Dodaj do ulubionych

żłobek ?

13.07.05, 09:00
Witajcie !
Nasz opeikunka po pół roku zasugerowała zebysmy sobie moze znalezli kogos
innego :(
Nie wiemy nadal dlaczego, ona twierdzi ze ma jakies inne zobowiązania, z
ktorych sie nie wywiazuje bo caly dzien siedzi u nas... Pozostawiam nasza
reakcje bez komentarza, ale prawda jest taka, ze mamy niezly problem co dalej
robic z nasza Maryska. I wczoraj wymyslilismy zlobek. Ja kiedys bylam bardzo
przeciwna tej instytucji i uwazalam ze dopoki mi dziecko nie bedzie moglo
opowiedziec co robilo - w zyciu nie puszcze. Ale wiem, ze wasze dzieciaki
chodza do zlobków - powiedzcie - jak to wyglada? Ile kosztuje, co tam robia,
czy jestescie zadowolone?
Pozdrawiam upalnie i dzieki z gory za infoo...

Monika
Obserwuj wątek
    • mama_pysiaczkow Re: żłobek ? 13.07.05, 10:32
      moje maluszki ida do złobka od września - pójdą na razie na pól dnia (tzn max 4
      godziny) a później będa z nianią. zdecydowałam się, bo mojej koleżanki malec
      właśnie zakończył edukację złobką w tej samej instytucji i po półtorarocznym
      chodzeniu jest zadowolony i on i jego mama. dzieci mają sporo fajnych zajęc:
      malują, spiewają, mają rytmikę 2 razy w tygodniu, co jakis czas teatrzyk
      (prawie jak w przedszkolu tyle, ze dostosowane do poziomu 2 latków). dodatkowo
      złobek ma super plac zabaw.
      chciałam aby maluchy miały kontak z innymi dziećmi, aby poznały zasady
      działania w grupie. poza tym za rok pójdą do przedszkola i będzie im juz duzo
      łatwiej :)
      a koszty? u nas jest to 9 zł za dzień.
      pozdrawiam
      • mama007 Re: żłobek ? 22.08.05, 15:21
        hej,
        my mamy za sobą dzisiaj pierwszy dzień :) Asia super, ja trochę gorzej :) bez ryku i wrzasków, ale i tak mi dziwnie było...
        pozdrawiam
        Aga
        • monia102 Re: żłobek ? 24.08.05, 09:38
          Super ! My dopiero od wrzesnia ! Opowiedz więcej, prooosze...
          Twoja Asia zadowolona?

          Pozdrawiam,
          Monika
          • mama007 Re: żłobek ? 24.08.05, 13:17
            hej,
            przyznam, ze nie mam za bradzo czasu pisac teraz tego samego, wiec odsylam do watku na forum zlobki :)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=26705550
            pozdrawiam
            Aga
            • a.chudziak Re: żłobek ? 16.09.05, 10:24
              mój Kubuś chyba pójdzie do żłobka od października, mam starcha....
              najbardziej boję sie o dietę, bo my nie podajemy ani mleka ani nabiału
              krowiego, słodycze bardzorzadko, żadnej herbaty z cukrem...
              • monia102 Re: żłobek ? 16.09.05, 16:19
                Ja też miałam stracha. Ale jest naprawde OK. Jesli chodzi o alergie, to złobki
                sa przygotowane. Wreczasz na dziendobry karteczke od lekarza z lista produktow
                ktorych dziecko nie moze jesc. I sie stosują. Opisze jak nam poszło , bo
                chwilowo nie chce mi sie pracowac :)
                Na poczatku dano nam mozliwosc taka, zeby moj maz chodzil tam razem z Maryska,
                zeby nie bylo od razu dla niej takiej naglej zmiany bez rodzicow. I bylo super -
                ona zachwycona ze dzieciaki, buju buju (hustawka( , lalka golas - no rewelka. A
                po tygodniu zaczela kumac, ze ja tam zostawiamy na dzien caly i zaczely sie
                okropne sceny. Ja ja odprowadzalam a ona juz w polowie drogi mi smutniala, buzia
                w ciup i 'nie chceeee, bojeeeeee'. A jak juz bylysmy na miejscu to probowala
                wszystkich trików możliwych zeby mnie jakos namowic zebysmy poszly do domu albo
                do parku, byle nie do sali z dzieciakami. Na sali, juz nie mowie - wczepaiala
                sie jak malpka, krzyczala, "maaaaammmaaaaaa" i piszczala, plakala...brrr...
                Dodam, ze jak przeszla poranna histeria to bylo dalej wszystko super - bawila
                sie, wolala siusiu i byla grzeczna. A od wczoraj zaczelo byc lepiej. Wczoraj
                dostrzeglam jak połgebkiem sie usmiechnela na dzieńdobry i po raz pierwszy nie
                bylo sceny. A dzisisaj - jak nowe dziecko. Cała droge do zlobka spiewala ze pada
                deszczyk, wleciala uchachana, zmienila buty , juz na schodach wołała - Panii,
                panii. Na wejściu do sali rzuciła ogólne "Cieś" (czesc) dala mi buziaka i
                pomachala. Zdebiałam. Ale do pracy szłam z lekką duszą i było mi ogólnie lżej
                przez cały dzień !
                Tak jak wszystko - kwestia przyzwyczajenia !
                Pozdrawiam i zycze cierpliwosci przez ten pierwszy trudny okres :)
                Monika
                • mama007 monia :) 16.09.05, 18:45
                  u mojej awantury trwaly raptem 2 czy 3 dni :) teraz jak wchodzimy za furtke to zamyka mi wredota mala bramke przed nosem i mowi "mama nieeee, pa, asia tutaj" :) chociaz teraz dluzsza przerwa bedzie, bo teraz choroba (ale to chyba ja ją zarazilam...), a potem od razu 2 czy 3 tygodnie u moich rodzicow. a potem znow.
                  oj, jakos bedzie. grunt, ze chetnie tam chodzi.
                  pozdrawiam
                  aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka