Dodaj do ulubionych

wiza ( Dori)

IP: *.netpremium.pl 14.02.06, 11:19
Kochani,
jak sadzicie jaka jest szansa na dostanie wizy turystycznej do usa w
przypadku gdy kiedys 3 lata temu mi jej odmowiono potem staralam sie o
narzeczenska i ja otrzymalam wyjechalam do Chcicago ale po dwoch tygodniach
stamtad wrocilam poniewaz moj tzw narzeczony okazal sie kims zupelnie innym
niz sadzilam dlatego zdeydowalam wracac do kraju. W tej chwili chcialabym
pojechac tam tylko turystycznie i zastanawaim sie czy fakt ze wrocilam
stamtad w terminie moze mi w jakis sposob pomoc? dzieki Dorota
Obserwuj wątek
    • jj19 Prawdopodobienstwo. 14.02.06, 11:26
      Oczywiscie, ze fakt powrotu w terminie pomoze tobie w uzyskaniu wizy.
      Wize dostaniesz. Oceniam twoje szanse otrzymania wizy na 98.3678%
      a moze nawet na 98.3681%.
      :))).
    • ontarian Re: wiza ( Dori) 14.02.06, 13:57
      Gość portalu: dorota napisał(a):

      > narzeczenska i ja otrzymalam wyjechalam do Chcicago ale po dwoch tygodniach
      > stamtad wrocilam poniewaz moj tzw narzeczony okazal sie kims zupelnie innym
      > niz sadzilam dlatego zdeydowalam wracac do kraju.
      dwa tygodnie wystarczylo na poznanie? dosyc szybko
      pewnie okazalo sie, ze domek ze zdjec to nie jego
      a on tam tylko bejsment z kumplami wynajmowal, hehe
      a ciebie to tylko do dupcenia sciagnal
      • Gość: gosc Re: wiza ( Dori) IP: *.netpremium.pl 14.02.06, 14:29
        mylisz sie , mial piekny dom i bylby dobrym czlowiekiem gdyby nie to ze byl
        zdominowany przez matke i pewnie z nia powinnien sie ozenic , nie moglam
        wiedziec tego wczesniej bo obn przyjezdal do mnie a nie ja do niego , tyle w
        kwestii wyjasnienia !!
        i jesli nie macie nic sensownego do powiedzenia to lepiej darujcie sobie tego
        rodzaju stwierdzenia
        • bushwacker Re: wiza ( Dori) 14.02.06, 14:57
          fajnie to napisalas,
          jednym slowem cala poprzednia sprawa byla od poczatku do konca pomyslem jego
          matki, slaby czlowiek, moze i dobry ale niestety slaby bez charakteru, niedorosl
          jeszcze do powaznego zwiazku.

          a wracajac do wizy to masz taka sama szanse jak wszyscy inni, nikt ci gwarancji
          nie da
          musisz udowodnic, przekonac, ze jedziesz tam zgodnie z tym co napisalas we
          wniosku wizowym,
          jezeli turystycznie to musi to wynikac z tego co mowisz, ze jedziesz turystycznie,
          jezeli z wizyta to musi to robic sens
          wize dostaja zarowno ci z praca, domem i rodzina zostawiona w Polsce
          jak i studenci bez pieniedzy, ktorzy podobno jada zobaczy USA, LA i NYC
          kazde podejrzenie o wyjazd w celu zarobkowym lub aby dolaczyc w USA do bedacego
          tam na czarno czlonka rodziny lub chlopaka/boyfriend
          zmniejsze twoje szanse do zera

          ostateczna odpowiedz nalezy do konsulaty i oni zajmuja sie profesjonalnie
          rozszyfrowywaniem klamstw i oszustw, taka mieszanka 'science and art'
          Sadzac po ilosci Polakow, ktorzy ciagle lamia US przepisy wizowe nie jest to
          takie latwe, i zawsze pewien procent lewusow sie przeslizgnie i pewien procent
          nieslusznie zostanie ukarany za przestepczy proceder rodakow.
          • Gość: gosc Re: wiza ( Dori) IP: *.netpremium.pl 14.02.06, 15:50
            wlasnie najbardziej obwaiam sie ich czesto nieuzasadnionych podejrzen, no coz
            chyba nie bede miala innego wyjscia jak tylko zaryzykowac :)
            • Gość: gość Re: wiza ( Dori) IP: *.chello.pl 14.02.06, 20:45
              trzeba zaryzykować,dolar jest teraz tani... może się uda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka