26.02.14, 21:26
Mój synek w lipcu skończy 4 lata i jest możliwość, żeby go posłać do Pre K (nie mówi, a właściwie prawie nie mówi po angielsku). Od listopada chodzi do amerykańskiego przedszkola (daycare) i bardzo mu się tam podoba. Szkoła na pewno wyszłaby nam lepiej budżetowo niż przedszkole, ale mam wątpliwości - wydaje mi się, że jest za mały na szkołę... Trochę taki dzidziuś - do przedszkola zabiera ulubioną maskotkę itp. Jak się go pytam, czy chce iść do szkoły to odpowiada, że tak (ale to chyba dlatego, że myśli, że będzie jeździł żółtym autobusem). ;-)
Wiecie jak wygląda PreK w szkołach? czy to bardziej polska zerówka czy przedszkole?
Obserwuj wątek
    • piksi.dixi Re: Pre K 28.02.14, 22:54
      u nas pre-k przypomina przedszkole. grupy sa bardzo male, interacyjne (max 10 dzieci)
      z tego co widze, dzieci robia duzo roznego rodzaju arts & crafts, chodza do biblioteki, na w-f, na muzyke, odwiedzaja ich dzieciaki ze starszych klas.
      jest duzo zabawy: klocki, puzzle, malowanie, playdough.
      robia baardzo podstawowa matematyke, litery, kolory.

      moze umow sie na wizyte w szkole i sama zobaczysz, co sie dzieje w pre-k. sama sala wyglada inaczej, niz ta dla pierwszej klasy.

      nasza pre-k ma wiele plusow. minus jest moze taki, ze nie ida za bardzo do przodu np.z czytaniem. w prywatnych daycares poziom moze byc wyzszy - wiele dzieci idacych do kindergarten potrafi juz czytac i "pisac". u nas nie wychodza poza litery. robia za to wiele innych rzeczy i jestem zadowolona.
      piszesz, ze synek nie mowi po angielsku. szkola moze zaproponowac mu dodatkowe zajecia z angielskiego i troche go podciagnac.

    • olensia Re: Pre K 03.03.14, 21:19
      Jesli chodzi o angielski, to nie masz sie czym przejmowac. Szkola organizuje dodatkowe lekcje dla dzieci, ktore maja problemy z jezykiem. Moja corka wlasnie teraz chodzi do Pre-k. Uwielbia tam chodzic, przez pierwsze dwa miesiace plakala w kazdy weekend, jak musiala zostac w domu. Maja tam duzo zabaw, w-f, muzyke, rozne crafts, wycieczki itp. Dzieciaki nie maja czasu sie nudzic. Co do czytania, to nie rozumiem tego nacisku na czytanie. Szkola ma wlasne tempo nauki, ci ktorzy czytac umieja beda musieli zwolnic i poczekac na tych ktorzy jeszcze tego nie opanowali. Nie ma sie co spieszyc, dzieciaki maja tylko jedno dziecinstwo, niech z niego korzystaja jak najwiecej - na czytanie przyjdzie czas...
      • edytkus Re: Pre K 11.03.14, 00:51
        olensia napisała:

        > Jesli chodzi o angielski, to nie masz sie czym przejmowac. Szkola organizuje do
        > datkowe lekcje dla dzieci, ktore maja problemy z jezykiem.


        Moze zalezy gdzie ale w mojej miejscowosci na pewno czegos takiego nie ma, poza tym pre-K to tylko trzy godziny dziennie.



        >Co do czytan
        > ia, to nie rozumiem tego nacisku na czytanie. Szkola ma wlasne tempo nauki, ci
        > ktorzy czytac umieja beda musieli zwolnic i poczekac na tych ktorzy jeszcze te
        > go nie opanowali. Nie ma sie co spieszyc, dzieciaki maja tylko jedno dziecinstw
        > o, niech z niego korzystaja jak najwiecej - na czytanie przyjdzie czas...

        Zgadzam sie. Moja corka chodzila do przedszkola gdzie "nauke" prowadzono we wczesnych gdozinach rannych a ja ja przyprowadzalam pozniej wiec niewiele z tej wiedzy zyskala. Gdy poszla do Kindergarten okazalo sie ze wiekszosc dzieci jest po szkolnym pre-K, umie czytac pisac, liczyc etc a moje dziecko jest kompletnie do tylu z takimi umiejetnosciami. Do stycznia corka byla juz jedna z najlepszych uczennic w klasie. Wszystko w swoim czasie. Sa badania potwierdzajace ze dzieci, ktore wiedza nabyta w pre-K odchodzi w niepamiec i w K dzieci ucza sie od poczatku. U nas problemem byla dziewczynka, ktorej rodzice od malego poswiecali mnostwo czasu uczac czytania, pisania do tego stopnia ze byla ladnych kilka lat do przodu w porowaniniu z rowiesnikami, a skoro ona mogla to nauczycielka oceniala pozostale dzieci wg tej jednej dziewczynki co bylo bardzo nie fair. Z czasem inne dzieci dobrnely i do jej poziomu, dziewczynka przestala byc "gwiazda" co sie odbilo na jej psychice. Dzisiaj i ta dziewczynka, i moja corka sa w tym samym programie dla dzieci uzdolnionych reprezentujac ten sam poziom.
        • klaudona Re: Pre K 11.03.14, 16:35
          Ja bym nieuogolniala, ze pre-k i nauka literek nie jest potrzebna, bo dziecko nadgoni w K. Nie kazde dziecko ma uzdolnienia w tym kierunku i jesli juz na starcie bedzie do tylu, to moze miec duze problemy z nadgonieniem.
          • olensia Re: Pre K 16.03.14, 01:02
            Nauka literek jest jak najbardziej potrzebna, nie wiem czy wszedzie, ale u nas dzieciaki maja testy na podstwie ktorych nauczyciele decyduja czy dziecko sie nadaje do Pre-K. Sporo dzieciakow juz w wieku 4 lat pisze i czyta, inni nie wiedza jak sie za to zabrac. Ci ktorzy maja wszystko opanowane maja nikle szanse na dostanie sie do Pre-k. Moja corka jeszcze rok temu za nic nie chciala sprobowac nawet pisac, czy uczyc sie literek. Przez te kilka miesiecy w Pre-k nastapila u niej niesamowita przemiana i to nie tylko w nauce, ale rowniez w zachowaniu itp. U mojej corki w klasie tylko 5 z 20 dzieci ma opanowane pisanie inni maja wciaz z tym problemy. Nie potrafia ze sluchu napisac swojego imienia, zamiast liter pisza przerozne symbole, ktore wedlug nich sa literami. To samo z rysowaniem jedno dziecko narysuje misia dla drugiego narysowane bazgroly beda misiem. Jestem jak najbardziej za posylaniem dzieci do Pre-k.
            Co do jezyka angielskiego zawsze mozna porozmawiac z nauczycielem ktory sie tym zajmuje w danej szkole i wtedy bedzie wysylal z dzieckiem do domu specjalne zadania do cwiczenia jezyka angielskiego.
        • olensia Re: Pre K 16.03.14, 00:46
          Zgodze sie z toba. U nas Pre-K jest w pelnym wymiarze godzin, dzieciaki siedza w szkole tak dlugo jak pozostale klasy z podstawowki.
          • marta2777 Re: Pre K 03.11.15, 21:29
            A czy to normalny preK? Dla kazdego dziecka? placicie za to? Mieszkam w stanie Alaska I preK tutaj nie istnieje. Jedynie chyba tylko dla dzieci with disabilities w niektorych placowkach sa organizowane zajecia. Dla mnie jedyna opcja to prywatny day care.
            • jusiakr Re: Pre K 19.11.15, 15:24
              Wracam do wątku po roku.
              Mieszkamy w Teksasie, u nas preK to w sumie taka "przed-zerówka", ale nie jest dla wszystkich dzieci - dla tych objętych pomocą społeczna, takich które nie mówią po angielsku itp. Sa to zajęcia na pół dnia.
              Ostatecznie zdecydowaliśmy sie zostawić syna w daycare, mimo kosztów. Szkoła wymaga 90% obecności, a chcieliśmy troche powyjezdzac. Logistycznie było łatwiej zostać w daycare.
              A teraz Młody jest juz dumnym uczniem w kindergarden.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka