Gość: rachella2
IP: *.icpnet.pl
29.08.05, 16:19
To straszne co wydarzyło się nam w Barcelonie. Pierwszego dnia skradzionbo nam
z recepcji kampingu LA BALLENA ALEGRE (NOTABENE NAJDROŻSZEGO Z TRZECH W
BARCELONIE)mały plecak z aparatem (...hmmm niebylejaką lustrznką)i z
przewodnikami...snuliśmy się po mieście bez mapy, kupiliśmy 3 jednorazowe
aparaty. Zapomieliśmy o szkodach opuszcejąc Brcelonę na pięknym wybrzeżu
Cadeques. Nasza radość z wakacji nie trawała jednak długo! Ostatniego dnia
pobytu z tego samego kampingu złodzieje wynieśli nam z namiotu dwa wypakowane
brudnymi ciuchami plecaki, razem z pamiątkami dla rodzimy, nowym przewodnikiem
i aparatami jednorazowymi. Obsługa kampingu niezdziwoona zaistniałym faktem,
zaproponowała pomoc-podanie nr. na policję, to wszystko. Mieliśy podejzenia...
chyba zasadne, że obsługa współpracuje ze złodziejami. Ostrzegam więc przed
tym okropnym miejcem! Napiszcie do swoich znajomych wybierających się do
Barcelony, by omijali LA BALLENE ALLEGRE szerokim łukiem. Jeśli ktoś ma takie
możliwości niech wypowie się na forach obcojęzycznych. MAM NADZIEJĘ,ŻE TA
KRYPTO REKLAMA la balellena alegre USTRZEŻE INNYCH ENTUZJASTÓW TRAMPINGU OD
TAKICH NIEGODNYCH WYCZYNÓW!