Dodaj do ulubionych

Jak dlugo??

29.04.06, 16:57
drogie mamy, moze Wy mi doradzicie jak dlugo jeszcze powinnam karmic???
kasia w czerwcu skonczy dwa latka, a my sie dalej "cyckujemy".
maz prosil mnie juz wielokrotnie bysmy z "tym" skonczyly a mi ciagle kasi
szkoda. lubie jak sie tulimy do siebie i patrzymy sobie w oczka ;-)
powiedzcie jak dlugo Wy zescie karmily swoje malenstwa i jak nietraumatycznie
z "tym" skonczyc...
pozdrawiam, goska
Obserwuj wątek
    • top123 Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 17:05
      Witam. Ja urodzilam corcie w grudniu 2005r. Sciagam pokarm, bo niestety moja
      mala nie moze ssac (ma rozszczep podniebienia). Zamierzam niedlugo konczyc
      sciaganie, bo wiem, ze do szesciu miesiecy karmienie piersia jest korzystne dla
      dziecka ze wzgledow zdrowotnych. A karmienie butelka swoim mlekiem czy formula
      tez daje poczucie bliskosci z matka.
      Pozdrowienia.
    • hannamay Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 17:15
      karm tak dlugo jak ci instynk podpowiada i nie przejmuj sie roznymi uwagami. to
      wazne dla ciebie i twojej coreczki i to si enajbardziej liczy.

      bardzo ale to bardzo polecam ci ksiazke :
      www.amazon.com/gp/product/0452285801/103-5441965-3285450?v=glance&n=283155
      polecam ja kazdej mamie karmiacej i mamie ktora chce w naturalny sposob
      zakonczyc karmienie!

      ja zamierzam karmic tak dlugo jak Ola bedzie tego chciala, nawet 3 i wiecej lat-
      moze co nastepnej ciazy albo i dluzej - tandem nursing :) jestem przekonana i
      slusznosci mojej decyzji i moj maz bardzo mi w tym kibicuje.

      pozdrawiam!
      • bianchaneve Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 17:40
        hej dziewczyny!! dzieki serdeczne ...top123 gratuluje cierpliwosci, hannamay,
        Ty to jestes mama z powolania:-)
        tez chcialabym jak najdluzej ja karmic tym bardziej, ze ze starszym synkiem,
        ktorego karmilam tylko rok, takiej mozliwosci nie mialam. bedac kilkakrotnie u
        lekarza, ilekroc o to pytalam nikt nie umial mi udzielic jednoznacznej
        odpowiedzi..dlatego tez caly czas sie kieruje moim instynktem i kasi
        potrzebami ;-)...jak tak dalej pojdzie to kasia prosto ze szkoly bedzie pedzic
        do maminej bluzki;-)
        • hannamay Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 18:36
          nie obawiaj sie z pewnoscia w niedlugim ju zczasie xskoczy sie cycusiowanie, z
          pewnoscia wczesniej niz szkola nastapi:

          tutaj znajdziesz super info:

          www.askdrsears.com/html/2/T026400.asp
    • cyborgus Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 18:32
      ja wlasnie zakonczylam w tym tygodniu, mala ma 13.5 miesiaca. Ale robilam to
      stopniowo - latwiej dla dziecka i dla twoich piersi. co pare tygodni usuwalam
      jedno karmienie, coreczka nawet nie zauwazala, bo zajeta byla bieganiem. na
      koiec bylo tylko poranne i popoludniowe (nie do spania, wczesniej). ostatni
      miesiac albo dluzej karmilam tylko rano,bylo to dla mnie wygodne, bo mala
      wstawala wczesnie 6 albo wczesniej. Jakos nie moglam tego uciac, tez mi bylo
      zal. az ktoregos dnia corka pospala dluzej, wstala, zaczela sie bawic i nic ode
      mnie nie chciala. no to stwierdzilam ok. dzis jest chyba 6-ty dzien, o cycu
      przypomniala sobie na trzeci dzien, troche pomarudzila, ale szybko przeszlo.

      Dodam jeszcze, ze odkad przestalam karmic, moj odwieczny ranny ptaszek zaczal
      spac do 7, czasem nawet 8 godziny. jak dla mnie rewelacja:)
      • edytais Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 18:36
        Wejdz na forum dlugie karmienie piersia. Tam sa osoby, ktore moga ci doradzic
        jak nietraumatycznie zakonczyc karmienie.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • kashunda Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 18:38
      Ja karmilam moja coreczke 17 miesiecy .Bardzo ciezko mi bylo podjac decyzje o
      zakonczeniu karmienia,niestety mala zaczela mnie gryzc,domagala sie piersi non
      stop,ciagle mialam jej rece pod bluzka .Jezeli nie czujesz ze jestes gotowa
      odstawic corcie od piersi to znaczy ze to jeszcze nie czas na
      zakonczenie "cyckowania".Ten wlasciwy moment nastapi i napewno bedziesz
      wiedziala ze to wlasnie teraz jest czas na rozstanie.Chyba ze corcia zadecyduje
      za ciebie i sama powie pa pa cycusiowi.
    • kaszka13 Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 19:04
      kazdy robi jak uwaza, ale karmienie dlugo ponad 12 mesiecy nie ma wiekszego
      sensu. mleko zaczyna miec coraz mniej skladnikow odzywczych, poza tym dziecko
      przestawia sie na pokarm staly. wyglada na to, ze karmienie piersia tak dlugo
      prowadzi do tego, ze dziecko juz bardzo swiadome tego co chce nie pozwala za
      szybko odstawic sie od piersi. na pewno rady, zeby odstawiac stopniowo sa dobre,
      bo wtedy nie ma za duzego stresu dla ciebie i dziecka.
      • nanuk24 Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 19:46
        >mleko zaczyna miec coraz mniej skladnikow odzywczych.

        Mleko NIGDY nie traci skladnikow odzywczych!
        Podaj zrodlo informacji tych bredni...
      • hannamay Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 21:17
        kaszka13 --

        po pierwsze mleko nie traci skladnikow odzywczych, chociaz te same zawarte w
        mleku juz nie sa wystarczajace dla duzego dziecka stad tez koniecznosc
        urozmaicania diety o pokarmy stale.

        po drugie karmienie duzego dziecka to nei tylko odzywiania, przede wszystkim
        kontakt szczegolny matka-dziecko. dlatego sie mamy decyduja na dlugie karmienie.
        dziecko jest wowczas bardziej spokojne, nie podddaje sie tak czesto tantrum i
        kiedy cos boli latwiej sie daje uspokoic. ja juz to wiem po sobie, mala kiedy
        upadnie na beton i cos ja boli, zawsze biegnei do mamy i szybko daje sie
        uspokoic przy piersi.

        poza tym dzieci sa pewniejsze, czuja sie bardziej bezpieczne i latwiej wbrew
        pozorom usamodzielniaja sie, staja sie niezalezne.

        oczywiscie mozna to osiagnac rowniez wcale nei karmiac piersia, ale jest to
        znaczniej trudniejsze. tak bliskiego kontaktu podczas karmienia nic nie moze
        zastapic.
        • kaszka13 Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 23:53
          informacje na temat skladu mleka pochodza od mojego ginekologa, nie wyssalam z
          palca i nie powoluje sie na informacje z CIPu. jesli ktos sie poczul urazony
          moim pogladem to bardzo przepraszam. natomiast troszke szokuja mnie sytuacje
          kiedy trzylatek podbiega do matki i podnosi jej bluzke i zada cyca. ale moze to
          tylko ja jakas dziwna jestem. poza tym zawsze i we wszystkim twierdze, ze kazdy
          robi jak uwaza i tego sie trzymam, dlatego nie urazaja czy nie obrazaja mnie
          poglady innych.
          • edytkus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 02:24
            Ja tez mam info jak kashka13. Sklad pokarmu dopasowuje sie do potrzeb dziecka a roczne dziecko
            ktore dostaje regularnie stale pokarmy odpowiednie do swego wieku i potrzeb organizmu mlekiem
            matki jedynie zaspokaja pragnienie oraz potrzeby emocjonalne (zmniejsza sie np. w duzym stopniu
            zawartosc wit. A albo zelaza a zapotrzebowanie wzrasta). Jak dla mnie karmienie piersia dziecka
            rocznego+ jest obrzydliwe, ale tak dlugo jak dlugo nie musze sie napawac takimi widokami inni moga
            robic co chca ;)




            www.digestivefacts.com/ms/news/527765/main.html
            www.biogaia.se/public/documents/Conf_abstracts_posters/sinkiewicz_breastmilk.pdf
            www.rehydrate.org/breastfeed/facts-breastmilk.htm
            www.babytimes.co.nz/main/nutrition/guide_to_iron.html
            Chcialam zauwazyc ze La Leche promujace karmienie piersia jak dla mnie nie jest organizacja
            wiarygodna. NIe od dzis wiadomo ze manipuluja swoimi badaniami na wlasna korzysc.
            • hannamay Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 03:48
              edytkus czy karmilas swoja Alexandre piersia? tak z ciekawosci pytam - bo ja
              jako nastolatka twierdzilam ze koncept karmienia jest juz obrzydliwy. punkt
              widzeniaw duzej meirze zalezy od punktu siedzenia.
            • bianchaneve Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 03:57
              edytkus, ale dlaczego obrzydliwe???
              • edytkus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 04:45
                Hannamay: nie, odciagalam, Alexandra byla wczesniakiem a ja przez pierwsze dni w ogole nie mialam
                pokarmu. Oczywiscie ze "punkt widzenia..." ale co maja do tego badania naukowe?

                Bianchaneve: no, oblesne jest. Przy takim duzym dziecku juz raczej biustu sie nie ukryje, a te ktore
                widzialam w momencie karmienia po prostu byly obrzydliwe.
                • bianchaneve Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 05:02
                  edytkus!! hihi... gratuluje wyobrazni;-)..publicznie nie karmie, a i biust mi
                  sie miedzy nogami nie "szweda"...no i zapomnialamnicka ma chyba racje, ze to
                  drazliwy temat.
          • nanuk24 Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 19:37
            hehe
            Moj lekarz rodzinny natomiast sie zdziwil, ze mam JESZCZE pokarm!;-) Wedlug
            niego od dawna powinnam nie produkowac:-)) Syn mial 9 miesiecy.
            To, ze mleko nie traci wartosci odzywczych wiem z ksiazek i od doradcow
            laktacyjnych. Przyznasz chyba, ze doradca laktacyjny ma wieksze pojecie od
            ginekologa nt karmienia naturalnego:-)
            Kiedy syn mial trzy miesiace stracilam pokarm. To byl tzw. kryzys laktacyjny,
            ktory moze pojawic sie w tym okresie. Poniewaz syn nie chcial formuly, a na
            widok butelki dostawal spazmow, udalam sie wiec do amerykanskiego doradcy
            laktacyjnego...i fige mi pomogla. Stwierdzila, ze skoro pokarmu juz nie mam
            miec juz nie bede;-0 Oczywiscie o czyms takim jak kryzys laktacyjny jeszcze
            nigdy w zyciu nie slyszala;-0
            Zadzwonilam wiec do polskiego doradcy i efekt taki, ze po dwoch dniach -
            oczywiscie ciezkiej pracy nad piersiami - moglam syna juz normalnie karmic.
            Wiec po mojemu teoria amerykanskiej doradczyni zostala obalona:-)
            Pediatra mojego syna tez twierdzila, ze pokarm traci z czasem na wartosci.
            Machnelam jej kilkoma ksiazkami, wiec teraz juz przestala pieprzyc glupoty.
            dzieki tym ksiazkom nawet sie doksztalcila;-))

            I na koniec moich wywodow taki maly cytacick:-)

            "Mleko nigdy nie jest bezwartościowe. Nawet gdyby z piersi płynęła sama woda
            (co jest niemożliwe), to warto byłoby ją podawać niemowlęciu, bo to byłaby
            najczystsza woda na świecie."

            I zeby nie bylo. Jestem przeciwna karmieniu dziecka ponad poltorarocznego.
            Karmienie duzego dziecka dla mnie jest chore, zeby nie powiedziec(wiem naraze
            sie) zboczone;-0 Chcialam tylko obalic idiotyczna teorie, ktora w latach 90
            cieszyla sie powodzeniem i jak widac cieszy sie w niektorych krajach do dzis:-)

            I jeszcze tak na zakonczenie napisze slowa mojej madrej kolezankki, ktora jakby
            nie bylo pojecie na ten temat ma, bo ksztalcila sie w tym kierunku:-)
            Karmienie dziecka piersią ma sens i przynosi zdecydowane korzyści wtedy,
            gdy prowadzone jest do 14 miesiąca życia dziecka.

            Po tym czasie - mleko matki, ma oczywiście wartości odżywcze itd. , ale dziecko
            powinno już uruchomić swój system odpornościowy; podawanie zatem piersi -
            proces ten zaburza.
          • edytais Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 21:34
            A czy twoj ginekolog uwaza, ze dziecko powinno pic mleko? (takie 12 miesieczne
            po skonczeniu karmienia piersia)
            Wiekszosc uwaza, ze wazne jest picie mleka. Dzieciom potrzebne jest bo zawiera
            wapn itp itd. Ale dlaczego wazne jest picie mleka akurat krowiego????
            Czy krowa daje mleko lepiej dopasowane do potrzeb ludzkiego dziecka niz ludzkie
            mleko? Krowie mleko ma sklad idealny do wykarmienia kilkuset funtowego cielaka,
            owcze mleko jest idealne dla jagniecia, ludzkie mleko ma idealny sklad do
            wykarmienia ludzkiego dziecka. Jesli ma mniej jednego skladnika lub wiecej
            innego w porownaniu do mleka krowiego, to nie oznacza to, ze jest mniej
            wartosciowe, jest po prostu dopasowane do tego co natura uwaza, za odpowiednie
            dla naszych dzieci.
            bianchaneve nie przejmuj sie gadaniem, ze to takie duze dziecko i ze to
            obrzydliwe. Rob to co jest wazne i dobre dla ciebie i twojego dziecka. Jedno
            dziecko lubi pic z butelki, dla innego jest to wrecz tragedia. Jedno latwo
            odzwyczaic od piersi, inne trudniej, ale nie rob tego na sile, bo ktos
            krytykuje, ze tak juz dlugo karmilas.
            Wracajac do lekarzy, oto AAP policy:
            "It is recommended that breastfeeding continue for at least 12 months, and
            thereafter for as long as mutually desired."
            Zauwaz "at least" czyli "przynajmniej" a nie maximum 12 miesiecy.
            aappolicy.aappublications.org/cgi/content/full/pediatrics%3b100/6/1035
        • zapomnialamnicka Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 04:10
          Hannamay

          nie zgadzam sie ze kontakt matka - dziecko jest 'bardziejszy' dlatego ze ona
          karmi piersia tak samo bys kochala gdybys karmila butla - moze mialabys sztuczne
          wyrzuty sumienia ze nie karmilas piersia tak jak ja
          nie moglam tzn karmilam przez 2 tyg tylko piersia F po tym czasie wazyl mniej
          niz po wypisie ze szpitala - mimo ze doradcy laktacyjni w szpitalu stwierdzili
          ze maly byl dobrze przystawiony mleko bylo - podobnoz brakowalo mu wartosci
          odzywczych bo i tak moze sie zdarzyc


          mam sasiadke przez plot pielegniarke fanatyczke karmienia piersia kiedys ja
          mijamy na chodniku F mial jakies 4 miesiace i ona pyta czy dalej karmie piersia
          ja dla spokoju ze tak a ona mi na to ze widac ze jestesmy bardzo zwiazani etc,
          ciekawe co powiedzialaby gdybym powiedziala ze przygody z cycem dawno skonczylismy

          coz chce powiedziec ze karmienie piersia to sprawa bardzo indywidualna
          mowi sie ze jak sie nie chce stracic przyjaciol nie powinno sie rozmawiac o
          polityce ja bym dodala i karmieniu piersia
          pozdrawiam M
          • edytkus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 04:53
            zapomnialamnicka napisała:


            > nie zgadzam sie ze kontakt matka - dziecko jest 'bardziejszy' dlatego ze ona
            > karmi piersia tak samo bys kochala gdybys karmila butla

            bo wiesz, niektorzy chyba mysla ze daje sie niemowlakowi butelke i wychodzi z pokoju ;O

            > moze mialabys sztuczn
            > e
            > wyrzuty sumienia ze nie karmilas piersia tak jak ja

            "sztuczne" - ciekawe okreslenie, ale w sumie masz racje. Ja sie cala ciaze nastawialam na karmienie
            piersia, bo przeciez ma byc najlepsze, jak nie to bede miec malo inteligentne i chorowite dziecko a tu
            prosze, jest zupelnie na odwrot.

            > mam sasiadke przez plot pielegniarke fanatyczke karmienia piersia kiedys ja
            > mijamy na chodniku F mial jakies 4 miesiace i ona pyta czy dalej karmie piersia

            mnie kiedys pewien polski student medycyny zapytal "karmisz?" Ja na to "nie, glodze, nie widac?" - co
            mozna odpowiedziec na tak idiotyczne pytanie?
        • edytkus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 05:04
          hannamay napisała:

          > ja juz to wiem po sobie, mala kiedy
          > upadnie na beton i cos ja boli, zawsze biegnei do mamy i szybko daje sie
          > uspokoic przy piersi.

          ee tam, kazda mama ma magiczny pocalunek ;)), a gdy Alexandra byla mlodsza kazde boo-boo
          zbieralam z bolacego miejsca i wyrzucalam - zawsze skutkowalo ;))

          >
          > poza tym dzieci sa pewniejsze, czuja sie bardziej bezpieczne i latwiej wbrew
          > pozorom usamodzielniaja sie, staja sie niezalezne.

          ekhm, to zalezy od charakteru a nie ilosci przytulen, Alexandra jest az za bardzo samodzielna

          >
          > oczywiscie mozna to osiagnac rowniez wcale nei karmiac piersia, ale jest to
          > znaczniej trudniejsze. tak bliskiego kontaktu podczas karmienia nic nie moze
          > zastapic.

          nie zgadzam sie, z karmieniem piersia jest jak z tym powiedzeniem "nie ta matka co urodzila a ta co
          wychowala," mozna "karmic piersia" z butelki, moj maz tak robil i dzisiaj ma swietny kontakt z
          Alexandra w przeciwienstwie do jego kumpli ktorych zony karmily piersia a oni mieli jedynie watpliwa
          przyjemnosc zmieniania pieluch (jedna pod tym wzgledem byla wrecz nawiedzona, karmila piersia
          trojke dzieci w sumie z szesc lat z rzedu, jej maz przestal chodzic do klubow z panienkami dopiero gdy
          dzieci poszly do szkoly)
          • hannamay Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 05:26
            nie zamierzalm nikogo urazic to do wszystkich a szczegolnei do zapomnialamnicka.
            oczywiscie ze to sprawa bardzo indywidualna, kazda mama jest najwspanialsza
            mama, kazda mama stara sie jak moze zeby byc jeszcze lepsza dla swojego dziecka.
            wyrazilam tu tylko swoja opinie. nikogo nie zmuszam do karminia piersia i nie
            sadze ze jest to jedyna koniecznosc w wychowaniu dziecka. jest ilez wspanialych
            niesamowitych mam, ktore nie karmily przyklad moja mama :)

            dla mnie osobiscie to tak bardzo, bardzo wazne, podobnie jak cale wychowanie
            dziecka -mojego dziecka. zawsze polecam swoim kolezankom karmienie i jesli chca
            to im moge pomoc i poradzic ale nigdy z "butami" sie nie laduje w ich zycie.
            wczoraj moja przyjaciolka urodzila synka i nie zamierza karmic - ma ku temu
            powody i ja je bardzo szanuje.

            mowiac o karminu piersia w sensie emocjonalnym mialam na uwadze przede wszystkim
            to juz jakze oklepane slowo BONDING. malenkie dziecko ma kontrakt ze skora mamy
            od pierwszych minut zycia, duzo dziecko zamiast bigac i jesc w miedzy czasie,
            przytula sie do mamy i znowu jest super blisko jej ciala. mamy ktore podaja
            butelke tez maja wspanialy kontak z dziecmi, wspanialy wyjatkowy i znowu nikogo
            nei chcac urazic, przyznam ze na tyle na ile znam mamy ktoire podaja butelke,
            wiem ze sa sytuacje ze po prostu daja do lapki dziecka i robia swoje ( kiedy
            dziecko jest duze). nawet znam mamy ktore przy maluszkach podkladaly poduszke,
            kladly butelke i robily cos tam. niestety takie moje doswiadczenie.

            pewno wiele mam ktore nie sa zwolenniczkami karmienia, uznaje mnei za fanatyczke
            :) i chwala im za to. nie obrazam sie. nie musimy wszystkie byc takie same i
            zgadzac sie z wszystkim tak samo. nudno by bylo :)

            ja juz jestem po wieczorowym karmieniu :), koncze moje p[ubliczne doradzanie na
            temat karminia :) pozdrawiam wszystkie bez wyjatku mamy :)
            • zapomnialamnicka Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 05:36
              absolutnie mnie nie urazilas
              dobranoc!!
          • edytais Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 18:45
            jedna pod tym wzgledem byla wrecz nawiedzona, k
            > armila piersia
            > trojke dzieci w sumie z szesc lat z rzedu, jej maz przestal chodzic do klubow z
            > panienkami dopiero gdy
            > dzieci poszly do szkoly)

            A co ma karmienie piersia do wyskokow meza?
    • bianchaneve Re: Jak dlugo?? 29.04.06, 22:49
      dzieki za rady!!!naprawde jestescie nieocenione!! tak jak radzicie zaczniemy od
      stopniowego odzwyczajania, a poki co, jescze troszke nacieszymy sie
      naszym "cyckowaniem". musze sie przyznac, ze mam tez inny problem, a
      mianowicie....kasia od ponad tygodnia umie sama wychodzic z lozeczka, mam przy
      tym rozne niespodzianki, kasie spiaca na golaska na podlodze lub gotowe
      sniadanie w kuchni:-)...ostatnio byl olej i fasola....co z tym
      niegrzecznym "fantem" zrobic???...chyba juz tylko nam klatka zostaje;-)....
      • cyborgus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 20:53
        hey, jeszcze jedna rada ktora dzis wyczytalam czytajac w ksiazce: przyklad mamy
        2-letniej dziewczynki, ktora tez jeszcze karmila piersia, i nie wiedziala jak
        zakonczyc bo mala byla dosc zaborcza. Przykleila sobie band aid na sutkach i
        powiedziala ze bola...;):) Coreczka odniosla sei do sprawy z duzym zrozumieniem
        i wspolczuciem.

        do roznych trickow trzeba sie czasem uciekac:)
    • kaszka13 do edytkus 30.04.06, 16:19
      dzieki za twojego posta. myslalam juz ze jestem z kosmosu...

    • cyborgus Re: Jak dlugo?? 30.04.06, 20:58
      Dziewczyny nie kloccie sie tak o te karmienia i ich wplyw na psychike dziecka.
      Jasne ze wazny i fajnie jak jest, ale jednak wychowanie dziecka jest troche
      bardziej skomplikowane i jest wiele czynnikow ktore ksztaltuja osobowosc. Nie
      zawezajmy:)
      • marcysiaw1 Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 03:07
        Zgadzam sie z przedmowczynia! Karmilam 1,5 misiaca bo dluzej nie mialam czym i
        wcale nie uwazam aby moje dziecko bylo mniej do mnie rzywiazane czy cos tam!
        Bullsiet!HEheheh!
        • 81karolcia Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 03:19
          ja tez karmilam piersia niecale dwa miesiace i "wyschlam" ale moja corka jest
          szczesliwa i bardzo do mnie przywiazana, wiec chyba radzaj karmienia nie ma
          wplywu na wiez dziecka z matka
          • aniutek Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 03:26
            Oczywiscie, ze ma!!!!!!
            co za nonsensy wypisujecie, i to slownictwo poprzedniczki.... rece i nogi opadaja.
            Poczytajcie troche o psychologii malego dziecka i skutkach krotkiego karmienia - jest takie
            powiedzonko nie tak dalekie od prawdy: co nie wyssal z piersi wyssie w doroslosci ( parafrazuje bo nie
            pamietam dokladnie) i tak np. gryzienie pazurow, ssanie kciuka, gryzienie kolnierzykow, olowkow,
            dlugopisow etcetc.
            Nikt nie mowi, ze karmione butelka dziecko nie kocha swojej Matki czy nie jest przywiazane ale jednak
            z wielu wzgledow cycek jest najlepszy dla fizycznego i psychicznego rozwoju dziecka.
            • marcysiaw1 Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 04:10
              Ja uwazam ze to jest wylacznie indywidualna sprawa a nie na forum osadzasz! Ja
              gryze pazury a matka karmila mnie piersia i co?
              • kashunda Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 05:48
                marcysiaw1 napisała:
                Ja
                > gryze pazury a matka karmila mnie piersia i co?
                No wlasnie ,cos musi byc nie tak.Dorosla kobieta ogryzajaca paznokcie -fUJ!
                • marcysiaw1 Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 16:37
                  No wlasnie cos musi w tym byc!!! A kolezanka napisala, ze nie karmione dzieci
                  je gryza! Hehehehhe!!!!! TO juz nie lapie
                  I prosze ni krytykowac moich niedociagniec bo u siebie na pewno sama znajdziesz
                  ich 1000!
                  Pozdrawiam
                  • kashunda Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 17:05
                    Zalosne..
                    • marcysiaw1 Re: Jak dlugo?? 10.05.06, 17:20
                      zalosna to Ty jestes kobieto i na tym zakonczylam dyskusje z Toba bo widze, ze
                      nie ma o czym gadac!
                      • bea_mama nasze forum 10.05.06, 18:53
                        Mam dziwne wrazenie ze zamieniamy sie powolutku w forum edziecko gdzie wszyscy
                        sobie skacza do oczu o byle co...
                        • cyborgus Re: nasze forum 10.05.06, 19:19
                          takie male deja vu:):)
                        • kashunda Re: nasze forum 10.05.06, 21:00
                          No coz temat dosyc kontrowersyjny.Jak widac sa dwa fronty-mamy butelkowe i mamy
                          karmiace piersia.Do pewnego momentu dyskusja odbywala sie na bardzo przyzwoitym
                          poziomie.Ja mam swoje zdanie na temat karmienia piersia ,ale jestem otwarta na
                          argumenty mam butelkowych .
                          • marcysiaw1 Re: nasze forum 10.05.06, 21:15
                            Nie iwem czy jestes otwrata na argumenty mam butelkowych skoro za to
                            krytykujesz. A co powiesz na to, ze ja chcialam a z roznych powodow nie moglam
                            karmic?? Uwazam, ze mimo wszystko ktos kto nie karmi piersia nie jest wcale
                            gorszy od Ciebie i ze nie powinnas nikogo za to krytykowac! To jest wybor
                            kazdej z nas i tyle! Ty karmisz piersia - super dla Ciebie, ja butelka i
                            jestesmy kwita! Po co sie drzec?!
                            Pozdrawiam
                            Marta
                            • kashunda ???????? 10.05.06, 21:32
                              Gdzie i w ktorym momencie obrazilam matki karmiace butelka?Paranoja ,czytam
                              swoje wypowiedzi i absolutnie nie moge znalezc chociazby jednego slowa
                              negujacego karmienie sztuczne.
                              • marcysiaw1 Re: ???????? 10.05.06, 22:13
                                Ktoras z dziewczyn napisala, ze dzieci ,ktorych nie karmi sie iersia gryza
                                pazury albo okolwki itp., itd. Ja napisalam, ze bylam karmiona piersia i tez
                                gryze pazury z czego Ty mnie wysmialas ipowiedzialas, ze to zalosne i ze cos
                                jest nie halo!!! Wiec ja to odebralam jako kpine ale nieistotne gdyz nie che
                                sie klocic! Juz nie odpisuje na zadna wypowiedz w tym temacie!
                                Pozdrawiam
                                MArta
                                • kashunda Re: ???????? 10.05.06, 22:33
                                  Tak zgodze sie kolezanka mowiala o dzieciach ogryzajacych paznokcie Ty o ile
                                  sie nie myle jestes dorosla kobieta,dla mnie kobieta obgryzionymi paznokciami
                                  nie jest najpiekniejszym widokiem .Ogryzanie paznkci ma podloze
                                  psychologiczne,no chyba ze gryziesz paznokcie z glodu.
                                  • aniutek k woli wyjasnienia 11.05.06, 01:13
                                    mam dwoje dzieci, syna karmilam przez 2 miesiace i przeszlismy na butelke, corke 11 miesiecy piersia
                                    wlasciwie zmusila mnie do tego bo smoczka za chiny ludowe do buziaka wziac nie chciala.
                                    wiec jestem dwa w jednym, butelkowa i nie. mam sie biczowac czy tez glaskac pochwalami jaka to ze
                                    mnie dobra matka?
                                    dobra matka to cos zdecydowanie wiecej niz karmienie piersia ( moja mama nie karmila mnie bo miala
                                    raka piersi) ale nie dajmy sie zwariowac dla dziecka najlepszym pokarmem w pierwszych miesiacach
                                    zycia jest mleko matki, stwierdzono to naukowo, potwierdzja to badania psychiki dzieci. to bardzo
                                    zlozona sprawa ale warto sie tym zainteresowac bedac rodzicem, poznac jego psychike i postarac sie ja
                                    zrozumiec. w zyciu sa rozne przypadki, my jestesmy rozne i daleka jestem aby kogokolwiek ganic za to
                                    ,ze nie karmil swego dziecka piersia ale nie przeszkadza mi to uznac wyzszosc piersi nad butelka.
                                    • edytkus nie gwoli? n/t 11.05.06, 05:16

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka