Dodaj do ulubionych

pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHICAGO

26.10.05, 19:24
czesc, mam zamiar rodzic w usa juz w kwietniu. teraz mieszkam w Polsce ale
mam obywatelstwo USA. Teraz jade z mezem do rodzicow i tam sie zatrzymamy na
jakis czas. Wiadomo, pracy szukac nie bede jesli lece w ok 6-7 m-cu , no bo i
kto mnie z brzuchem zatrudni???
Maz przyleci zaraz przed porodem.
Czy w takiej sytuacji moge liczyc na ubezpieczenie panstwowe i na to ze
wszelkie koszty szpitala/porodu/lekarzy pokryje panstwo???
Nadmienie ze jade do Chicago.
Czy stan majątkowy moich rodzicow u ktorych bede mieszkac ma jakis wplyw na
moje ubezpieczenie???
Pomozcie, nie stac mnie zaplacic na dzien dobry pare tysiecy za porod, a tym
bardziej nie chce pomocy rodzicow (maja inne pozyczki).

I jeszcze jedna rzecz: jak duzą dzidzie zabralibyscie w podroz samolotem?
chce wrocic do Polski jak skonczy 3-4 miesiace. Czy to nie za wczesnie, czy
bez problemu zabiore ja na samolot? Czy trzeba oddzielny paszport? Czy jest
tez tam cos takiego jak wpisanie dziecka do paszportu matki?(oczywiscie
amerykanski paszport bo dzidzia bedzie obywatelem).

Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 26.10.05, 22:45
      w trzecim trymestrze nie lata sie samolotem, turbulencje i zmiana cisnienia moga wywolac skurcze
    • ewap_mama_alexa Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 26.10.05, 23:19
      A moze lepiej urodzic w Polsce (czy tu masz ubezpieczenie?). Skoro Ty masz
      obywatelstwo amerykanskie to i dziecko bedzie mialo. Paszport i Certificate of
      the Birth Abroad (tak sie to chyba nazywa) mozesz zalatwic w ambasadzie, niemal
      od reki. Zalatwianie polskich dokumentow trwa okolo miesiaca. Dziecko musi miec
      wlasny paszport. Leciec samolotem moze chyba duzo wczesniej niz w wieku 3-4
      miesiecy, moj syn lecial majac 3 a byl wczesniakiem. O to musisz zapytac lekarza
      jak juz dziecko bedzie na swiecie.
      Na ubezpieczeniach sie za malo znam zeby cokolwiek podpowiedziec. Moge tylko
      doradzic z wlasnego doswiadczenia, ze lepiej rodzic tam gdzie sie mieszka, a nie
      przebywa z wizyta ;-)
      Pozdrawiam
      Ewa
      • ania278 do: ewap mama alexa 27.10.05, 20:18
        jak twoje malenstwo znioslo wtedy podroz samolotem???
        • ewap_mama_alexa Re: do: ewap mama alexa 27.10.05, 21:43
          Alex te podroz zniosl swietnie, lepiej niz ktorakolwiek pozniej ;-)
          Przespal prawie cala, az sie niepokoilismy, ze tak dlugo spi, bo nigdy wczesniej
          nie spal 6 godzin bez przerwy...

          Jesli chcesz poczytac wiecej o podrozowaniu samolotem z maluchami w roznym
          wieku, to zajrzyj na forum 'Z dala od Polski' i poszukaj przez wyszukiwarke.
          Powinno wystarczyc haslo 'samolot', ale szukaj nie tylko w postach z 2005, sporo
          bylo wczesniej.

          Moj dystans do podrozowania w zaawansowanej ciazy wynika z tego, ze mieszkajac
          na stale w USA, polecialam na kilka tygodni do Polski w 6 miesiacu. Alex urodzil
          sie zanim zdazylam wrocic, 12 tygodni przed terminem. Nie wiem na ile wplyw
          miala na to podroz samolotem, ale nastepnym razem nie odwazylabym sie na taka
          podroz. Utknelam w Polsce na dodatkowe kilka miesiecy z wczesniakiem, ktory
          poltora miesiaca spedzil w szpitalu. Nikomu nie polecam.
          • ania278 Re: do: ewap mama alexa 30.10.05, 11:36
            rozumiem teraz twoją postawę.niby tak, nigdy nie wiadomo co nas czeka.
            czy ciązę przechodzilas prawidlowo? u mnie (odpukac) wszystko przechodze
            ksiazkowo.
            dziekuje za podpowiedz gdzie szukac info o lataniu z maluszkiem
            pozdrawiam
            • ewap_mama_alexa Re: do: ewap mama alexa 30.10.05, 18:05
              Przebieg ciazy byl jak najbardziej prawidlowy, lekarz nie mial nic przeciwko
              temu zeby leciala.
              Jak napisalam wczesniej, nie mam pewnosci ze przedwczesny porod mial cokolwiek
              wspolnego z lataniem samolotem. Podejrzewam, ze trzykrotne w ciagu chyba 10 dni
              sprzatanie zalanej lazienki moglo miec wiekszy wplyw. W kazdym razie teraz
              wolalabym dmuchac na zimne. Zreszta mam znajoma ktorej przytrafil sie niemal
              identyczny scenariusz, tyle ze na terenie Stanow. A ona zadnej lazienki nie
              sprzatala ;-)
              Nie mialam zamiary Cie straszyc, rozumiem dlaczego wolalabys rodzic w Stanach.
              Zycze zeby wszystko dobrze poszlo!
    • magdula330 Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 26.10.05, 23:47
      Czesc! Przylecisz tu sama i nie zamierzasz isc do pracy a twoj maz przyleci
      dopiero przed porodem tak wiec nie bedziecie mieli zadnych dochodow.Prawo mowi
      o sumie $2500 na miesiac.Potrzebne ci bedzie zaswiadczenie od lekarza w stanach
      o tym ze jestes w ciazy,w ktorym miesiacu i jaka jest ciaza pojedyncza czy
      blizniacza.Poza tym zaswiadczenie od pracodawcy jakie masz lub ma zarobki twoj
      maz na tydzien.Tylko nie wiem jak to sie bedzie do was odnosilo.Stan majatkowy
      twoich rodzicow nie ma nic do rzeczy bo wcale nie musisz przyznawac sie ze to
      twoi rodzice.Po zlozeniu dokumentow czeka sie od 6 do 8 tygodni na
      zatwierdzenie.Przysla ci odpowiedz czy zostaniesz przyjeta czy nie.Wiecej
      informacji na maila magdula330@gazeta.pl
    • kashunda Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 27.10.05, 02:55
      A dlaczego tak bardzo zalezy Ci na porodzie w Ameryce?Jezeli masz obywatelstwo
      to przeciez dziecko automatycznie dostaje obywatelstwo po Tobie.Zakladam ze
      podatnicy pokryja za twoj porod i pobyt w szpitalu,ale dalej 3-4 miesiace
      bedziesz musiala sie utrzymac sama.Ja na twoim miejscu zdecydowalabym rodzic
      sie w Polsce,zamiast placic $2000 na bilety lotnicze(Twoje i meza)oplac sobie
      dobra prywatna klinike.Co do podrozy z niemowleciem ,to chyba nie za dobry
      pomysl(lecialam z corka kiedy miala 6 miesiecy ) 10 godzin w samolocie to
      meczarnia dla doroslego,a co tu mowic dla 4 miesiecznego malenstwa.Paszport
      dla dziecka kosztuje okolo $100 ,i nie ma mozliwosci wpisania do swojego
      paszportu.
      • ania278 Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 27.10.05, 20:15
        do Stanow lece bo mam ustalone egzaminy ktore musze zdac wlasnie w styczniu za
        ktore wywalilam juz ponad tysiac $ i prawie 5 miesiecy siedzenia w domu i
        nauki. a przelozyc tego nie moge bo wszystko strace. Egzaminy ustalalam jeszcze
        zanim zaszlam w ciaze.
        W Chicago rodzice maja dom w ktorym ja sie wychowalam i do ktorego bardzo
        zawsze tesknilam bedac w Polsce. Praktycznie co roku tam jestem jak nie do
        pracy to na wakacje.
        Dziekuje za informacje dziewczyny.
    • nanuk24 Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 27.10.05, 21:30
      Jezeli nie masz dochodow i maz takze prawdopodobnie ubezpieczenie dostaniesz.
      Ale pamietaj, ze sa osoby, ktorym odmowiono ubezpieczenia i te osoby, niestety
      musialy placic za porod jak i wizyty i badania kontrolne.
      Jezeli chcesz szybko i skutecznie(bez zbednego czekania) zalatiwc sobie public
      aid(jest o wiele lepsze od kid care) na priva podam ci numer telefonu do osoby
      uzielajacej pomocy.
      • ania278 Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 29.10.05, 15:47
        nanuk24, bylabym Ci bardzo wdzieczna za pomoc!!!
        moj gg 2844972 lub pisz na poczte forumową
        pozdrawiam

        • kashunda Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 30.10.05, 16:24
          Przeciez w kazdej ksiazce napisane jest iz latanie w ostatnim trymestrze ciazy
          jest niebezpieczne ze wzgledu na mozliwosc przedwczesnego porodu.
        • nanuk24 Re: pomoc spoleczna w ciązy/oplaty za szpital/CHI 30.10.05, 17:52
          Ania napisalam na priva...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka