monia102
13.07.05, 09:00
Witajcie !
Nasz opeikunka po pół roku zasugerowała zebysmy sobie moze znalezli kogos
innego :(
Nie wiemy nadal dlaczego, ona twierdzi ze ma jakies inne zobowiązania, z
ktorych sie nie wywiazuje bo caly dzien siedzi u nas... Pozostawiam nasza
reakcje bez komentarza, ale prawda jest taka, ze mamy niezly problem co dalej
robic z nasza Maryska. I wczoraj wymyslilismy zlobek. Ja kiedys bylam bardzo
przeciwna tej instytucji i uwazalam ze dopoki mi dziecko nie bedzie moglo
opowiedziec co robilo - w zyciu nie puszcze. Ale wiem, ze wasze dzieciaki
chodza do zlobków - powiedzcie - jak to wyglada? Ile kosztuje, co tam robia,
czy jestescie zadowolone?
Pozdrawiam upalnie i dzieki z gory za infoo...
Monika