Dodaj do ulubionych

Rzym a koty:))

26.05.05, 19:00
Witam:)) Mam dosc infantylne pytanie wiec z gory prosze o wyrozumialosc, ale
rozne zboczenia maja ludzie. Czy ktos z Was moze karmil kiedys koty na Forum
Romanum czy w innych starozytnych zabytkach?? Byc moze w tym roku uda mi sie
tam dotrzec i nakarmic te koty o czym marze od dawna. Pytanie tylko ile tak
na oko jest tych kotow dziesiatki czy setki?? i czy sa one oswojone czy
raczej male dzikiusy i wscieklice?? To nie prowokacja. Kocham koty a swoich
nie mam bo k... mam astme:((
Obserwuj wątek
    • Gość: marghe_72 Re: Rzym a koty:)) IP: *.acn.waw.pl 26.05.05, 21:59
      w całym Rzymie są tyyysiąąace kotów :)
      Nie tylko na Forum Romanum
      co do karmienia nie wiem.. nigdy tego nie robiłam:)
    • Gość: maja - kociara Re: Rzym a koty:)) IP: *.toya.net.pl 27.05.05, 11:47
      rzym to bardzo kotliwe miasto i wszędzie jest tam pełno kotów. niektóre dają
      się pogłaskać a inne uciekają. najwięcej kotów widziałam chyba jednak w
      okolicach piramide di caio cestio. w większości jednak wyglądają na dobrze
      odżywione i nie wiem, czy akurat będą chciały jeść ci z ręki
    • aani Re: Rzym a koty:)) 30.05.05, 00:10
      Co roku wydawany jest kalendarz GATTI DI ROMA :) - koty na tle zabytkow.
      Polecam:)
      Ujecia duzo ciekawsze, niz tu:
      www.romeguide.it/foto/gattidiroma/gattidiroma.htm
      • oxygen100 Re: Rzym a koty:)) 30.05.05, 10:41
        dzieki wielkie:))
    • corrina_f1 Re: Rzym a koty:)) 31.05.05, 11:59
      coś na ten temat znalazłam :
      turystyka.interia.pl/news?inf=585037
      A sama za 3 tygodnie zapewne znów natrzaskam 90% zdjęć z kotami zamiast
      zabytków :))
    • Gość: Bogdan Re: Rzym a koty:)) IP: 213.17.147.* 09.06.05, 09:37
      Chciałem karmić koty w okolicach Coloseum- pogoniła mnie taka jedna "jędza"-
      miejscowa "sztajmeska".A co przy tym mi nagadała... i jakie ciekawe gesty
      pokazywała...Ale rzymskie koty są prześliczne choc trochę zaniedbane.Weź ze
      sobą suchą karmę -a koty będą Ci wdzięczne.
      • linn_linn Re: Rzym a koty:)) 09.06.05, 14:24
        Nie jedza, a "gattara" / z wl. kociara /. Koty z Colosseo sa pod ochrona, a
        osoby karmiace je korzystaja ze specjalnych uprawnien.
        www.the-colosseum.net/ita/around/gatti_it.htm
        Koloniami kotow z Torre Argentina zajmuje sie specjalne zrzeszenie /
        wolontariusze nawet z innych krajow /
        www.romancats.de/
        Karmienie zwierz "na dziko" jest we Wloszech zabronione. Stad rzymskie koty
        musialy uzyskac szczegolna ochrone. Przedtem osoby karmiace te przemile
        zwierzaki byly karane mandatami.
        • oxygen100 Re: Rzym a koty:)) 09.06.05, 17:33
          To zla wiadomosc:(( Czyli nie ma po co jechac do Rzymu ;)
          • linn_linn Re: Rzym a koty:)) 09.06.05, 19:02
            Moze Dorrit sie wypowie jak to jest: czy da sie rzucic jakis kasek? Ale jechac
            i tak warto...
            • viki2lav Re: Rzym a koty:)) 09.06.05, 20:36
              latwiej jest nakarmic te na Torre Argentina, ja tam sobie zaadoptowalam moje
              kocisko, zreszta pracuja tam przemile osoby i napewno ci pozwola, wystarczy im
              powiedziec ze po to przyjechalas, a zaczna cie przekonywac ze mozesz tez kota
              adoptowac na odleglosc. Najsmutniejszy przypadek jaki tam spotkalam to para
              kocich staruszkow, ktora po smierci wlasciciela miala dozywocie w jego
              mieszkaniu/zapisal koty i mieszkanie w testamencie sasiadowi za to ze bedzie
              ich dogladal/, niestety po kilku dniach kotki dostaly eksmisje ....a
              mieszkanie gosc sobie zostawil...
              • oxygen100 Re: Rzym a koty:)) 09.06.05, 21:11
                czyli jest dla mnie jeszcze jakas nadzieja:))Dzieki za info:)
        • Gość: maja-kociara Re: Rzym a koty:)) IP: *.toya.net.pl 09.06.05, 21:18
          dzieki lin-lin za informację, nie wiedziałam o tym. będąc w rzymie nie karmiłam
          kotów bo nie miałam czym ale teraz się zastanawiałam czy przy następnej
          bytności nie zabrać im czegoś do jedzonka. ale jak zabronione to zabronione. a
          jak zobserwowałam aż tak bardzo nędznie one nie wyglądały. no może niektóre
    • Gość: Bogdan Re: Rzym a koty:)) IP: 213.17.147.* 09.06.05, 14:37
      Dzięki za wyjaśnienie- teraz już wiem ale koty i tak są wspaniałe!!
    • Gość: natalia113 Torre Argentina IP: 83.103.40.* 13.06.05, 15:37
      Zobacz koniecznie - otwarte dla osob z zewnatrz codziennie po poludniu chyba 13-
      17. Obecnie jest tam 350 kotow, A ludzie tam pracujacy sa naprawde wspaniali.
      Koty zas wygladaja na zadowolone.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka