27.07.06, 17:48
czy ktos zna ta malenka wyspe u brzegow Neapolu? Czy mozecie cos o niej
powiedziec?
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Procida 27.07.06, 18:06
      Nie bylam, ale mysle, ze warto ja zobaczyc. Z tym, ze ktos byl ostatnio przez 3
      godziny na innej / Ponza / i byl rozczarowany. Jednemu sie podoba, innemu
      niekoniecznie...
      • ewa553 Re: Procida 27.07.06, 19:40
        mowiac szczerze zapytalam tu podstepnie. W rzeczywistosci nie chodzi mi dzisiaj
        o uroki turystyczne, ale zaskoczyla mnie wczoraj skypowa znajoma wiadomoscia,
        ze z dnia na dzien zdecydowala sie pojechac tam dla pracy przy starszej osobie.
        Po tych wszystkich historiach ostatnio, zmartwilam sie troche... Gdzies
        przecztytalam ze to wyspa przemytnikow, ze jakies dziwne rzeczy sie tam dzieja
        no i zmartwilam sie o dziewczyne... Co o tym sadzisz?
        • linn_linn Re: Procida 27.07.06, 20:54
          A to i piratow... Jesli przemytnikow, to pewnie papierosow. A powaznie nie
          wiem. Nie slyszalam nic specjalnie niepokojacego: z tym, ze nie tylko tam
          istnieje zawsze ryzyko, iz nie o taka prace chodzi. Nie tylko w tamtym
          regionie, ale i w innych. Trudno to sprawdzic nie znajac tam kogos znajacego
          konkretna rodzine. Im kobieta jest mlodsza, tym wieksze ryzyko. Praca ta jest
          dosc ciezka zalezy od rodziny, u ktorej bedzie pracowac / takze od stanu
          zdrowia osoby, ktora sie bedzie opiekowac /. Poza tym w tamtym regionie czeste
          jest placenie haraczu tym, ktorzy zalatwiaja taka prace. Nie wszedzie tak jest,
          ale w Kampanii to czeste.
          • ewa553 Re: Procida 27.07.06, 21:01
            dziekuje Ci. Uspokoje sie wiec dopiero, jak sie zamelduje....
            Denerwowalam sie tym, jak lekkomyslni sa Polacy jezdzac do ryzykownych prac we
            Wloszech. A tu moje odwiedziny z Polski mowia, ze nie mam pojecia co to znaczy
            byc miesiacami-latami bez pracy, jakie czlowiek sklonny jest podjac ryzyko, aby
            tylko cos wreszcie zarobic... Straszne.
            • linn_linn Re: Procida 28.07.06, 09:26
              Byc bez pracy to jedno, a lekkomyslnosc i mzna nawet powiedziec glupota, to cos
              innego / w przypadku pomidorow dochodzi lenistwo umyslowe: wystarczy kliknac w
              google'a i od razu wiadomo o co chodzi /. Nietrudno tez znalezc w necie
              wskazowki dla jadacych do pracy: co zabrac, coz robic, czego nie itp.
              • ewa553 Re: Procida 28.07.06, 21:00
                wiesz linn, obie mieszkamy juz tyle lat poza Polska, ze moze nie mozemy sobie
                tak naprawde wyobrazic determinacji pewnych ludzi? Mnie sie wydaje, ze bym w
                ten sposob nie postepowala. Ale tez nigdy sie w takiej sytuacji nie znalazlam,
                wiec niby skad jestem taka pewna? Moze sa sytuacje w ktorych sie nie widzi
                innego wyjscia? Wiec pozostaje nam tylko jedno, ostrzegac gdzie sie da,
                krzyczec o wszystkim negatywnym, aby ustrzec choc kilka osob....
                Tej znajomej ze skype nie zdazylam juz w zaden sposob ostrzec, powiedziala mi o
                wszystkim pare godzin przed wyjazdem....
                • erka44 Re: Procida 29.07.06, 00:23
                  Czytając te wypowiedzi nie mogę nie myśleć o mojej ostaniej podróży do Wenecji
                  w kwietniu,jechałam autobusem rejsowym i 95% pasażerów to były kobiety w bardzo
                  różnym wieku, one nie jechały tam turystycznie ani służbowo/rozmawiałam też na
                  temat z kierowcami tego autobusu/.To były kobiety jadące do pracy,wiekszość z
                  bardzo marną znajomością jezyka,cieszące się ,że zarobią pieniądze dla swoich
                  rodzin,to były matki i żony teskniące za rodziną,z bardzo niewielką ilością
                  bagażu,prawdę powiedziawszy był to dla mnie bardzo przygnębiający widok,że ta
                  nasza tak trudno zdobyta wolnośc dla nich tylko do tego się sprowadza,dlatego
                  rzeczywiście należy jak najwięcej pisać i informować o różnych
                  niebezpieczeństwach,choć akurat nie wiem,czy one mają do tego dostęp.
                  Często wraca do mnie ten obraz i zapewniam,że był to bardzo przygnebiający
                  widok.Jestem nauczycielką i gdy słyszę o moich uczennicach zaraz po maturze
                  wyjeżdżających za pracą , to jestem przerażona,ale w kraju dla nich nie ma
                  żadnej pracy,wczoraj rozmawialam z jedną studentką ,pracuje w
                  szklarni/pamiętajcie o upałach!!/ i zarabia 3,50 zl na godzinę
                  • linn_linn Re: praca 29.07.06, 09:57
                    Ja w ciagu 15 lat poznalam takich osob sporo: czesto proszono mnie o pomoc,
                    gdyz osoby te przyjezdzaja bez zadnej znajomosi wloskiego. Najgorsze, ze
                    wyjezdzaja po latach z niewiele wieksza. Przynajmniej jesli chodzi o poprawne
                    wyslawianie sie.Wiem jedno: taka decyzja o wyjezdzie moze czasem zmienic cale
                    zycie. Czesto nie na lepsze, niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka