Dodaj do ulubionych

14 tc i znowu plamienie

31.08.04, 20:25
Czułam się juz dobrze , a nawet bardzo dobrze, od dawna żadnych plamień. Z
ulgą powitałam koniec I trymestru, cieszyłam się, że zagrożenie minęło.
I dziś znowu plamka krwi i brązowe plamienie. Myślałam, że trupem padnę z
przerażenia, sądziłam, że to już poza mną, że wszystko OK. Pobiłam już chyba
rekord w USG. I za każdym razem lekarz oświadcza z ulgą : no.. serce bije,
jakby przedtem sam wątpił, że tak będzie.
Kiedy skończy się ta niepewnośc i strach, bo mnie to psychicznie wykończy.
Obserwuj wątek
    • marzek2 Re: 14 tc i znowu plamienie 31.08.04, 20:42
      Witaj w klubie... Ze mną było - mam nadzieję, że mogę napisać w czasie przeszłym
      - identycznie... długi spokój i właśnie problemy w 14 t.c., kiedy wydawało się,
      że wszystko już za nami. I ten incydent był najgorszy, z dużym skrzepem i moimi
      przypuszczeniami, że teraz to już naprawdę po wszystkim... Ale uwaga! teraz
      dobra wiadomość - choć ten incydent skończył się parodniowym pobytem na
      patologii był - mam nadzieję ostatnim, od tamtego czasu cisza, teraz 26 t.c. i
      spokój, tylko brzuszek większy i większy smile) Czego i Tobie życzę.
      Mnie mówili jedynie "cóż taka pani już uroda"...
    • witka55 Re: 14 tc i znowu plamienie 31.08.04, 21:17
      Czytałam gdzie, że właśnie ok, 14tc mogą pojawić się plamienia - a jest to
      związane (o ile się nie mylę) z tym, że łożysko zaczyna samo pracować.
      To wszystko przedemną...
      • moniko25 Re: 14 tc i znowu plamienie 31.08.04, 22:03
        Głowa do góry bądz silna nie poddawaj się za wszelką cenę walcz myśl pozytywnie
        Mi to pomogło choć było trudno już wątpiłam ale powiedziałam sodie że urodzę
        prosiłam Boga o siłę duchową i wszystko skończyło się poterminowym porodem. Z
        usg wychodziło że córcia będzie ważyć 2.800 a ważyła 3.970kg.pięknie prawda
        więc trzeba być silnym
        trzymaj się cieplutko i powodzenia
        • bei :) 01.09.04, 12:45
          u mnie też tak było----za każdym razem jak łożysko przejmowało swoje funkcje-
          to miałam masywne krwotoki.....leżenie...i leki....to jedyna droga do sukcesusmile
          Leżenie- to ponoć 80 % ...więc bądź grzecznasmilesmilesmilesmilesmile
          Jestem w 27 tc....a poprzednie ciąże też donosiłam- więc wiem, że musi sie
          udacsmile pozdrawiam......szybkiego dobregosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka