Dodaj do ulubionych

Kanada co robić ???????

IP: 81.219.192.* 12.06.04, 17:34
Czy ktos moze udzielic info; czy inz wlokiennik ma jakie kolwiek szanse
znalezc "odnalezc" sie w Kanadzie?????? Skonczylem 10 lat temu Politechnike,
na razie mam prace calkowicie w innym zawodzie. Chcialbym zlozyc aplikacje na
pobyt staly do Kanady. Moj zawod jest na liscie zawodow na stronie
kanadyjskiej. Przeprowadzilem test na liczbe pkt jakie nalezy uzyskac aby
ubiegac sie o aplikacje "wychodzi nawet ponad 70pkt". wiem, ze okres
rekrutacji trwa b. dlugo. W tym przypadku chcialbym dowiedziec sie czy z moim
wyksztalceniem moge cos uzyskac w Kanadzie?? i czy warto skladac aplikacje?,
czy dac sobie spokoj? i jakie sa realia w Kanadzie? Wszystkim chcialbym z
gory podziekowac za poswiecony czas i opinie. Kazde info bedzie dla mnie
bardzo wazne te dobre i te zle.
Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • ana1p "odnalezc" sie w Kanadzie 12.06.04, 18:38
      Gość portalu: mich4ko napisał(a):

      > Czy ktos moze udzielic info; czy inz wlokiennik ma jakie kolwiek szanse
      > znalezc "odnalezc" sie w Kanadzie?????? Skonczylem 10 lat temu Politechnike,

      "odnalezc" sie w Kanadzie moze kazdy czlowiek. Wszystko zalezy od jego
      oczekiwan i wyobrazen. W tym temacie potrzebujesz napisac najbardziej
      szczegolowo twoje oczekiwania i wyobrazenia jak ty widzisz to "odnalezienie
      sie". Bardzo duzo osob pisze lub mowi - pragne miec normalna prace w swoim
      zawodzie, normalnie zyc i nie miec takich problemow jak w Polsce.
      Jesli ty tez masz takie oczekiwania i nic wiecej nie jestes w stanie napisac to
      moja rada jest - nie skladaj aplikacji na "stalego mieszkanca Kanady".
      Czlowiek powinien wiedziec czego od zycia oczekuje.
      I jesli na ten temat nie potrafi napisac wiecej niz kilka zdan, to ani w
      Kanadzie nie "odnajdzie sie" ani w innym kraju.

      Kiedy napiszesz szczegolowa liste swoich oczekiwan, to jestem pewna ze wiele
      osob napisze ci od razu jak sie maja realia Kanady do twoich oczekiwan. Dopiero
      wtedy ty sam odpowiesz na to pytanie. Inna rzecz to, czy i na ile jestes w
      stanie dostosowac sie do innej niz oczekiwanej przez ciebie rzeczywistosci
      kanadyjskiej?


      > na razie mam prace calkowicie w innym zawodzie. Chcialbym zlozyc aplikacje na
      > pobyt staly do Kanady. Moj zawod jest na liscie zawodow na stronie
      > kanadyjskiej. Przeprowadzilem test na liczbe pkt jakie nalezy uzyskac aby

      Gdzies juk ktos pisal o dosc sporym zaklamaniu w Kanadzie. To, ze znalazles
      twoj zawod na liscie zawodow wcale nie oznacza, ze pracownicy z twoim zawodem
      sa poszukiwani w Kanadzie. Tak, ze jeszcze raz - jak sie maja twoje oczekiwania?
      Jest takie powiedzenie - "miej nadzieje na najlepsze, badz przygotowany na
      najgorsze". Inna sprawa, to twoj cel. Jaki on jest? Ten zyciowy, najwazniejszy.



      > ubiegac sie o aplikacje "wychodzi nawet ponad 70pkt". wiem, ze okres
      > rekrutacji trwa b. dlugo. W tym przypadku chcialbym dowiedziec sie czy z moim
      > wyksztalceniem moge cos uzyskac w Kanadzie?? i czy warto skladac aplikacje?,


      Kanada jest ogromnym krajem. Podzielona jest na prowincje. W kazdej prowincji
      generalnie rynek pracy rozni sie bardziej lub mniej niz w innych prowincjach.

      Jeszcze raz - twoje oczekiwania sie klaniaja.

      Gdzie pragniesz mieszkac, w jakiej prowincji?

      To jest pierwsza sprawa. A druga, w jakim miescie?
      Jednak zanim odpowiesz na te pytania potrzebujesz znac jakie warunki zycia
      oferuje ci (klimat, polozenie geograficzne i srodowisko naturalne,
      zanieczyszczenie powietrza, zageszczenie ludnosci w kregu 500 kilometrow,
      itd) prowincja i dalej miasto. Informacje takie znajdziesz na internecie po
      polsku. Widzalam chyba na onet.pl wszystko o Kanadzie.


      > czy dac sobie spokoj? i jakie sa realia w Kanadzie? Wszystkim chcialbym z

      Jakie sa realia w Kanadzie?
      Czy bardziej szczegolowe pytanie dotyczace pojedynczego "realia" tym szybciej
      otrzymasz odpowiedz. Zacznij od tego dla przykladu -
      (Ontario, Toronto) jak wyglada zima w styczniu?
      (Quebec, Montreal) jak wyglada zima w styczniu?
      (Manitoba, Winnipeg) jak wyglada zima w styczniu?
      (Brytyjska Kolumbia, Vancouver) jak wyglada zima w styczniu?
      i tak dalej ...

      > gory podziekowac za poswiecony czas i opinie. Kazde info bedzie dla mnie
      > bardzo wazne te dobre i te zle.
      > Pozdrawiam

      Na pewno warto skladac aplikacje
      Mozesz sobie ulozyc zycie tak jak chcesz a to zalezy tylko i wylacznie od
      twoich oczekiwan i pragnien i marzen i na ile jestes w stanie adopowac sie do
      zastalych warunkow w miejscu gdzie juz "zamieszkasz na stale"

      Generalnie w Kanadzie istnieje ogromna migracja ludzi. Statystyczny Kanadyjczyk
      zmienia swoje miejsce zamieszkania bardzo czesto (mowa tu o zmianie miast czy
      nawet prowincji) i glownym tego powodem jest "tam mieszkam gdzie jest praca".

      Zyja w Kanadzie rowniez ludzie, ktorzy zyja w/g zasady "mieszkam tutaj bo tu
      jest najlepsze miejsce dla mnie i zawsze znajduje wystarczajace zrodlo dochodu
      aby oplacac moje rachunki"

      Do jakiej grupy ludzi ty nalezysz, ty sam wiesz najlepiej.

      • Gość: Andrew Re: "odnalezc" sie w Kanadzie IP: *.home.cgocable.net 12.06.04, 19:36
        Bla ! bla ! bla ! ana1p , emigracja na podstawie listy zyczen . To jak sobie da
        rade w Kanadzie czy w jakimkolwiek kraju zalezy od determinacji a nie ...ja
        chciem .
        Pare miesiecy wstecz kilka slow napisal tutaj p.Mark ktory emigrowal do Kanady
        bez listy oczekiwan ale z optymizmem i wiara w swoje sily , oto dwa z Jego
        postow :

        --------------------------------------------------------------------------------
        Jestem w Canadzie od 11 miesiecy. Pierwsza prace znalazlem po 30 dniach,
        zostawilem ja w cholere po kolejnych trzech. Teraz pracuje jako inzynier (po 4
        miesiacach poszukiwan). To ze nie moglem znalezc pracy to tylko wina zle
        przygotowanego resume. Canada w porownaniu do Polski to cos czego nie mozna
        opisac. Nie moge powiedziec nic zlego na Canade bo by mi jezorek w buzi
        usechl !!!! Prawda jest taka, ze zawsze warto ryzykowac, a emigracja to jedno z
        najciekawszych wyzwan. W moim przypadku sie udalo - jestem baaaaaaardzo
        zadowolony, jedyne czego mi tu brakuje to prawdziwego polskiego chlebka - ale
        nic to.
        Pozdrawiam - to tyle na teraz
        Zapraszam na priv
        Mark
        _________________________________________________________

        soup_nazi Dziekuje za ,,Wecome to Canada " to naprawde mile !!!
        Slysze to bardzo czesto i wlasnie dlatego kocham Canade ! - ludzie sa tu
        poprostu zyczliwi, uprzejmi i baaaardzo sympatyczni. (no chyba ze mam takie
        szczescie i tylko takich spotykam) :)
        - Dyplom inzyniera chemika z Polski z PWr uznali natychniast - niestety tylko
        jako BSc. ale to niczemu nie przeszkadza
        - Papiery zlozylismy razem z zonka w styczniu 2001 i czekalismy 3 latka na
        wyjazd. Zdalismy egzamin z Angielskiego i przeszlismy badania medyczne
        Troszke dlugo to trwalo - ale taaaaaaak bardzo chcielismy sie tu znalezc, ze
        nie zrazilo nas to.

        Jesli chodzi o emigracje - to mysle, ze ludzie dziela sie na dwie kategorie:
        nieszczesliwi - wszedzie i zawsze, niezaleznie czy w Canadzie, Polsce czy na
        Marsie, i zadowoleni z zycia - tak jak ja.
        Ja nie narzekalem w Polsce i dlatego jestem tez szczesliwy w Canadzie.

        Pozdrawiam Wszystkich i do uslyszenia

        Mark
        Mysle, ze to jest sedno sprawy.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10626270&a=10626270



      • Gość: Karol EMIGRACJA DO KANADY IP: *.216-194-3-139.nyc.ny.metconnect.net 16.06.04, 04:33
        Interesuje mnie emigracja do Kanady. Aktualnie przebywam w USA, ktore niestety
        utrudnia mi zycie w zalegalizowaniu sie. Stad pomysl na Kanade. Mam 26 lat i
        ochote na nowe wyzwania, ale
        jak to najprosciej ruszyc sprawy emigracyjne(przez Warszawe czy Nowy Jork)
        na ile wierzyc agencja posredniczacym
        jak dlugo bede czekal na staly pobyt
        czy po uzyskaniu stalego pobytu mam prawo do swobodnego podrozowania na trasie
        Kanada-Usa
        jesli ktos byl w podobnej sytuacji prosze o rady, reszte pozdrawiam K.
        • Gość: Andrew Re: EMIGRACJA DO KANADY IP: *.home.cgocable.net 16.06.04, 04:55
          Aby moc emigrowac do Kanady z Ameryki trzeba byc jej obywatelem lub posiadac GC
          ( i mieszkac tam ) od conajmniej roku.
        • Gość: Mnk To nie takie proste... IP: *.sympatico.ca 08.07.04, 04:48
          Wszystko musisz "ruszyc" z miejsca, gdzie byles ostatnio rezydentem przez co
          najmniej 6 miesiecy - z Twego listu wynika, ze chyba niestety bedzie to Polska,
          poniewac w Stanach chyba nie jestes juz legalnie. Nie wierz w zadne agencje,
          nie trzeba tez miec prawnika, bo wszystko jest prosto i jasno napisane. Na
          pobyt czeka sie - starajac sie z Polski - ok. 8 miesiecy - taka jest teoria.
          Niestety po 11.09 amerykanie wprowadzili dla rezydentow Kanady - nie obywateli -
          obowiazek posiadania wizy przy wjezdzie do USA :(
          Pozdrowka!
    • ana1p zapomnialam sie podpisac :-) upss 12.06.04, 18:44

    • Gość: dradam Re: Kanada co robić ??????? IP: *.direcpc.com 12.06.04, 20:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10626270&a=10626270
      zanim sie do czegokolwiek zabierzesz to sobie znajdz pracodawce w Kanadzie i
      przyjedz na "ministerial permit".

      Jak zobaczysz jak to wyglada to zdecydujesz.
    • tuxxo Re: Kanada co robić ??????? 12.06.04, 20:50
      szanse masz b duze
      ale tez b duzo zalezy od ciebie
      10 lat temu Politechnika, pracujesz w innym zawodzie
      czyli to znaczy, ze twoje wyksztalcenie przyda sie najbardziej do liczenia
      punktow
      bedziesz musial zaczac w duzej mierze od poczatku,
      co czesto jest calkiem dobrym rozwiazaniem,
      Kanada jest najlepsza do nowego startu nowej szansy zyciowej
      ludzie, ktorzy chca sie kurczowo trzymac swoich europejskich
      wyobrazen predzej czy pozniej sa rozczarowani
      a poza tym to tak jak napisala ana1p

      a co ciebie tak do tej kanady ciagnie?
    • Gość: Toro Re: Kanada co robić ??????? IP: *.calgary.primus.ca 12.06.04, 20:55
      Każda rada jest dobra, ale wybór należy do Ciebie!
      Z włsnego doświadczenia wiem, że napewno musisz wszystko dobrze zaplanować i
      znaleźć jak najwięcej informacji dotyczących środowiska, w którym przyjdzie Ci
      żyć. Oto kilka rad:
      Daj sobie szansę i rozpocznij procedurę starania się o wizę.
      Nie zwalniaj się z pracy, dopóki nie zarezerwujesz miejsca w samolocie.
      Nie pal za sobą mostów, tzn. nie pozbywaj się swego majątku-zawsze możesz to
      zrobić później-tego typu, jak dom, mieszkanie.
      Aby wybrać włściwe miejsce na osiedlenie się w Kanadzie, nie żałuj czasu na
      zrobienie analizy porównawczej. Zrób tabelę z prowincjami, a następnie miastami
      i porównaj koszty wynajmu mieszkań, wysokość średnich zarobków, stopę
      bezrobocia, współczynnik migracji (czy ludność przyjeżdża do danego miasta, czy
      z niego ucieka), świadczenia socjalne, wysokość ubezpieczenia na samochód
      itd....Generalnie, powinieneś uwzględnić wszystkie elementy z których składa
      się Twoje życie osobiste (zwłaszcza, jeśli chcesz emigrować z rodziną-dzieci,
      żona) i zawodowe. Co do pogody, to tym bym się nie martwił. Wszystkie duże
      mista są tak zaprojektowane, aby było można dobrze się bawić nawet przy -40
      stopniowym mrozie (który, zresztą bardzo żadko się tu zdaża).
      Nie chcę się tu zbytnio rozpisywać, więc jeśli masz jakieś pytania, to śmiało
      je zadawaj!
      • tuxxo Re: Kanada co robić ??????? 12.06.04, 21:10
        Gość portalu: Toro napisał(a):

        > mista są tak zaprojektowane, aby było można dobrze się bawić nawet przy -40
        > stopniowym mrozie (który, zresztą bardzo żadko się tu zdaża).

        moze sie rzadko zdarza, ale zima trwa w tych miastach przez ok 8 m-cy
        i snieg w maju nikogo nie dziwi
        z drugiej strony, na poczatku jak komus b zalezy na pracy to im gorsza pogoda
        tym lepsza szansa znalezc prace, klania sie Yukon i NWT, Alberta (Calgary!) itd
        jak ktos ma rodzine albo nie lubi ciezkiej zimy to nie ma co sie meczyc w tych
        ciezkich klimatach i mozna smialo walic do British Columbia, Vancouver lub
        okolice gdzie snieg jest rzadkoscia
        • Gość: Toro Re: Kanada co robić ??????? IP: *.calgary.primus.ca 12.06.04, 21:28
          Tak się składa, że znam Kanadę bardzo dobrze, gdyż tu mieszkam. I nie ma nic
          bardziej przyjemnego jak Chinook w Calgary ( ciepły wiatr od Pacyfiku), który
          powoduje że temperatura w styczniu może sięgać nawet plus 12-15 stopni. Przez
          ostatnich kilka lat, wielu z moich znajomych w Polsce narzekało na zimną
          pogodę. Poza tym trzeba też pamiętać, że wilgotność, dla przykładu w Calgary
          jest dużo mniejsza niż w Polsce. Tak więc -20 w Calgary można porównać do -8, -
          10 w Polsce. Nie bójcie się zimy!!! Strach ma wielkie oczy! Co do śniegu w
          maju, to owszem jeden dzień, góra dwa. Dodaje to tylko uroku zielonym już
          drzewom i kwitnącym kwiatom. Osiomiesięczna zima w Calgary? To dopiero mit!
          Pierwsze zimowe mrozy- to połowa listopada lub nawet grudzień. W kwietniu można
          tu jeździć na nartach w krótkich spodenkach. Z reguły zima nie trwa tu więcej
          niż pięć miesięcy. Czyli miesiąc, może półtora dłużej niż w Polsce.
    • ertes Vancouver 12.06.04, 21:40
      Tylko i wylacznie Vancouver. Toronto nie dosyc ze potwornie zimne zima, w llecie
      sauna to jeszcze zatloczone.
      Vancouver tez sporo mieszkancow ale chociaz klimat lepszy.
      Jedno z najpiekniejszych miast na swiecie.
      Inne miasta kanadyjskie to prowincja, warto zobaczyc i to wszystko.
      • Gość: Bartek Re: Vancouver IP: *.access.uk.tiscali.com 13.06.04, 12:14
        Zadne miasto nie moze rownac sie z Vancouver ale moze latwiej bedzie zaczac w
        Calgary.
        Tez ladne miasto ale znacznie tansze niz Vancouver
        • Gość: dradam Re: Vancouver IP: *.direcpc.com 13.06.04, 18:39
          istnieje ranking duzych miast, Ulozony wedlug kosztow utrzymania, kosztow
          zakupu domu etc. Publikuje ten ranking mniej wiecej co dwa lata tygodnik
          MacLeans Niestety tylko biezace wydanie jest na WWW. Ale , w miare mozliwosci,
          radze zagladnac do :

          - Jan. 19, 2004 HOW TO MAKE OUR CITIES WORK
          - July 14, 2003 - CITY OF GOLD (COMMEMORATIVE ISSUE | 2010 VANCOUVER WINTER
          GAMES) - przedstawia rowniez samo Vancouver
          - July 29, 2002 FOULING OUR CITIES
          - oraz : Jun. 3, 2002 SAVING OUR CITIES

          A blizszych zrodel : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=13145834

          Co do Vancouver - odwiedzilem to miasto dwa razy. Wydaje mi sie, ze nie jest
          ono bardzo "kanadyjskie". Wydaje mi sie, ze taki "kanadyjski" smaczek maja
          Saskatoon i Montreal . Choc kazde jest oczywiscie zupelnie inne. No i
          oczywiscie Dawson City ( co jest juz inna kwestia).
        • ertes Re: Vancouver 13.06.04, 19:52
          Taniej zostac w Polsce. Na bilet tez nie trzeba wydawac.
        • Gość: Bull Re: Vancouver IP: *.bchsia.telus.net 20.06.04, 07:45
          > Zadne miasto nie moze rownac sie z Vancouver ale moze latwiej bedzie zaczac w
          > Calgary.
          > Tez ladne miasto ale znacznie tansze niz Vancouver

          Dlaczego wlasnie "Cow Town"??? a nie np. Edmonton???
      • soup_nazi Re: Vancouver 09.07.04, 19:37
        ertes napisał:

        > Toronto nie dosyc ze potwornie zimne zima, w lleci
        > e
        > sauna to jeszcze zatloczone.

        A skad ty mozesz wiedziec, przeciez twoja Kanada to byla latami Misisiaga,
        polskie getto, gdzie gniezdziles sie w bloku smierdzacym curry i kiszona
        kapusta, hehehe, wraz z hindolami, pakolami i polskim lumpenproletariatem, i
        poza ktora wychyliles nos tylko raz - to technikum rolniczo-weterynaryjnego w
        Guelph.
    • Gość: Lucas Re: Kanada co robić ??????? IP: 207.35.6.* 14.06.04, 19:50
      prawie kazde wakacje na studiach spedzalem w Canada. Juz po pierwszych z nich
      wiedzialem ze to jest miejsce gdzie chce mieszkac i zyc, wiedzialem ze
      niezaleznie ile to bedzie trwalo, ja tu bede. W 1998 roku zlozylem dokumenty, 5
      miesiecy pozniej odbieralem pozwolenie na pobyt! misiac pozniej ladowalem w
      Toronto. Dzis mam Canadyjski paszport!
      Moje studia i moja praca w Polsce nie mialy ze soba nic wspolnego, ale studia
      daly mu punkty za wyksztalcenie a praca za experience.
      Pierwszy rok do latwych nie nalezal, bardzo kiepska praca, podle mieszkanie,
      ale po kilku miesiacach udalo sie, dostalem normalna prace, w moim zawodzie.
      Zycie zaczelo sie ukladac tak jak powinno! Uwazam ze warto bylo, uwazam ze
      oplacilo sie.

      Co do ciebie,
      tak jak juz ktos napisal wszystko zalezy od ciebie, jesli nie boisz sie
      ciezkiej pracy, jesli nie boisz sie wyzeczen i jestes optymista. Jesli
      potrafisz czekac na efekty i jests cierpliwy, to tak! Mozesz i powinienes sie
      starac o pobyt.

      Co do miejsca pobytu, to jestes tam gdzie praca. Pierwsze lata mieszkalem na
      wschod od Toronto, i kazdego dnia do Toronto do pracy... koszmar, korki i nic
      wiecej. Teraz mieszkam w nieduzym miescie na poludniu Ontario. Wszedzie mam
      blisko, do pracy, do sklepow, na jakikolwiek entertainment. Malo tu polakow
      (mozna na palcach policzyc). Koszty zycia polowe mniejsze niz w GTA.
      Jak juz przyjedziesz, bedziesz musial podjac decyzje gdzie, wybieranie dzis
      jest troszke na wyrost, BC, czy PEI, to naprawde dzis nie ma sensu.
      Kazde miejsce jest specjalne, ale bez pracy ....
      O zimie wspominal chyba kazdy, ale naprawde nie ma powodu zeby przesadzac, coz
      jest mrozno, ale ja wiem ze w Polsce w lutym czy styczniu nie wyszedlabym w
      shorts, a tu tak! to samo latem jest goraco i tyle, trzeba sie przyzwyczaic.
      Zreszta wszedzie jest ogrzewanie (zima) i AC (latem)

      Jeszcze raz, jesli naprawde chcesz, jesli naprawde nie boisz sie posiwecen, to
      TAK!
      • ertes Re: Kanada co robić ??????? 14.06.04, 19:58
        Nie slyszalem ze w jezyku polskim pisownia sie zmienila na "Canada".
        Ale kto wie, rozne rzeczy sie dzieja.
    • Gość: Andrew Re: Kanada co robić ??????? IP: *.home.cgocable.net 14.06.04, 20:56
      Dyskutanci forum staraja sie , doradzaja , dziela doswiadczeniem a autor watku
      ma wszystkich w d...ie , z taka "determinacja i checia" inz. wlokiennika moja
      nastepna rada bedzie...zostan tam gdzie jestes .
      • Gość: Mich4ko Re: Kanada co robić ??????? IP: 81.219.192.* 15.06.04, 16:55
        Witam wszystkich forumowiczow.
        Chcialbym powiedziec, ze do kazdej informacji odnosze sie z wielkim szacunkiem
        i nie mam w d...., jak to okreslil jeden z forumowiczow (nie bede wskazywal
        palcem). Kazde info jest dla mnie b. wazne. Wszyskie watki analizuje
        indywidualnie i wyciagam wnioski. Czy mam odpisywac na kazdy watek, ze ten jest
        dobry, a ten nie??? Nie bylem nigdy w Kanadzie ani USA i dlatego poszukuje info
        na ten temat i chcialbym podziekowac wszystkim za kazde info i czas poswiecony.
        • Gość: mich4ko Re: Kanada co robić ??????? IP: 81.219.192.* 17.06.04, 20:09
          Witam
          mam pytanie. Kiedy byliscie ostatnio w Polsce? Co sie zmienilo? jakie wrazenia?
          itp..
    • Gość: Ro Re: Kanada co robić ??????? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 21.06.04, 08:38
      Stary daj sobie spokoj lepiej zostan w Europie.
      • Gość: MPolka Re: Vancouver IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 12:57
        Mieszkam od kilku lat w Vancouver, koncze studia.
        Widze, ze na tym Forum mozna spotkac wiecej Polakow mieszkajacych w Vanouver
        niz myslalam. Chcialabym spotkac kogos kto wiazalby swoja przyszlosc z tym
        miastem i jeszcze do tego byl wysoki (ponad 180cm :) ).
        A Vancouver to naprawde piekne miasto.
        Pozdrowienia.
        MPolka
        • trepciak Re: Vancouver 25.06.04, 14:28
          Gość portalu: MPolka napisał(a):

          > Mieszkam od kilku lat w Vancouver, koncze studia.
          > Widze, ze na tym Forum mozna spotkac wiecej Polakow mieszkajacych w Vanouver
          > niz myslalam. Chcialabym spotkac kogos kto wiazalby swoja przyszlosc z tym
          > miastem i jeszcze do tego byl wysoki (ponad 180cm :) ).
          > A Vancouver to naprawde piekne miasto.
          > Pozdrowienia.
          > MPolka

          a co ci sie tak podoba w Vancouver, ze masz takie
          niewielkie wymagania, jezeli chodzi o partnera
          6m-cy deszczu? drozyzna? tlok? duzo chinczykow i hindusow?
          do studiowania to moze Vancouver jest dobry ale
          na start zyciowy po studiach, ciezko tam oj ciezko
          i jak to sie stalo, ze klikasz z Polski?
          jestes na wakacjach czy mieszkasz na stale w Polsce?
          • Gość: MPolka Re: Vancouver IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 14:37
            Jestem na wakacjach w Polsce. W Kanadzie mieszkam 11lat, z rodzicami, 3lata w
            Vancouver. Juz sie przyzwyczailam, chociaz do Polski dalej mnie ciagnie.
            A z tym deszczem nie jest tak zle, deszcze sa przewaznie w zimie, bo ze wzgledu
            na klimat sniegu w miescie jest niewiele.
            Pozdrowienia. :)
            MPolka
            • Gość: wojtek Re: Vancouver IP: *.access.uk.tiscali.com 29.06.04, 19:13
              Ciekawe dlaczego nikt nie wspomina o deszczach w Chicago gdzie w ciagu kilku
              godzin spada tyle deszczu ile w Vancouver przez kilka tygodni
              • ana1p Vancouver - deszczowa pogoda 30.06.04, 21:34
                Na temat deszczu w Vancouver.
                W ostnia sobote i niedziele mialo padac. Jakos nie widac bylo tego deszczu. W
                zeszlym tygodniu nad poludniowo-wschodnia czescia Wielkiego Vancouver troche
                popadalo ale w samym Vancouver nikt nie widzial nawet pojedynczej chmurki na
                niebie. Wczoraj bylo ponad 30 w cieniu. Dzisiaj na niebie tylko nieznaczne
                pasemka chmurek, jesli w ogole to mozna tak nazwac. Temperatura = 33 (jest
                teraz 12:30 - dzien). Lato jest piekne. Niewielki wiaterek. Zyc nie umierac.
                A o deszczu jakos nikt tu nie mowi. To pewnie jak zwykle wroga propaganda ...
                hihihi :-)

                pozdrowka
                • pomroczny Re: Vancouver - deszczowa pogoda 07.07.04, 14:47
                  ana1p napisała:

                  > Na temat deszczu w Vancouver.
                  > W ostnia sobote i niedziele mialo padac. Jakos nie widac bylo tego deszczu. W
                  > zeszlym tygodniu nad poludniowo-wschodnia czescia Wielkiego Vancouver troche
                  > popadalo ale w samym Vancouver nikt nie widzial nawet pojedynczej chmurki na
                  > niebie. Wczoraj bylo ponad 30 w cieniu. Dzisiaj na niebie tylko nieznaczne
                  > pasemka chmurek, jesli w ogole to mozna tak nazwac. Temperatura = 33 (jest
                  > teraz 12:30 - dzien). Lato jest piekne. Niewielki wiaterek. Zyc nie umierac.
                  > A o deszczu jakos nikt tu nie mowi. To pewnie jak zwykle wroga propaganda ...
                  > hihihi :-)
                  >
                  > pozdrowka
                  >

                  tak od pazdziernika do kwietnia to leje rowno nieraz przez kilka tygodni
                  z malymi przerwami, slonca nie zobaczysz tylko cieme chmury i
                  zimny deszcz zacina w twarz
                  ale lato jest ok w sierpniu w zasadzie nie pada pozostale miesiace tak w kratke
                  ideal to nie jest ale w Kanadzie i tak najlepsza pogoda
                  ludzie wola 8 m-cy deszczu i ciemno niz 8 m-c mrozu lodu i sniegu
              • Gość: Byly emigrant Re: Vancouver IP: *.bchsia.telus.net 07.07.04, 06:25
                Nie przesadzajcie z tym pieknem Vancouver.To miasto jest ladne ale tylko wysoko
                w North Vancouver oraz czesc West.Natomiast caly East przypomina oblesne
                polskie male miasta z ochydna zabudowa domy ktorych dachy dotykaja jeden do
                drugiego wszedzie brod i syf.Bedac po przyjezdzie z Polski w tej czesci miasta
                ma sie wrazenie ze jest sie w 19sto wiecznych Siedlcach.W tej czesci Vancouver
                mieszka najwiecej Polakow bo caly Norh i West zabil by ich finansowo.Reszta
                mieszka na obrzezach miasta w Surrey bo tylko tam rodacy moga sobie pozwolic na
                kupno mieszkania.Omijajcie to miasto z daleka po przyjezdzie do Kanady bo ceny
                dla poczatkujacego emigranta sa tu koszmarne.
    • starypierdola A co to jest ... 01.07.04, 03:06
      ... inzynier wlokiennik????

      SP
      • Gość: coxik Re: A co to jest ... IP: *.oc.oc.cox.net 01.07.04, 03:27
        to jest NAZWA zawodu.
        • soup_nazi Ty tez jestes inzynier wlokiennik, hehehe 09.07.04, 20:10
          Dlatego ludzie z ciebie lacha dra, heheh
          • Gość: tOMM Re: Ty tez jestes inzynier wlokiennik, hehehe IP: *.net.autocom.pl 16.07.04, 14:42
          • Gość: Tommy Re: Ty tez jestes inzynier wlokiennik, hehehe IP: *.net.autocom.pl 16.07.04, 14:44
            Te, soup nazisto zafajdany. Widze, ze z ciebie niezly cwaniaczek- taki typowy
            polski pajac. Jedyne co potrafisz robic, to wtracac nic nie wnoszaca krytyke i
            patrzec na innych z gory. Zastanow sie koles nad soba i najlepiej stul pysk.
    • ana1p do Vancouver 09.07.04, 19:09
      Byly emigrant IP: *.bchsia.telus.net napisal:
      Data: 07.07.2004 06:25

      Nie przesadzajcie z tym pieknem Vancouver.To miasto jest ladne ale tylko wysoko
      w North Vancouver oraz czesc West.Natomiast caly East przypomina oblesne
      polskie male miasta z ochydna zabudowa domy ktorych dachy dotykaja jeden do
      drugiego wszedzie brod i syf.Bedac po przyjezdzie z Polski w tej czesci miasta
      ma sie wrazenie ze jest sie w 19sto wiecznych Siedlcach.W tej czesci Vancouver
      mieszka najwiecej Polakow bo caly Norh i West zabil by ich finansowo.Reszta
      mieszka na obrzezach miasta w Surrey bo tylko tam rodacy moga sobie pozwolic na
      kupno mieszkania.Omijajcie to miasto z daleka po przyjezdzie do Kanady bo ceny
      dla poczatkujacego emigranta sa tu koszmarne.
      -------------
      Byly emigrant ... to ladnie z twojej strony, ze dzielisz sie swoja opinia.
      Ktokolwiek mysli powaznie o emigracji do Kanady potrzebuje uswiadomic sobie raz
      na zawsze, ze wymagana jest od niego znajomosc jezyka angielskiego. Jesli
      poslugujesz sie tym jezykiem przynajmniej w stopniu poczatkujacym to ... twoj
      zdrowy rozsadek powinien ci podpowiedziec - wejdz na Google i wpisz haslo
      np.: "forum emigration canada kanada" i bedziesz mial/a do wyboru fora
      angielsko jezyczne na temat emigracji do Kanady. Poczytaj sobie co (po
      angielsku) maja na ten temat do powiedzenia Brytyjczycy, Niemcy, Austriacy,
      Belgowie, Dunczycy, Czesi, Slowacy, Wegrzy, Szwedzi ... i nagle sam/a zobaczysz
      jak ogromna roznica wypowiedzi istnieje miedzy polskimi wypowiedziami a
      obcokrajowcami. Przeczytasz rowniez wypowiedzi na temat Vancouver oraz innych
      miast kanadyjskich. I jeszcze jedno. Kazdy czlowiek, i ty sie niczym nie
      roznisz "Byly emigrant" wypowiada sie na jakikolwiek temat przez pryzmat swoich
      osobistych doswiadczen. To, ze ty akurat chodziles po smietnikach i
      niechlujnych miejscach Vancouver ( a gdzie ich nie ma??????) i nie miales nigdy
      okazji odwiedzenia parkow i nawet calych dzielnic wszystkich miast w okregu
      Wielkiego Vancouver, ktore te miejsca sa piekne i swiadcza o wysokim stopniu
      estetyki, to w cale nie oznacza ze twoja opinia jest obiektywna. Istnieja w
      sieci fora zwiazane tylko i wylacznie z miastami i miejscami w Kanadzie i jesli
      tylko sie chce to znajdzie sie zawsze opinie innych ludzi, wielu ludzi i samemu
      mozna wyciagnac wnioski jak jest naprawde. Namawianie innych do omijania
      Vancouver przez pryzmat negatywnych osobistych przezyc bez stwierdzenia, ze
      potencjalny emigrant czy potencjalna emigrantka moze znalezc w sieci opinie
      innych ludzi niekoniecznie Polakow zakrawa na splycanie tematu. Zreszta, inna
      sprawa jest jesli potencjalni emigranci uparcie i kurczowo beda trzymac sie
      tylko takich "opiniotworcow" jak ty "Byly emigrancie" to z pewnoscia ich zycie
      w Kanadzie potoczy sie tak jak tego w rzeczywistosci "pragna". Pragna aby
      potoczylo sie pomyslnie a w rzeczywistosci otaczaja sie zgusnialymi,
      krytykujacymi (niemylic z konstruktywna ocena), zestersowanymi, zalamanymi
      psychicznie "opiniotworcami" zamiast otworzyc sie na swiat ludzi normalnie
      zyjacych.

      Zycze powodzenia w Twoim ciekawym zyciu "Byly emigrancie" a potencjalnym
      emigrantom (do Kanady) powodzenia w szukaniu wielu informacji o Kanadzie, o
      Vancouver i o innych miejscach.

      pozdrowka
      • Gość: wojtek Re: do Vancouver IP: *.access.uk.tiscali.com 12.07.04, 10:20
        Dobrze ze ten madrala jest juz "Bylym emigrantem" i pewnie teraz siedzi sobie w
        pieknej Lodzi.
        A co do Vancouver to jest jedyne miasto ktore w roznego rodzaju plebiscytach
        zawsze jest w pierwszej trojce najpiekniejszych i najlepszych miast do
        zamieszkania na swiecie.
        Chyba to o czyms swiadczy
    • Gość: jola Re: Kanada co robić ??????? IP: *.allianz.pl 15.07.04, 12:14
      Spedzilam tam 5 lat, chetnie cos poradze. Bardziej od wyksztalcenia potrzebna
      jest wlasciwa psychika, optymizm i otwarcie na nowosci. Jak chcesz odezwij sie
      do mnie sztoki@gazeta.pl
    • Gość: mikeymikey@seznam. Re: Kanada co robić ??????? IP: *.cust.euroweb.cz 21.07.04, 14:56
      mobil-+420732131162

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka