Dodaj do ulubionych

samochodem z psem, kier - płd, prosba o pomoc

22.08.08, 13:32
Witam,
razem z zona i 4-mcznym goldenem przymierzamy się do podrozy do
Wloch (pobyt na miejscu/z wypadami tygodniowy, oczywiscie auto
klimatyzowane a piesek juz bardzo lubi podrozowanie i nowe miesjca).
Nieliczac ostatnich wyjazdow snowboardowych ostatni raz w Italii
bylem w wieku 15 lat...
Prosze o pomocne wskazowki - po pierwsze, fajne miejsce/hotel na
nocleg gdzies na polnocy wloch, po 2gie - miejsce docelowe pobytu...
moze konkretny hotel/villa?
Myslimy o kalabrii ale moze rownie atrakcyjne rejony sa gdzies
blizej?Kampania? (Paola?)
Jakas ciekawa propozycja konkretnego miasta (szukamy w miare
spokojnego ale nie nudnego miasta na wybrzeżu, z fajnymi plażami ale
dostępnymi dla psa - czyli pewnie bardziej dzikie o ile takie są?).
Czy Tropea lub coś w okolicy spełni nasze oczekiwania?
Przy okazji, może ktoś wie, jak to jest z psem na plazach, na
platnych pewnie sa zakazy?
Będziemy wdzięczni za pomocne wskazówki,
pozdrawiamy serdecznie,
T&K
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: samochodem z psem, kier - płd, prosba o pomoc 22.08.08, 13:45
      Tu sa plaze przyjazne psom:
      www.spiaggia61.it/cani.htm
      Co do reszty, jak tu radzic? Cale forum jest poswiecone takim
      dylematom. Moze zawez poszukiwania i zajrzj do archiwum. O Tropei
      bylo i na tak, i na nie. Zalezy co kto lubi.
    • ennka Re: samochodem z psem, kier - płd, prosba o pomoc 22.08.08, 13:49
      Bardzo żal mi Waszego psa.
      Nie możecie go zostawić komuś na czas wyjazdu?
      Przecież dla niego to mordęga.
      Tyle godzin w samochodzie ,a na miejscu upały.
      To jest rasa z północy ,więc ma gęsty podsierstek .
      Do tego z grupy wodołazów,więc będzie rwał do każdej
      wody /np.fontanny/ ,przy takim upale.
      Dla Was zresztą też nie będzie to łatwy wyjazd.
      Na wszystkich plażach w miejscowościach turystycznych widziałam
      zakazy wprowadzania psów.
      Przepraszam za off topik ,ale sama ma labradora i nie mogłam sie
      powstrzymać przed tymi uwagami.

      • Gość: hahaha Re: samochodem z psem, kier - płd, prosba o pomoc IP: 195.12.32.* 22.08.08, 14:42
        "zostawcie psa komus" i tu wychodzi właśnie podejście ludzi do
        wakacji. Żal...najlepiej psa zostawić u kogoś i mieć problem z
        głowy, to po pierwsze. Po drugie, zakazy na plażach sa na całym
        świecie, nawet w takim zaścianku jak Polska, i bardzo dobrze, ale
        zakazy dotyczą plaży strzeżonej i kąpielisk strzeżonych. Wystarczy
        sobie poczytać informacje prawne i bedzie jasne, ze pies może sie
        spokojnie kąpać 20 m od plaży stzreżonej. Po trzecie...jesień i
        wiosna to zdecydowanie najlepsze pory na wyjazd do włoch z psem,
        więc nie wiem po co taki komantarz. Mnie żal tych psów, które muszą
        zostawac w domu z "kimś" bo Pańcia bedzie zmęczona przez niego
        podróżą...ech...przepraszam za off topic, ale sama jestem
        właścicielką psa i podróżuje z nim wszędzie.
      • Gość: alina Re: samochodem z psem, kier - płd, prosba o pomoc IP: *.it-net.pl 22.08.08, 15:01
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=83410557 - tu był podobny temat
        Ennko, czy naprawdę sądzisz, że pies będzie szczęśliwszy pozostając bez swoich państwa? Mój staruszek pies uwielbia podróże, dla niego to wyzwanie i przygoda, czuje się świetnie w nowych miejscach, bez trudu zjednuje sobie przyjaciół. Od lat jeździmy z nim do Francji, byliśmy też we Włoszech i połowie Europy. Oczywiście plan zwiedzania jest zawsze dostosowany do jego potrzeb. Kiedy był młodszy, wystarczyła butelka z wodą i zacieniona strona ulicy, teraz oznacza to inne tempo życia w podróży.
        Oczywiście: (przepraszam, ze dużymi literami)
        NIGDY NIE ZOSTAWIAMY PSA W SAMOCHODZIE.
        Dla mnie podróż bez niego byłaby o wiele mniej atrakcyjna - nie tylko z powodu tęsknoty i zamartwiania się, lecz także dla radości obserwowania go - zwłaszcza kiedy był młody - gdy znalazł się w jakimś niesamowitym miejscu. A w rankingu miejsc niesamowitych na pierwszej pozycji jest plaża.
        Myślę, ze zapewnienie psu elementarnego komfortu wymaga o wiele mniej wysiłku, niż zapewnienie go małemu dziecku - a przecież wiele osób podróżuje z niemowlętami.
        Pozdrawiam
        Alina
        ps.zapraszam na Fotoforum Francja - fotoforum.gazeta.pl/72,2,705,70080163,70348099.html - mój Puma na plaży Piemnanson
    • al9 nie słuchaj głupich rad 22.08.08, 16:34
      bierz psa, inaczej i on i Wy będziecie nieszczęśliwi...
      Mnóstwo ludzi podróżuje z psami, widać to na każdej stacji
      benzynowej w drodze na południe...
      Bierzcie dużo wody, często się zatrzymujcie, będzie ok
      A psiaki we Włoszech są lubiane.. :-)
      Zamawiając hotel pytaj o zwierzaka, podaj rasę (Wasz jest dość duży)
      Licz się w niektórych miejscach z pewna dopłatą...
      Pozdrawiam
      al
      • ennka Re: nie słuchaj głupich rad 22.08.08, 18:40
        Każdy ma swój punkt widzenia na temat podróży z psem.
        Mój jest taki ,jak napisałam wyżej.
        Nie jestem zadną "pańcią",ktora znudziła się ulubieńcem.
        Psa mam już jedenasty rok ,bardzo go kocham , dbam o niego i właśnie
        dlatego nie skazuję go na tysiace kilometrów w samochodzie.
        Myślę ,że to dla zwierzęcia gorszy stres niż pozostanie u kogoś z
        rodziny na 1-2 tygodnie.
        Swojego zostawiam córce i odwrotnie ,ona swego u mnie.
        Nie widzę w tym nic złego ,pies jest przyzwyczajony do obu
        domów,więc nie ma problemu.
        Kwestia , czy można gdzieś wejść z psem czy nie ,jest dla mnie
        sprawa drugorzędną.
        To jest moje zdanie ,ale każdy zapewne zostanie przy swoim.
        Pozdrawiam
        • elde23 Re: nie słuchaj głupich rad 22.08.08, 18:53
          Radzę zapytać weterynarza, prawie napewno trzeba mieć świadectwo zdrowia psa.
          • linn_linn Re: psi paszport 22.08.08, 19:14
            Psy i koty musza miec cos w rodzaju paszportu / dotyczy to chyba tez
            chomikow-podroznikow /.
            • Gość: alina Re: psi paszport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 09:25
              > Psy i koty musza miec cos w rodzaju paszportu
              Jeśli pies nie ma jeszcze paszportu, a ma aktualne szczepienie, to zaczipowanie
              i wydanie paszportu włącznie z rejestracją w międzynarodowej bazie danych zajmie
              lekarzowi weterynarii kwadrans.
              Paszporty psów rzadko są sprawdzane - na na kilkanaście wyjazdów w ciągu bodaj
              10 lat nigdy nam się to nie zdarzyło - ale brak tegoż może mieć przykre
              konsekwencje. A po jego wydaniu wystarczy w kolejnych latach dbać o wpisy o
              szczepieniach.

              I jeszcze do Ennki: zrozum, nie każdy ma taką komfortową sytuację, ze pies jest
              przyzwyczajony do obu domów, a tymczasowy opiekun jest na tyle sprawny, by dać
              sobie z nim radę. To, że Puma zaczął ze mną podróżować, nie było planowane -
              znalazłam sie w sytuacji przymusowej, co wyszło nam wszystkim na dobre. A
              przypadki śmierci z tęsknoty albo ucieczki (psy stare, zdezorientowane, nigdy
              potem już nieodnalezione)wcale nie są rzadkie. Sama znam kilka.
              Nie chciałabym, by przytrafiło się to mojemu psu.
              W przypadku Pumy jest jeszcze kwestia podawania leków i pomocy weterynaryjnej w
              razie nagłej potrzeby (serce, nerki), a on walczy podczas każdego badania i
              tylko ja mogę go uspokoić.
              Nie chciałabym, żeby umierał beze mnie.

              Myślę, że długość życia jest jakimś sprawdzianem jakości życia, a Puma ma ponad
              15 lat, i choć nie jest już okazem zdrowia, ciągle ma apetyt na życie i podróże.
              Nie sadzę, by podróżowanie wiązało się z większym stresem dla psa niż
              codzienność. Od nas zależy, czy jest to stres wyłącznie negatywny.

              Na koniec historia z Wenecji: pierwsza przejażdżka vaporetto była niejakim
              zaskoczeniem, i kiedy już poczuł pod łapami suchy ląd (trotuar, powiedzmy:)
              wykonał dziki taniec. Ale potem to polubił i podczas kolejnego "rejsu" stał
              sobie w przejściu na szeroko rozstawionych łapach z tym swoim cudnym uśmiechem,
              a obserwujący go turysta o urodzie Wikinga odezwał się:
              He is happy, look, he's smiling!
              Serdecznie pozdrawiam
              Alina
              • linn_linn Re: psi paszport 23.08.08, 09:46
                Paszport zostal wprowadzony w 2004 roku. Rozni sie od ksiazeczek,
                ktore byly kiedys.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka