cze67
23.10.04, 20:25
Wątek o muzykach, którzy trafili do grupy, z którą potem święcili sukcesy, z
ogłoszenia w prasie.
Tak trafiło sie jednemu z późniejszych członków Genesis. Po odejściu Anta
Philipsa pozostali muzycy zespołu dali ogłoszenie do prasy, że poszukują
gitarzysty, którego intersuje przełamywanie muzycznych schamatów. Na
przesłuchania zgłosił się niejaki Steve Hackett.
A tak na marginesie, zawsze mnie nieco śmieszyła taka forma pozyskiwania
muzyka do zespołu. Coś w rodzaju ogłoszenia o poszukiwaniu pracownika o
określonych umiejętnościach. Ale, jak widać, w wielu wypadkach była to metoda
wielce skuteczna i przynosząca artystyczne korzyści.