Gość: alex81
IP: *.azar-a.net
19.01.17, 10:03
Zaczęliśmy się rozglądać nad tegorocznym kierunkiem wakacyjnym, prawie już podjęliśmy decyzję, ale w międzyczasie doszła nam dość ciekawa (?) oferta w Cabo Roig.
2 poł. sierpnia. Apartament praktycznie po zryczałtowanych kosztach własnych, 2 sypialnie, 2 łazienki, sądząc po zdjęciach fajny standard, duży taras, basen wspólny dla całego kompleksu. Jakieś 100 m od plaży La Caleta. Dolot we własnym zakresie Ryanairem do Alicante.
No i teraz pytania. Jak się mieszka w takich kompleksach apartamentowych? Do tej pory mam doświadczenia z Chorwacji/Grecji, ale były to apartamenty w willach z ogrodem/grillem, bez tłumu ludzi. Na zdjęciach basen i sam budynek wyglądają ładnie, ale wiadomo po to są zdjęcia, aby ładnie wyglądało ;) Ale jak jest w rzeczywistości?
Plaża. Blisko kompleksu jest coś w rodzaju parometrowego klifu, pod spodem wąska plaża, większe plaże w zasięgu 300-400m. Jakie morze, jak czysta woda? Wiem, że Chorwacja i kryształ to nie jest. Jak z infrastrukturą na zagospodarowanych plażach?
Knajpy, sklepy itp. Jak ogólne ceny w porównaniu do polskich? Trzeba iść daleko, czy można zrobić bieżące zakupy lokalnie?
Wynajem samochodu, ceny, wypożyczalnie.
Fajne miejsca w najbliższej okolicy.
Duży tłum w 2 połowie sierpnia?
Jakoś do tej pory nie ma doświadczeń z Hiszpanii na własną rękę, poza Barceloną, poza tym Majorka i Kanary z bp więc zupełnie inne realia.
Jeśli ktoś może napisać, będę wdzięczny za informacje. Decyzję musimy podjąć do końca miesiąca.