realia Kanady

IP: *.lanet.net.pl 22.09.10, 18:45
Bardzo powaznie zastanawiamy sie nad emigracja do Calgary. Mamy tam jakas pomoc w postaci dalekiej rodziny - na tyle ze bedziemy mieli prace i pomoga nam wynajc dom- wiec na poczatek ok. Prosze o jakies uwagi, jak sie tam zyje. Wiem ze odpowiedzi moga byc skrajne ale wlasnie o to chodzi. Moze ktos wyjechal tam w ciagu ostatnich paru miesiecy?
    • Gość: Markus Re: realia Kanady IP: *.subscribers.sferia.net 22.09.10, 22:14
      Kurdeeeeee , planujesz emigrację i radzisz się na forum. To jakiś żart chyba.

      Jak chcesz skrzyknę z pracy 20 osób i z domowych komputerów napiszą same peany na temat Twojego pomysłu. I co ??? Polecisz ????

      Jakaś pomoc, daleka rodzina , jakaś praca ........
      Leć tam na miesiąc , pomieszkaj , zobacz jak ludzie żyją. I tysiąc razy to przemyśl....................
    • porando Re: realia Kanady 22.09.10, 22:45
      Ogolnie to szczescie zalezy w jakim stopniu spelniamy swoje oczekiwania
      A jak sie zyje w Calgary?
      A kazdemu sie zyje inaczej i wszystko zalezy od Ciebie - od Twojej sytyuacji (samotny, rodzinka) Twojego przygotwania (jezyk , zawod, zasoby finansowe na poczatek itp) ) nastawienia, oczekiwan, wyrzeczen i przede wszytkim potu ktory jestes wstanie poswiecic.
      Doloz to tego fakt ze przez dlugi czas bedziesz nielegalnym i pomysl jak sobie z tym poradzisz i czy jestes optymista czy pesymista no i bedziesz mial odpowiedz.
    • dradam121 Re: realia Calgary 23.09.10, 19:19
      Kanada jest wieksza od Europy, wiec pytanie jest mylace. Ty pytasz wylacznie o Calgary,a nie o cala Kanade.

      Jak masz legalny status w Kanadzie i zarobki ponad $25 za godzine to zycie w Calgary jest prawdziwa przyjemnoscia.

      Popytaj sie na forach "kanadyjskich", bo pytasz o rzecz nie majaca nic wspolnego z turystyka , wlasnie na forum "turystycznym".

      forum.gazeta.pl/forum/f,20479,Kanada_jej_realia.html
      • Gość: Jasio Re: realia Calgary IP: *.bchsia.telus.net 31.10.10, 05:28
        > Jak masz legalny status w Kanadzie i zarobki ponad $25 za godzine to zycie w > Calgary jest prawdziwa przyjemnoscia.

        To zalezy. Za $38.000 (dulcow kanadolinskich) rocznie za wysoko nie podskoczysz, szczegolnie jak wlepia ci tamtejsze podatki i masz rodzine na glowie. Na wlasny dom czy mieszkanie tez nie bedzie cie szybko stac i pewnie zaczniesz od wynajmowania "basement suite", czyli przystosowanej do mieszkania piwnicy. Panstwo, czyli wlasciciele na gorze, a tobie nad glowa skrzypi ich drewniana podloga jak ktos wstaje w nocy do kibelka. Nie obiecuj sobie za duzo na poczatek. Przeliczasz te 38 kafli na zlotowki i wychodzi ci sto tysiecy rocznie. W Polsce to kupa szmalu, ale nie w Calgary. Calgary to specyficzne miasto. Ma nickname "Cow-Town". To chyba mowi samo za siebie. Do tego pieski klimat. Zima od pazdziernika do maja z temperaturami siegajacymi ponizej -40C. Nie wiem, czy jezdziles kiedys na "kwadratowych kolach"? W niskich temperaturach guma opon twardnieje i deformuje sie w czasie dluzszego postoju (np. parkowania w nocy). Jak ruszasz, to wyraznie czujesz jak twoja bryka podskakuje na zdeformowanych oponach. Do tego stale musisz podlaczac kabelek podgrzewacza bloku silnika do pradu, bo inaczej silnik ci zamarznie i sam nie ruszysz. W zimie wieje tez tam od czasu do czasu tamtejszy halny zwany "chinook". Podobno niektorzy zle to znosza tak jak w naszym Zakopcu. Sa jednak atrakcje. Np. jest blisko w gory i na narty, jak o lubisz. Jak bedziesz potrafil sie przyzwyczaic i takie niedogodnosci, o jakich powyzej napisalem traktowac jako swoista atrakcje, to zycie w Calgary rzaczywiscie jest przyjemnoscia.

        Pozdrawiam
        • Gość: Albert Re: realia Calgary IP: *.cg.shawcable.net 14.11.10, 18:34
          "To zalezy. Za $38.000 (dulcow kanadolinskich) rocznie za wysoko nie podskoczysz"

          Nie wiem dlaczego twoja odpowiedz jest taka pesymistyczna? W "basement suite" nie czeba mieszkac, bo sa tez apartamenty. Takie zimowe temperatury sie zdarzaja, ale to tylko pare dni lub tydzien najdluzej. Ostatnie dwa tygodnie w Calgary byly temperatury 10+C.

          Nielegalnie, nie masz po co przyjerzdzac....bo pracy nie bedzie lub bardzo malo platna...
          • jasio1231 Re: realia Calgary 20.11.10, 18:59
            > Takie zimowe temperatury sie zdarza
            > ja, ale to tylko pare dni lub tydzien najdluzej. Ostatnie dwa tygodnie w Calga
            > ry byly temperatury 10+C.

            Baju, baiu, ......... Zobacz sobie dzisiejsze temperatury w Albercie. Poza tym pare lat temu, w lutym lecialem z Winnipegu do Vancouver z miedzyladowaniem w Calgary. Na pokladzie samolotu byla druzyna footbolowa jakiegos collegu. Wtedy temperatury ok -40 panowaly na preriach od listopada, tylko z kilkoma krotkimi okresami ocieplen. W czasie ladowania w Vancouver pilot podal pogode na lotnisku: temperatura +3 i mzawka. Warto bylo uslyszec ta owacje mlodych ludzi. Nareszcie nie ma mrozu!!!

            Pozdrawiam
            • wiedzma30 Re: realia Calgary 22.11.10, 16:57
              W Toronto dzis +14.
              • jackk3 Re: realia Calgary 22.11.10, 20:48
                U nas w nocy we wtorek ma byc -27C! Zapowiadali zime 'stulecia', jak na razie sie sprawdza.
            • jackk3 Re: realia Calgary 22.11.10, 20:46
              No i co? Zycie toczy sie dalej. No chyba ze ktos na zewnatrz pracuje.
              Ale o tych oponach to juz przesadziles. Takich bzdur to dawno nie slyszalem. -40 to sie zdarza niezwykle rzadko w Calgary. Kto lubi zimowe sporty calgary oferuje bardzo duzo w tym zakresie (i ceny tez nie sa astronomiczne).
              • Gość: jasio Re: realia Calgary IP: *.bchsia.telus.net 24.11.10, 04:18
                Zima sie dopiero rozkreca. Zacznij liczyc dni z minimalna temperatura ponizej -40, a w maju przyszlego roku pogadamy. Co do "kwadratowych opon", to sam je doswiadczylem nie jeden raz po tej i drugiej stronie granicy w Minnesocie. Robi to dziwne wrazenie na kierowcy.
                Pozdrawiam
        • Gość: brawon Re: realia Calgary IP: *.gorzow.mm.pl 18.07.11, 10:28
          i gdzie wy się pchacie ludzie zachowujecie się tak jakbyście to wy byli ludźmi koczującymi a nie
          żydzi czy tatarzy mi jest dobrze w polsce mam internet i umiem sobie wyobrazić jak jest w tym
          "raju" wole 10 razy się natrudzić za szukaniem roboty niż być całkowicie nikim i nigdzie nie mieszkać i być bałamuconym przez tamtejszych i jeszcze na dokładkę jeść zimę ich to prawda muszę sam powiedzieć że lubiałem parodiować Wolverina ale to tylko zabawa była i teraz wiem że tu miałbym tylko katar od takiej zabawy ale tam w kanadzie bym miał gruźlicę albo co
          najgorsze bym kaszlał krwią a jak gość mówi że 100 kafli to grosze to w 5 sekund bym zbankrutowałbym tam
          • zas_ale_pyra Re: realia Calgary 18.07.11, 14:57
            ???????????????????????????????????????
            Przepraszam, o co tu chodzi?
            Czy to po polsku? Zimy nigdy nie jadłem. Jak ona smakuje?
    • Gość: frequentflyer Re: realia Kanady IP: *.chello.pl 15.11.10, 00:20
      do Kanady? przecież ty ledwo litery składasz w słowa. to jest forum TURYSTYKA a nie emigracja, więc wypierniczaj stąd. Chyba że chcecie wyemigrować w celu turystycznym?
      • starypierdola Fuj:((( Wstyd :((( 24.11.10, 16:06
        Cos taki zacietrzewiony i niegoscinny?

        Pamietaj: Gosc w dom, Bog w dom :)

        Goscinny SP
        • Gość: tfuj pszyjaciel z Re: Fuj:((( Wstyd :((( IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.07.11, 09:13
          U ciebie stary to raczej sprawdzala sie zasada "gosc w dom, zona w ciazy" i twoi "goscie" to raczej innym slowem niz "goscinny" cie okreslali. ;)
Pełna wersja