Dodaj do ulubionych

infekcja ucha?

21.01.06, 04:51


po raz pierwszy ola choruje - biedulka ma infekcje ucha. Dostala antybiotyk,
ktory wywolal wymioty i potworna biegunke. Dzisiaj lekarstwo zostalo zmienione
na inne i poki co mamy spokoj. Ale biedacwto nie chce nic a nic jesc, apetyt
stracila juz w sobote ale jeszce cos odrobinke zjadla - teraz nic ..:( troche
possie piersi i juz dosc .. od zmyslu odchodze i mam wrazenie ze zaglodze moja
kruszynke. czy mieliscie cos podobnego ze dzieci odmawialy jedzenia przez
dluzszy czas? kurcze juz jest prawie 8 a ona ostatnio possala odrobinek
cycusia o 11.30 ..
chyba sie depresji nabawilam przy tej okazji ..
Obserwuj wątek
    • zapomnialamnicka Re: infekcja ucha? 21.01.06, 04:59
      Filip po szczepionce na grype nie chcial jesc przez ok 6 dni (lek mowil ze moze
      to potrfac ok tyg)
      mleko tylko przez sen :(
      przezylismy jakos
    • bea_mama Re: infekcja ucha? 21.01.06, 05:26
      Mysle ze antybiotyk robi swoje, a do tego chyba ja troche zrazily do jedzenia
      wymioty i biegunka, moze i bol brzuszka, wiec jest ostrozna. Nic jej nie bedzie
      i sie nie przejmuj, bo to na pewno minie. Zapasy tluszczyku ma odpowiednie - z
      glodu nie zginie:)))
      Ja odchodzilam od zmyslow przez trzy miesiace gdy Zuza (juz dwulatka) nie jadla
      NIC poza mlekiem rano i wieczorem. To byl dopiero dramat. Deprecha jak nic.
      Spadla na wadze, ale przeciez jej nie zmusze do jedzenia. Przeszlo niedawno i
      teraz jest ok:)
      Trzymajcie sie:) Bedzie dobrze.
      • edytkus Re: infekcja ucha? 21.01.06, 07:30
        Wnioskuje ze dziecko dostaje antybiotyk juz 7 dni, wiec jeszcze zostaly trzy, tak? Jak z ta infekcja,
        przeszla? Tak w ogole podzielam kazde zdanie z postu Bea_mama. Dla mojego dziecka jedzenie to
        strata czasu a mimo to w pasie ma sie niezle ;) Na pewno wszystko bedzie w porzadku.
        • aniutek Re: infekcja ucha? 21.01.06, 15:50
          Szybkiego powrotu do zdrowia Olusia :)

          jak dziewczyny napisaly dzieciaki robia sobie takie przerwy a tym bardziej zrazone choroba. daj jej
          troszke czasu i nie martw sie napewno sie nie zaglodzi.
    • hannamay Re: infekcja ucha? 21.01.06, 16:50


      dzieki wielkie za pocieszenie! noc przespalysmy dosc dobrze - mala spala jak
      susel, niestety tylko raz dala sie pokarmic, po nocnej przerwie znowu biegunka
      powrocila. teraz bawi sie dosc dobrze. a co do antybiotyku to Ola brala ten
      poprzedni tylko jedna dobe od srody (w poniedzialek bedac u doktora nic nie
      dostalam tylko tylenol bo doktor nie widzial groznego), wczoraj zostal zmieniony
      na inny, ktory podaje sie tylko raz dziennie przez 5 dni. moze ten pomoze ..
      kurcze zwariowac mozna jak dziecko chore ...
      • 4me1 Re: infekcja ucha? 21.01.06, 23:19
        Tylko 2% infekcji ucha wymaga podania antybiotykow,a dostaje je 95% dzieci.
        Nie tak dawno bylo sporo na ten temat w prasie,a nawet krajowej TV.
        • bea_mama Re: infekcja ucha? 22.01.06, 02:05
          Tez mnie interesuje ten temat. Zuzka miala raz infekcje ucha, przy czym ja
          nawet o tym nie wiedzialam. Miala tylko katar i troche kaslala wiec poszlam z
          nia do lekarza, a pediatra od razu ze to ucho i dala antybiotyk. Oczywiscie
          dalam jej go, bo nie widzialam innej opcji. Ja nawet nic nie bolalo, nie
          plakala, nie byla rozdrazniona, ladnie spala... Natomiast moja kolezanka
          przeszla juz wiele infekcji ucha u swoich dzieci (ma ich trojke) i bardzo
          rzadko podawala antybiotyk. Lekarz stwierdzal infekcje, przepisywal antybiotyk,
          ale mowil ze jesli nie bedzie bolu ucha, to zeby antybiotyku nie dawac i czesto
          obywala sie bez.
          • edytkus Re: infekcja ucha? 22.01.06, 04:20
            Alexandra infekcje ucha miala tylko raz (przynajmniej tylko o tej jednej wiemy), ropna, wiec antybiotyk
            dostala. Z lekarzami jest roznie, nasz pediatra antybiotykami nie szasta ale ostatnio ilekroc bylismy na
            emergency w gabinecie przyjmowala nas nowa doktor i ta to dopiero dmucha na zimne, jeszcze nigdy
            nie wyszlismy od niej bez recepty na antybiotyk, a do tego z kazdym problemem kieruje nas na
            dodatkowe badania. Ostatnio wspomnialam ze Alexandra czasami narzeka na bol kolan, wyczytalam ze
            to normalne (tzw. growing pains), nasz pediatra na pewno tez powiedzialby "that's normal, very
            common at that age, nothing to worry about, just observe, it will go away by age ten (albo jakis inny
            numer)" ;), a od tej nowej dostalismy skierowanie na badania krwi aby sprawdzic czy to nie artretyzm
            dzieciecy. Jakis czas temu na Kindermusik babki sobie dyskutowaly, jedna z nich powiedziala ze jej
            dziecko dostaje antybiotyk jak tylko kichnie, zapobiegawczo :O Na szczescie byla wyjatkiem.
            • 4me1 Re: infekcja ucha? 22.01.06, 16:06
              Moze wlasnie Aleksandra znalazla sie w tych 2%,kiedy antybiotyk trzeba bylo dac.
              Ale to tez nie jest pewne, poki sie wydzieliny z ucha nie sprawdzi. Przy
              wirusowej infekcji wydzielina tez moze byc "brzydka", a na nia zaden antybiotyk
              jaki istnieje nie pomoze. Setki tysiecy dzieci ma tzw. "ucho kataralne".Tak
              nazywal te postac geniusz-pediatra w Genewie w Szwajcarii do ktorego jako
              4latka trafilam z podejrzeniem pasozytow w watrobie, czy gdzies, bo metnie mamie
              w W-wie mowili. Po 5 min.. rozmowy z rodzicami,podczas ktorej oka ze mnie nie
              spuszczal powiedzial ,ze nic mi nie jest,ze jestem dzieckiem nerwowym, byc moze
              mialam duza bilirubiny po urodzeniu (mialam bardzo duzo)i moje napadowe bole sa
              od splotu slonecznego nerwow. Pierwsza wizyta trwalo u niego minimum 45min. ,
              zadawal sto pytan rodzicom, no i calusienki czas patrzyl na dziecko. Bawil sie z
              dzieckiem, bral na rece, pokazywal, rysowal,spiewal,(zabawy w zaleznosci od
              wieku ),a potem badal. Ogladal od czubka glowy do paznokci. Zadne dziecko nie
              plakalo w gabinecie, natomiast wiele za nic nie chcialo wyjsc. Juz nigdy potem
              nie trafilismy na w ogole na takiego lekarza,zadnej specjalnosci. Mojej mamie
              dawal wyklady, pokazywal jak rozpoznac czy to angina, czy wirus i wtedy 30 lat
              temu mowil,ze jak lekarze beda szafowali antybiotykami, to dojdzie do tragedii,
              beda ludzie umierali od infekcji, bo wyrosna odporne szczepy. Dzieki niemu ja i
              moj o 8 lat mlodszy brat bralismy raz antybiotyki ,juz tu w Stanach i jako
              prawie dorosli.
              Po przyjezdzie tu , moj brat ( mial 6 lat) zaczal kaszlec, jest uczuleniowcem.
              Rodzice poszli z nim do pediatry po jakis srodek przeciwuczuleniowy. Pan doktor
              daje recepte na antybiotyk. Oni przerazeni pytaja co jest dziecku. On,ze narazie
              nic,ale przy uczuleniu moze dostac zapalenia oskrzeli,wiec niech wezmie
              antybiotyk. Mama recepte wywalila do kosza za drzwiami gabinetu. Tata od razu
              zadzwonil do Genewy do wspomnianego lekarza (z Genewy przyjechalismy tutaj)i
              ten powiedzial, zmiencie lekarza ,a daj mu to i to.
              Ucho kataralne najczesciej nie boli, czasem moze strzykac,to moze byc niemile,
              czasem jakby swedzialo w srodku i male dziecko lapie sie za ucho. 99% lekarzy,
              nawet tych wyjatkowych,ktorzy nie szafuja antybiotykami ,(zreszta od niedawna ,
              bo wiadomo co sie stalo) stale daje. Dlaczego? No, bo sie zabezpieczaja.
              Poniewaz choroba sie konczy ,bo tak mialo byc,wiele matek sadzi,ze pomogl
              antybiotyk. On oslabia organizm, zmienia calusienka flore bakteryjna w jelitach,
              bardzo wiele z tych dzieci w ciagu nastepnych 2 tyg. lapie kolejna infekcje. No
              i robi sie bledne kolo. Znam z pol tuzina takich dzieci.
              Sa faszerowane antybiotykami ,a maja infekcje wirusowe, bakteryjne sa dosyc
              rzadkie. Na dodatek nikt nie sprawdza,czy ten konkretny antybiotyk dziala,jesli
              nie,a naprawde sa bakterie, to sobie dalej sa, tyle ,ze jest ich mniej ,no i te
              sie uodpornia. Mam na szczescie lekarza, ktory nie zapisuje antybiotykow
              czesciej niz raz w miesiacu,a ma multum pacjentow. Jest lista oczekujacych do
              niego. Przez 27 lat praktyki nie mial ani jednego przypadku,ze nie podal ,a
              dziecko sie ciezko rozchorowalo. Sa kropelki do ucha, jest w nich m.in.z czosnek.
              • edytais Re: infekcja ucha? 22.01.06, 17:44
                Moje recepty z antybiotykami tez laduja do kosza. Ide do lekarza z dziecmi,
                zeby sprawdzic czy to cos nie powazniejszego. Jesli infekcja ucha, wtedy zawsze
                dostajemy recepte na antybiotyk. Zamiast antybiotyku daje Ecchinacea/Golden
                Seal dawke uderzeniowa (dwa skraplacze 3-5 razy dziennie przez 3 dni) oraz
                zapuszczam cieple krople Olive Oil/Garlic firmy Herb Pharm. Innej mi nie
                odpowiadaly.
                Stosuje to od dwoch lat i jeszcze ani razu nie zawiodlo, a mieslismy kilka
                zapalen od tamtego czasu.
                • 4me1 Re: infekcja ucha? 22.01.06, 17:56
                  No wlasnie, tak to jest. Dokladnie o te kropelki chodzi. Udalo mi sie juz
                  uratowac jedno dziecko przed antybiotykiem (spotykamy sie parku )z rzekoma
                  infekcja. Wracali od lekarza i spotkalam ich w aptece, gdzie poszlam kupic
                  krem,a oni wykupic antybiotyk. Zreszta koszmarnie silny , taki na wszystko, a
                  dziecko ma 13mies. Kupili te kropelki, maly na drugi dzien nie szarpal sie za
                  ucho, nic mu nie bylo.
                  • edytkus Re: infekcja ucha? 22.01.06, 18:34
                    napiszcie cos wiecej o tych kroplach, gdzie sie kupuje i na co konkretnie sie ich uzywa
                • hannamay Re: infekcja ucha? 22.01.06, 18:55
                  a szkoda ze wczesniej nei wiedzialam. teraz nie chce przerywac juz zastosowanego
                  przez dwa dni antybiotyku. mala chociaz spi w nocy bez budzenia sie w placzu i
                  nie ciagnie juz uszka i potrafi sie juz smiac i bawic. czekamy tylko na powrot
                  apetytu.
                  • edytais Re: infekcja ucha? 23.01.06, 20:34
                    Ja widzialam to w kazdym sklepie ze zdrowa zywnoscia.

                    Firma Herb Pharm (pomaranczowo/zielona buteleczka z zakraplaczem).
                    Malymi literkami pisze Olive oil extract, duzymi Mullein Garlic Compound.
                    Zawiera: St. John's Wart flr., Calendula Flower, Mullein Flower, Garlic Bulb,
                    extracted in certified organic olive oil.
                    Ja te kropelki podgrzewam wstawiajac butelke w ciepla wode (wkladam najpierw w
                    snack bag, zeby sie nalepka nie rozleciala w wodzie). Potem nie wiedzialabm co
                    to za kropelki.

                    Ecchinacea Golden Seal zwieksza odpornosc.
                    Tak samo dziala Grape Seed Extract, Common Birch, oraz Briar Rose, ale nie dla
                    dzieci (BR mozna podawac po 12 roku zycia)

                    Ja kupuje teraz tylko firmy Herb pharm, mam najlepsze doswiadczenie z ta firma.
                    Sprobowalam dwie inne firmy i mi nie odpowiadaly. Gaja Naturals czy cos
                    takiego ma dziwny smak, jakis strasznie slodki mimo, ze powinno zawierac tylko
                    Ecchinacea i Golden Seal, skad sie bierze slodycz jesli te dwa ziola sa gorzkie?
                    Poza tym jest strasznie rozwodniona.
                    Ecchinacea/Golden Seal jest gorzki, ale moje dzieci czegos lubia to pic???

                    Ta zima tylko Emily zachorowala raz, byla chora 2-3 dni, nawet katar minal tak
                    szybko. Zarazila sie od dzieci znajomych, ktore chore byly dosc dlugo. Pod
                    koniec choroby przyszla z wizyta z zasmarkanymi dzieciakami. Wtedy ja i dzieci
                    tak zapobiegawczo tez pilysmy Ecchinacea/Golden Seal i nie bylo mowy o
                    slodyczach (bardzo obnizaja odpornosc). Cale szczescie Michael nie zachorowal,
                    ale on piersia karmiony.
                    Nicole o dziwo tez wcale nie zachorowala, mnie tylko bolalo gardlo przez jakies
                    dwa wieczory. Maz nie pamietal o kropelkach i chory byl przez tydzien, teraz go
                    spryszczylo. Zwykle jak tez bierze przy pierwszych objawach to na nastepny
                    dzien mijaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka