Warto by ludzie , którzy się tam wybierają mieli okazję poznać różne
          opinie.

          Również ci, którzy już tam byli na biwaku, lub prywatnych kwaterach,
          a chcą innych wakacji
          • Gość: vvv Re: chorwacji - TAK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.09, 07:32
            Gość portalu: anka napisał(a):
            > Ale byłby to wyjątkowy pech, biorąc pod uwagę problemy, w każdym
            > mieście i to poza sezonem.

            Byłaś we wrześniu? To chyba jeszcze nie bardzo poza sezonem.
            Szczególne w tym roku kiedy to "przed sezonem" pogoda była kiepskawa
            i być może ludzie przenieśli sobie wyjazdy na wrzesień.
            • sofia41 Re: chorwacji - TAK 03.10.09, 16:59
              podtrzymuję "Chorwacji tak" ale niby to dlaczego ktoś miał nie
              przeżyć pluskiew za 100 euro ?
              anka nie musi nikomu udawadniać "że kłamie", to hepik powinien
              udowodnić jeśli sie z tym nie zgadza,
              ludzie mają różne przeżycia, ok, czasami nie pasuje to do ogólnego
              image ale nie musi przeżycia wykluczać,
              gdybyśmy mogli to zrozumieć, współżycie ludzi byłoby łatwiejsze
          • camel_3d Re: chorwacji - TAK 12.10.09, 09:10
            moze zacznij od tego, ze kwestia sa zawsze pieniadze...
            moezsz przeciez wynajac pokoj w ***** hotelu.
            mialas pecha ... trudno zdarza sie.
            Ale czemu masz porownywac chorwacje do hiszpanii czy wloch.. przeciez to rozne
            kraje.. i tylko dlatego ze to wchod:) ma byc od razu taniej?
            wiesz, ze oni tam wiekszosc zywnosci musze importowac?
    • Gość: kikiriki zgodze sie IP: *.chello.pl 02.10.09, 20:44
      przerost formy nad trescia. niestety wybrzeze chorwackie jest tak
      skomercjalizowane, ze glowa mala. po to by wycisnac wszystkie
      pieniadze z turystów. owszem kraj piekny, ale...
      Jak w zakopanym, wydoic, wyssac, a w zamian jak najmniej.
    • camel_3d Re: chorwacji - nie 12.10.09, 09:08
      No wiez, to jakby ktos napisale, ze byl w Polsce nie nie bylo tego samego co w
      Egipcie..co za porownanie.
      Ok, nie podobalo ci sie, w porzadku nie musi...
      Wielu innym si epodoba. MNie si ebardzo podobalo (bylem tylko w orebic - niby
      dzuiura a mozna bylo i na plaze pojsc i pochodzic po gorach, wypasc na okoliczne
      wyspy)... to jest tak, ze jak ktos jest "fujara" to nie znajdzie sobei nic
      ciekawego do roboty..tylko narzeka.

      • Gość: oczy_bolą Re: chorwacji - nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 15:45
        camel_3d napisał:

        > No wiez, to jakby ktos napisale, ze byl w Polsce nie nie bylo tego samego co w
        > Egipcie..co za porownanie.
        > Ok, nie podobalo ci sie, w porzadku nie musi...
        > Wielu innym si epodoba. MNie si ebardzo podobalo (bylem tylko w orebic - niby
        > dzuiura a mozna bylo i na plaze pojsc i pochodzic po gorach, wypasc na okoliczn
        > e
        > wyspy)... to jest tak, ze jak ktos jest "fujara" to nie znajdzie sobei nic
        > ciekawego do roboty..tylko narzeka.

        Przetłumaczyłbyś to na nasze.
          • veldon Re: chorwacji - nie 16.10.09, 16:17
            Pewnie tylko tych gdzie seplenisz, urywasz końcówki,
            przestawiasz szyk, piszesz nieortograficznie ...

            Znaczy się, pewnie nic nie zrozumiał(a).

            Faktycznie oczy bolą.

            Pisanie z bykami to zwykły brak szacunku dla osób czytających.
            Wystarczy przeczytać swojego posta lub wkleić go do Worda.
            Też mam dysleksję,dysortografię i dysgrafię nawet (mam na to papiery),
            ale to nie zmienia faktu, że się pilnuję i staram dbać o estetykę wypowiedzi.
            Fakt, nie zawsze mi wychodzi i czasem walnę byka, ale uważam na to co piszę.
            • Gość: anka Re: chorwacji - nie IP: *.chello.pl 23.10.09, 21:46
              Czytając wwiększość wypowiedzi dochodzę do wniosku, że pisząc na tym
              forum swoją negatywną opinię o wypoczynku w Chorwacji można
              dowiedzieć się o sobie wiele.

              Ja dowiedziałam się, że:
              -nie jestem turystą
              -nie doceniam piękna tego kraju
              -jestem snobem
              -szastam pieniędzmi
              -gardzę tymi, którzy biwakują lub mieszkają w prywatnych kwaterach
              -unikam kontaktu z miejscowymi
              -uwielbiam Włochy
              -lubię tylko wylegiwać się na plaży
              -nie lubię zwiedzać
              -.....

              Prawda jest inna. Po takich fantastycznych opisach na jakie
              trafiłam na tym forum(dzieląc je na pół, po reklamowaniu się tego
              kraju jako raju dla turystów ,spodziewałam się w Chorwacji oferty
              również dla mnie.

              I powtórzę nie chodzi mi o przyrodę czy zabytki ale o tzw, bazę
              turystyczną dla klasy średniej.

              Za 100 euro można wynająć pokój nad morzem w hotelu 3* we Włoszech,
              w Andaluzji, na Lazurowym Wybrzeżu i nawet w centrum Mediolanu,
              Sewilli czy Cannes. I wszędzie zapewniam z doświadczenia warunki
              były adekwatne do kategorii. Niestety w Chorwacji po kilku próbach
              tak nie było.

              • hepik1 Re: chorwacji - nie 24.10.09, 08:03
                Ja dowiedziałam się, że:
                > -nie jestem turystą
                > -nie doceniam piękna tego kraju
                > -jestem snobem
                > -szastam pieniędzmi
                > -gardzę tymi, którzy biwakują lub mieszkają w prywatnych kwaterach
                > -unikam kontaktu z miejscowymi
                > -uwielbiam Włochy
                > -lubię tylko wylegiwać się na plaży
                > -nie lubię zwiedzać

                Prawda bywa bolesna ale mówią,ze wyzwala ;)
                A poza tym odgrzewasz Ćevapčići(takie starochorwackie przysłowie-po
                polsku -odgrzewanie kotleta(mielonego) ;)
              • camel_3d Re: chorwacji - nie 31.10.09, 23:10
                z tym 3* hotelem we wloszech to bym nie przesadzal... wynajalem (juz kilka lat
                temu)..i byl to jeden z gorszych *** hoteli jakie widzialem.
                Faktem jest, ze Chorwacja nie jest idealna, ale w przeciwienstwoe do
                wymienionych przez ciebie panstw, Ch. dopiero zaczyna stawiac na turystyke..nie
                ma jeszcze tak rozbudowanej bazy..a poza tym... niedawno byla tam tez wojna.. co
                jest dosc istotne... Tobie nie podoba sie baza tur. w Chorwacji, a ja np..mam
                alergie na masowe hotele....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka