Dodaj do ulubionych

6000 km w miesiąc po USA - da radę?

28.03.11, 21:03
Chcielibysmy pojechac na miesiac w trase:
LA- LV-Grand Canyon-Yellowstone-Seattle-National Olympic Park-SF-Sequoia Park-LA
Czy da sie to zrobic bez strasznego tempa? Maja to byc fajne wakacje ale bez zbednego siedzenia w hotelach i lazenia po sklepach :)
Obserwuj wątek
    • saturn5 Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 28.03.11, 21:23
      Napewno sie da. Wypada okolo 200 km na dzien co w USA nie jest duzo. Ja oczywiscie bym tak zorganizowal trase aby nie jechac daleko w bok aby cos jednego zobaczyc a pominac miejsca ktore sa zaraz obok lub na trasie. Naprzyklad zamiast Seattle ktore jest niezle w bok zaliczylbym za to praktycznie cale Utah gdzie na nie tak duzej przestrzeni masz za to mnostwo waznych i ciekawych miejsc. Yellowstone jest rzeczywiscie sporo w bok ale na to warto jechac no i niedaleko sa Grand Tetons.
    • Gość: robak Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.arc.nasa.gov 29.03.11, 01:55
      Miesiac to duzo ale nie nalezy szalec. Znam krewnego z Europy ktory spedzil 6 tygodni tylko w Utah, Arizonie i Californi i przejechal ponad 9000 km. Uwazalbym z traceniem czasu na odlegle miejsca o 2-go rzednej wartosci. Ale kazdy ma swoje gusta. Jesli tylko wiecie czego naprawde chcecie i jestescie swiadomi tego co celowo pomijacie to wasza sprawa. Polecam droge 12 w Utah - chyba najbardziej malownicza droga w calym USA.
      • starypierdola Jedzcie, sprobujcie .... 29.03.11, 04:13
        ...a jak bedzie wam za duzo (doswiadczenie kilku pierwszych dni) to po prostu skroccie trase. Inne wyjscie: mozecie robic po 50 km na dzien i se trzy razy po 1000 km.

        No i zawsze mozecie przyjechac ponownie, z uaktualnionym planem.

        Powodzenia
        SP
    • Gość: 0=8-huqwE Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net 29.03.11, 08:34
      A kto niby ma dac ta rade?
      • Gość: wp2007 Re: 0=8-huqwE IP: *.183.171.38.dsl.dynamic.eranet.pl 31.03.11, 23:03
        A co ty możesz na ten temat powiedzieć? Przeciez nigdy nie wychyliłeś nochala poza promień 0,1 mili od swojej kartonowej norki.
    • jorn Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 29.03.11, 11:54
      Da radę. Raz zrobiłem bez pośpiechu (i z dużą ilością zwiedzania po drodze) ok. 12 tys. km w 5 tygodni, drugi raz ok. 9 000 w 4 tygodnie. W zachodnich stanach odległości są duże, ale na odcinkach dojazdowych średnie prędkości wychodzą niewiele niższe od maksymalnych. Tylko sobie kolejność ustawcie tak, żeby jak najbardziej skrócić odległości dojazdowe, a nie jeździć bez sensu w tę i z powrotem (to nie jest przytyk do twojej trasy, której nie sprawdzałem pod tym kątem, tylko ogólna uwaga).

      Pozdrawiam
    • sowa_46 Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 30.03.11, 04:26
      My przejchaliśmy 8 500 mil przez dwa tygodnie podczas zeszłorocznych wakacji ale wachlarz zainteresowań był nieco mniejszy. Nie liczcie na ilość czyli byle jak byle dużo, potem występuje kac, to nie są miejsca do zobaczenia, trzeba je zwiedzić jak najgłębiej.
      Widzieliśmy Amerykanów, którzy nie wysiadając z samochodu pstrykali jakieś fotki w Yosemite aparatem za $4,50, potem będą się chwalić, że zwiedzali park, dorobią trochę pseudo-faktów i historia gotowa. Jak wjedziecie do jakiegoś parku to spróbujcie go poczuć, zostać na noc jak się uda albo chociaż przejść kilka szlaków zdala od tłumu gawiedzi, tam można dopiero "złapać" kontakt z przyrodą. Do LV nie ma po co jechać, w mieście wieczorem czuć kanalizację więc przyjemność wątpliwa.
      Nie wiem skąd wyjedziecie, proponuję nie rezerwować noclegów, to strata czasu a potam trzeba gnać by się nie spóźnić. Możecie zaklepać max jeden - dwa miejsca noclegowe, następnie zwiedzać park do zmierzchu a po drodze do następnego parku zatrzymać się na nocleg późnym wieczorem, warto mieć GPS, klikasz -ZAKWATEROWANIE- i masz listę do wyboru, jak nie w jednym to w następnym miejscu będzie wolny motel albo CAMPING (jeżeli macie namiot).
      Największy problem w tym kraju to znaleźć pieczywo zdatne do jedzenia, reszta to pikuś.
      Kupiliśmy raz chleb z Californi za $4,60 (mały bochenek), do pyska wejść nie chciał a jak próbowałeś przełknąć to śliny brakowało ( trzeba było pożyczać od innych :-))) )
      Ciekawych wrażeń życzę!!!
      • pocztowka_z_kairu Przestan pie.przyc o braku chlebie 31.03.11, 23:10
        sowa_46 napisał:

        > Największy problem w tym kraju to znaleźć pieczywo zdatne do jedzenia, reszta to pikuś.
        > Kupiliśmy raz chleb z Californi za $4,60 (mały bochenek), do pyska wejść nie ch
        > ciał a jak próbowałeś przełknąć to śliny brakowało ( trzeba było pożyczać od innych,<

        Przestan plesc te bzdury przyjacielu. W Stanach jest setki piekarni etnicznych ktore
        pieka chleb dla wszystkich podniebieni i kieszeni. To, ze ty, narzekajacy ignorancie,
        nie moze znalezc chleba takiego jaki lubisz to nie znaczy, ze chleba takiego nie ma.
        To znaczy tylko, ze ty, polski malkontencie, nie potrafisz takiego chleba znalezc. Jezeli
        nie ma jakiegos chleba w Stanach to znaczy, ze taki chleb nie istnieje. Kapisz, sieroto zarzygana!

        Czekam z niecierpliwoscia na dalsze narzekania. Napisz cos o braku kielbasy zwyczajnej.


        • sowa_46 Re: Przestan pie.przyc o braku chlebie 01.04.11, 04:09
          pocztowka_z_kairu napisała: Chyba z rynsztoka a nie Kairu.
          > Przestan plesc te bzdury przyjacielu. W Stanach jest setki piekarni etnicznych
          > ktore
          > pieka chleb dla wszystkich podniebieni i kieszeni. To, ze ty, narzekajacy ignor
          > ancie,
          > nie moze znalezc chleba takiego jaki lubisz to nie znaczy, ze chleba takiego ni
          > e ma.
          > To znaczy tylko, ze ty, polski malkontencie, nie potrafisz takiego chleba znal
          > ezc. Jezeli
          > nie ma jakiegos chleba w Stanach to znaczy, ze taki chleb nie istnieje. Kapisz,
          > sieroto zarzygana!
          >
          > Czekam z niecierpliwoscia na dalsze narzekania. Napisz cos o braku kielbasy zwy
          > czajnej.
          >
          >
          *** Ciebie buraku o zdanie nie pytałem, to że zamiatasz w piekarni u Murzyna nie znaczy, że wszyscy tam trafią jełopie.
          • pocztowka_z_kairu Re: Przestan pie.przyc o braku chleba 01.04.11, 07:02
            Spadaj zalosny cwiercinteligencie. Mendzisz na tym forum i mendzisz,
            you pitiful polish asshole. FYI
    • Gość: opt Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.150.155.217.internetia.net.pl 30.03.11, 22:28
      Mam taki sam problem, z tym że moja trasa liczy 13 tyś km, co daje średnio 440km na dzień.Nie mam już wiele życia , więc muszę zobaczyć dużo najciekawszych miejsc , chociaż może i pobieżnie - resztę wrażeń dostarczą mi filmy, książki i albumy.Też rodzi się pytanie , czy 433 km to dużo , bo z całą pewnoscią nie mało.I tak dla porównania wziąlem ostatnią eskapadę po Skandynawii i Finlandii, gdzie średno przejeżdżało się powyżej 700 km na dzień i zobaczyłem wiele obiektów godnych zobaczenia, chociaż rzeczywiście niczego nie zaliczyłem pieszo. Piękne widoki z za szyby i na postojach. Tu plusem były baaaaaaaardzo długie dni, natomiast w Stanach liczę na bardzo dobre drogi i dość gęstą sieć miejsc noclegowych- myślę,że dam radę, to TY dasz 2 razy radę.
      • riviera_maya Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 30.03.11, 23:21
        Gość portalu: opt napisał(a):

        > Mam taki sam problem, z tym że moja trasa liczy 13 tyś km, co daje średnio 440k
        > m na dzień.Nie mam już wiele życia , więc muszę zobaczyć dużo najciekawszych m
        > iejsc , chociaż może i pobieżnie - resztę wrażeń dostarczą mi filmy, książki
        > i albumy.Też rodzi się pytanie , czy 433 km to dużo , bo z całą pewnoscią nie m
        > ało.

        Na warunki amerykanskie to niewiele. Nalezy liczyc srednia predkosc przejazdu ok 100km/h (oczywiscie na pustkowiu co jest norma w zachodnich stanach). Moja najdluzsza dzienna trasa polaczona ze zwiedzaniem bylo 700 mil - 1120 km - Tuscon, AZ do Joshua Tree NP i z powrotem. 440km to rzut beretem.
        Bez zwiedzania mozna zrobic wiecej ale to juz zalezy od wytrzymalosci kierowcy.

        Pozdrawiam
        • sowa_46 Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 31.03.11, 03:07
          riviera_maya napisał :
          "....Moja najdluzsza dzienna trasa polaczona ze zwiedzaniem bylo 700 mil - 1120 km - Tuscon, AZ do Joshua Tree NP i z powrotem. 440km to rzut beretem.
          Bez zwiedzania mozna zrobic wiecej ale to juz zalezy od wytrzymalosci kierowcy."

          *** 700 mil to jedziesz kolego prawie 12 godzin nieco ponad speed limit, w Arizonie bardzo przestrzegają limitu, nie mów mi że znajdziesz jeszcze czas na zwiedzanie, chyba WC i GAS STATION. Jest jeden wyjątek, masz znajomego szeryfa, któremu nie zależy na pracy to Cię będzie eskortował.
          • riviera_maya Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 31.03.11, 16:20
            sowa_46 napisał:

            > *** 700 mil to jedziesz kolego prawie 12 godzin nieco ponad speed limit, w Ariz
            > onie bardzo przestrzegają limitu, nie mów mi że znajdziesz jeszcze czas na zwie
            > dzanie, chyba WC i GAS STATION. Jest jeden wyjątek, masz znajomego szeryfa, któ
            > remu nie zależy na pracy to Cię będzie eskortował.

            Nie wiem kolego czy sie orientujesz ale w Arizonie na interstates obowiazuje ograniczenie predkosci do 75 mil/h. Jadac zgodnie z przepisami mozna te trase zrobic w 5 godzin w jedna strone. Tyle mnie to zajelo. Zdazylem zwiedzic park, WC i GAS STATION a potem wrocic. Nikogo nie namawiam na takie szalone tempo zwiedzania, tylko staram sie uzmyslowic pytajacym, ze odleglosci mozna pokonywac bardzo szybko na "dzikim zachodzie".
            Spedzilem w Tuscon miesiac i jakos zaden szeryf sie mna nie zainteresowal.
            Twoj sarkazm byl zupelnie nie na miejscu.

            Pozdrawiam

            • jorn Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 31.03.11, 20:00
              W poprzednim poście zapomniałem dodać (a nikt inny tego nie napisał), że podczas wieloetapowej wyprawy do planowanego dystansu trzeba dodać ok. 1/3 na dodatkowe mile spędzone na jeżdżeniu po okolicy wokół zwiedzanych miejsc, szukaniu hoteli / restauracji itp. Przykład: w planie mojej podróży umieściłem park Yellowstone i plan trasy uwzględniał dojazd od poprzedniej atrakcji do Yellowstone i od Yellowstone do następnej atrakcji. Nie przewidział za to (bo nie mógł przewidzieć), że motel z wolnymi miejscami znalazłem poza parkiem, więc przez 5 dni dochodził dojazd rano z motelu do parku i z wieczorem z powrotem, do tego w ciągu dnia dojazd z miejsca, w którym się w danym momencie znajdowałem do jednej z restauracji na terenie parku i jazdę po samym parku. Yellowstone jest przypadkiem ekstremalnym jako bardzo duży park narodowy, ale i w tych mniejszych może wyjść ładnych parę dodatkowych mil, bo w samych parkach miejsc noclegowych jest mało, a do moteli "na zewnątrz" często trzeba kilkadziesiąt mil przejechać. To jest nie do zaplanowania, ale trzeba to wziąć pod uwagę. Ty, niemniej uważam, że trasa opisana we wpisie inaugurującym wątek jest jak najbardziej do zrobienia.

              Dodatkowa rada: w zachodnich stanach odległości między stacjami benzynowymi bywają duże, więc trzeba uważać, żeby nie zabrakło benzyny. Ja stosowałem taktykę tankowania do pełna na najbliższej stacji, kiedy wskazówka poziomu paliwa schodziła do połowy, chyba, że wiedziałem, że dalej, ale jeszcze w zasięgu będę miał większe miasto, w którym na pewno będę mógł zatankować.

              Pozdrawiam
            • sowa_46 Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 01.04.11, 04:17
              Ty chyba nie czytasz wszystkiego, napisałem 700 mil - 12 godzin, Twoja trasa to 700 mil a Ty piszesz 5 godzin w jedną stronę, czyli w obie strony 10 godzin, 2 godziny to pryszcz, jeżeli przeznaczyłeś 2-4 godziny na park to znaczy, że go przejechałeś nie wysiadając z samochodu.
              Co Ty możesz powiedzieć o zwiedzaniu, dobry dowcip!!!
              • riviera_maya Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? 01.04.11, 16:27
                Widze, ze nie warto z Toba dyskutowac bo wszystko i o wszystkich wiesz najlepiej. Nic o mnie nie wiesz a sie wymadrzasz. A teraz przytocze to co napisalec w tym watku:
                "My przejchaliśmy 8 500 mil przez dwa tygodnie podczas zeszłorocznych wakacji..." - jakby nie liczyc wychodzi 607 mil na dzien wiec ty tez g... wiesz o zwiedzaniu. I to jest zupelnie co innego zrobic sobie jednodniowa wycieczke 350 mil w jedna strone a zapieprzac codziennie po 600 mil, wierz mi wiem cos o tym.
                Jak nie ma czym to trzeba zablysnac probami dyskredytacji innych uczestnikow dyskusji, prawda?
                Jestes arogantem jakich malo i dobrze Cie ci nasi polonusi ocenili w Twoim watku o wschodnim wybrzezu.
                EOT

                • otumani Belkot sowi 01.04.11, 17:22
                  Nie zwracajcie uwagi na tego zalosnego durnia, To glupie piskle tego madrego ptaka.
                  Plaskie zwoje mozgowe ma nasiakniete propaganda antyamerykanska i miesza swoj
                  belkot turystyczny z zalosnymi wypowiedziami politycznym. To zwykly polski dupek.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,205,117821643,123838530,Re_Zanim_ponarzekacie.html
    • Gość: panna ja Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.centertel.pl 08.04.11, 19:49
      My w zeszłym roku przejechaliśmy ponad 5500 tys km kamperami, zaczęliśmy w SLC, przez Yellowstone, Utah, Wyoming, Nebraskę, Colorado. Byliśmy niecały miesiąc.
      • Gość: Tymonik Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.11, 20:33
        Ja nie wiem, ale nie raz zapuszczałem się w nieznane miejsca na własną ręke i tak naprawdę niczego sie nie dowiedziałem ;p i zacząłem podróżować z Logos Tour i każda podróz jest dobrze zaplanowana i zorganizowana, do tego dobrzy przewodnicy i wakacje marzenie, pzdr
        • Gość: panna ja Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.centertel.pl 10.05.11, 14:08
          Niezależnie jakby były zorganizowane takie wakacje, to jednak co innego niz podróżowanie na własną rękę. I nikt mnie nie przekona, że wakacje z logos Tour czy z jakimś innym biurem są lepsze niż zorganizowane przez siebie. Ale fakt, do takiej samodzielnej wyprawy trzeba się przyłożyć.
    • Gość: Jankaaa Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.11, 09:33
      Niekoniecznie.. Ja sama byłam tylko na wycieczce w Nowym Jorku z Logos Tour i to samo miasto jest po prostu wyczerpujące w zwiedzaniu: zwiedzanie Dolnego Manhattanu, rejs na wyspę Liberty, a nawet zwiedzanie w środku Statui Wolności, Wall Street, spacer wokół WTC, po Fifth Avenue, to wszystko po prostu trzeba przeżyć, ja jeszcze tam wrócę i polecam wszystkim.
    • Gość: orzel Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.11, 16:56
      > Chcielibysmy pojechac na miesiac w trase:
      > LA- LV-Grand Canyon-Yellowstone-Seattle-National Olympic Park-SF-Sequoia Park-L
      > A
      > Czy da sie to zrobic bez strasznego tempa? Maja to byc fajne wakacje ale bez zb
      > ednego siedzenia w hotelach i lazenia po sklepach :)

      Ja zrobiłem 7500km w 13 dni (z czego 2 dni na plazy bylem) wiec da sie :)
    • Gość: a Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: 207.252.173.* 19.05.11, 21:51
      To moze byc i duzo i malo. Zalezy co tak naprawde chcecie zobaczyc i w jakim tempie. California, Utah, Arizona... w tych trzech stanach jest ok 15 parkow narodowych! Yellowstone obowiazkowo a Seatttle bym odpuscil i zostal dluzej w Utah. Jest tam kilka parkow narodowych ktore naprawde warto zobaczyc. Odleglosci miedzy nimi nie sa duze a krajobrazy wspaniale.
      Zion NP, Bryce Canyon NP(!), Capitol Reef NP, Arches NP, Canyonland NP... do tego mnostwo pieknych "malych" miejsc: Antelope Canyon kolo Page (AZ) czy zaraz obok Paria Canyon...
      Troche fotek z kazdego parku w USA znajdziesz tutaj:www.terragalleria.com/parks/
      Pozdrawiam
      A.

    • Gość: fioletowy kwiatek Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.starnettelecom.pl 31.05.11, 16:38
      My zrobilismy 5 000 w 3 tygodnie wiec powinniscie dac radę
      • Gość: kika Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.11, 13:43
        A my 7000 km w niecałe 3 tygodnie.
    • Gość: Mark Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.ip.netia.com.pl 27.12.11, 12:41
      Nie wiem czy nadal aktualne jest pytanie. Jeżeli tak to mam sporo praktycznych rad bo we wrzesnieu i pażdzierniku przejechałem z synem 6500 km z Nowego Jorku do Los Angeles. My przejechalśmy te trase w trzy tygodnie i to było wyzwanie. ALe warto wynając niezły samochód i komfortowy, my jeżdziliśmy Hyundaiem sonatą. super. Polecam wynajecie samochodu przez pośrednika. np Trawelinsag.Potrafia znależć b.dobre oferty. Korzystaliśmy z nocelgów w sieci Motel6. Przystępne ceny i motelele w całych stanach, dobry komfort. Ceny od 30 do 70 USD, poza duzymi miastami i centrami ceny bliżej 30-40 USD. Warto miec ze soba laptop żeby rezerwować bilety wejściówki czy sprawdzać pogodę. W motelu6 za 2,99 USD masz dostęp do internetu.
    • Gość: Kitka Re: 6000 km w miesiąc po USA - da radę? IP: *.starnettelecom.pl 28.12.11, 15:34
      haha co za pytanie, my zrobilismy 5000 w 14 dni wiec na bank! Kilka ost dni odpoczywalismy juz, a pojechalsimy na 17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka