grenlandia33
13.04.09, 17:25
Witam. Mam 6-cio letnia coreczke z bardzo rozleglym naczyniakiem
plaskim konczyny dolnej prawej.
Do tej pory corcia wlasciwie go nie zauwazala, dzieci w przedszkolu
przyzwyczaily sie. Ale w zerowce zaczal sie problem - pytania ,
wysmiewanie itp. Od wrzesnia czeka nas znowu zmiana szkoly w zwiazku
z 1 kl no i zaczely sie lzy i obawa jak to bedzie kiedy dzieci
zobacza na wf noge (jesli jest chlodno to rzeczywiscie wyglada to
zle jak mocne ,nierowne zasinienie)
Pracujemy intensywnie nad strona psychiczna ale pomyslalam, ze moze
pomogloby gdybysmy (np w dni z basenem i Wf) mogly go choc troche
tuszowac zeby mniej rzucal sie w oczy.
Przeczytalam watki o korektorach ale one dotycza wlasciwie doroslych
i twarzy.
Czy ktos ma jakies doswiadczenia z tuszowaniem duzych powierzchni
naczyniaka (niebagatelna role odgrywa dla mnie cena preparatu:()u
dziecka??