dziewczyna_mickiewicza
09.08.05, 10:42
trafilam przypadkiem na cos w ksztalcie recenzji (dzieki ci, onecie!) i
postanowilam sie tym z wami podzielic. twor jest autorstwa lekko
przereklamowanej literackiej debiutantki, pani agnieszki drotkiewicz (kumpela
maslowskiej) - nie wiem, co ta pani ma wspolnego z muzyka, ale nie o to w tej
recenzji bynajmniej chodzi:) jestesmy swiadkami szerzenia sie tendencji
pisania zupelnie od czapy - to znaczy pisania tak sobie. i nie ma znaczenia,
ze opisywana plyta nie jest warta zlamanego grosza - stylem pisania ta pani
lekko przypomina nasza dobra znajoma, anie gacek. co prawda nie zaczyna
od "na kolana", bo to miala byc akurat miazdzaca recenzja i wyszlo nawet
ciekawie, tylko sie zastanawiam, po co? skoro "speak" to chlam (bardzo
mozliwe, nie mialam - watpliwej - przyjemnosci) to po co zawracac sobie
glowe? moze miala to byc wprawka literacka przed kolejnym dzielkiem, heh...
no w kazdym razie polecam:D
muzyka.onet.pl/mr,33335,recenzje.html
ps. chociaz, z drugiej strony, calkiem przyjemnie sie to czyta, "dzihad
wielofunkcyjnej barbie" brzmi nawet niezle;)