Dodaj do ulubionych

dopadł mnie mega dołek:((

23.10.05, 12:19
końcówka 18 tygodnia ciąży...pierwsze ruchy poczułam dwa tygodnie temu - na
początku 17 tygodnia...Żeby się upewnić, czy to nie moja wyobraźnia - trochę
nadwyrężona i przewrażliwionauncertain poprosiłam Pana Męża żeby potwierdził moje
przypuszczeniawink no i ..potwierdził...że ktosik się w bebalu wiercić
zaczyna...
Od dwóch tygodni wyczekuję na silniejsze kopniaki czy intensywniejsze
wrażenia...Po prostu chciałabym wiedzieć, że dzidzia ma się ok.
Tymczasem ani te moje wrażenia nie przybierają na sile, ani na częstotliwości
(kilka razy w ciągu dnia odczuwam ruchy dziecka ( chyba.. bo juz sama nie
jestem pewna...))
Poza tym z przybieraniem na wadze jakoś tak średnio mi idzie..Od początku
ciąży przytyłam coś koło 3,5 kg. Ostatnie 4 tygodnie to 1 kg do przodu.

Boję się baardzo.....w najbliższą środę wizyta u ginki..a USG za 2-3
tygodnie, w 21-22 tygodniu ciąży.Trochę później niż zazwyczaj, bo ginka chce,
żeby dzidzia była większa..A ja się bojęsad(((((że dzidzi już nie będziesad((((

Tym bardziej wszystko do kitu, że Święta Bożego Narodzenia mój mąż spędzi w
szpitalu, i to nie w wawie...a w lublinie...po operacji na biodro.
Ja z wawy nie mogę się ruszaćsad(((

przeraża mnie to wszystko....

Obserwuj wątek
    • zebrra Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 12:49
      Moniao1 postaraj sie mysleć pozytywnie smile Po pierwsze w 18 tygodniu ciąży
      możesz jeszcze słabo wyczuwać ruchy dzidzi (ja pierwsze ruchy wyczułam w 20
      tygodniu), poza tym, to że nie czujesz to jeszcze nie znaczy, że maleństwo się
      nie rusza!!! Jeśli chodzi o przybieranie na wadze, to ciesz się, bo mieścisz
      się w normie i będziesz miała mniej do zrzucenia po porodzie!!! Pamietaj, że
      Twoje samopoczucie wpływa na kruszynkę, więc postaraj się trochę "wyluzować",
      odprężyć się i cieszyć się obecnością męża, zwłaszcza jeśli czeka Was
      rozłąka... Święta to czas rodzinny, więc na pewno nie będzie Ci łatwo (nie ma
      co się oszukiwać), ale tutaj również postaraj się odnaleźć pozytywy (jeśli mąż
      ma problemy z biodrem, to lepiej rozwiązać je teraz niż jak dzidzia pojawi się
      na świecie. Trzymam kciuki, żeby Twoje samopoczucie uległo znacznej poprawie smile
      Pozdrawiam
      • moniao1 dzięki dziewczyny 23.10.05, 14:18
        kciuki na bank się przydadzą wink merci zebrra
        Teoretycznie a i pewnie praktycznie masz rację, co do operacji męża - Jacka..że
        lepiej w tym terminie, a nie jak termin porodu będzie blisko...
        Tyle, że..nasze pierwsze wspólne święta były miesiąc po śmierci synka..dla
        odmiany - ja leżałam w szpitalu..i w czasie świąt, i Sylwestra..na Walentynki
        też sie załapałam sad((
        Drugie święta takie sobie - spięcia z teściami...
        Trzecie święta, tegoroczne....plan: Jacek w szpitalu przez trzy tygodnie..jeśli
        dobrze pójdzie może spędzimy razem SYlwestra..
        Rodzice już mi zapowiedzieli, że do stolicy przyjadą...tyle, że znacznie bliżej
        będą mieli do Lublina i do jacka..wolałabym, żeby nie był sam...tym bardziej,że
        to nie taka sobie operacyjka..a wstawienie endoprotezy biodrasad

        Święta z teściami...porównałabym do świąt z rodziną Adamsów:///takiej opcji
        będę chciała uniknąć za wszelką cenę...



    • samboraga Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 13:08
      Monia, my chyba równolegle ten dołek mamysad((
      Ja zamartiwam się pod wczoraj, bo...nie czułąmm ruchów po raz pierwszy od
      tygodnia - tydzień temu pierwszesmile)) i to była radość!
      oczywiście - to na razie łaskoczące motyle, ale na pewno dziecko!!!!
      w sumie dzidzia była przez ten tydzien aktywna tylko popołudniowoo-wieczornie
      no i...nie wiem czemu wczoraj nic????
      mąż mnie uspokaja...
      moje usg połówkowe dopiero w połowie listopada, ale zastanawiam się nad tym co
      niedawno pisała Adju o usg za 40zł - jak dop jutra nic nie poczuje to chyba
      pójdę...

      zwariuję w tej ciązysad((((
      Monia, nie jesteś jedyna, jeśli Cię to pocieszysmile))
      do tego biorę poprawkę na pochmurny dzieńsad((
      a z przybieraniem na wadze ja mam odwrotny zgryz, bo tyję an potęgęsad(((

      a na Boże Narodzenei nie mogą wpaść do Ciebie rodzice? ewent. teściowie (no,
      jeśli sie znosicie rzecz jasna...)

      pozdrawiam
      • moniao1 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 14:35
        łoj..i ja sie po cichu zastanawiam nad USGuncertain takim zaoocznym...
        chciałabym na chwilke tylko zobaczyć maluszka na monitorku ...
        tak dla swojego świętego spokoju....bo już czasami balansuję na krawędzi
        obłędu..A USG lekko popołówkowe u mnie też jakoś w połowie listopada..
        A tak pomiędzy wierszami...to pogoda rzeczywiście nam w niczym nie
        pomaga...Jest wybitnie do kitu!

        p.s: rzeczywiście jakoś mi troszku raźniej, że nie tylko ja mam delikatnego
        fioła - chociaż to z mojej strony dość egoistyczne...Mam nadzieję, że mi
        wybaczysz....
        pozdrawiam ciepło...
        • anuteczek Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 15:30
          Monia...
          a my brzydko mówiąc chrzanimy wszystko i podglądamy fasolkę poza wizytami,
          inaczej bym zwariowała. Za dwa tygodnie robimy genetykę i też juz zabieram się
          za paznokcie, mega świrowanie mnie dopada, święta - to dość drażliwy temat...
          Mój mąż chciałby spędzić święta w Polsce. Rozumiem. W końcu oprócz Maćka i Niuni
          jest jeszcze Młoda. Mnie też brakuje świąt w rodzinnym domu, zwłaszcza, że to
          będą pierwsze święta Maćka, pierwsze nasze małżeńskie (poprzednie przeryczałam -
          rozwód w trakcie), ale... Jazdy samochodem do Polski nie wytrzymam, co z
          lataniem nie wiem, moze się zdarzyc tak, że gin zabroni mi latać i co wtedy?
          Myśleliśmy, zeby zaprosić eksię z męzem i Młodą do nas, ale okazało się, że ona
          też zaciążona... Dobra koniec wylewania zółci.
          Monia, ty się nawet nie zastanawiaj, odżałuj te 40zł, będziesz spokojniejszasmile
          buziaki
          andzia
        • samboraga Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 18:19
          > p.s: rzeczywiście jakoś mi troszku raźniej, że nie tylko ja mam delikatnego
          > fioła - chociaż to z mojej strony dość egoistyczne...Mam nadzieję, że mi
          > wybaczysz....

          ja delikatnego nie mam, ja mam monstrum;-(((
          i napisz jutro jak pójdzieszsmile
          ja dopiero we wtroek bo jutro nie dam radysad
          chyba że zacznie z powrotem kopać na co liczę...
    • gosia5555 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 19:24
      Monika, ty mnie nawet nie denerwuj, jesteś dla mnie przewodnikiem po trudnych
      ciążach, zaufałam tobie i wszystko jest i będzie ok. Jednego dzidziusia już
      mamy w niebie i on pomoże w przyjściu na świat swojej siostrzyczce lub
      braciszkowi.Walczyłyśmy z endometriozą, z badziewnym zespołem
      antyfosfolipidowym to i ze stresem sobie poradzimy.
      Ja dzisiaj optymistycznie bo odwiedziła mnie @ : )))Jeszcze trochę i dołączę
      legalnie na to forum.
      pozdrawiam
      Gosia
      PS ale i twój stres rozumiem bo jeszcze w ciąży nie jestem a na samą myśl o USG
      brrr
      • moniao1 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 21:36
        po pierwszesmile : gratulacje przyjścia @ wink ja też doskonale pamiętam swoją
        radość jak paskuda przyszła po wycięciu endo..A dokładnie po dwóch @ po
        zabiegu , łąskawie nie przyszła - i jeszcze większa moja radośćwink
        Na tym półmetku ciążowym wyjątkowo odczuwam zmęczenie...drażliwa ze mnie baba
        się zrobiła..i niecierpliwa.
        pozdrawiam serdecznie
        p.s : postaram się Pani więcej nie denerwować wink
    • heath2 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 19:54
      Czy nie możesz mieć USG na najbliższej wizycie? Ja miałam co miesiąc, przy
      każdym spotkaniu z lekarzem.Ruchy to b.ważna sprawa, u mnie były zwiastunem
      najgorszego, ale w 35tc.Żądaj USG, albo najlepiej jedż gdzieś do jakiegoś super
      specjalisty.
      • heath2 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 19:57
        I nie martw się na zapas, będzie dobrze.Musi być.
        • moniao1 Re: dopadł mnie mega dołek:(( 23.10.05, 21:25
          z tym lekarzem i USG o tyle problem.., że moja ginka nie ma USG u siebie...
          Za to ma doświadczenie spore w prowadzeniu ciąż trudnych czy zagrożonych...Jak
          trzeba było i wyskoczyła mi endometrioza,to migiem wyznaczyła mi termin zabiegu
          wycięcia tego paskództwa...I właśnie Ona mnie operowała..

          Dziękuje Wam bardzo za wsparcie...
          JUtro rano będę pilnowała którą nogą wstanę z łóżka...z tendencją na prawąwink

          Dobrej nocki...i spokojnych , relaksujących snów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka