Dodaj do ulubionych

Przygotowania do szkoly...

09.08.08, 19:54
Znalazlam fajna strone szukajac naturalnych szkolnych przyborow (wlasciwie to
zaczelam od natural school supply box). Wprawdzie normalnej szkoly nie
zaczynaja, ale beda chodzic do homeschooling co-op i potrzebne mi sa torby,
pudla, sleeping mat i inne rzeczy dla calej trojki. Szukalam wiec naturalnych
materialow i przypadkowo znalazlam ta strone:

www.buildinggreentv.com/keywords/green/4066
Jedno ze zdjec przypomina mi tojaki z czasow dziecinstwa. To byly takie 3
garnki nakladane na siebie z metalowa raczka ktora przytrzymywala wszystkie
trzy i w tym nosilam obiady ze stolowki :)
My uzywamy wax paper na kanapki, ale ta mata to lepszy pomysl.
Obserwuj wątek
    • ewap_mama_alexa Re: Przygotowania do szkoly... 09.08.08, 23:27
      Moja przyjaciolka tez w liceum z takimi biegala :)
      A ja - zgrzytajac zebami - temperuje 60 olowkow. W srode pierwszy dzien szkoly.
      Ale i tak dobrze - Alex mogl trafic do klasy w ktorej wymagane jest 98 olowkow.
      Nie wiem, czy oni je gryza, czy co?
      • edytais Re: Przygotowania do szkoly... 10.08.08, 10:01
        60???
        Chyba te olowki na lunch wcinaja....
        W tamtym roku dla Nicole mialam dac chyba 12 czy cos kolo tego.

        My zaczynamy (przynajmniej planujemy) we wrzesniu w poniedzialkowy LAbor Day
        (jak dzien wskazuje.... do roboty!).
        Mamy tez homeschooling co-op i zaczyna sie 4 wrzesnia. Dzisiaj zajrzalam do
        strony internetowej, gdzie sprzedaja lapbooks i jest promocja jednej za darmo o
        zebrach. Nicole i Emily juz sie napalily, wiec jutro bede drukowac i chyba
        jutro zaczniemy "szkole".
        Tak sie rozkrecily z tymi lapbookami, ze obiecalam im po 2 dla kazdej do wyboru,
        ktore beda razem robic, wiec wyjdzie nam 5 w tym semestrze.
        Tutaj jest to darmowe dla zainteresowanych:
        www.handsofachild.com/shop/Zebras-Ebook-P898.aspx
        Ja tyle olowkow wprawdzie nie musze kupowac, ale jedna mama, ktora ma uczyc art
        w 3 grupach (preschool,K-2nd i 3-6th grade), ze zrobila nam gigantyczna liste do
        kupna wlacznie z farbami olejnymi, wodnymi w tubach, atramentem, pastelami (oil
        pastels) i 50 innymi rzeczami. Ten art class chybe bedzie mnie kosztowac wiecej
        niz cala reszta podrecznikow i przyborow szkolnych. Mam nadzieje, ze bedzie
        sie dzieciakom podobalo. W tamtym roku byly lekcje pt "Explorers" przez caly
        semestr i Emily sie bardzo nudzilo, bo wiekszosc zajec towarzyszacych nauce dla
        dzieci w jej wieku to bylo kolorowanie i wycinanie, a ona tak nie lubi
        kolorowac! Rysuje od rana do nocy i dziennie mam cale stosy jej rysunkow, ale
        pokolorowac ich nie chce.
        Jej w szkole 60 olowkow to chyba byloby malo na semestr :)
        • ewap_mama_alexa Re: Przygotowania do szkoly... 10.08.08, 19:57
          No wiesz, 60 to i tak mniej niz 98 :) Zeby one sie choc tak nie lamaly przy temperowaniu.
          Przegladajac rozne papiery, ktore wlasnie dostalam ze szkoly doczytalam sie, ze "our school is going green on lunch! Please supply your child with a lunch box and thermos that is ecologically friendly and trashless." Nawet mozna zamowic lunchbox i stalowa butelke na wode z logo szkolnej druzyny sportowej.
          Kto wie, moze i nam sie te trojaki kiedys przydadza?
          • edytais Re: Przygotowania do szkoly... 11.08.08, 02:21
            Ale fajna szkola!!!!


            Ja to naprawde w dziurze mieszkam! :(( Tutaj to jest ciemnogrod a jak cos
            wspomnisz o ochronie srodowiska czy organicznej zywnosci to uslyszysz "oh... you
            one of those them tree huggers!"
            Uczelnia niby ma misje ochrony srodowiska, ale to tylko slogan. W
            rzeczywistosci robia na odwrot. Maz musial zrobic afere, zeby w ogole mogl
            oddychac w swoim pokoju, bo codziennie jak wchodzil to jakby wdychal chlor
            prosto z butli a AC mial nastawione na 65F. Ale to AC dobrze nie dziala i chyba
            bylo ponizej 60F bo bylo jak w lodowce. Jak wchodzi od razu wlacza na LO i 75F
            i zanim przyjdzie do domu to moze sweatshirt zdjac. Z tego mrozu idzie na dwor
            w temperature 100F, wiec wariacji mozna dostac.
            Juz kilka lat z klubem studentow srodowiskowych, ktorym byl advisor probowali
            zdobyc wlasciwie centy na pojemniki do recycling. Bez skutku. W koncu
            makulatura byla znoszona do jego pokoju z science dept, ale zawalilo mu to pol
            biura i z kolega wozili.
            Probowali tez namowic uczelnie na timers do maszyn pepsi, zeby oszczedzic prad
            na noc kiedy studentow nie ma oraz zeby uczelnia przezucila sie z plastikowych
            butelek na cos co jest recyclable.
            ....Marzenie scietej glowy. No ale na konferencje jak przestawic sie na green
            to wysylaja. Tysiace dolcow by zaoszczedzili jesliby tylko o pare stopni F
            wzwyz nastawili AC i nie robili wszedzie lodowki.

            No to sie wyzalilam. AR chyba zacznie bardziej dbac o srodowisko jak nie bedzie
            innego wyjscia bo rzad nakarze.
            • ewap_mama_alexa Re: Przygotowania do szkoly... 11.08.08, 04:49
              Aj, faktycznie troszke do tylu jestescie...
              W B. od zeszlego roku np. recycling plastiku obejmuje #1-7, a nie jak kiedys
              tylko #1,2 (to pewnie pamietasz). Cieszylam sie jak glupia, jak to oglosili. W
              wielu sklepach alternatywne torby na zakupy (oczywiscie prym wiedzie
              Bloomingfoods). Normalnie poczulam sie jak Warszawie! Bo tam w kazdym sklepie
              czy kiosku ekologiczne torby na zakupy, w niektorych plastikowych torebek w
              ogole nie ma.

              A propos klimy - od kilku dni pogoda jest bardzo przyjemna i klimatyzacja
              wylaczona,okna otwarte, nareszcie czuje, ze jest lato i normalnie zyje. Blisko
              natury - tyle, ze natura troche przesadzila z bliskoscia. Chyba z godzine temu
              najwyrazniej przespacerowal mi sie pod otwartymi oknami sypialn skunks...
              Wiedzialam, ze grasuja skunksy niedaleko, ale jeszcze nigdy nie nasmrodzily mi
              kolo domu :((( Cuchnie jak nieszczescie.
              To taka mala dygresja od szkolnych przygotowan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka