frant48
12.05.07, 23:38
Do Autorki!
Dzięki za list z Apulii, który wywołał u mnie miłe wspomnienia z mojej
podróży do Grecji i Włoch.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=184&w=2843088&wv.x=1&a=52999840
Po tygodniu od publikacji brak reakcji i pewnie zwątpienie, czy ktoś tam był?
Wszak to daleko od nas , jeszcze do Kalabrii np. Tropea czasem ktoś wstąpi,
ale obcas włoskiego buta to rzadko odwiedzana przez polaków kraina.
No ale ja tam byłem 8 lat temu, choć nie od początku w sposób zaplanowany.
Miał to być objazd Grecji z dojazdem przez Węgry i Serbię.
Znajomy ks.Ryszard jego przyjaciel Jacek, zawodowy organizator turystyki,
zaplanowali trasę po miejscach znanych z pobytu św. Pawła uzupełniając
greckimi hitami.
Naloty na Jugosławię w 1999 roku początkowo postawiły znak zapytania nad całą
wyprawą, ale postanowili zmienić trasę: Dojazd przez Rumunię i Bułgarię, a z
powrotem promem z Igumenicy do Brindisi i dalej autostradą adriatycką do
Wenecji.
Właśnie wspomniany Jacek zaproponował zboczenie z trasy i odwiedzenie
Alberobello.
Jest to jedyne w swoim rodzaju miejsce warte ze wszech miar odwiedzenia.
Niezapomniane wrażenia ze spaceru po zaułkach starówki. My też degustowaliśmy
trunki
i chłonęliśmy atmosferę tego rajskiego miejsca.
Dodam, że współcześnie budowane domy także posiadają kopuły trulli.
Od Jacka słyszałem że przodkowie mieszkańców Alberobello podobno przybyli z
Turcji.
Czy pani spotkała się z tą hipotezą?
Serdecznie pozdrawiam
fran
(Franciszek z Warszawy)