Gość: fastcars
IP: *.hsd1.nj.comcast.net
29.01.06, 01:20
Witam. Wczoraj w nocy na ulicach NY mialem beznadziejna przygode z policja
nowojorska. Szedlem ze znajomymi trzymajac otwarta butelke piwa w worku
oczywiscie. Postawilem ja na ziemi i poszedlem wraz z jednym kumplem
najzwyczajniej na swiecie sie odlac (w takie miejsce, ze nikt nie mial prawa
widziec, czy ja tam leje, gadam przez telefon czy robie cokolwiek innego, a
tymbardziej nypd) Gdy wrocilismy z tego miejsca, nagle podjechala policja,
wzieli od nas ID i spisali tickety. Probowalismy cokolwiek powiedziec, ale nie
bylo zadnej dyskusji, krotka pilka. 3 tickety, jeden za niepelnoletnosc, drugi
za picie alkoholu w miejscu publicznym (i teraz mam pytanie, czy majac nawet
alkohol w torebce ktokolwiek moze stwierdzic, ze to JEST alkohol i nawet bez
zagladania tam wypisac ticket?), no i trzeci ticket za sikanie w miejscu
publicznym (ch.. ze nikt nie widzial co ja robilem w ciemnym jakims miejscu,
wydedukowali to sobie cwaniaczki...)
Co teraz zrobic? sa jakies szanse wyplatania sie z tego? Nie mowie o
uniknieciu mandatow, ale moze o jakims zminimalizowaniu kwoty np. ?
Dziekuje z gory za wszelka pomoc.
Pozdrawiam