Dodaj do ulubionych

Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 15:20
Rezerwowalem dziś bilet. Po wybraniu dnia i godziny, wpisaniu moich danych przyszła opcja wyboru miejsca w samolocie. Ukazał się obrazek miejsc ale wszystkie miejsca na podróż do USA były zakreślone jako zajęte. Natomiast na podróż powrotną było jedno wolne. Zadzwoniłem na infolinie AirFrance i pan z obslugi powiedział, że system nie dopuściłby mnie do rezerwacji jeśli nie byłoby wolnych miejsc. Ponieważ pole wyboru miejsca nie jest obowiązkowe zostawiłem je puste. Miał ktoś tak, czemu tak jest i czy faktycznie usiądę w tym samolocie?
Obserwuj wątek
    • starypierdola Wyglada ze ... 16.09.10, 17:09
      ... bedziesz leciec w toalecie :((

      DOswiadczony SP
    • Gość: monahnn2 Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX IP: *.ica.net 16.09.10, 18:16
      Mozliwe, ze sa overbooked ale to juz nie Twoj bol, na pewno polecisz. Dla mnie kiedys nie bylo miejsca, bo sprzedali za duzo biletow wiec mnie posadzili w business class (LOT). Innym razem oglaszali, zeby zglosily sie osoby, ktore moga i chca leciec nastepnym lotem, bo sa overbooked. Oferowali przy tym voucher na darmowy lot gdziekolwiek ta linia lata (American Airlines) Na Twoim miejscu zjawilabym sie na odprawe na ten lot duzo wczesniej, zeby nie bylo niespodzianek.
      • Gość: samsung Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.10, 21:52
        Bilet będę odbierał w biurze airfrance. Zobaczę co powiedzą na miejscu jak wyciągną ręce po moja kartę :)
    • blkt Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX 16.09.10, 18:49
      Mozliwosc wczesniejszego wyboru miejsc nie oznacza automatycznie, ze wszystkie
      miejsca sa udostepniane. Czesc jest czesto blokowana dla statusowych uczestnikow
      programow lojalnosciowych, osob wymagajacych szczegolnej opieki,
      do przydzialu tylko na lotnisku itd
      Overbooking jest tez mozliwy, jezeli podasz date i numer rejsu
      mozna sprawdzic jak sytuacja wyglada z dostepnoscia poszczegolnych taryf,
      co stanowi pewna wskazowke o mozliwym overbookingu.


    • bmwracer Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX 21.09.10, 20:33
      "overbooking to jedno" a drugie to fakt ze zawsze jest kilkanascie miejsc tzw "emergency exit" ktore sa przydzilelane jedynie na lotnisku po sprawdzeniu ze osoba sie kwalifikuje na to miejsce.
      Jesli sie pojawisz odpowiedznio wczesniej na lotnisku to miejsce bedzie a jak poprosisz o "emergency exit " to moze i nawet dostaniesz miesce gdzie jest duzo miejsca na nogi. Ale uwaga na emergency exit ktore nie sa przy drzwiach ale przy oknach na skrzydlach - tam sie oparcia nie odchylaja...
      Dobra strona aby zobaczyc jakie sa miejsca na konkretnych liniach i typach samolotow (kazda linie lotnicze maj wlasny ulkad siedzen) www.seatguru.com/
    • Gość: dajspokój Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.10, 13:46
      Nie lataj AirFrance-m, ani United broń Cie Panie Boże.... Do Lax lepiej Lufthansą.
      • Gość: Jasio Re: Dziwna sprawa z rezerwacją biletu do LAX IP: *.bchsia.telus.net 31.10.10, 06:05
        Gość portalu: dajspokój napisał(a):

        > Nie lataj AirFrance-m, ani United broń Cie Panie Boże.... Do Lax lepiej Lufthan
        > są.

        Czy to Lufthansa, czy Air France, Delta, United, Continental czy BA, to dzisiaj ten sam chlam. Czasy kiedy latalo sie w rozsadnych warunkach minely. Ze lza w oku wspominam lata osiemdziesiate......
        Jak chcesz zobaczyc jak jeszcze dzisiaj lata sie w miare normalnie to przelec sie Cathay Pacific albo jeszcze lepiej Singapore Airline. Ale to nie ten kierunek.
        Co do braku wolnych miejsc, ostatnio kilkakrotnie to doswiadczylem i kazdym razem bylo to "overbooking". Raczej nie licz na ekskluzywna "business class" ani "emergency exit". Zostaniesz wcisniety jak lach w najgorsze miejsce pomiedzy dwoch amerykanskich gentelmenow o wadze stu piecdziesieciu kilo kazdy z piecioma beczacymi bachorami na siedzeniach przed i za toba, o ile sie nie okaze, ze w ostatniej chwili zmieniono samolot i zabraklo 40 miejsc. (mialem taki przypadek w tym roku lecac miedzy Ameryka a Europa). Moze i dadza ci wtedy jakas gratyfikacje, jak zglosisz sie na ochotnika, do zmieny trasy. Te pare dulcow nie jest zadna gratyfikacja za klopoty. Puszcza cie jakas okrezna droga z miedzyladowaniami w kilku dziwnych miejscach. Placzac sie po jakis brudnych lotniskach przez wiele godzin obrzydzisz sobie latanie do Stanow na wiele lat. Do tego tamtejsze "immigration" moze cie wziac w obroty, bo na ich liscie miales ladowac w innym miejscu i o innym czasie. Moze jednak nie trafisz tak zle i lot bedziesz wspominal ta podroz z przyjemnoscia. Zycze ci wszystkiego najlepszego w tej podrozy.
        • Gość: samsung Podroz juz sie odbyla IP: *.181.9.19.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 19:46
          okazało się że w necie nie mozna wybrac miejsc. Można wybrać konkretne miejsca w biurze airfrance co też uczyniłem. Airfrance bez zarzutu.
          • Gość: Jasio Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.bchsia.telus.net 03.11.10, 03:46
            > Gość portalu: samsung napisał(a):

            > Airfrance bez zarzutu.

            Samsung, Stales sie malo rozmowny po tej podrozy. Podziel sie z nami jakimis wrazeniami z tych wielu godzin spedzonych na pokladach samolotow i lotniskach. Przyjemna, usmiechnieta, pomocna i sprawna obsluga przy odprawie w Warszawie i w czasie przesiadki w Paryzu. Szybka uprzejma i bezkolejkowa kontrola dokumentow. Sliczne stewardessy rozdajace z usmiechem francuskie, dobrej jakosci wina, a po obiedzie koniaki z wyzszej polki. Swietne, francuskie dania na pokladzie wlaczajac wysmienicie przyrzadzone slimaki i zabie udka. Wygodne fotele z odrobina dodatkowego miejsca na nogi. Pewnie zaproponowano ci siedzenie w rzedzie przy wyjsciu awaryjnym. Mili i rozmowni sasiedzi z prawa i lewa oraz zapierajace dech widoki Islandii czy Grenlandii, a moze i Wielkich Jezior i Gor Skalistych przy doskonalej pogodzie. No i oczywiscie nie stales ani razu w kolejce do pokladowego kibelka, ktory byl czysty i wyposazony we wszystkie specjaly wlaczajac plyn do mycia rak i kremy. A na koniec usmiechnieci funkcjonariusze amerykanskich sluzb granicznych witajacy cie zyczliwym pozdrowieniem i kilkoma milymi pytaniami na ziemi amerykanskiej przy prawie niewidocznych celnikach. I zapomnialem jeszcze o bagazach. Wszystkie walizki znalazly sie oczywiscie na karuzeli zaraz po przylocie.
            Bon Voyage.
            • Gość: Tomo Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.merinet.pl 04.11.10, 21:18
              Nie wiem co ci zrobiło AF Jasiu, ale chyba musiało to być strasznie traumatyczne przeżycie.
              Ja latając za ocean korzystam zawsze z AF i jak dotąd nigdy nie byłem rozczarowany (odpukać, mam juz kupione bilety na przyszły rok do Miami, też na AF). A do tego wszystkiego mają ostatnimi czasy jedne z lepszych cen na rynku.
              Obsługa jest normalna, jeżeli nie jesteś chamem i potrafisz posługiwać się jakimkolwiek językiem poza polskim. Jedzenie w lotach do USA dobre, w drodze powrotnej zdecydowanie gorsze. Ilość miejsca nie odbiega od innych europejskich linii, niestety układ 3-4-3 jest już standartem. W ostatnim locie na JFK dostaliśmy bezpłatny upgrade do biznes klasy i to lecąc z dzieciakami, we czwórkę.
              Jeżeli chodzi o samo lotnisko CDG to jedynie totalny idiota może mieć kłopoty z przejściem z 2E na 2F lub odwrotnie. Aha i za każdym razem bagaż dolatywał.
              Tak więc jeżeli masz kompleksy to nadal nawalaj na AF, ale wiedz o tym, że ci którzy mają z tą linią do czynienia naprawdę mają nieco inne zdanie.
              Jedyne do czego mógłbym się czepnąć to fakt, że jeszcze nigdy nie trafiłem na czysty samolot.
              Jedynie w AF są tak usyfione z zewnątrz. Ale ja siedząc w środku tego nie widzę, a skoro im to wisi...
              • Gość: Jasio Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.bchsia.telus.net 06.11.10, 05:17
                Nie rozumiem twojego komentarza. Czyzbym w poprzednim poscie napomknal choc jednym zlym slowkiem na temat AF. Przeciez nawet nie wspomnialem o ich klopotach z lotami przez Atlantyk, kiedy jeden samolot nie dolecial do Paryza, a dla drugiego pas startowy na lotnisku w Toronto okazal sie za krotki z wszystkimi tego konsekwencjami.
                Pozdrawiam
                • Gość: mich Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 15:17
                  Jasio, katastrofy i wypadki zdarzają się w ruchu lotniczym. Podobnie można zacząć narzekać na Quantas po ostatnich "przygodach" jakie mieli pasażerowie tej linii. Uczepiłeś się AF a szanse na to aby nie dolecieć do celu wszystkie linie (z krajów "cywilizowanych") mają podobne. Ja również podróżuję przez atlantyk AF i jak do tej pory jestem zadowolony.
                  • Gość: Jasio Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.bchsia.telus.net 06.11.10, 16:35
                    Gość portalu: mich napisał(a):
                    > Jasio, katastrofy i wypadki zdarzają się w ruchu lotniczym. Podobnie można zacz
                    > ąć narzekać na Quantas po ostatnich "przygodach" jakie mieli pasażerowie tej li
                    > nii.

                    Tyle, ze samolot Quantas ktory mial klopoty to A-380 skladany w Toluzie. Mialem okazje widziec go w hali montazowej jeszcze bez silnikow. Dlaczego wiec narzekac na Quantas?
                • Gość: Tomo Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.merinet.pl 07.11.10, 18:11
                  Gość portalu: Jasio napisał(a):
                  Nie rozumiem twojego komentarza. Czyzbym w poprzednim poscie napomknal choc jednym zlym slowkiem na temat AF.


                  A ten złośliwy fragment Twojej wypowiedzi dotyczył jakiej linii:
                  ...Podziel sie z nami jakimis wrazeniami z tych wielu godzin spedzonych na pokladach samolotow i lotniskach. Przyjemna, usmiechnieta, pomocna i sprawna obsluga przy odprawie w Warszawie i w czasie przesiadki w Paryzu. Szybka uprzejma i bezkolejkowa kontrola dokumentow. Sliczne stewardessy rozdajace z usmiechem francuskie, dobrej jakosci wina, a po obiedzie koniaki z wyzszej polki. Swietne, francuskie dania na pokladzie wlaczajac wysmienicie przyrzadzone slimaki i zabie udka. Wygodne fotele z odrobina dodatkowego miejsca na nogi. Pewnie zaproponowano ci siedzenie w rzedzie przy wyjsciu awaryjnym...

                  Idźmy dalej, już z bieżącego postu:
                  ...Przeciez nawet nie wspomnialem o ich klopotach z lotami przez Atlantyk, kiedy jeden samolot nie dolecial do Paryza, a dla drugiego pas startowy na lotnisku w Toronto okazal sie za krotki z wszystkimi tego konsekwencjami...

                  Rozumiem, że to wszystko są pozytywy?
                  Co do A330 który spadł do Atlantyku to jak dobrze wiesz jest to jedna z najbardziej zagadkowych katastrof w historii lotnictwa, której przyczyny niestety zapewne nigdy nie zostaną wyjaśnione. I trudno tu mówić o czyjejkolwiek winie, bo nie ma najmniejszych podstaw do oceniania kogokolwiek.
                  A co do wypadnięcia z pasa w Toronto to może tego nie wiesz, ale jego przyczyny leżą po stronie lotniska, a nie AF. Obsługa pomimo tragicznych warunków atmosferycznych skierowała samolot na najkrótszy z pasów startowych co zaskutkowało tym, że przyziemił on w jego polowie i nie wyhamował przed końcem. A sam przebieg wypadku raczej dobrze świadczy o fachowości personelu AF. Poczytaj jak sprawnie przebiegła ewakuacja. 14 osób lekko rannych, nikt nie zginął.
                  • Gość: Jasio Re: Podroz juz sie odbyla IP: *.bchsia.telus.net 08.11.10, 01:13
                    Dla jasnosci powtorze twoja wypowiedz wraz z fragmentem mojego postu do ktorego sie odnosi, ktory dla jasnosci jest napisany czcionka "italic". Tlustym drukiem zaznaczylem twoja interpretacje.

                    > Gość portalu: Jasio napisał(a):
                    > Nie rozumiem twojego komentarza. Czyzbym w poprzednim poscie napomknal choc jed
                    > nym zlym slowkiem na temat AF.

                    >
                    > A ten złośliwy fragment Twojej wypowiedzi dotyczył jakiej linii:> ...Podziel sie z nami jakimis wrazeniami z tych wielu godzin spedzonych na p
                    > okladach samolotow i lotniskach. Przyjemna, usmiechnieta, pomocna i sprawna obs
                    > luga przy odprawie w Warszawie i w czasie przesiadki w Paryzu. Szybka uprzejma
                    > i bezkolejkowa kontrola dokumentow. Sliczne stewardessy rozdajace z usmiechem f
                    > rancuskie, dobrej jakosci wina, a po obiedzie koniaki z wyzszej polki. Swietne,
                    > francuskie dania na pokladzie wlaczajac wysmienicie przyrzadzone slimaki i zab
                    > ie udka. Wygodne fotele z odrobina dodatkowego miejsca na nogi. Pewnie zapropon
                    > owano ci siedzenie w rzedzie przy wyjsciu awaryjnym...


                    Przepraszam, przeciez chyba takiego jak powyzej napisalem traktowania pasazerow placacych gruba kase za bilet lotniczy i takich warunkow ich podrozy nalezy oczekiwac od kazdej linii lotniczej. Jezeli to co napisalem jest zlosliwoscia, i tak to odbieraja podrozni to przepraszam, ale cos jest nie tak z ich wymaganiami. Wyglada na to, ze zostali oni przyzwyczajeni przez ostatnie lata do niskiego standardu serwisu i nawet nie wiedza czego nalezy oczekiwac w czasie podrozy. Ty przeczytales moj post i wedlug ciebie to co napisalem to musi byc ironia. Nie, nie musi i nie powinna to byc ironia. Jeszcze dzis wspominam lot a Frankfurtu do Berlina jakes pietnascie lat temu. Damy wystrojone w modne kapelusze. Panowie w garniturach a nawet smokingi sie trafialy. Wygodne obszerne fotele z pelnym wyborem wszelkiej masci alkoholi z calego swiata wystawionych na stoliczku przy wejsciu do kabiny. Do tego usmiechnieta obsluga i dobry lunch (dotyczylo to klasy turystycznej, ktora lecialem). O innych pozytywnych wrazeniach nie bede tu nawet wspominal. Mialem tez spoto milych wrazen z wielokrotnych lotow Cathey Pacific do Honk-Kongu i pozniej do Manili. Cathey moglem ocenic w Bisiness i Coach klasach i bez wzgledu na klase byla to bardzo pozytywna ocena. Linie lotnicze, ktore mile wspominam niestety w wiekszosci juz zniknely. Pozwole sobie tu wymienic kanadyjski Canadian czy amerykanski Northwest . To co zostalo na rynku lotniczym to tanie linie, ktore kaza sobie placic nawet za uzycie toalety czy kolosy nie dbajace zbytnio o pasazerow, Przeciez on i tak musi poleciec, a pozytywna konkurencja na tym rynku dzisiaj, jak to wczesniej napisalem, praktycznie nie istnieje. Liczy sie cena i kazdy cent oszczednosci jaki mozna wypracowac. Dochodzi nawet do tego, ze pracownicy obslugujacy pasazerow nie znaja obowiazujacych przepisow, a dotyczy to rowniez Air France. W takiej sytuacji, ja osobiscie wole siedziec w domu niz latac, choc nie bardzo moge sobie na to pozwolic ze wzgledow zawodowych.

                    Co do klopotow Air France przy lotach przez Atlantyk to badanie przyczyn zostawie towarzystwom ubezpieczeniowym, a zainteresowanych wydarzeniami odsylam do wyszukiwarki internetowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka