Dodaj do ulubionych

Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)!

01.09.05, 09:28
muzyka.interia.pl/info?inf=661715
Z pewnym takim niepokojem czekam na to wydawnictwo...
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 09:58
      Się radujemy wszyscy wraz !
      • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 10:09
        ihopeyouwilllikeme napisał:

        > Się radujemy wszyscy wraz !

        Hmmm, więcej we mnie obaw niż radości. 12 lat to cała epoka w muzyce. Czy Kate
        podąży za jakąś modą, czy będzie śpiewała swoje, pozostanie oryginalna? Oto
        jest pytanie.
        • peternurek1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 11:17
          > Hmmm, więcej we mnie obaw niż radości

          Ja się cieszę bardzo :)

          Mimo tych 12 lat, nie wydaje mi się żeby Kate nagle się strasznie zmieniła. Czy
          podązy za modą? Może, napewno troche sie zmieni, przez 12 lat tyle działo się w
          muzyce, napewno coś z tego przeniknie do jej twórczości. Ale jednak nie obawiam
          się, wierzę że Kate dobrze to wszystko wykorzysta.
          No, możliwe też że będzie brzmiała jak Tori Amos ;)
          • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 11:24
            peternurek1 napisał:

            > Mimo tych 12 lat, nie wydaje mi się żeby Kate nagle się strasznie zmieniła.

            No to sobie porównaj:-)
            www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=12261052
            www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=11961049
            • peternurek1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 12:46
              > No to sobie porównaj:-)
              > www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=12261052
              > www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=11961049

              No dobra, pomijając to jak wygląda ;-)))
              • ihopeyouwilllikeme Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 01.09.05, 12:48
                Kate Bush zawsze była artystką poszukującą, więc nowa płyta z pewnością będzie
                inna niż poprzednie. Ale czy podążanie za modą... Wątpię, Kasia pracowała
                długo, a w tym czasie mody zdążyły się zmienić parę razy..
    • peternurek1 Kate Bush - nowa płyta - niusy 19.09.05, 18:45
      Za muzyka.onet.pl :

      "Piosenka "The King Of The Mountain", która zapowiada nowy krążek Kate Bush,
      zostanie po raz pierwszy zaprezentowana 21 września w rozgłośni BBC2.

      Jak podaje strona fanów artystki, piosenka zostanie wyemitowana w programie
      Kena Bruce'a, który trwać będzie od 9:30 do 10:30 czasu brytyjskiego. Na tej
      witrynie znalazło się też więcej informacji o nowym krążku Kate, który będzie
      nosić tytuł "Aerial". Wyda go wytwórnia EMI.

      Wydawnictwo ma być dwupłytowe. Na jednym z krążków ma się ponoć znaleźć tylko
      jedna piosenka, która trwać będzie ponad 30 minut, zaś drugą płytę wypełni
      prawdopodobnie siedem utworów.

      W nagraniach płyty Kate wspomogli: basista Mick Karn, perkusista Stuart
      Elliott, perkusjonista Peter Erskine, Chris Hall (akordeon), Emma Murphy oraz
      Susanna Pell (śpiew). Poza tym na krążku znajdą się partie orkiestrowe napisane
      przez zmarłego w 2003 roku Michaela Nymana i nagrane w październiku 2003 r.
      przez London Metropolitan Orchestra. Inżynierem dźwięku w studiu był Del Palmer.

      W tej chwili jeszcze nie wiadomo, czy artystka zagra jakieś koncerty promujące
      pierwszą od czasów albumu "The Red Shoes" (1993) płytę. Na trasę raczej nie ma
      co liczyć, bo Kate odbyła tournee tylko raz w swojej karierze, w 1979 roku."

      Zapowiada się bardzo ciekawie.
      Ten 30 minutowy utwór to może być najpiękniejsza suita ostatnich lat, jeśli nią
      będzie. Cudownie :)
      Na trasę chyba faktycznie nie ma co liczyć, ale własnie, dlaczego? Jest jakiś
      konkretny powód dla którego Kate nie jeździ w trasy, w ogóle nie daje zbyt
      wielu koncertów?
      • miecio4 Re: Kate Bush - nowa płyta - niusy 19.09.05, 20:21
        peternurek1 napisał:

        > Na trasę chyba faktycznie nie ma co liczyć, ale własnie, dlaczego? Jest jakiś
        > konkretny powód dla którego Kate nie jeździ w trasy, w ogóle nie daje zbyt
        > wielu koncertów?
        >
        >



        Będziesz w jej wieku to sam zrozumiesz.
        • grimsrund Re: Kate Bush - nowa płyta - niusy 19.09.05, 20:41
          Znarłego w 2003 Michaela Nymana? Hm... ten gość wydaje mi się całkiem żywy, na
          przykład kilka dni temu udzielił wywiadu "GW" :))

          Chyba że chodzi o Michaela KAMENA - ten to faktycznie nie żyje od 2003, i z
          Kate już wcześniej pracował (choćby na soundtracku do BRAZIL).
          • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta - niusy 19.09.05, 22:56
            grimsrund napisał:

            > Znarłego w 2003 Michaela Nymana? Hm... ten gość wydaje mi się całkiem żywy,
            na
            > przykład kilka dni temu udzielił wywiadu "GW" :))

            A nawet dał koncert w Gdyni:-)

            Nyman, Kamen, Niemen, kakaja raznica?
        • peternurek1 Re: Kate Bush - nowa płyta - niusy 19.09.05, 21:31
          > Będziesz w jej wieku to sam zrozumiesz.


          Ale kiedyś chyba nie była w TYM wieku, prawda?
    • bleri Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 12:19
      lalalala

      skin.hellgodslayer.com/newkate/
      • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 12:34
        Po pierwszym przesłuchaniu mówię - podoba mi się. Chociaż nie jest to jakieś
        niezwykłe dzieło. Ale dobrze usłyszeć Jej głos...
      • glebogryzarka1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 15:50
        Ciekawy, trochę 'pod włos' aranż (ta nieudolnie rzężąca gitara w drugiej
        zwrotce, która nagle później idealnie wtapia się w całość). Świetnie
        wykorzystane bębny. Podoba mi się bardzo. Tak się kurwa kaszle. Od mniej więcej
        3:15 zacząłem odczuwać głębokie wzruszenie ;)
        Niestety już słychać, że patenty ze starych płyt zostały zachowane (ten
        charakterystyczny dla "Sensual World" niby-marimbafon jest w nieco przegiętych
        ilościach). Ale niby dlaczego miałoby być inaczej?...
        9/10.
        • ihopeyouwilllikeme Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 16:46
          Bardzo chwytliwy utwór. Powinien być przebój. Podoba mi się również.
          • pagaj_75 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 17:33
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > Bardzo chwytliwy utwór. Powinien być przebój.

            <inteligentnie>Eeee?
            Chyba mamy inne rozumienie pojęcia chwytliwości i przebojowości. Co nie znaczy,
            że mi się nie podoba. Wręcz przeciwnie. Wróży nieźle całej płycie.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 17:39
              > Chyba mamy inne rozumienie pojęcia chwytliwości i przebojowości. Co nie
              znaczy,
              > że mi się nie podoba. Wręcz przeciwnie. Wróży nieźle całej płycie.

              Wyraźny rytm, wyraźna, prosta melodia. Od razu można zanucić. I chwyta
              niesamowicie. Jestem po drugim przesłuchaniu, a już nie mogę się uwolnić.
              Tysiące razy bardziej skomplikowane melodycznie " Wuthering Heights " wciąż
              pozostaje największym przebojem Kate, więc tym bardziej :)
              • ilhan Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 21.09.05, 21:36
                Jest coś w tym utworze, ba, jest w nim wiele dobrego, ale na pewno jedną z ostatnich rzeczy jaką bym o nim powiedział byłoby to, że jest chwytliwy. Co tam - ważne że jest stuprocentowo katebushowy. Bardzo dobre, świetnie że wróciła z *czymś*.
                • glebogryzarka1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 22.09.05, 09:34
                  Ajhołp ma rację. Ten kawałek ma wpadającą w ucho melodię (tym łatwiej, że
                  prymka jest podobna w zwrotce i refrenie). Ale "King of the Mountain" (świetnie
                  brzmiący tytuł, nawiasem mówiąc) jest, jak to się mówi, nieradiowy - za dużo
                  przestojów (obie zwrotki), zimne brzmienie, jazgotliwa, brudna i do tego
                  wmiksowana na sam front gitara. Na playlistach, przynajmniej w Polsce, raczej
                  go nie będzie i obym się mylił.
                  I po przeszło dwudziestu przesłuchaniach podnoszę ocenę do 9.5/10 ;)
    • pagaj_75 Jest!!! Jest!!! 04.11.05, 21:35
      Mam! Kupiłem dzisiaj w empiku (a szlag z pieniędzmi, nie będę czekał
      kilku[nastu] dni na przesyłkę ze sklepu internetowego). I jest naprawdę dobrze.
      Płyta ładna, piękna momentami. Na razie słuchałem raz, więc ocena jeszcze się
      pewnie zmieni, ale na pewno "Aerial" jest duuuużo lepsza niż "The Red Shoes".
      Wrócił fortepian, którego na tamtej płycie prawie w ogóle nie było. Konstrukcja
      albumu podobna do "Hounds of Love", z tym podziałem na dwie części, z których
      druga wydaje się być opowieścią (jeszcze nie zagłębiłem się w teksty, ale
      wygląda na to, że Kaśka nagrała bajkę dla swojego dziecka). Album przepięknie
      wydany, fantastycznie wręcz. Płyta najbliższego weekendu na pewno.

      No wzruszyłem się niepomiernie :)
      • hennessy.williams Re: Jest!!! Jest!!! 05.11.05, 00:28
        Pierwszy raz zabieram głos na tym forum. Ale 12 lat temu jeszcze go nie było, więc dopiero teraz
        pojawił się pretekst.
        Płyty przesłuchane po dwa razy i:
        1. Ciary przeszły
        2. Łza się w oku zakręciła
        3. Zapomniałem o świecie
        To chyba wystarczy? Na razie wolę "dwójkę", bo łatwiejsza na pierwsze słuchania, ale "jedynka" ma Mrs.
        Bartolozzi - zaczarowaną pieśń.
        Kupować! Słuchać! Zachwycać się. Bo Bush wielką artystką jest.
    • obly Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 07.11.05, 10:50
      Słyszałem w trójce jeden kawałek z nowej płyty (chyba!) a zaraz potem
      fantastyczne koncertowe wykonanie "Wuthering Heights" (sobotnio-niedzielna
      trójka jest jednak jeszce niezła, leciał do tego eno i jeszcze kilka rzeczy
      ogólnie niesłuchalnych w tym kraju o tej porze roku w tym nośniku)
      Lubie babe no, ma delkiatny głosik który potrafi w jednej sekundzie z
      delikatnego koliberka zamienic sie w potężny huragan i to ot tak (pstryk).

      Nowej płyty nie mam jeszce, ale jestem cholernie ciekawy ;)) no cóż poleczę się
      na ten czas "the kick inside"
      • maff1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 07.11.05, 12:19
        zabawne, bo oficjalnie dziś jest premiera tej płyty - przynajmniej wg Hirka
        Wrony, goscia porannej "Kawy czy Herbaty" w TVP1
        • grimsrund Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 07.11.05, 13:07
          A w Hameryce dopiero jutro :)

          W moim przypadku ostatecznej odpowiedzi udzieli MM. Fan zdziera skórę ceną 64
          PLN, Merlin stręczy za 57 PLN. Jeśli w MM nie będzie niżej - znów zarobią na
          mnie pazerni zagraniczni kapitaliści.
          • peternurek1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 07.11.05, 15:40
            W jednym z warszawskich Empików 74.99, w innym (też warszawskim) 69.99.
            A album po ok. pięciu przesłuchaniu cudowny i z każdym kolejnym zyskuje :)
            Narazie ulubione są Bertie, How To Be Invisible, A Coral Room z pierwszej i An
            Architect's Dream, Nocturn i Aerial z drugiej płyty.
            Kaczkowski wczoraj An Architect's Dream puścił.
            • peternurek1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 07.11.05, 15:41
              >pięciu przesłuchaniu
              *przesłuchaniach
              • maff1 Re: Kate Bush - nowa płyta (wreszcie)! 08.11.05, 13:05
                pewnie się narażę, trudno, ale dla mnie ta płyta (płyty) jest nuuudna.
                Z drobnymi wyjatkami.
                Myślę że gdyby KB zrobiła jednopłytowe wydawnictwo - byłoby to z pożytkiem. Tym
                bardziej ze materiału muzycznego zamieściła ok 80 min - wystarczyłoby 45-50min.
    • neandertalski Re: Kate Bush - nowa płyta 29.11.05, 12:09
      a ja tradycyjnie, po chamsku i piracku zajrzałem do mojego "sklepu
      internetowego" w którym niekończąca sie promocja 0% trwa na wszystkie artykuły
      przez cały rok i zaopatrzyłem się trochę z ciekawosci w ową płytę.
      Nie znam płyt Kate Bush, ne jestem jej milośnikiem, bowiem jak pewien nasz
      polityk, słucham tylko tej muzyki która znam, wiec nie mogę lubić kogoś kogo
      nie znam. Podszedlem do plyty jak do jeża, czyli z pałka i w kamizelce
      kuloodpornej stosując profilaktyczne rozpoznanie napalmowe.
      Dosyc usprawiedliwiania się, powiem krótko - płyta mi się podoba.
      Jest delikatna ale nie jest infantylna, można ja nazwac monotonną ale mi
      przynajmniej się nie dłuży. Nie uważam że jest za długa, przeciwnie włączajac
      ja rusza sie w podróz do świata dżwięków i naprawdę już dawno nie słyszałem
      plyty która by mnie tak omotała. Jest przy tym wszystkim absolutnie
      niewymuszona a jeżeli jest wymuszona przez prawa rynku to w sposób tak
      profesjonalny, ze ja przynajmniej dałem się i daję dalej robić w bambuko z
      największą przyjemnością. Płyta nie jest ani nachalnie unowocześniona
      brzmieniowo ze względu na XXI-wieczne realia rynkowe, ani tez nie popada w
      mietkofoggizm dla kombatantów, nie robi ukłonów w żadną stronę. Wg mnie Kate
      Bush robi swoje, kompletnie w oderwaniu od oczekiwań i kalkulowania sprzedazy
      plyt.
      NIe znam jeszcze całej płyty dokładnie, w każdym razie uważam, ze kawalek (king
      of the mountain?)który teraz wybrano do lansowania jej w radiu, jest dobrany
      troche na oślep i zresztą promowanie tej płyty to temat tak zgrzytliwie
      niekompatibilny z muzyką na płycie, że odpuszcze sobie dalsze dywagacje na ten
      temat.
      W każdym razie ta płyta wraca mi wiare w muzykę, to plyta która brzmi jak
      dzieło sztuki i jakby była w ogole ponad całą reszta. Piękna. NIe będę wyliczał
      tych fragmentów które są dla mnie najładniejsze bo to byłoby nie ładnie a i
      odkrywam ja jeszcze cały czas. Tyle, ze na przebój ja bym pchnął how to be
      invisible moze? NIe wiem, nie znam sie.
      Plyta jest piekną całoscia i wspaniale się ja odkrywa, powoli, spokojnie. To
      nie jest płyta do zapoznania sie z nia, to muzyka do słuchania.
      • neandertalski P.S.y 29.11.05, 13:11
        a tak w ogóle to rozwaliła mnie koncówka utworu "sunset", tak od czwartej
        minuty to jest normalnie jakieś latino :-))))
        z kolei z humorystycznych akcentów, wg mnie w utworze "how to be invisible"
        słuchać najprawdziwsze brzmienia z archiwum X :-)
        to tylko mnie utwierdza w przekonaniu, ze w tej płycie sobie można wiele
        różnych takich wygrzebać jak się chce posłuchać;)
      • gundi Re: Kate Bush - nowa płyta 12.12.05, 14:57
        Wybaczcie, czy nowa plyta to Aerial ??
        Nie znam muzyki KB a chcialabym kupic jej najnowsza plyte jao prezent gwiazdkowy
        dla kogos z rodizny.
        • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta 12.12.05, 14:59
          Tak, o tej własnie płycie tutaj piszemy.
        • pytajnick Re: Kate Bush - nowa płyta 12.12.05, 15:49
          gundi napisała:

          > Wybaczcie, czy nowa plyta to Aerial ??
          > Nie znam muzyki KB a chcialabym kupic jej najnowsza plyte jao prezent gwiazdkow
          > y
          > dla kogos z rodizny.

          No to nie zastanawiaj się zbyt długo - piękna płyta, i do tego piękna dość
          "uniwersalnie". To znaczy łagodnie, melodyjnie, pięknie brzmiące i pięknie
          zaśpiewane piosenki - i to w zasadzie co do jednej, nie ma tu żadnej wpadki, a
          mówię to po kilkunastokrotnym wysłuchaniu każdego z obu krążków. Nie jest to
          album wybitny, ale z wielką przyjemnościa mi się go słucha, a robię to dosłownie
          codziennie i ciągle mi się podoba.
          • hongkonggarden Re: Kate Bush - nowa płyta 12.12.05, 20:11
            > No to nie zastanawiaj się zbyt długo - piękna płyta, i do tego piękna dość
            > "uniwersalnie". To znaczy łagodnie, melodyjnie, pięknie brzmiące i pięknie
            > zaśpiewane piosenki - i to w zasadzie co do jednej, nie ma tu żadnej wpadki, a
            > mówię to po kilkunastokrotnym wysłuchaniu każdego z obu krążków. Nie jest to
            > album wybitny,

            Czy ja wiem? W jakims stopniu jest wybitny, tyle ze pierwsza plyta.
            Do drugiej wciaz sie nie moge (poza wyjatkami) przekonac. Za to pierwsza jest
            wrecz rewelacyjna, przede wszystkim juz dawno nie slyszalem tak fantastycznej
            transkrypcji seksu w muzyce!!!
            Seksowna pralka, to jest to!

            Plyta na pewno znajdzie sie w czubie mojego tegorocznego podsumowania. Z
            zalozeniem, ze drugiej plyty nie ma, albo jest dodatkiem.

            michal
            NP: BRMC - Howl
            PS. egzamin zdany, oh yeah!
            • pytajnick Re: Kate Bush - nowa płyta 12.12.05, 20:38
              hongkonggarden napisał:

              > Czy ja wiem? W jakims stopniu jest wybitny, tyle ze pierwsza plyta.

              No nie przesadzajmy, na miano "wybitny" potrzeba trochę więcej :P

              > Plyta na pewno znajdzie sie w czubie mojego tegorocznego podsumowania. Z
              > zalozeniem, ze drugiej plyty nie ma, albo jest dodatkiem.

              A mi druga podoba się prawie tak samo jak pierwsza, tym bardziej wiec jestem
              wobec niej wyrozumiały bo przesłuchałem ją ze dwa razy mniej razy (yeah) niż
              pierwszą, więc wszystko przede mną.

              > PS. egzamin zdany, oh yeah!

              Gratuluję!!!
              • hongkonggarden Re: Kate Bush - nowa płyta 13.12.05, 00:05
                > > Czy ja wiem? W jakims stopniu jest wybitny, tyle ze pierwsza plyta.
                >
                > No nie przesadzajmy, na miano "wybitny" potrzeba trochę więcej :P

                Dlatego napisalem: "w jakims stopniu wybitny".
                Ale mysle, ze w calkiem sporym stopniu. Wiekszym niz mniejszym.
          • neandertalski Re: Kate Bush - nowa płyta 13.12.05, 08:08
            > No to nie zastanawiaj się zbyt długo - piękna płyta, i do tego piękna dość
            > "uniwersalnie". To znaczy łagodnie, melodyjnie, pięknie brzmiące i pięknie
            > zaśpiewane piosenki

            dla mnie ta elegancja która się snuje przez płytę ma w sobie coś z elegancji
            normalnie wypełniającej płyty Briana Ferry. Muzyka z klasą, tak bym to określił.
            • cze67 Re: Kate Bush - nowa płyta 10.08.06, 10:50
              Tak się zdarzyło, że dopiero niedawno kupiłem a wczoraj przesłuchałem tę płytę
              (wiwat wrocławski Media Markt!) i zrobiła ona na mnie wielkie wrażenie. Piękna,
              atmosferyczna muzyka z genialnymi momentami. Cieszę się na kolejne
              przesłuchania.
              • glebogryzarka1 Re: Kate Bush - nowa płyta 10.08.06, 10:58
                > Cieszę się na kolejne przesłuchania.

                zazdroszczę. ja mam ich za sobą ze trzydzieści i jestem bliski opinii, że to
                najlepsza płyta Kate w ogóle.
                • hennessy.williams Re: Kate Bush - nowa płyta 11.08.06, 23:34
                  glebogryzarka1 napisał:

                  > zazdroszczę. ja mam ich za sobą ze trzydzieści i jestem bliski opinii, że to
                  > najlepsza płyta Kate w ogóle.

                  Moja płyta roku (ub.)... Się teraz zastanawiam nad rankingiem płyt KB i na dziś
                  mam tak:
                  1. The Dreaming
                  2. Aerial
                  3. Hounds Of Love
                  4. The Kick Inside
                  5. The Sensual World

                  a w mojej ulubionej kategorii śpiewających pań to nadal nr 1.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka