09.04.08, 14:05
Dziewczyny, nie wiem czy ten temat byl juz poruszany - nie moglam znalezc na tym forum. Czy moglybyscie sie podzielic swoimi doswiadczeniami porodowymi? Czy zostal wam zaaplikowany epidural i czy go polecacie? Jestem w ciazy poraz pierwszy. Moja pani doktor poleca. Twierdzi, ze rodzila 2 razy. Raz z i raz bez i radzi z doswiadczenia abym zdecydowala sie na epidural. Tzn. oczywiscie nie zmusza, ale twierdzi, ze jakby sama miala jeszcze raz rodzic to wybralaby taka opcje.
Nie znam nikogo innego kto moglby podzielic sie doswiadczeniami. Z gory dziekuje.

jestesmyglodni.blox.pl
Obserwuj wątek
    • rolinka81 Re: Epidural 09.04.08, 14:19
      Moj porod trwal 11 godzin, pierwsze 7 bylam waleczna, staralam sie byc twarda,
      oj glupiutka bylam :)moglam od razu brac jak proponowali:)Osobiscie polecam.
      Naprawde "OGROMNA" roznica. Jedynie wklucie jest troszeczke nieprzyjemne, ale da
      sie przezyc, a pozniej relaks:D do fazy partej..."troche" wysilku i niesamowite
      szczescie:)
      • marcysiaw1 Re: Epidural 28.04.08, 21:06
        osobiscie polecam i powiem , ze akurat samego momentu wklucia nie
        czulam kompletnie ale wydaje mi sie, ze to zalezy od anastezjologa.
        Gdybym miala rodzic (mysle, ze jeszcze bede) na pewno wzielabym bez
        wachania!
    • madzia-ny Re: Epidural 09.04.08, 14:27
      Sadze ze akurat w tym temacie to nie brakuje zwolennikow i
      przeciwnikow.Ja rodzilam dwa razy i za kazdym razem bralam
      epidural,zwlaszcza za drugim razem wiele mi pomogl bo mialam bolesne
      skurcze prawie od poczatku i niewiem czy tak bym wytrzymala bez
      epiduralu to boli partych.Z tych kolezanek ktore znam to chyba kazda
      rodzila z epiduralem i kazda sobie chwalila.Rzeczywiscie samo wbicie
      igly jest lekko nieprzyjemne ale potem to naprawde mozna lezec i
      spac i zbierac sily na najwazniejszy moment.Powodzenia:)))
      • wiklimuszki Re: Epidural 09.04.08, 15:05
        Ja rodzilam i od razu chcialam epidural ,na moje nieszczescie
        anestezjolog pobiegl wlasnie do rodzacej w pokoju obok ,bo miala
        jakies komplikacjei przepadl ,bez wiesci wrocil za godzine przez
        godzine mialam tak bolesne skurcze ze dali mi "glupiego jasia" w
        miedzyczasie czekajac na anestezjologa.Po tej godziniedostalam
        epidural i poczulam sie jak w niebie przespalam 2 godziny :) po ok 3
        godzinach od zastrzyku zaczelam znow czuc bole i dostalam kolejna
        dawke ,ktora rowniez przestala dzialac po trzech godz.gdy tylko
        dostawalam epidural rozwarcie stawalo w miejscu na te 3 godz i
        ruszalao gdy epidural przestawal dzialac ,wiec postanowili mi nie
        dawac 3 dawki :( 2 dawka przestala dzialac ok 4 rano moja Sophia ur
        sie o 9.35 porazka taki bol, teraz sie zastanawiasz czy brac czy nie
        a w szpitalu bedziesz blagala zeby ci dali, bo nie wiesz co cie
        czeka. Mimo moich przejsc polecam epidural, bo pozwolil mi nabrac
        sil i sie chwile przespac.
        • wiklimuszki Re: Epidural 09.04.08, 15:15
          zapomnialam dodac rodzilam tzn odeszly mi wody i zaczelam czuc
          skurcze pojechalismy do szpitala i od tego momentu 17 godz jescze
          raz polecam epidural
    • edytkus Re: Epidural 09.04.08, 15:10
      Ja tez mialam epidural. Moj porod od momentu obudzenia sie trwal
      dokladnie siedem minut. Nic nie czulam (z wkluwaniem i skurczami
      wlacznie) a polozna mowila mi kiedy przec. Osobiscie bardzo polecam.
      • magdamajewski Re: Epidural 09.04.08, 15:29
        ja tez polecam choc u mnie zadzialal na sam koniec porodu, no ale u
        mnie od pierwszego skurczu do urodzin corki bylo tylko 3,5 h
      • edytkus Re: Epidural 09.04.08, 15:36
        Jeszcze jedno, ja nie mialam bolesnych skurczy ale dostalam
        znieczulenie na niesamowity bol w plecach (to z powodu polozenia
        dziecka).
    • kobraluca Re: Epidural 09.04.08, 15:29
      ja rowniez polecam, nie ma sie czewgo bac. Przynosi natychmiastowa
      ulge
      • alexls Re: Epidural 09.04.08, 15:39
        Naleze do grupy, ktora jest za epiduralem. Mialam pecha i nie wkluli
        mi sie z tym znieczuleniem jak nalezy za pierwszym razem.... Za
        drugim mialam znieczulona tylko jedna polowe...
        Podobnie jak Wiklimuszki przy dlugim porodzie dostrzykiwali mi co
        mogli, a i byly momenty, iz zastanawialam sie: Skoro tak boli ze
        znieczuleniem to jak jest bez? Podejrzewam jednak, ze cos nie tak
        bylo z wkluciem, bo cesarki na takim znieczuleniu to sobie nie
        wyobrazam....
    • klaudona Re: Epidural 09.04.08, 17:50
      Ja naleze do 1% kobiet, na ktora epidural nie zadzialal. Podali mi
      cos dozylnie i zakonczylam porod bez bolu.
      • olensia Re: Epidural 09.04.08, 18:21
        ja rowniez rodzilam z epiduralem. Poczulam odrazu ulge i nie opoznial mojego
        rozwarcia. Jedyny minus to taki ze do roku czasu po urodzeniu corki czulam raz
        na jakis czas straszny bol kregoslupa. Lekarz mowil ze to prawdopodobnie od
        znieczulenia. Mimo tego i tym razem biore znieczulenie....
        • jestesmyglodni Re: Epidural 09.04.08, 18:26
          dziekuje wam dziewczyny za rady. jeszcze jedno pytanie. jak to jest z
          tym parciem? czy ma sie kontrole (czy czuje sie te skurcze), czy tez
          prze sie wtedy gdy ci polozna powie aby przec?
          • edytkus Re: Epidural 09.04.08, 18:40
            jestesmyglodni napisała:

            > dziekuje wam dziewczyny za rady. jeszcze jedno pytanie. jak to
            jest z
            > tym parciem? czy ma sie kontrole (czy czuje sie te skurcze), czy
            tez
            > prze sie wtedy gdy ci polozna powie aby przec?

            oj to juz calkiem indywidualnie jest, ja akurat nic zupelnie nie
            czulam i musialam byc kierowana przez polozna - informacje ze szkoly
            rodzenia przydaly sie bardzo
        • hamerykanka Re: Epidural 28.04.08, 17:45
          Czytalam i slyszalam o tym bolu w kregoslupie, ale na lekcji
          rodzenia anestezjolog powiedzial: przez 9 miesiecy nosicie
          powiekszajacy sie brzuch, ktory ciazy i kregoslup sie wygina. Po
          porodzie brakuje ci tej'przeciwwagi ' wiec kregoslup boli bo wraca
          do normalnego ustawienia. Ot i tajemnica:)
    • bea_mama Re: Epidural / cewnik? 09.04.08, 18:24
      Ja rodzilam pierwsze dziecko bez znieczulenia i najwiekszemu wrogowi
      nie zycze. Teraz biore na pewno, jesli zdarze dojechac...

      A jak to jest z tym znieczuleniem. Bo w PL robia znieczulenie ale
      mozna chodzic, poruszac sie itd, a tutaj nie czuje sie nic od pasa w
      dol i sie lezy. Czyli sa jakies rozne rodzaje znieczulen? A
      powiedzcie mi jeszcze jedno, gdy podaja znieczulenie to zakladaja
      cewnik, prawda? czy to boli?
      • jagoda_k Re: Epidural / cewnik? 09.04.08, 18:34
        Ja mialam znieczulenie w Stanach, a jednak nieco czulam. Nie na
        tyle, zeby chodzic, ale sama wiedzialam, kiedy przec. To nie tyle
        byl bol, co wlasnie parcie. To jest tak, ze mozesz byc znieczulona
        mocniej lub lzej, w zaleznosci od ilosci uzytego leku.
        Swoja droga ja tez rodzilam pierwszy raz bez znieczulenia i mialam
        takie ambicje za drugim razem. A potem, gdy juz sie jednak
        zdecydowalam w trakcie na epidural, to nie moglam uwierzyc, ze bylam
        taka glupia ;) i tyle z tym zwlekalam.
        A, bym zapomniala. Nie mialam zakladanego cewnika.
      • edytkus Re: Epidural / cewnik? 09.04.08, 18:43
        bea_mama napisała:

        > Ja
        > A jak to jest z tym znieczuleniem. Bo w PL robia znieczulenie ale
        > mozna chodzic, poruszac sie itd, a tutaj nie czuje sie nic od pasa
        w
        > dol i sie lezy. Czyli sa jakies rozne rodzaje znieczulen?

        Tak Bea, sa rozne rodzaje epidural. Tu zazwyczaj kaza lezec poniewaz
        podlaczaja brzuch/dziecko do monitora EKG a z tym ustrojstwem raczej
        nie da sie daleko zajsc ;) No i ten "lezacy" epidural jest chyba
        mocniejszy.

        A
        > powiedzcie mi jeszcze jedno, gdy podaja znieczulenie to zakladaja
        > cewnik, prawda? czy to boli?

        ja nic takiego nie pamietam
      • fogito Re: Epidural / cewnik? 09.04.08, 22:46
        Ja rodzilam w Polsce i po podaniu epiduralu nie musialam lezec.
        Siedzialam glownie na pilce a jak sie zmeczylam to kladlam sie sama
        na lozku przy pomocy meza. Mialam w reku takiego pilota, ktorego
        nacisniecie powodowalo zwiekszenie dawki leku. W efekcie tak sie
        znieczulilam, ze nie czulam parcia. Ale cewnikowanie tuz przed
        parciem tak. Bylam podlaczona caly czas do monitora, ale nie
        musialam byc przykuta do lozka. Wszystko chyba zalezy od szpitala i
        dobrej woli personelu.
      • kobraluca Re: Epidural / cewnik? 10.04.08, 00:12
        bea_mama napisała:

        A powiedzcie mi jeszcze jedno, gdy podaja znieczulenie to zakladaja
        > cewnik, prawda? czy to boli?

        Nie boli, przy znieczuleniu nic nie czuc
      • nanuk24 Re: Epidural / cewnik? 17.04.08, 03:24
        A
        > powiedzcie mi jeszcze jedno, gdy podaja znieczulenie to zakladaja
        > cewnik, prawda? czy to boli?

        Ja mialam cewnik. nic nie boli i nic nie przeszkadza:-)
    • rolinka81 cewnik 09.04.08, 18:40
      Jak podadza Ci epidural, cewnikowania nie czujesz, tak bylo przynajmniej w moim
      przypadku, glowa do gory bedzie dobrze:)
      • reninka72 Re: cewnik 09.04.08, 20:34
        > Jak podadza Ci epidural, cewnikowania nie czujesz, tak bylo przynajmniej w moim
        > przypadku, glowa do gory bedzie dobrze:)

        E, to wszystko zalezy. U mnie pomimo epiduralu cewnikowanie bylo dosyc
        nieprzyjemne. Bylam na epiduralu przez 13 godzin i chyba dawka byla dosyc slaba
        bo bardzo wyraznie czulam skurcze i sam porod byl tez troche bolesny. Nie tak
        bardzo, zeby krzyczec ale jednak fajnie nie bylo. Do momentu pojawienia sie
        skurczow partych, skurcze nie byly bolesne. Do naciecia dostalam dodatkowy
        zastrzyk wiec bylo dla mnie jasne, ze epidural wszystkiego nie zablokowal. Nogi
        czulam, co bylo bardzo korzystne, bo przynajmniej troche moglam sie poruszac
        przy tak dlugim porodzie. Chodzic nie mozna bylo ze wzgledu na tone roznych
        rurek, a poza tym jak mi wody odeszly to juz nie dali mi wstac.
        Generalnie epidural jest super, nie wyobrazam sobie rodzenia "na zywca." Niby
        moga wystapic jakies tam efekty uboczne ale znajoma anestezjolog (matka dwojki
        dzieci) sama przyznala mi sie, ze bez epiduralu by nie rodzila - czyli chyba tak
        niebezpiecznie nie jest. A co samego wkluwania, przyjelam je z ogromna
        wdziecznoscia, prawie jak blogoslawienstwo :)
        Powodzenia!
        • edytais Re: cewnik 09.04.08, 22:27
          U mnie epidural kiepsko dzialal, ale glownie dlatego, ze za pozno mi dali.
          Jakby byly komplikacje to moglabym ich do sadu podac bo jak mi dali to mialam
          juz bole parte i rozwarcie 8 cm, miedzy bolami juz prawie nie bylo przerw i
          przez 3 bole musialam wytrzymac w bezruchu, bo tyle trwalo zalozenie epiduralu.
          Wszystko na marne, bo tylko mala ulge przynioslo przy porodzie, zszywanie
          bardzo bolalo.

          Drugie dziecko.... poprosilam o epidural jak tylko moja noga stanela na sali.
          Poprosilam o to, zeby sie z tym pospieszyli bo mialam bole co 5 min, ale za
          godzine urodze. Pielegniarka chyba mi nie wierzyla!
          Znowu bylo pozno, ale przynajmnie nie na tyle, ze zszywanie juz wcale nie bolalo
          (porod owszem).

          Trzeci raz nie mialam epiduralu. Porod bolal mniej niz za pierwszymi i drugim
          razem, wiec wyszlo ok :)

          No ale moje porody byly super szybkie.
          Nie chcialabym sie meczyc godzinami w szpitalu bez epiduralu. TEz polecam, ale
          tez doinformuj sie na temat skutkow ubocznych itp, zeby nie bylo potem
          niespodzianek :)
    • a_dassuj Re: Epidural 10.04.08, 03:49
      Ja mialam porod wywolywany 1 dzien po terminie.Rozwarcie na 3cm mialam przez
      ostatni miesiac.Emma byla tak b. nisko ulozona ,ze ciagle slyszalam jaki z niej
      wczesniak bedzie....Do szpitala przyjechal z 3 cm rozwarciem o 10 rano.Do mniej
      wiecej 4 rozwarcie mialam na 4 cm ...Wszystko dzialo sie wiec wolno.Ja bylam
      bardzo uparta i nie chcialam epiduralu, bo jak zaczely sie skurcze wydawalo mi
      sie taki bol to wcale nie jest bol....Zmienilam zdanie jak poczulam mocniejsze
      i czeste bole i pielegniarka powiedziala ,ze trzeba zwiekszyc dawke
      petosanu,poniewaz moje skurcze i tak nic nie dawaly i rozwarcie nie
      postepowalo.W momencie zastrzyku bole mialam juz bardzo silne,ze wcale nie
      czulam zastrzyku .Koncentrowalam sie tylko ,zeby sie nie poruszyc .Od momentu
      dzialania epiduralu moze uplynelo 15 min i juz zaczela sie akcja
      porodowa.Naprawde wszystko potoczylo sie momentalnie.Pamietam ,ze moj maz zostal
      wyproszony na czas podawania epiduralu , a kiedy juz wrocil to razem z doktorem
      i reszta ekipy lekarskiej.Potem poszlo jeszcze szybciej.Doktor powiedzial,ze
      epidural "odblokowal mnie psychicznie i przyspieszyl porod"Wszystko wspominam
      naprawde super-mimo ,ze okolo 1,5 godziny czulam silne bole(Od momentu przyjscia
      do szpitala lekarz przychodzil do mnie kilkanascie razy pytajac czy czasami nie
      zmienilam zdania i nie chce epiduralu-twardo mowilam nie!Pozniej pamietam ,ze
      sama prosilam meza,zeby im powiedzial ze chce epidural.Wtedy kazda minuta
      wydawala mi sie wiecznoscia....Jezeli bedziemy mieli dzidzie nr 2 na pewno bede
      rodzic z epiduralem.Polecam !Aha. W moim przypadku czulam ,kiedy musialam przec-
      a tego balam sie najbardziej,ze nie bede wiedziec kiedy...plus oczywiscie lekarz
      mowi kiedy.Ja tez dokladnie wiedzialam ,w ktorym momencie ....Nie mialam tez
      zadnych pozniejszych dolegliwosci np.bol plecow
      • madzia-ny Re: Epidural 10.04.08, 15:17
        Zastanawiam sie tylko dlaczego na czas dawania zastrzyku wypraszaja
        meza na korytarz,ja tez tak mialam za kazdym razem.Czy ktos moze wie
        dlaczego tak robia?Slyszalam ze w niektorych szpitalach to trzeba
        bardzo prosic zeby dali epidural.Ja rodzilam w Beth Israel na
        Manhhatanie i tylko poprosilam o epidural to od razu bez zbednego
        gadania szukali anestezjologa.
        • olensia Re: Epidural 10.04.08, 16:22
          Ja mialam cewnik bo epidural podano mi zaraz jak weszlam na sale a porod trwal
          jeszcze 7h. Cewnikowania nie czulam wogole ale jak zobaczylam ta rurke to troche
          sie przestraszylam... Ja nawet wklucia w kregoslup nie czulam. Mojego meza nie
          wypraszano wogole z sali, sam wychodzil jak chcieli mi cos robic i polozna zaraz
          go wolala zeby wrocil i sie nie bal :). Oczywiscie po epiduralu lezalam i nie
          moglam wstac mialam czucie w nogach, a 20 min po urodzeniu corki juz wstalam
          sama z lozka....
        • klaudona Re: Epidural 10.04.08, 17:24
          Nie zawsze wypraszaja. Mojemu M kazali usiasc w miejscy, skad nie
          widzial za bardzo, co robia. Wydaje mi sie, ze sam zabieg nie
          wyglada zbyt przyjemnie stad to ukrywanie przez M.
        • reninka72 Re: Epidural 10.04.08, 18:59
          > Czy ktos moze wie
          > dlaczego tak robia?
          Hehehe, mojemu mezowi zrobilo sie slabo jak mi zakladali epidural i polozna
          zamiast mnie pilnowac musiala zajac sie malzonkiem ;) Moze dlatego w niektorych
          szpitalach wypraszaja.
    • lilazw Re: Epidural 10.04.08, 16:20
      Widze, ze trafie tutaj do zdecydowanej mniejszosci. Urodzilam w
      Stanach dwoje dzieci bez epiduralu. Sklamalabym piszac, ze porod
      nalezal do przyjemnosci wrecz przeciwnie, nie bylo latwo ale mam
      mala satysfacje, ze dalam rade bez. Nie znaczy to, ze jestem za
      porodem bez znieczulenia. Uwazam, ze dobrodziejstwa medycyny sa po
      to zeby z nich korzystac. Najwazniejsze jest to, ze masz prawo
      wyboru i zmiany zdania. Nawet jesli teraz sie nie zdecydujesz masz
      prawo zmienic zdanie w czasie porodu. Wydaje mi sie, ze gdyby
      przyszlo mi rodzic jeszcze raz to poprosilabym o epidural ale z
      drugiej strony tak samo myslalam po pierwszym dziecku a jednak
      rodzilam bez. Chyba juz taka mam nature, ze lubie isc pod prad:)Nie
      martw sie, nie taki diabel straszny jak go maluja :)Gdy przyjdzie
      czas bedziesz wiedziala czy chcesz znieczulenie czy nie.
      • hannamay Re: Epidural 12.04.08, 18:21
        podobne jak lilazw tez rodzilam trojke dzieciaczkow w tym blizniaki
        bez epiduralu i jakichkolwiek medycznych doskonalosci. po prostu mam
        przekonanie wewnetrzne ze porod to tak bardzo naturalna sprawa ze
        nie warto sie medykowac. zbyt czesto slyszy sie o tym ze
        znieczulenei moze koolidowac z samopoczuciem i mamy i dziecka juz po
        urodzeniu, ze dziecko zamiast delektowac sie chwila ssania na mamy
        piersi zasypia, a mama czuje bol glowy, plecow itd. porod jest
        czesto bolesny ale jest to bold o przetrzymanai naprawde. moj porod
        pierwszy trwal 17 godz, drugi 3 godz. satysfakcja jest wspanaial juz
        po, abol natychmiast ustaje. pewno juz rodziuc nie bede, ale pewno
        tez rodzilabym naturalnei.
        • jagoda_k Re: Epidural 12.04.08, 22:26
          Ale przeciez epidural nie wplywa w zaden sposob na dziecko. Miedzy
          innymi dlatego sie na niego zdecydowalam. Dziecko moze
          byc "otumanione" po lekach przeciwbolowych podawanych mamie
          dozylnie, dlatego ja takich stanowczo odmowilam :) Co do
          dolegliwosci, jakie moga po znieczuleniu spotkac mame, zgadzam sie.
          Ale ja osobiscie nie mialam zadnych skutkow ubocznych, tylko lekkie
          dreszcze, gdy znieczulenie przestawalo dzialac.
        • hannamay Re: Epidural - skutki uboczne dla dziecka i mamy 16.04.08, 21:15
          dla ciekawych wiecej - bardzo informatywnie napisany:

          www.mothering.com/articles/pregnancy_birth/birth_preparation/hidden-risks-epidurals.html


          osobiscie nie wierze by cos tak nienaturalnego jak wszelkie srodki
          medyczne w tym epidural nie powoodowal skutkow bocznych dla dziecka
          ktore pozostaje jeszcze czesto kilka/kilkanascie godz w brzuszku
          mamy
          • olensia Re: Epidural - skutki uboczne dla dziecka i mamy 17.04.08, 16:26
            Niestety podczas porodu podaja rozne srodki nawet w kroplowkach o ktorych nie
            wiemy. Np. moja bratowa niedawno rodzila i dostala jakies leki na przyspieszenie
            porodu, mimo ze porod szedl sprawnie i bez epiduralu i co wychodzi na to ze
            wszystko moze szkodzic... Zawsze znajda sie za i przeciw, ale jak widac
            wiekszosc z nas miala epidural. Ja osobiscie nie zauwazylam nic dziwnego w
            zachowaniu mojego dziecka po urdzeniu. Poza tym ile sie slyszy o szczepieniach w
            ktorych to dopiero dziecko dostaje niezdrowe rzeczy.
          • jagoda_k Re: Epidural - skutki uboczne dla dziecka i mamy 17.04.08, 20:16
            Dzieki za linka. Czlowiek uczy sie przez cale zycie ;) To naprawde
            pierwszy raz, kiedy zetknelam sie z podobnym artykulem. Co prawda
            rodzilam w 2001 roku, a widze, ze wiekszosc badan tam opisanych
            miala miejsce pozniej. Ale tez specjalnie nie szukalam informacji na
            ten temat, bo nie planowalam znieczulenia. A we wszystkim, co
            czytalam przed porodem byly informacje, ze leki uzyte w epiduralu
            przedostaja sie przez lozysko w mikroskopijnych ilosciach, dlatego,
            ze podaje sie je miejscowo, z pominieciem krwobiegu.
            Wiedzialam, ze epidural moze spowolnic akcje porodowa, ale w moim
            przypadku tak nie bylo. Zreszta moj porod i tak nie byl
            fizjologiczny, bo musial byc wywolany. W zwiazku z tym znaczna czesc
            argumentow z tego artykulu nie miala w moim przypadku zastosowania.

            Synek po porodzie nie byl ani otepiony, ani niespokojny. Pieknie
            ssal i nigdy nie mielismy problemow z karmieniem (karmilam go przez
            rok). Mial dosc silna zoltaczke, choc nie wymagajaca leczenia. Ale
            jego urodzona bez znieczulenia siostra tez tak miala. Ogolnie nie
            zauwazylam w ich zachowaniu po porodzie jakichkolwiek roznic :)

            A tak w ogole, to ja tez bylam przeciwniczka znieczulenia, dlatego
            pierwsze dziecko urodzilam bez. Przy drugim nie dalam rady, bo
            skurcze wywolane przez syntetyczna oksytocyne byly dla mnie nie do
            zniesienia. A jak juz sie zdecydowalam, to sie okazalo, ze to byla
            najlepsza decyzja, jaka moglam podjac :) To odnosnie argumentu o
            satysfakcji z porodu. Gdybym rodzila jeszcze raz, to mimo wszystko
            ze znieczuleniem, nawet po lekturze tego artykulu.
    • wasia55 Re: Epidural 13.04.08, 02:46
      hej,
      rodzenie z epiduralem moze nie daje tej satysfakcji, ale jest na
      prawde o wiele prostsze. slyszalam opinie, ze bez znieczulenia
      dochodzi sie szybciej po porodzie do siebie. w moim wypadku to sie
      sprawdzilo.

      poza tym nie musisz chyba teraz sie decydowac, mozesz sie zdecydowac
      w trakcie porodu, oczywiscie do penwego momentu.
      • jagoda_k Re: Epidural 13.04.08, 18:55
        wasia55 napisała:

        > slyszalam opinie, ze bez znieczulenia
        > dochodzi sie szybciej po porodzie do siebie. w moim wypadku to sie
        > sprawdzilo.

        W moim przypadku sie nie sprawdzilo. Po obydwu porodach doszlam do
        siebie rownie szybko, ale po tym bez znieczulenia przez jakis czas
        wygladalam nieladnie, bo mialam na twarzy mnostwo popekanych
        naczynek krwionosnych.
    • zapomnialamnicka Re: Epidural 13.04.08, 17:44
      rodzilam raz bez znieczulenia, i raz z epidural.

      ja oczywiscie bralabym znieczulenie jesli rodzilabym jeszcze raz
    • magdziol18 Re: Epidural 14.04.08, 03:16
      "Ale przeciez epidural nie wplywa w zaden sposob na dziecko" jestes
      tego pewna, skad to wiesz????
      • olensia Re: Epidural 14.04.08, 16:04
        Mnie lekarz zapewnil ze z dzieckiem nic sie nie stanie i epidural nie ma wplywu
        na dziecko. Nie spowalnialo mojej akcji porodowej. Prawde mowiac odlaczyli mi
        znieczulenie na 8 cm i czekalam bardzo dlugo na pelne rozwarcie ktore wczesniej
        pstepowalo szybko... Podaje link ktory zawiera duzo pytan i odpowiedzi na temat
        znieczulenia, moze ktos skorzysta...

        morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu_1.html
        • olensia Re: link juz niestety nie dziala :((( 30.05.08, 22:06

      • jagoda_k Re: Epidural 14.04.08, 16:39
        magdziol18 napisała:

        > "Ale przeciez epidural nie wplywa w zaden sposob na dziecko"
        jestes
        > tego pewna, skad to wiesz????

        Nie jestem pewna, ale postanowilam w tym wzgledzie zaufac lekarzowi,
        ktory mnie o tym zapewnial. Poza tym bedac w ciazy naprawde duzo
        czytalam i ksiazek o ciazy i porodzie i magazynow dla rodzicow.
        Wszedzie spotykalam sie z ta wlasnie informacja. Moze wyrazilam sie
        niefortunnie. Powinnam napisac, ze epidural nie wplywa w zaden
        ZAUWAZALNY sposob na dziecko. Na poparcie cytat ze stronki
        zalinkowanej przez olensie:

        "Czy leki używane w znieczuleniu mogą wpływać niekorzystnie na stan
        dziecka w chwili urodzenia?

        Nie, używane dawki i stężenia leków są minimalne, nie mają one
        wpływu na stan dziecka (Apgar) w chwili jego przyjścia na świat.
        Mało tego, poprzez eliminację bólu leki te poprawiają przepływ krwi
        przez łożysko, dostarczanie tlenu do płodu, a tym samym stan dziecka
        w momencie przyjścia na świat. Używane w znieczuleniu
        zewnątrzoponowym leki są używane w tak małych stężeniach, że ich
        stężenie po przejściu przez łożysko do dziecka jest niemożliwe do
        zmierzenia. Jest to zasadnicza zaleta znieczulenia zewnątrzoponowego
        w porównaniu z podawaniem leków domięśniowo, w którym to
        znieczuleniu opioidowe leki przeciwbólowe takie jak Dolargan,
        Morfina podawane w pośladek przechodzą do krwioobiegu płodu
        upośledzają po porodzie oddychanie noworodka. Przechodzą także do
        mleka matki.
        Jeszcze raz podkreślam: leki podawane do znieczulenia zew.oponowego
        są używane w niesłychanie małych stężeniach. "

    • basienkas Re: Epidural 16.04.08, 14:16
      Ja bardzo chcialam spr. bez epiduralu,
      niestety przy skurczach wywolanych pitocinem nie dalam rady

      cewnik mialam zakladany pod koniec-nie bolalo,

      pod koniec, okolo 1h przed parciem(8-9cm) odlaczyli mi epidural
      zebym wlasnie czula kiedy przec,
      i te bole przy parciu juz tak bardzo nie bolaly,
      a wydaje mi sie, ze to mi duzo pomoglo, ze wiedzialam kiedy przec

      slszalam tez, ze bez epiduralu, kobiety bardzo musza sie
      powstrzymywac przed parciem zanim osiagna 10cm i to powoduje, ze
      dluzej im pozniej zajmuje to zeby miesnie wrocily do normy(przy
      oddawaniu moczu, etc.)-tak slyszalam od jednego lekarza...

    • mjermak Re: Epidural 18.04.08, 22:22
      Ja z frakcji za epiruralem. Kiedys przeczytalam gdzies wypowiedz
      anastezjologa, ze bol towarzyszacy porodowi moze byc jednym z
      najsilniejeszych jakich doswiadcza czlowiek na zywca, bo w innych
      przypadkach po prostu mdleje sie z bolu. I tak nie rodzimy w
      naturalnych warunkach, rzdko kto rodzi w domu, w ciszy i spokoju
      swojego "gniazda". I na prawde jest to duzo, ze mozna miec ten
      wybor. I o ile podziwiam szczerze wszystkie mamy, ktore urodzily
      naturalnie, to skacze do oczu kazdej, ktora probuje mnie
      zdyskredytowac tylko dlatego, ze mialam epidural (w moim wypadku
      decyzja lekarzy nie moja).

      A co do wypraszania meza to mnie pielegniarka wytlumaczyla to tak,
      ze wlasnie nie maja ochoty musiec cucic takiego przyszlego tatusia,
      albo ryzykowac, ze w jakis sposob rozproszy anastezjologa albo
      rodzaca i jedno z nich wykona jakis nieplanowany ruch. Poza tym
      ponoc zdarzaly sie przypadki, ze chlop nagle rzucal sie na lekarza
      bo mu sie wydawalo, ze chce krzywde zrobic jego kobiecie. Na tej
      samej zasadzie u mnie w szpitalu nie dopuszczaja matek i ojcow do
      wczesniakow bezposrednio po porodzie, zanim male sie nie
      ustabilizuje, z obawy ze zestresowanej matce wlaczy sie tak silny
      instynkt obrony malenstwa przed lekarzami, ze je porwie i ucieknie.
      Cos w tym jest, bo ja odczuwalam silna chec poodpinania tych
      wszystkich rurek i kabli i schowania malej z powrotem do brzucha-
      taka zwierzeca chec.
      • aga.gibson Re: Epidural 20.04.08, 03:04
        Ja wzielam 2 razy, polecam bo bol jest spory, skoro nie szkodzi
        dziecku a tobie ma pomoc to nad czym sie zastanawiac...
    • pol-kaa zdecydowanie za.. 11.06.08, 09:04
      sluchaj rozumiem twoje rozdarcie i niezdecydowanie bo jeszcze
      niedawno 3 miesiace temu ja rozwniez mialam ten problem i tez
      pierwsza ciaza no i z mojego doswiadczenia to nastepnym razem tez
      wezme epidural bo bole sa okropne a nie ma co sie oszukiwac ze
      epidural zaczyna dzialac juz po 10 min daje ci to sporo czasu by
      odpoczac i zregenerowac sily przed pchaniem dziecka. pamietaj
      jedynie ze na epidural jest pomocny tylko gdy ci go zaaplikuja
      miedzy rozwarciem na 3 do 7 centymetrow no i bron boze jak ci daja
      zstrzyk nie mozna sie ruszac ale o tym wszystkim ci powioedza przy
      porodzie. sluchaj ja nie widze zadnych minusow epiduralu jesli tylko
      jest dobrze podany.po pierwsze rodzisz bez bolu a po drugie nie
      czujesz sie zmeczona po porodzie ja np. od razu po urodzeniu wstalam
      z lozka i probowalam nakarmic dziecko...i glowa do gory wszystko
      bedzie dpbrze...wrazie jakichs pytan pisz do mnie a jak tylko bede
      mogla to ci pomoge...dziewczyno dasz rade bez wzgledu czy wezmiesz
      czy nie epidural...pozdrawiam i napisz mi ktory to miesiac i czy
      chlopiec czy dziewczynka...
      • jestesmyglodni Re: zdecydowanie za.. 13.06.08, 16:12
        dzieki.
        36 tydzien idzie i chlopiec. ostatnio wszyscy rodza chlopcow.
        • pol-kaa Re: zdecydowanie za.. 16.06.08, 05:10
          to prawda, ja tez mam 3 miesiecznego mikolajka...i nie martw sie
          wszystko pojdzie dobrze a maluszek bedzie rozkoszny...gdyby co to
          pisz do mie.pozdrawiam i trzymam kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka