Dodaj do ulubionych

Alicante, Cabo Roig - kilka pytań

IP: *.azar-a.net 19.01.17, 10:03
Zaczęliśmy się rozglądać nad tegorocznym kierunkiem wakacyjnym, prawie już podjęliśmy decyzję, ale w międzyczasie doszła nam dość ciekawa (?) oferta w Cabo Roig.

2 poł. sierpnia. Apartament praktycznie po zryczałtowanych kosztach własnych, 2 sypialnie, 2 łazienki, sądząc po zdjęciach fajny standard, duży taras, basen wspólny dla całego kompleksu. Jakieś 100 m od plaży La Caleta. Dolot we własnym zakresie Ryanairem do Alicante.

No i teraz pytania. Jak się mieszka w takich kompleksach apartamentowych? Do tej pory mam doświadczenia z Chorwacji/Grecji, ale były to apartamenty w willach z ogrodem/grillem, bez tłumu ludzi. Na zdjęciach basen i sam budynek wyglądają ładnie, ale wiadomo po to są zdjęcia, aby ładnie wyglądało ;) Ale jak jest w rzeczywistości?

Plaża. Blisko kompleksu jest coś w rodzaju parometrowego klifu, pod spodem wąska plaża, większe plaże w zasięgu 300-400m. Jakie morze, jak czysta woda? Wiem, że Chorwacja i kryształ to nie jest. Jak z infrastrukturą na zagospodarowanych plażach?

Knajpy, sklepy itp. Jak ogólne ceny w porównaniu do polskich? Trzeba iść daleko, czy można zrobić bieżące zakupy lokalnie?

Wynajem samochodu, ceny, wypożyczalnie.

Fajne miejsca w najbliższej okolicy.

Duży tłum w 2 połowie sierpnia?

Jakoś do tej pory nie ma doświadczeń z Hiszpanii na własną rękę, poza Barceloną, poza tym Majorka i Kanary z bp więc zupełnie inne realia.

Jeśli ktoś może napisać, będę wdzięczny za informacje. Decyzję musimy podjąć do końca miesiąca.
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: Alicante, Cabo Roig - kilka pytań 23.01.17, 12:57
      Jeśli chodzi o mieszkanie, blok, basen itd. to wszędzie będą tłumy. Dużo ludzi w basenie, wokół biegające i krzyczące dzieci, od rana do godzin nocnych. Na wypoczynek w spokoju i ciszy w sierpniu nie ma co liczyć. Same plaże Cabo Roig są słabe, bo właściwie ich nie ma. Zatoczki, trochę ostrych kamieni w wodzie. Ale jest basen, można się przespacerować kawałek dalej na ciut lepszą plażę. No woda super krystaliczna nie będzie, ale ciepła. Jeśli chodzi o zaplecze, to nie jest źle. Dużo knajpek i skepików w zasięgu kilkunastominutowego spaceru. W sumie nie trzeba nawet wypożyczać samochodu jeśli jedziecie na krótko i nie chcecie nic zwiedzać.
    • Gość: zero Re: Alicante, Cabo Roig - kilka pytań IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.17, 13:25
      alex81 napisał(a):
      ... Fajne miejsca w najbliższej okolicy.

      Dojazd + parking = Alhambra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka