Dodaj do ulubionych

NOCNIKOWE PERYPETIE......

24.05.04, 14:30
Wczoraj kupiliśmy Sławusiowi nocniczek- czerwony z kaczuszką- nocnik jak
nocnik- stwierdził mój synek...Można go podgryźć, przesunąć...Na razie nic...
Czy Wasze pociechy mają już nocniczek? Czy może czekacie na lato lub
dogodniejszy moment?
Obserwuj wątek
    • speni Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 24.05.04, 15:23
      Powiem szczerze, że jeszcze o tym nie myśleliśmy, bo słyszałam, że na
      naukę "nocnikowania" jest pora w wieku ok 2,5 roczku. Ale chętnie się dowiem
      jak tam Wasze nocnikowe potyczki i może i my spróbujemy. Na pewno warto, bo
      jakaż oszczędność na pieluchach.
      • cz.wrona Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 24.05.04, 16:07
        O Bosz......Speni załamałaś mnie...Moja Mama cały czas mi powtarza, że ja
        przestałam 'pieluchować' w wieku 1 roku , i że powinnam Sławusia też już
        uczyć...
        • monika_lwo Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 24.05.04, 16:38
          Myślę, że 2 i pól roku to przesada. Naukę można zacząć w wieku półtora roku.
          Ja tak zaczęłam z Kamilem, trochę to trwało ale udało się. W wieku dwóch lat
          przestał sikać w nocy do pieluchy. Ale to sprawa indywidualna u dzieci. Jedne
          przestają w wieku roku, a inne 3 lat.
          • cz.wrona Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 24.05.04, 22:52
            No i ja tak myślałam...Na razie mam ambitny plan- na razie wysadzanie do
            nocniczka, powoli zakładanie pieluchomajtek a w lato jak będzie gorąco to na
            dzień pieluchy tetrowe zamiast pampersów- te tylko na spacer i na noc...
            Potem i na noc już nie. Sama nie wiem co z tego wyjdzie ale przyznacie , że
            paln ambitny? Hehehe ciekawe co z niego wyjdzie...
            • monika_lwo Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 25.05.04, 06:12
              Córka mojej koleżanki przestała sikać w pampersa w wieku 9 miesięcy. Przestała
              i koniec. Chyba niewygodnie jej było w pieluszkach, wolała chodzić bez, a to
              był jedyny sposób zeby starzy przestali je zakładać.
              • monia102 Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 25.05.04, 23:08
                Czyli jak to wyglada od strony technicznej ? Sadzac na nocniczku i a nuz cos
                zrobi? Jak tak to BRAWOOOO ? Bo jak sadzam Maryske na nocniczku to owszem
                podoba jej sie ale nie za bardzo czai co ma dalej robic. Robi hopa hopa
                (podskakuje). Chyba mysli ze to jakis fajny srodek lokomocji...

                Pozdrawiam
                Monika
                • cz.wrona Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 27.05.04, 00:05
                  Hehe MOniu- mój Sław to usiedzi ze 2 minuty i potem marudzi bo już nie chce...
                  Myślę, że po zegzaminach przeprowadzimy się na tetrę i wtedy lepiej pójdzie-
                  kupiliśmy nawet już zapas- 20 sztuk ;-)
                  Tylko jak się trafi kupa a tę tetrę to się zabiję;-(((((
                  • ewa2233 Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 27.05.04, 14:21
                    Ja ma doświadczenie sprzed lat :)
                    Sadzaliśmy syna od 9 miesiąca (mamy udokumentowane - zdjęcia:) na nocnik.
                    Lubił sobie na nim posiedzieć , pobawić się zabawkami.
                    "Celowaliśmy", na siusianie po spaniu, po jedzeniu.
                    Nie było z tym większych kłopotów.
                    Na wakacjach, w wieku nie całych dwóch lat pozbyliuśmy się pampersów raz na
                    zawsze.
                    Nasz obecny Maluszek, nie zdradza chęci "zabawy w nocnik" :(
                    Minuta siedzenia na tym "ustrojstwie" to i tak za długo.
                    Potrzebna będzie inna taktyka.
                    Na razie się nie przejmuję.
                    Uważam, że każde dziecko jest jedyne w swoim rodzaju, a na to nie ma mądrego.
                    • makapi Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 27.05.04, 19:28
                      Dziewczyny,
                      Moja córcia (19.08.03) jest wysadzana na nocniczek już ok 3 tygodni. Oczywiście sama nie woła, że chce siusiu. Na początku wydawało jej się, że to zabawka, więc wynieśliśmy "tron" do łazienki. Co jakiś czas wysadzamy ją i czekamy ;) Raz się uda, raz nie (częściej się udaje), ale zabawa jest super! Myślę, że to dobry czas na rozpoczęcie "przygody nocnikowej" (1,5 roku może okazać się za późno). Mała bardzo lubi swój nocniczek. Bawi się zabaweczką, majta nóżką i cały czas uśmiecha. Po udanym nocnikowaniu tron zaczyna grać i wszyscy bijemy brawo :)
                      Idą cieplejsze dni, więc maluszki będą lżej poubierane i ścięganie majtek lub pieluch będzię znacznie łatwiejsze.
                      Pozdrawiam i życzę pomyślności w sprawach nocnikowych ;)
                      • monia102 Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 28.05.04, 22:09
                        Hurra!! Posadzilam wczoraj Maryske na nocnik, posiedziala chwile, pomyslala,
                        zaczela sie rozgladac i usmiechac... Ja po 5 minutach robienia psi psi psi psi
                        zaczelam sie poddawac, a tu nagle.... Melodyjka !!!!! Sukces, aczkolwiek
                        dziecko bylo mocno zdezorientowane dlaczego mama podskakuje jak glupia, bije
                        brawo i krzyczy Hurra Dzieciaku! Ale zadowolone! Uff..bedziemy probowac z kupa,
                        bo Myska ma mniej wiecej stala przewidywalna pore tej uroczej niespodzianki.
                        Ale przeczytalam w ksiazce o dzieciach dr. Spocka, ze nie ma potrzeby i nie
                        nalezy dziecka sadzac przez peirwsze 12 miesiecy, bo moze sie zrazic i w
                        pozniejszym wieku zbuntowac(???!).
                        Makapi - moja corcia tez jest z 19 sierpnia! O ktorej Twoj maluch sie urodzil?
                        Myska o 20.05
                        Pozdrawiamy wszystkie nocniczki!
                        Monika i Mysia
                        • grazyna_z Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 29.05.04, 10:29
                          Och wreszcie widze zdrowe podejście do nocnika. Uff jak miło, mam już dość
                          czytania ,że to za wcześnie, że robie krzywde dziecku, że je tresuje!!!
                          Ja zcczęłam wysadzać malutką jak miała 5,5 miesiąca ( jest to moje 3 dziecko i
                          z dwójką starszych postępowałam tak samo) Było to prz
                          yczajanie do siedzenia na nocniczku, zawsze po spanku i po spacerze, nie dłużej
                          niż minutke.Czasem udało się
                          coś złapać, teraz moje dziecko zużywa 2-3 pampersów dziennie. Od 2 tygodni woła
                          eee gdy naleje w piluszke ,choć nie zawsze. Wczoraj był pierwszy raz gdy
                          zawołała i po wysadzeniu zrobiła na nocnik. Oczywiście chwalenie, dziwienie się
                          i bicie brawa jest zawsze, a teraz brawo bije już sobie sama. Myślę że na
                          roczek wystąpimy bez pieluchy.
                          Pozdrawiam wszystkie mamy
                          Graynka i Ula
                          • cz.wrona Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 29.05.04, 12:04
                            MOniko i Grażyno- gratuluję!!!!
                            A już z tym wołaniem i biciem brawa to super sprawa ;-)))
                            My jak na razie mamy cały czas suchy nocnik...
                            • monika291 Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 29.05.04, 22:25
                              Gratulacje!!!!
                              Ja jestem taka głupia ,że jeszcze nawet nocnika nie kupiłam ,ale po
                              przeczytaniu Waszych postów jutro jade kupić.Nie wiem na co liczyłam ,chyba że
                              sama usiądzie na kibelek i zawoła " mama zrobiłam siku",Boże teraz przez
                              przynakmniej kilka dni będę przeżywać ,że taki młotek ze mnie.
                              Pozdrawiam Monika.
                              • olkawo Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 29.05.04, 23:03
                                po powrocie z macieżyńskiego koleżanka w pracy pierwsze o co mnie zapytała to
                                czy sadzam małego na nocnik, ja cała zdezorientowana mówię że jest jeszcze za
                                mały, że jeszcze nawet sam nie potrafi dobrze siedzieć a ona na to że to nie
                                szkodzi bo ona swoje sadzała od 6 miesiąca. Póki co jednak nie mam nocnika, nie
                                będę go kupować przez conajmniej miesiąc, na wszystko jest czas a ja nie mam
                                zamiaru poganiać swojego dziecka.
                                Pozdrawiam
                                Ola z Mateuszkiem (15.08.03)
                                • monika291 Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 31.05.04, 22:36
                                  Kupiłam nocnik ale jak na razie nic.
                                  Nikola bardziej lubi go całowac (bo to taka słodka foczka-ten nocnik)ale
                                  napewno sie doczekam, jak jest w ciuszjack to bardzo chętnie w nim siedzi
                                  podczas np jedzenia(przynajmniej nie złazi tak jak z krzesełka).
                                  Pozdrawiam Monika
                                  • cz.wrona Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 01.06.04, 08:14
                                    A ja jestem chyba niekonsekwentna bo na razie zrezygnowałam z wysadzania.
                                    POczekam do ostatniego egzaminu a potem ostro ruszamy do nocniczkowej
                                    edukacji ;-)))
                                    • monika291 Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 01.06.04, 21:27
                                      Udało się dzisiaj rano troche nasikała do nocniczka a reszte na mnie ,bo chyba
                                      za szybko ja wziełam na ręce i krzyczałam hura ,brawo i ja podrzucałam-młoda to
                                      uwielbia.
                                      Pozdrawiam Monika
                              • speni Re: Pierwsze SIUSIU do nocniczka!!! 18.06.04, 12:14
                                Ja tez jeszcze nocnika nie kupiłam i na razie nie mam zamiaru, wcale z tego
                                tytułu nie uważam sie za głupią. Poprostu uważam, że to jeszcze za wczesnie,
                                ale bynajmniej nie dla Marysi ale dla mnie. Muszę sie do tego przygotować
                                psychicznie, żeby się potem nie okazało, że jak mi się znudzi to konsekwencje
                                mojej niekonsekwencji :-) będzie ponosic nie kto inny jak Marysia.
                                Ot co, tyle od nas.
    • anetta.torun Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 16.06.04, 20:33
      Mój Oskar od ok. 1,5 miesiąca siusia na nocnik, od jakiegoś czasu rano robi
      także kupkę. W ciągu dnia niania też go wysadza i często udaje mu się zrobić
      kupkę. Bijemy mu oczywiście brawo, chwalimy i robimy "ajka". Jestem z niego
      taka dumna! Jak zrobi siusiu to zakładam mu tylko majteczki i jest bardzo
      zadowolony. Zużywamy dużo mniej pampersów.
      Życzę Wam powodzenia
      • ewa2233 Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 17.06.04, 10:03
        Jacusia wysadzamy rano po spaniu i zwykle "wpada" kupka :)
        Później, gdy przypilnujemy po spaniach w dzień
        - też nam wychodzą oszczędności na pampersach.

        Siedzenie urozmaicamy czytaniem książeczek
        (o twardych kartkach, bo przy okazji Jacek sobie "podjada" :)
    • dorcia_r Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.06.04, 19:49
      My już mamy nocnik od jakiegoś czasu, ale chyba Kubulkowi się nie podoba - jest
      niewygodny. Mamy tez drugi nocnik (kuzynki Kubusia) i ten jest mniejszy i
      wygodniejszy. Kubuś początkowo wogóle nie chciał na nim siedzieć bez pieluszki.
      Więc przestałam próbować. Parę dni temu rozregulowały mu sie kupki (zawsze
      robił po porannym przebudzeniu) więc jak zobaczyłam że Kuba zaczyna "się
      skupiać" ściągałam mu pieluchę i na nocnik. No i się kilka razy udało złapać
      kupkę do nocniczka.
      Dzisiaj ściągnęłam mu pieluszkę ot tak w ciągu dnia. Posadziłam na nocnik i od
      razu zrobił siusiu!!
      Nie wiem czy to przypadek czy coś się oswieciło w jego pięknej główce :-)))
      Wieczorem zrobił kupeńkę ~:-)
      • milena_w Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 12:03
        dziewczyny wiele z was zaczęło wysadzać na nocnik w maju i jak wam się
        powiodło?
        • planetta Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 12:40
          Oskar nadal siusia i robi kupkę do nocniczka. Jest dużo łatwiej (bo wiemy jak
          się przewija kupcię w tym wieku) i zużywam mniej pampersów! Chociaż nie zawsze
          się udaje, bo nie woła jeszcze "aa", ale kojarzy nocniczek z "aa". Sadzam go
          rano, po każdym jedzeniu i przed snem. Czasem zrobi chociaż troszkę siusiu. Ale
          odpukać - żeby nie zapeszyć, zawsze jak Go chwalę to potem wszystko się
          odwraca :-)
          Pozdrawiam
          • cz.wrona Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 13:43
            A my nadal nic..........
            Słąwek bardzo nie lubi siedzieć na nocniczku ;-((((
            POza tym puszczam Go nago po domu- efekt- siusia na dywan i 1 kupka...
            Na wsi było prościej bo tam prawie tydzień bez gatek latał ;-D
            • guska3 Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 13:57
              moja Jula też nie usiedzi na nocniczku nawet sekundy więc narazie odpuszczam,
              za jakiś czas sprobuję z nakładka na sedes może to sztbciej pójdzie :)) ale nic
              na siłę bo jeszcze się zrazi i wtedy nici z nauki
              • new5 Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 20:28
                Emilkę zaczełam sadzać jak miała 10 mies. ale nic nie robiła do
                nocniczka,pozniej zaczeła sie bac więc zrezygnowałam.Teraz znów
                zaczęłam ,siedzi,nie boi się i nawet nie raz zrobi ,nie jestem w stanie cały
                dzień pilnować bo pracuje ale prosiłam nianię ,no ale z tego co wiem to
                rqaczej jeszcze jej nic nie zrobiła do nocniczka.Nadrabiamy w weekendy.Moja
                starsza ,teraz juz 13 letnia Natalia ,wołała majac 1,5 roku,naukę zxaczełam w
                wieku 12 mies,ale wtedy cały dzień mogłam jej poswięcic bo nie pracowałam -moze
                dlatego tak szybko sie nauczyła
                • cz.wrona Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 18.08.04, 21:25
                  NIc tylko jeszcze rok kupowania pieluch ;-)))))))))))
                  • iwona-mama-majki Re: NOCNIKOWE PERYPETIE...... 19.08.04, 11:33
                    nas też chyba czeka jeszcze jakiś czas w pieluszkach. Majka na sam widok
                    nocnika płacze i szybko sie we mnie wtula. Nie pomagają lalki i misie sadzane
                    na nocniku właśnie. Mama poradziła mi, żebym spróbowała sadzać ją na nakładce
                    na sedes. Boje się jednak, żeby i tego się nie bała. Tak więc nocnik wylądował
                    w szafie a my nadal śmigać będziemy w pieluszkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka