Dodaj do ulubionych

5 skazańców, amfory i kule

09.01.03, 14:09
- A oto ostatnia komnata, którą miniecie w drodze do celi śmierci – Król
wprowadził pięciu skazańców do wielkiej, okrągłej sali. – Zanim jednak
przejdziecie przez te drzwi naprzeciwko, przetestujecie moją nową zabawkę. To
najnowszy gadżet produkcji mojego doradcy. Spójrzcie!

W samym środku komnaty stał duży kamienny stół z pięciokątnym blatem. Na
każdym rogu blatu postawiona była pękata amfora z wąską szyjką. Blat kręcił
się powoli i miarowo.

- Oto ciekawy mechanizm – zatrzyma się równo w południe i spowoduje otwarcie
tajemnej skrytki w waszej celi śmierci, z której wypełzną jadowite węże.
Aczkolwiek, istnieje możliwość otwarcia innej skrytki zamiast tej z wężami –
w tej drugiej leży klucz do drzwi celi śmierci, które prowadzą na wolność. Tę
skrytkę można otworzyć tylko w jeden sposób: zwiększając ciężar każdej amfory
dokładnie o 15 uncji. I dam wam szansę, abyście tego dokonali. W każdym z
tych oto pięciu woreczków schowałem po 6 kul. Kule są tej samej wielkości,
ale różnią się wagą i kolorem – białe ważą po 2 uncje, a czarne po 3 uncje.
Każdy woreczek zawiera inny zestaw kul (1 biała + 5 czarnych, 2 B + 4 C, 3 B
+ 3 C, 4 B + 2 C, 5B + 1 C). Jutro o świcie, moi żołnierze wyprowadzą jednego
z was i wręczą mu jeden woreczek – będzie on musiał wrzucić kule do amfor
zanim przejdzie do celi śmierci. Potem to samo zrobi drugi, trzeci, czwarty i
ostatni z was. Możecie wrzucać kule gdzie chcecie, ale wszystkie musicie
umieścić w amforach. Zwróćcie uwagę, że kształt szyjki jest taki, że ostatnio
wrzucana kula utknie w szyjce i widać jej kolor. Jest jednak za ciemno, aby
zobaczyć ile i jakich kul wrzucili do amfor wasi poprzednicy. Jeśli
rozmieścicie kule tak, żeby waga każdej amfory zwiększyła się o 15 uncji,
zdobędziecie klucz i wolność. Jeśli nie.... te węże są naprawdę piekielnie
jadowite.... No, ale dość już tego gadania – marsz do celi!

I tak oto naszym pięciu skazańcom została noc na obmyślenie planu działania.
Jak muszą postępować, aby następnego dnia w południe ujrzeć klucz, a nie węże?

Nie mam takiej wprawy w układaniu zagadek jak inni uczestnicy tego forum. Być
może coś będzie niezrozumiałe, być może mój sposób myślenia prowadzącego do
rozwiązania jest błędny, a może jeszcze tysiąc innych rzeczy powodujących że
wszystko to okaże się niewarte funta kłaków. W razie czego będę wyjaśniał,
poprawiał, uzupełniał, odpowiadał.

Pozdrawiam,
Musztardek
Obserwuj wątek
    • andy._ Zapytanie: 5 skazańców, amfory i kule 09.01.03, 17:34
      Czy przypadek gdy amfora jest pusta jest rozróżnialny, to znaczy w szyjce nic
      nie widać?

      Pozdr. A.
      • musztardek Re: Zapytanie: 5 skazańców, amfory i kule 09.01.03, 18:01
        andy._ napisał:

        > Czy przypadek gdy amfora jest pusta jest rozróżnialny, to znaczy w szyjce nic
        > nie widać?
        >
        > Pozdr. A.
        >

        Tak właśnie jest - pusta szyjka oznacza, że amfora jest pusta. Kulę tkwiącą w
        szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt tak nie zrobi,
        prawda? Oczywiście kula, która tkwi w szyjce, zwiększa już ciężar amfory.

        pozdrawiam,
        Musztardek
        • mesquaki Re: Zapytanie: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 00:48
          Ha! Nareszcie doczekalismy sie Musztardkowej zagadki!:))

          Tylko kto bedzie teraz ratowal skazancow??

          musztardek napisał:

          > Kulę tkwiącą w
          > szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt tak nie zrobi,
          > prawda?

          Ja bym tak zrobila... ale pewnie cos namieszalam. Sprawdze jeszcze.
          m

          • cardemon Re: Zapytanie: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 01:18
            mesquaki napisała:

            > musztardek napisał:
            >
            > > Kulę tkwiącą w
            > > szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt tak nie zrob
            > i,
            > > prawda?
            >
            > Ja bym tak zrobila... ale pewnie cos namieszalam. Sprawdze jeszcze.
            > m
            >

            Ja bym raczej tego nie robil... ;)

            CdM
            • marchewa4 Re: Zapytanie: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 10:40
              cardemon napisał:

              > mesquaki napisała:
              >
              > > musztardek napisał:
              > >
              > > > Kulę tkwiącą w
              > > > szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt tak nie
              > zrob
              > > i,
              > > > prawda?
              > >
              > > Ja bym tak zrobila... ale pewnie cos namieszalam. Sprawdze jeszcze.
              > > m
              > >
              >
              > Ja bym raczej tego nie robil... ;)

              Mysle, ze w pewnych okolicznosciach nie byloby to wcale glupie. Np. zeby
              wskazac ostatniemu, ktore amfory juz sa odpowiednio dociazone, przedostatni
              moglby ostatnie kule powciskac. To tylko taka luzna idea, nie twierdze wcale,
              ze prowadzi do rozwiazania.

              M.
    • cardemon Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 05:08
      Jakze niekorzystnie jest wypasc na dwa tygodnie z tego forum! Namnozylo sie tu
      tyle fajnych zagadek, ze niewiadomo, ktorą wpierw czytac i rozwiazywac.
      Niniejsza zagadka wydaje mi się bardzo atrakcyjna. Zdawalo mi sie tez, ze
      dostrzegam rozwiazanie, ale niestety ono padlo. Oto moje rozważania (moze komus
      podsuną lepszą mysl):

      Zakladam, ze kazdy skazaniec wie, ktorym jest z kolei lub innymi slowy kazdy
      jeden skazaniec wie, ktory w kolejnosci woreczek z kulami dostaje do reki.
      Wiadomo, ze w kazdej urnie na koncu muszą znalezc sie 3 czarne i 3 biale kule.
      Widac tez, ze rozklad kul w woreczkach jest symetryczny: 5-1+1-5, 4-2+2-4 oraz
      3-3. Gdybyz wiec udalo sie "zebrac w pary" tych z 5-1 i 1-5 oraz 4-2 i 2-4.
      Jest to proste wtedy, gdy woreczek z ukladem kul 3-3 pozostanie na sam koniec.
      No ale tak przeciez nie musi byc. Generalnie wydaje sie, ze zadanie nalezy
      rozwiazywac od konca, tzn. postawic sie w roli tego piatego skazanca i znalezc
      dla niego sposob na rozdzial swoich kul do odpowiednich urn po zastaniu
      konkretnego ukladu w pieciu urnach. Poki co moje rozważania biorą w łeb, bowiem
      po najbardziej niekorzystnym losowaniu (przydzieleniu) woreczków, uklad po
      czterech dystrybucjach kul staje się podwojnie "symetryczny" (czyli
      nierozróżnialny dla piątego więźnia). Mozna sprobowac łamac symetrię i - idąc
      za myślą Mes - skazaniec z układem 3-3 wpycha wszystkie kule do oporu, tylko ze
      jak wylosuje ten układ na samym poczatku, to też bedzie klapa... Chociaz nie!!!
      Zaraz sekundke!!! Przeciez wtedy drugi w kolejnosci wiezien bedzie wiedzial o
      tym, ze ten przed nim wylosowal uklad 3-3 i sam dopchnie kule w tej urnie do
      konca.
      Oto wiec jest rozwiazanie! I najsmieszniejsze jest to, ze wpadlem na nie głośno
      się zastanawiając. :))))

      Swietna zagadka!

      pzdr. CdM

      PS. Jakby moje rozważania byly niezrozumiale, to chetnie przetlumacze je jutro
      na jezyk polski.
    • mesquaki Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 08:12
      Mój pomysł był nieco inny. Niezbędne jest do niego, żeby skazańcy wiedzieli,
      którzy są w komnacie, to znaczy czy dany skazaniec wszedł jako drugi, czy na
      przykład czwarty.

      Skazańcy umawiają się, że pierwszy z nich wrzuca:
      -do pierwszej amfory 3 jednakowe kule
      -do następnej dwie jednakowe kule
      -do trzeciej pojedynczą czarną kulę
      -do czwartej pojedynczą białą kulę
      Jeśli ma 3 kule czarne i 3 białe, to wrzuca je wszystkie do jednej amfory.
      Dzięki temu następny skazaniec może się zorientować, która amfora jest tą
      pierwszą i co jest gdzie (tak mi się przynajmniej wydaje :).
      Drugi skazaniec dosypuje odpowiednią liczbę kul do pierwszej amfory, tak, aby
      suma ciężarów wynosiła 15 i ostatnią wpycha do środka. Z pozostałych mu kul
      rozmieszcza te, co może według schematu, a resztę w piątej amforze.

      Na przykład, jeśli drugi skazaniec ma w woreczku 5B+1C i zobaczył tylko jedną
      kulę w jednej amforze, to wpycha ją do środka, potem wsypuje 2B do drugiej
      amfory, 1C do trzeciej, 1B do czwartej i 2B do piątej.

      Zadaniem trzeciego skazańca jest dosypanie odpowiednich kul do drugiej amfory,
      wepchnięcie ostatniej z nich i rozmieszczenie pozostałych według schematu.
      Czwarty skazaniec zajmuje się jedną z amfor, w której jest tylko pojedyncza
      kula (trzecią lub czwartą), resztę (ewentualną, bo może np dorzucić wszystkie
      swoje 5B i 1C do 1B) wkłada do piątej.
      Piąty skazaniec zastaje tylko dwie amfory z kulami, pierwszą z nich z
      pojedynczą kulą, a następną z resztkami i dorzuca odpowiednio.

      Nie, żebym sama siebie przekonała do tej idejki, ale błędu znaleźć nie mogę :)
      No i Musztardek nie polecał wpychania kul..
      m
      • marchewa4 Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 10:55
        mesquaki napisała:

        > Skazańcy umawiają się, że pierwszy z nich wrzuca:
        > -do pierwszej amfory 3 jednakowe kule
        > -do następnej dwie jednakowe kule
        > -do trzeciej pojedynczą czarną kulę
        > -do czwartej pojedynczą białą kulę
        Nie przesledzilem jeszcze Twojego rozumowania w calosci, ale jedno pytanie:
        pierwszy skazaniec dostaje 4B i 2C, a drugi 5B i 1C. Jak rozmieszczaja kule?

        Pierwszy, jak rozumiem : 3B 2C - 1B -
        a drugi?

        M.
      • musztardek Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 10:58
        Kurczę, teraz widzę, jak bardzo trzeba być precyzyjnym, żeby wszystko było
        jasne w takiej zagadce...

        W moim rozwiązaniu nie potrzeba dopychać kuli pozostawionej w szyjce przez
        wcześniejszego więżnia. Stąd niefrasobliwie napisałem:
        "Kulę tkwiącą w szyjce można wprawdzie wepchnąć do środka, ale... raczej nikt
        tak nie zrobi, prawda?" bo myślałem że takie działanie raczej więźniom
        zaszkodzi niż pomoże. Wy natomiast zrobiliście z tego podstawę swoich
        rozwiązań, aż niewiarygodne. Jesteście naprawdę świetni!

        No dobrze, niech już zostanie, że kulę można wepchnąć.

        Co do kolejności... jeśli więźniowie oczekują na wywołanie, to rzeczywiście
        każdy wie, jako który z kolei wychodzi. Oczywiste jest, że nie wiadomo, jakie
        zestawy kul zostały już przez poprzedników wykorzystane.

        Istnieje jednak rozwiązanie, które uwzględnia sytuację, gdy nikt nie wie, ilu
        więźniów weszło przed nim :)))

        Co do Waszych pomysłów: próbuję to analizować, i na razie mam takie pytania:
        Do Mesquaki:

        > Skazańcy umawiają się, że pierwszy z nich wrzuca:
        > -do pierwszej amfory 3 jednakowe kule
        > -do następnej dwie jednakowe kule
        > -do trzeciej pojedynczą czarną kulę
        > -do czwartej pojedynczą białą kulę
        (...)
        > Drugi skazaniec dosypuje odpowiednią liczbę kul do pierwszej amfory, tak, aby
        > suma ciężarów wynosiła 15 i ostatnią wpycha do środka. Z pozostałych mu kul
        > rozmieszcza te, co może według schematu, a resztę w piątej amforze.

        A jak rozmieszczą kule, jeśli pierwszy ma 4B+2C, a drugi 5B+1C (lub 4C+2B i
        5C+1B)? Jak będzie wyglądało uzupełnienie kul w pierwszej amforze?

        Do CardeMona:
        > Gdybyz wiec udalo sie "zebrac w pary" tych z 5-1 i 1-5 oraz 4-2 i 2-4.
        > Jest to proste wtedy, gdy woreczek z ukladem kul 3-3 pozostanie na
        > sam koniec.

        Jak to "parowanie" ma wyglądać w praktyce? Skąd więzień ma wiedzieć, gdzie są
        amfory uzupełniane przez jego parę?

        Nie mówię, że to co napisaliście jest złe. Próbuję po prostu pójść Waszym
        tokiem myślenia. Może się okazać, że wszystko w Waszych rozwiązaniach jest OK
        (i wcale się nie zdziwię, jeśli tak będzie :)
        Pozdrawiam,
        Musztardek
      • mesquaki odp dla Marchewy i Musztardka 10.01.03, 22:06
        Pierwszy skazaniec swoje 4B i 2C wkłada tak:
        3B 2C x 1B x
        Drugi swoje 5B i 1 C dokłada tak:
        3B+1C x x x 2B
        W sumie jest:
        6B+1C 2C x 1B 2B
        Wpycha ostatnią kulę do gotowej amfory i trzeci więzień zastaje taki widok:
        x C x B B

        OK?

        m
        • musztardek Re: odp dla Marchewy i Musztardka 11.01.03, 10:38
          mesquaki napisała:

          > Pierwszy skazaniec swoje 4B i 2C wkłada tak:
          > 3B 2C x 1B x
          > Drugi swoje 5B i 1 C dokłada tak:
          > 3B+1C x x x 2B
          > W sumie jest:
          > 6B+1C 2C x 1B 2B
          > Wpycha ostatnią kulę do gotowej amfory i trzeci więzień zastaje taki widok:
          > x C x B B
          >
          > OK?

          Wydaje mi się, że wreszcie zrozumiałem całą procedurę. Żeby wszystko było
          jasne, do wyjaśnienia Mes należy dodać, że drugi i trzeci skazaniec moga
          dołożyć kule(-ę) do drugiej, trzeciej i czwartej amfory tylko wtedy, gdy nie ma
          tam żadnej kuli. Potem te amfory można jedynie uzupełnić do pełna. Tak to ma
          być, Mes?

          I rzeczywiście, sposób działa. A przy okazji, to o ten chytry pomysł mi
          chodziło - niekoniecznie trzeba wrzucać 3B+3C do amfory, żeby było 15. W moim
          rozwiązaniu (innym niż Mes), dopełnia się w amforach (6B+C) i (5C)

          Gratulacje za rozwiązanie również dla Mes!
          Pozdrawiam,
          Musztardek
          • mesquaki Re: odp dla Marchewy i Musztardka 11.01.03, 20:33
            musztardek napisał:

            > Żeby wszystko było
            > jasne, do wyjaśnienia Mes należy dodać, że drugi i trzeci skazaniec moga
            > dołożyć kule(-ę) do drugiej, trzeciej i czwartej amfory tylko wtedy, gdy nie
            > ma
            > tam żadnej kuli. Potem te amfory można jedynie uzupełnić do pełna. Tak to ma
            > być, Mes?

            Tak to ma być, dzięki :).

            m
    • cardemon Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 15:02
      Śpieszę przetłumaczyć moje rozwiązanie na j. polski. Idea "dobierania w pary"
      polega na tym, że dwóch z kulami 5-1 i 1-5 oraz 4-2 i 2-4 ma dokładnie tyle ile
      potrzeba kul (6 białych + 6 czarnych) by zapełnic dwie urny, w tym każdą 3C+3B.
      Oczywiście ten, który wylosuje uklad 3C+3B nie musi sie z nikim "dobierac", bo
      sam ma juz uklad dający 15 uncji i wrzuca wszystkie kule do jednej urny. Teraz
      problem polega jedynie na tym, by kazdy kolejny wiezień wiedział do ktorej urny
      ma co wrzucać. Jak to zrobić? Ponumerujmy urny od 1 do 5 zgodnie ze wskazowkami
      zegara. Wiezień, który wylosował układ 5-1 (1-5) wrzuca trzy jednakowego koloru
      do urny nr 5, a pozostałe trzy do urny nr 1. Wiezień, który wylosował układ 4-2
      (2-4) wrzuca trzy jednakowego koloru do urny nr 4 a pozostałe trzy do urny nr
      2. Wiezień ktory wylosował układ 3-3 wrzuca wszystkie kule do urny nr 3 i
      dopycha do końca ostatnią kulę, chyba ze przyszedl jako pierwszy, wtedy
      zostawia ostatnią kulę w szyjce urny. Zauwazmy, ze każdy wiezień dokładnie wie,
      gdzie jest która urna. Możliwych jest bowiem tylko 5 układów:
      1) pusto w kazdej urnie -> wiezien wie ze jest pierwszy, numeruje sobie urny i
      wrzuca swoje kule zgodnie z powyzej opisanym schematem;
      2) kule tylko w jednej urnie -> wiezien wie, ze jest drugi, a ten przed nim
      dostal w woreczku 3C+3B, a urna w ktorej tkwi kula ma nr 3, dokladnie wiec wie,
      gdzie jest ktora urna i wrzuca swoje kule jak wyzej opisano, po czym wpycha
      kulę w urnie nr 3 do środka;
      3) kule w dwóch kolejnych urnach -> wiezień wie, że pierwsza to urna nr 5, a ta
      za nią (poruszając się zgodnie ze wskazówkami zegara) to urna nr 1, wie zatem
      gdzie sa urny 2, 3, 4 i co gdzie wrzucac;
      4) kule w dwóch niekolejnych urnach -> wiezień wie, że są to urny 2 i 4, z tym
      że między 2 i 4 (poruszając sie zgodnie ze wskazówkami zegara) jest jedna pusta
      (nr 3), a między 4 i 2 dwie puste (nr 5 i nr 1);
      5) kule w czterech kolejnych urnach -> wiezień wie, że pusta to nr 3 i łatwo
      przydzieli numery 1, 2, 4 i 5 pozostałym urnom.

      W tym rozwiązaniu żaden wiezień nie wie i nie musi wiedzieć z góry, jako który
      w kolejności podchodzi do stołu.

      CdM
      • cardemon Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 15:44
        cardemon napisał:

        > (...) Wiezień ktory wylosował układ 3-3 wrzuca wszystkie kule do urny nr 3 i
        > dopycha do końca ostatnią kulę (...)

        Bez dopychania tez sie da. :)
        • musztardek Re: 5 skazańców, amfory i kule 10.01.03, 16:26
          cardemon napisał:
          > Bez dopychania tez sie da. :)

          No tak, teraz wszystko jest jasne, i wszystko spełnia warunki zagadki.
          Gratulacje dla CardeMona za rozwiązanie, które jest zresztą znacznie prostsze
          niż moje. Niemniej zachowam swoje w tajemnicy - jest zbyt chytre, żeby je
          ujawniać, więc może kiedyś coś zmodyfikuję i pojawi się "5 skazańców, amfory i
          kule nr 2".

          Gratulacje i pozdrowienia,
          Musztardek
          • cardemon Re: 5 skazańców, amfory i kule 11.01.03, 06:38
            musztardek napisał:

            > Gratulacje dla CardeMona za rozwiązanie, które jest zresztą znacznie prostsze
            > niż moje. Niemniej zachowam swoje w tajemnicy - jest zbyt chytre, żeby je
            > ujawniać, więc może kiedyś coś zmodyfikuję i pojawi się "5 skazańców, amfory
            > i kule nr 2".

            Dzieki za gratulacje i z niecierpliwoscią czekam na kolejne zadanie z tego
            cyklu. Ze swojej strony natomiast muszę dodać, ze sam trzymam w tajemnicy moje
            rozwiązanie do zadania o cyberludkach, bo jest ono "zbyt chytre, by je od razu
            ujawniać". :))) Chetnie tez przedstawię w następnym poście moje rozwiązanie do
            niniejszej łamigłówki, w którym nie potrzeba wciskać jakiejkolwiek kuli do
            środka którejkolwiek z urn... :))

            Przy okazji chciałbym też poprosić Mes (jeśli nas słucha), by przedstawiła
            bliżej swoje rozwiązanie, bo dla mnie jest ono nadal bardzo niejasne. Rozumiem,
            ze każdy kolejny skazaniec stosuje różną strategię (zakładając, ze wie którym
            jest w kolejności), ale niejasne jest dla mnie, co dokładnie robi drugi i
            trzeci z nich.

            pzdr. CdM
            • mesquaki Re: 5 skazańców, amfory i kule 11.01.03, 20:47
              cardemon napisał:

              > Ze swojej strony natomiast muszę dodać, ze sam trzymam w tajemnicy moje
              > rozwiązanie do zadania o cyberludkach, bo jest ono "zbyt chytre, by je od
              > razu ujawniać". :)))

              A ludki nie rozdzielone i dzieci płaczą...

              > Chetnie tez przedstawię w następnym poście moje rozwiązanie do
              > niniejszej łamigłówki, w którym nie potrzeba wciskać jakiejkolwiek kuli do
              > środka którejkolwiek z urn... :))

              ???? Mordują strażników i kładą wszystkie kule razem na środku blatu??;)

              > Przy okazji chciałbym też poprosić Mes (jeśli nas słucha), by przedstawiła
              > bliżej swoje rozwiązanie.

              Nastąpi wieczorkiem.

              A rozwiązanie, swoją drogą, genialne w swojej prostocie. (To Twoje,
              oczywiście :))).

              m
            • mesquaki Re: 5 skazańców, amfory i kule 12.01.03, 10:13
              Powtórzę się trochę.
              Plan polega na tym, żeby wrzucić:
              -do pierwszej amfory 3 jednakowe kule
              -do następnej dwie jednakowe kule
              -do trzeciej pojedynczą czarną kulę
              -do czwartej pojedynczą białą kulę
              -do piątej to, co zostanie
              I po kolei te amfory zapełniać.

              Pierwszy skazaniec rozmieszcza swoje kule według schematu, czyli wrzuca kule do
              pierwszej, drugiej i trzeciej/czwartej amfory (lub wszystkie do pierwszej
              jeśli wylosował 3C+3B).
              Zadaniem kolejnych skazańców jest
              -dopełnienie odpowiedniej amfory (drugi – pierwszą, trzeci-drugą, czwarty-
              trzecią lub czwartą (jeśli może to tą, w której uzyska układ 3B+3C), piąty -
              dwie pozostałe) i wepchnięcie ostatniej kuli w tej amforze,
              -jeśli któraś z amfor 2-4 jest pusta i więźniowi została pasowna kula, to ją
              tam wkłada ( oczywiście więzień czwarty nic nie wrzuci do drugiej amfory, choć
              wygląda ona na pustą, bo wie, że trzeci więzień dopełnił ją do końca)
              -te, które mu pozostaną wrzuca do piątej amfory.

              Przykład
              Pierwszy więzień dostaje 3C+3B kule. Wrzuca je wszystkie do jednej amfory.
              Przychodzi drugi więzień, z kulami 1C+5B . Widzi jedną kulę w szyjce. Wpycha
              ją do środka. Do następnej, drugiej amfory wrzuca dwie białe, do trzeciej
              jedna czarną, do czwartej jedną białą, a do piątej dwie białe.
              Trzeci wiezień wylosował 2C+4B. Do drugiej amfory, tej z dwiema białymi kulami,
              wrzuca 4 białe kule i jedną czarną, dopycha ostatnią. Została mu jedna czarna,
              którą może wrzucić tylko do piątej amfory, bo w trzeciej już jest jedna czarna.
              Czwarty więzień ma 4C+2B kule i musi dopełnić jedną z amfor posiadających
              pojedyncze kule: trzecią lub czwartą. Wrzuca 3 czarne i 2 białe do czwartej
              amfory, (bo w tej może uzyskać układ 3B+3C), dopycha ostatnią, czwartą czarną
              wrzuca do piątej amfory.
              Piąty więzień dostał 5C+1B, 4 czarne dorzuca do trzeciej amfory, a 1 czarną i 1
              białą do piątej.

              W skrócie tak:

              Pierwszy więzień z kulami: (3C+3B)
              Stan amfor: 3C+3B 0 0 0 0
              (wygląda to jak B/C x x x x )

              Drugi (1C+5B)
              3C+3B 2B 1C 1B 2B
              ( x B C B B )

              Trzeci (2C+4B)
              3C+3B 6B+1C 1C 1B 2B+1C |
              ( x x C B C )

              Czwarty (4C+2B)
              3C+3B 6B+1C 1C 3B+3C 2B+2C
              ( x x C x C)

              Piąty (5C+1B)
              3C+3B 6B+1C 5C 3B+3C 3B+3C

              Albo inny przykład:

              Pierwszy (4C+2B)
              3C 2B 1C 0 0
              ( C B C x x )

              Drugi (5C+1B)
              5C 2B 1C 1B 3C
              ( x B C B C )

              Trzeci (3C+3B)
              5C 3C+3B 1C 1B 3C+2B
              ( x x C B B )

              Czwarty (1C+5B)
              5C 3C+3B 1C 6B+1C 3C+2B
              ( x x C x B )

              Piąty (2C+4B)
              5C 3C+3B 3C+3B 6B+1C 3C+3B

              Brrr, dosyć już mam tych amfor :(

              m
    • Gość: Baton Rozwiazanie by Baton ;-) IP: *.psi-net.pl 11.01.03, 23:52
      Dawno tu sie nie odzywalem, ale sprobuje
      przedstawic co dzis wymyslilem w sprawie
      zagadki musztardka (a pozniej sprawdze
      co wymyslili inni) ;-)))

      Po pierwsze ustalmy, ze dla ulatwienia amfory
      sa ponumerowane 1, 2, 3, 4 i 5, a to ktora
      z nich jaki ma numer bedzie zalezalo od
      woreczka, ktory otrzyma 1 wiezien.... ;-)))

      Mam teraz takie mozliwosci, ze pierwszy wiezien dostal:
      - 3B+3C, wowczas wklada on WSZYSTKIE kule do amfory nr 3
      (czyli dowolnej), przy czym na wierzchu pozostawia czarna
      - 2B+4C lub 4B+2C, wowczas wklada 1B+2C (lub 2B+1C) do
      amfor nr 4 i 5 pozostawiajac w OBU na wierzchu biala
      - 1B+5C lub 5B+1C, wowczas wklada 2C+1B (lub 3B) do amfory
      nr 2 oraz 3C (lub 2B+1C) do amfory nr 1, tak by na wierzchu
      amfory nr 2 pozostala biala, a amfory nr 1 czarna

      Reszta jest juz chyba jasna.... kolejny wiezien widzac uklad
      wie, ktora amfora jaki ma numer i robi co do niego nalezy
      wedlug opisanych wyzej zasad... :-)))

      I z tego co mysle KAZDY uklad poczatkowy bedzie niepowtarzalny
      wiec kazdy kolejny wiezien bedzie juz DOKLADNIE wiedzial
      co powinien ze swoimi kulkami zrobic.... ;-)))
      • musztardek Re: Rozwiazanie by Baton ;-) 12.01.03, 10:57
        Gość portalu: Baton napisał(a):

        > I z tego co mysle KAZDY uklad poczatkowy bedzie niepowtarzalny
        > wiec kazdy kolejny wiezien bedzie juz DOKLADNIE wiedzial
        > co powinien ze swoimi kulkami zrobic.... ;-)))

        No i mamy kolejny sposób – brawo dla Batona. Ogólnie rzecz biorąc widać, że
        możliwość sparowania zestawów kul (1B+5C i 5B+1C; 2B+4C i 4B+2C) daje szersze
        możliwości wyjścia z opresji, niżby sobie tego życzył Król :) Będę to miał na
        uwadze, przygotowując wersję nr 2 zagadki :-))

        Pozdrawiam,
        Musztardek
    • Gość: pafcio Re: 5 skazańców, amfory i kule IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.01.03, 10:04
      a może można zrobic niesymetryczne rozwiązanie? znaczy w 1 albo 2 urnach stan
      końcowy to 5 czarnych i 1 czarna + 6 białych?
      • musztardek Re: 5 skazańców, amfory i kule 12.01.03, 11:29
        Gość portalu: pafcio napisał(a):

        > a może można zrobic niesymetryczne rozwiązanie? znaczy w 1 albo 2 urnach stan
        > końcowy to 5 czarnych i 1 czarna + 6 białych?

        Pewnie że można – jeśli prześledzisz rozwiązanie Mesquaki, zauważysz, że w
        zależności od sytuacji, dopełniasz amforę do (3B+3C), (5C), lub do (6B+1C).

        Pozdrawiam,
        Musztardek

    • Gość: Baton 5 skazańców, amfory i kule - wariacja IP: *.psi-net.pl 12.01.03, 22:54
      Pozwole sobie przedstawic swoja wizje zakonczenia.... ;-)))

      Mimo, iz zagadka wydawala sie krolowi bardzo podstepna
      juz pierwsza grupa wiezniow (musztardek, mesquaki,
      cardemon, marchewa4 i Baton - wszyscy siur of kors
      nieslusznie oskarzeni o postepowanie aspoleczne
      i dzialanie na szkode krolestwa i .... krola) ;-)))
      poradzila sobie doskonale i wydostala sie na wolnosc
      (dodac trzeba - ku uciesze gawiedzi).
      Krol wpadl we wscieklosc i zanim tworca mechanizmu
      zdazyl zareagowac rozbil w drobny mak 2 sposrod 5 amfor.... :-((
      W tym momencie zaswitala w jego krolewskiej glowie
      podstepna mysl....
      "Ciekawe czy teraz cwaniaczki beda potrafili
      rownomiernie obciazyc pozostale amfory???
      Niech teraz dobiora sie w pary!!!
      Jesli zdolaja..... HAHAHA"
      ... a na ustach wykwitl mu bardziej szelmowski
      niz krolewski usmieszek....
      Doradca dostosowal machine do nowych wymagan krola,
      a policja po raz kolejny aresztowala wszystkich
      "aspolecznych wichrzycieli"...

      Czy i tym razem uda im sie przechytrzyc krola?
      Czy ponownie znajda wyjscie z niefortunnego polozenia?
      O tym wszystkim, a takze innych ciekawych sprawach
      dwoiedza sie Panstwo juz w kolejnych odcinkach serialu.... ;-)))
      • andy._ Re: 5 skazańców, amfory i kule - wariacja 13.01.03, 09:06
        Po tych wszystkich pomysłach, które padły w wersji podstawowej wariacja wydaje
        się prościutka. Wspaniała piątka wichrzycieli na pewno da sobię radę i zawsze
        przechytrzy króla o ile to w ogóle będzie możliwe. Bo co na przykład zrobić
        jeżeli król rozbije jeszcze jedną amforę. Pozostają chyba tylko rozwiązania
        siłowe, albo radykalne jak sugerowała Mesquaki:
        > ?? Mordują strażników i kładą wszystkie kule razem na środku blatu??;)
        albo przecięcie jednej z kul na pół?

        Jeśli chodzi o sytuacje "niemożliwe" to zawsze przychodzi mi na myśl stara
        historia o dwóch żabach, które wpadły do dwóch głębokich słojów ze śmietaną.
        Żaba racjonalna oceniła sytuację i uznając iż wyskoczenie z tak głębokiego
        słoja jest niemożliwe pogodziła się ze swoim losem i rzeczywiście wkrótce
        utopiła się. Druga żaba zaczęła bez sensu szamotać się, ubiła masło i wypłynęła
        na nim do góry!

        Ale wracajmy do naszego króla, a dokładniej do celi. Przy trzech amforach nie
        trzeba za dużo kombinować. Wystarczy umówić się co do sposobu ich numeracji
        i "parowania" kul. Mumeracja może być typu biała/czarna/wepchnięta
        albo "niewepchnięta oznacza jedynkę". Narzucające się parowanie to jedynki z
        czwórkami i dwójki z trójkami.
        Jak już pisałem, jestem przekonany, że piątka wichrzycieli da sobie radę bez
        tego grypsu i jutro będzie na wolności aż do kolejnego kaprysu króla (albo
        kolejnego odcinka serialu Batona, albo chytrej wersji nr 2 Musztardka).

        Pozdr. A.
        • Gość: Baton Re: 5 skazańców, amfory i kule - wariacja IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 09:31
          Moje rozwiazaie opiera sie na podobnych zasadach,
          ale jednak jest na pewno inne od tego, o ktorym
          piszesz, wiec moze bys swoje przedstawil?
          • andy._ Re: 5 skazańców, amfory i kule - wariacja 13.01.03, 14:35
            Gość portalu: Baton napisał(a):

            > Moje rozwiazaie opiera sie na podobnych zasadach,
            > ale jednak jest na pewno inne od tego, o ktorym
            > piszesz, wiec moze bys swoje przedstawil?

            Nie pisałem o konkretnym rozwiązaniu, precyzuję więc jeden z wariantów:
            Każdy wrzuca po jednej B i C do amfory nr 1.
            Pierwszy wybiera tę amforę dowolnie, determinując na stałe numerację 1,2,3 w
            umówionym kierunku. Każdy dopycha kule w amforach 2 i 3, a pozostawia ostatnią
            kulę w szyjce amfory 1.
            Pozostałe kule (możliwości B0C4, B1C3, B2C2, B3C1, B4C0) wrzuca się według
            umówionej reguły: B1 i B4 oraz C1 i C4 do amfory nr 2, a B2 i B3 oraz C3 i C2
            do amfory nr 3.

            Pozdr. A.
      • mesquaki Re: 5 skazańców, amfory i kule - wariacja 13.01.03, 23:07
        Można i bez wpychania, stosując wariację pomysłu Batona.
        Wkładamy kule tak, aby zawsze zostawiać w szyjce czarną kulę w amforze
        pierwszej, czarną w amforze drugiej, białą w amforze trzeciej.
        W każdej amforze na końcu będzie 5B i 5C.
        Więzień, który wylosował:
        -1 C: wrzuca 1 czarną i 4 białe do amfory drugiej, a 1 białą do trzeciej.
        -2 C: 1 parę (C+B)do pierwszej, 1 parę do drugiej, 2 białe do trzeciej
        -3 C: 3 pary do pierwszej
        -4 C: 1 parę do pierwszej, 2 czarne do drugiej, jedną parę do trzeciej
        -5 C: 1 czarną do drugiej, 1 białą i 4 czarne do trzeciej

        m

        PS. Nie wichrzyliśmy!
        • andy._ Re: 5 skazańców, amfory i kule - wariacja 13.01.03, 23:28
          No tak, z trzema amforami zadanie wydaje się proste i ma wiele możliwych
          rozwiazań.
          Można pójść w strone jakiejś optymalizacji, ale na pierwszy rzut oka nie widzę
          kryterium, które by jakoś sensownie szeregowało rozwiązania.
          Można też wprowadzić utrudnienie, że po każdej rundzie strażnicy mieszają
          kolejność amfor. Czy wtedy też da się uniknąć węży?

          Pozdr. A.
    • musztardek Pod wrażeniem rozwiązań... 14.01.03, 21:25
      Rozebraliście zagadkę na czynniki pierwsze, podaliście rozwiązań cały pęczek
      wraz z przeróżnymi wariacjami, ideami i kombinacjami. Naprawdę jestem pod
      wrażeniem. Tym bardziej, że.... przy okazji rozbroiliście moje 2 pomysły na
      kolejne wersje zagadki :))) Okazało się, że Wasze rozwiązania są tak doskonałe,
      że pasują nawet do wersji utrudnionej, którą przygotowywałem :-D Brawo, brawo!
      No cóż, może wymyślę jeszcze coś innego... A może ktoś inny podejmie temat kul
      i amfor?? Wszak już w tym wątku pojawiły się tutaj wariacje...

      Pozdrawiam,
      Musztardek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka