jack9
17.06.04, 13:05
Oryginały i kopie, drogi i ścieżki , protoplasci i epigoni...
Każdy z nas ma jednego, dwóch...no dobra... z pięciu ulubionych artystów...
Mamy wszystkie ich płyty i znamy je na pamięć...i co dalej..
I wtedy zaczyna czegoś brakować. Ja szukam powiązań, dróg prowadzących od
jednego zespołu do innego. Czasem trafiam po prostu na naśladowców, a czasem
na świetnych , wartościowych muzyków.
W zamierzchłej przeszłości będąc pod wrażeniem „Blue Monday” New Order
dowiedziałem się że „kiedyś to oni grali w Joy Division” - a gdy dotarłem do
płyt Joy Division przeżyłem szok bo podziałały na mnie dużo mocniej niż
wszystkie Smutne Poniedziałki...
Od Joy Division jakieś ścieżki prowadziły do The Names czy Comsat Angels –
ci Joy Division nie dorastali ale... mają kilka ciekawych utworów.
Podobnie Love Like Blood miał być zespołem kopiującym Sisters of Mercy i
okazało się że może i kopiuje ale robi to dość interesująco...
Itd...itd...
A jak to bywa u Was?