Dodaj do ulubionych

jak w samolocie?

21.04.06, 19:34
wybierami sie do dziadków do n.y . w wakacje, ale tym razem sama z maksiem (
wczesniej podrozowalismy do stanow razem z mezem i synkie), a teraz sama, mam
pytanie, Maksiu bedzie mial jakies 16 miesiecy i czy bilet z miejscem
kosztuje tyle samo co z a dorosłego czy potrzebuje siedzenia, no bo chyba nie
bedzie u mnie na kolanach cale 8 godzin...jak wy latacie z miejscem...wiec 2
bilety..??

pozdraiwam,
Obserwuj wątek
    • kashunda Re: jak w samolocie? 21.04.06, 20:03
      Dziecko do 2 lotu moze siedziec u rodzica na kolanach.Ale ja nie wiem czy
      ryzykowalabym 8 godzin lotu z dzieckiem na kolanach .W marcu lecielismy na
      Floryde (2,5 godziny w samolocie),mala siedziala w foteliku ,bawila sie
      zabawkami ,czytala ksiazeczki ,troszke sie przespala i bylo super.W drodze
      powrotnej okazalo sie ze nasze miejsca w samolocie nie byly obok siebie i
      zdecydowalm sie leciec z mala na kolanach.KOSZMAR,corka moja nie usiedzila w
      miescu,krecila sie caly czas ,jak ja probowalam posadzic to darla sie w
      nieboglosy,niewspominam tego lotu najlepiej.
    • hannamay Re: jak w samolocie? 21.04.06, 22:29

      ja za 2 mce lece do Krakowa z zachodniego wybrzeza z Ola ktora bedzie miala
      wlasnie 16 mcy. kupilismy 2 bilety - cena biletu dziecka to 80% zwyklego. kiedy
      miala ola 5 cy lecialam z nia w Krakowa do San Francisco na jednym bilecie i
      byla ta podroz szczegolnei meczaca. wole juz zaplacic $3000 i wiedziec ze bedzie
      lepiej od poprzedniej wyprawy!
      • happiest1 Re: jak w samolocie? 22.04.06, 00:55
        az sie boje, ja lece na jednym bilecie z synkiem bedzie mial 6 miesiecy, i
        wyglada na to ze bedzie u mnie na kolanach cala podroz
        • madziabd1 Re: jak w samolocie? 22.04.06, 02:17
          ja lecialam z synkiem do Polski i z powrotem z zachodniego wybrzeza, dwoma
          samolotami na jednym bilecie, jak lecielismy do Polski mial piec miesiecy i
          tydzien, jak wracalismy wlasnie skonczyl szesc miesiecy. Bylo bardzo dobrze,
          wiekszosc czasu spal, a jak nie, to bawil sie i zaczepial wspolpasazerow. Tez
          sie balam, szczegolnie ze nie jest za spokojnym dzieckiem. Fakt ze nie lecialam
          sama - w jedna strone z mezem, w druga z mama i bratem. Nie ma co sie bac na
          zapas. W lipcu znowu lecimy, tylko we dwoje, zaraz po pierwszych urodzinkach
          Karolka.
          • kashunda Re: jak w samolocie? 22.04.06, 02:57
            Mysle ze z dziecmi do 10-12 miesiecy nie jest az tak zle.Duzo zalezy tez od
            temperamentu dziecka.
          • hannamay Re: jak w samolocie? 22.04.06, 05:08
            mnie sie wydaje ze troszke inaczej przebiega podroz jesli leci sie z kims
            dodatkowo. my lecielismy cala trojka do turcji gdy ola miala 6 mcy. dokladnie
            miesiac po tym jak wrocilysmy z Polski. majac swoje poprzednie koszmarne
            doswiadczenia strasznie sie stresowalam, niepotrzebnie zupelnei bo podroz
            pomimo ze trwala znacznie dluzej byla ok. moglam juz normalnie zjesc, troche
            odpoczac, wyjsc spokojnei do ublikacji, uspic mala w pozycji horyzontalnej na
            fotelu meza i przede wszystkim ze nikt obcy obok mnei nei siedzial, a kiedy sie
            leci samemu z malenstwem ktore jeszce nei siedzi i nei chodzi, nie jest to tak
            proste. w dodatku dziecko tak genialnie odczuwa to co sie z mama dzieje - jej
            zmeczenie i stres.

            happiest jesli moge cos poradzic, to koniecznei wybierz sobie siedzenie z przodu
            gdzie wiecej miejsca lub na przeciw ublikacji bo wtedy dziecko bedzie
            zainteresowane osobami wchodzacymi/wychodzacymi i koniecznie miej miejsce po
            bokach. to znacznie ulatwi ci pordroz. bedziesz miala tylko jedna osobe ktora
            bedzie mogla byc nie az tak zadowolona towarzystwem dziecka. miej nosidelko
            ktore ci ulatwi podroze do toalety i maly ale bardzo przemyslany podreczny
            bagaz. nie jestes pierwsza ktora leci z dzieckiem - to dla pocieszenia - a i
            podroz nei trwa wiecznie. w nagrode po trudach bedziesz miala radosc z pobytu u
            najblizszych!

            pozdrawiam!
    • em73 Re: jak w samolocie? 22.04.06, 15:50
      My wlasnie wrocilysmy z Polski. W obie strony lecialam sama z Marysia (z jedna
      przesiadka w stanach). Nie kupowalam dodatkowego miejsca, jesli jest dosc pusto
      to najczasciej organizuja matce wolny fotel obok. Tak bylo w dordze do Polski, a
      i tak Marysia spaja/lezala prawie cala droge na mnie. Z wiekszym dzieckiem bym
      nie ryzykowala lecenia na jednym fotelu przez atlantyk. Glownie dlatego, ze w
      samolocie nie ma za duzo miejsca i 10 godzin na jednym fotelu to byloby za duzo.
      Nastepnym razem kupuje oddzieny bilet dla Marysi.
      • dagst Re: jak w samolocie? 22.04.06, 21:48
        dzieki dziweczyny za porady.
        ja zaraz po urodzeniu sie Maksa ( urodzil sie w USA) jechalam do polski , ale z
        mezem , maksiu mial wtedy 4 miesiace, pozniej jak mial 10 tez lecielkismy , ale
        tez w 3. A teraz lece sama z synkiem i dlatego sie obawiam, Maksiu
        jest "rozrabiaka", wiec stresuje sie podwojnie, wiem ze nie usiedzi na miejscu,
        ale tak jak jedna z was napisala, wole kupic mu osobny bilet i miejsce, poza
        tym z malym , jeszcze niechodzacym dzieckiem jest duzooo latwiej, wiem to po
        sobie, a z takim 16 miesieczny chyba bezie juz gorzej, zapewne przekonam sie o
        tym juz na wwakacjach...
        pozdrawiamy
        • hannamay Re: jak w samolocie? 23.04.06, 22:27
          dosc ciekawa strona o podrozowaniu z dzieckiem:

          www.epinions.com/trvl-Family_Travel-Flying_With_Kids/sec_~opinion_list/pp_~1/pa_~1
          • happiest1 Re: jak w samolocie? 24.04.06, 20:19
            ja tez dziekuje za informacje. Bede leciala z siostra wiec chyba bedzie latwiej.
            Do Polski mamy siedzenia w pierwszym rzedzie ale spowrotem niestety nie, juz
            wszystko zajete.
            Mam jeszcze male pytanie? Jesli siedzi na kolanach to dziecko jest przypiete do
            mnie? Bo z tego co przeczytalam to wazne jest karmienie w czasie startu i
            ladowania, wiec jesli musi byc przypiete to jak karmic?
            • bea_mama Re: jak w samolocie? 24.04.06, 20:32
              happiest1 napisała:

              > Mam jeszcze male pytanie? Jesli siedzi na kolanach to dziecko jest przypiete
              do mnie? Bo z tego co przeczytalam to wazne jest karmienie w czasie startu i
              > ladowania, wiec jesli musi byc przypiete to jak karmic?

              Dziecko jest przypiete do twojego pasa dodatkowym pasem. Ale jest tak tylko w
              polskich liniach, w amerykanskich jeszcze nigdy sie z tym nie spotkalam. Na
              pewno bedziesz mogla je tak ulozyc (twarza do siebie) ze bedziesz mogla karmic.
              Nic sie nie martw:)
              • happiest1 Re: jak w samolocie? 24.04.06, 22:15
                dzieki za odp. troche panikuje ale naprawde mam stracha, nawet sie zastanawialam
                czy sobie nie odpuscic tego wyjazdu ale wtedy zwroca mi jedynie 200$ a tysiac
                przepada.
                mam jeszcze jedno pyt. Czy warto brac nosidelko nawet jesli nie wykupuje
                dodatkowego miejsca? Bo jesli bedzie miejsce to wiadomo ze tam bedzie stal
                fotelik ale jesli nie, no wlasnie czy warto?
                I jeszcze o ten fotelik to chyba tylko nosidelko najmniejsze mozna bo taki duzy
                fotelik to przekracza wymiary jakie dopuszczaja?
                • kashunda Re: jak w samolocie? 24.04.06, 23:09
                  Jezeli twoj maly sie jeszcze miesci do nosidelka to zabieraj je ze soba zamiast
                  duzego fotelika.Jezeli bedzie wolne miejsce w samolocie to zapewne pozwola
                  tobie je uzywac,jezeli sie okaze ze miejsca wolnego nie ma to zabiora fotelik
                  razem z wozkiem przy wejsciu do samolotu.
              • edytkus Re: jak w samolocie? 25.04.06, 03:36
                bea_mama napisała:

                > Dziecko jest przypiete do twojego pasa dodatkowym pasem. Ale jest tak tylko w
                > polskich liniach, w amerykanskich jeszcze nigdy sie z tym nie spotkalam.

                Bo Amerykanie wiedza ze to jest niebezpieczne i zabronili uzywania 4 czerwca 1996 roku!
                Airline seats are designed so that the force of the upper body of a lap-belted passenger will collapse
                the seat in front of him! a wczesniej dziecka siedzacego na jego kolanach!

                Approved Child Restraint Systems
                The National highway Traffic Safety Administration, which is responsible for approving child restraint
                systems for automobiles and aircraft issued a companion rule that would label approved child restraint
                systems as certified for use in motor vehicles and aircraft. Based on test performed by the FAA's Civil
                Aeromedical Institute, the FAA recommends that:

                Children under 20 pounds (9.1 kilos) should be restrained in an approved rear facing CRS
                Children weighing 20 to 40 pounds (9.1 to 18.1 kilos) should be restrained in an approved forward
                facing CRS
                Children weighing over 40 pounds (18.1 kilos) should use the standard lap belt that is attached to all
                airline seats.

                I troche przepisow:
                www.airweb.faa.gov/Regulatory_and_Guidance_Library/rgFAR.nsf/0/2CE6D9B34E1C56578625708A00720A50?OpenDocument
                • marcysiaw1 Re: jak w samolocie? 10.05.06, 02:58
                  Tak wyobraz sobie, ze bedzie siedzial u Ciebie na kolankach. MOja kolezanka
                  przyleciala tu ze swoja 4 letnia corka i tez siedziala u niej na kolanach!
                  Paranoja! Ale moze rzeczywiscie tylko LOT tak ma
                  • ewap_mama_alexa Re: jak w samolocie? 10.05.06, 04:43
                    Dziecko 4-letnie ma juz osobne miejsce w samolocie, na podstawie wykupionego
                    biletu. Dzieci do 2-go roku zycia (infant) podrozuja na kolanach rodzicow, chyba
                    ze maja wykupiony bilet dziecinny, wtedy tez osobne siedzenie. To jak -
                    kolezanka corce kupila bilet dla dwulatka?
                    • bea_mama Re: jak w samolocie? 10.05.06, 05:00
                      Tak szczerze mowiac to nigdzie wieku dziecka sie nie sprawdza, ani przy
                      kupowaniu biletow (mozna wiec sklamac), ani przy odprawie na lotnisku. Fakt,
                      dziecko dwuletnie jest mniejsze od czterolatka i raczej da sie je rozroznic...
                      ale chyba rzeczywiscie sa takie przegiecia ze czterolatek leci na kolanach
                      mamusi udajac dwulatka.
                      Wracajac w zeszlym roku do Stanow, 4-osobowa rodzina - rodzice z dwojka dzieci
                      (starszych niz 2 latka) miala wykupione 3 miejsca w srodkowym rzedzie). I jeden
                      taki "wyrosniety dwulatek" siedzial na kolanach raz jednego raz drugiego
                      rodzica - wspolczuje szczerze.
    • cyborgus Re: jak w samolocie? 10.05.06, 03:04
      gdy ostatnio lecialam do Polski i z Polski Lotem, to stewardesy tak sie
      zakrecily, ze namowily ludzi z pierwszych rzedow w kazdej czesci, aby zamienili
      sie miejscami z ludzmi z dziecmi. i dzieci spaly tam na podlodze. Na pewno nie
      jest to bardzo bezpieczne, ale ulatwilo wszystkim podroz.
      ja wiem ze jak bede leciec, to na pewno wykupimy osobne siedzenie, oboje z
      mezem mamy fiola na punkcie bezpieczenstwa:):)
    • bea_mama Re: jak w samolocie? 10.05.06, 05:09
      Gdy Zuza miala 1,5 roku nie kupowalismy dla niej biletu. W jedna strone bylo
      wolne miejsce kolo nas, wiec byl luz i spokojnie ze spaniem, a w druga strone
      siedziala u nas na kolanach, a spala na kocach na podlodze - bylo nam hiper
      niewygodnie, bo nie bylo co zrobic z nogami. Nie ryzykowalabym takiej podrozy
      jeszcze raz. Juz wole kupowac miejsce dla niej i w miare normalnie leciec.
      • kashunda Re: jak w samolocie? 10.05.06, 05:42
        Boze ,jak sie ta biedna 4 letnia dziewczynka musiala umeczyc lecac 10-12 godzin
        na kolanach u mamy.
    • dominika801 Re: jak w samolocie? 02.06.06, 05:34
      Zastanawiam sie wlasnie co zrobic,wybieramy sie do Polski na poczatku
      wrzesnia,nasza coreczka bedzie miala 13 miesiacy,z drugiej strony wylot jest po
      3 po poludniu,mala zwykle idzie spac,na 2 godziny,potem wstaje i o 8 wieczorem
      spi juz na noc,moze nie bedzie zle,8 stow jak by nie bylo w kieszeni.Moze
      przespi,ogolnie to mala przytulanka,sama niewiem?
      • dagst Re: jak w samolocie? 05.06.06, 11:43
        no nie wiem...moj Maksio tez taka przytulanka..ale bez siedzenia osobnego dla
        niego chyba bylo by ciezko...wyobraz sobie osobe obca kolo siebie , albo dwie i
        ty z mala...dla mnie to nierealne...a tak zawsze 2 fotele no i jest miesce na
        spanie i na zabawe..

        ja lece juz za tydzien..:), pozniej dolatuje maz ...wiec sami lecimy tylko w
        jedn strone..

        p.s. mam pytanie moze ktos z was byl na Dominikanie, bo tam sie wybieramy w
        polowie lipca...jak jest z ta pogoda i huraganami??

        pozdrawiam
    • dominika801 Re: jak w samolocie? 24.06.06, 04:02
      Tak,tylko ze ja mam w Posce 14 dzieci,4 rodzenstwa,rodzicow,tesciowa,babcie i
      dziadka i wszystkim wypada cos przywiesc,dla mnie placic za mala kolejny prawie
      1000$,do tego musze miec ze soba jakas kase,coz przemecze sie,ale biletu malej
      normalnego kupowac nie bede.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka