Dodaj do ulubionych

Wiza do USA

15.09.06, 13:21
Witam,

Za niedlugo jade do USA. Teraz mam zamiar przekroczyc granice na wizie
turystycznej a potem ja zmienic na studencka. Problem w tym ze nie wiem czy
powiedziec prawde gdy Celnik spyta do kogo i po co jade; Wiele naczytalam sie
ze lepiej zaznaczyc Celnikowi ze jedzie sie rozejzec sie za uczelnia z
pozniejszym zamiarem podjecia studiow. Czy ktos byl w podobnym przypadku i
czy bez problemu zostal wpuszczony na terytorium USA? Dodam ze moj maz
pracuje w USA, jest rezydentem a ja chcialabym do niego poprostu dolaczyc,
ale legalnie , zeby nie robic sobie problemu, zeby moc pozniej dostac status
rezydenta. Czy moga pojawic sie obawy ze tym bardziej nie beda mnie chcieli
przepuscic przez granice?
A moze nie mowic ze chce sie studiowac, tylko ze jedzie sie w odwiedziny i
potem po kilku miesiacach starac sie zamiane wizy na studencka?
Czy mial ktos podobna sytuacje? Jak wy z tym problem poradziliscie sobie?
Obserwuj wątek
    • ampolion Re: Wiza do USA 16.09.06, 03:59
      Dokładnie, ale 40 lat temu. Pojechałem jako gosć z wizytą i zaraz stało się
      wiadome, że ani małżeństwo, ani służba wojskowa nie będą rozwiązaniem problemu.
      Zatem studia. Po przyjęciu na kursy języka dla studentów-obcokrajowców
      wystąpiłem z pomocą uczelni o wizę studencką. Dostałem, wtedy było to raczej
      łatwe, zwłaszcza jesli nie w Nowym Jorku. No a potem kołomyjka ze zmianą na
      wizę pobytu stałego. Dopiero gdy nająłem prawnika imigracyjnego poszło jak z
      płatka: w dwa miesiące byłem rezydentem. Były jednak dobre powody by do kraju
      nie wracać. To było w 1971.
    • zapomnialamnicka Re: Wiza do USA 17.09.06, 17:44
      www.dziennik.com/www/dziennik/inne/artykuly/edukacja/edukacja-7.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka