Dodaj do ulubionych

Amon Duul II - Anthology

09.01.06, 15:51
Kupiłem sobie takie dwupłytowe wydawnictwo. Track lista:

Phallus Dei, Soap Shop Rock, Wolf City, Nada Moonshine#, Cerberus, Lilac
Lillies, Castaneda Da Dream, La Paloma, Surrounded By The Stars, Black Pearls
Of Widsom, Nada Cairo, Archangel Thunderbird, All The Years Round, Wie Der
Wind Am Ende Einer Strasse, Kiss Ma Eee, Speed In My Shoes, What You Gonna
Do?, Flowers Of The Orient, Dry Your Ears, Jam Hai, C.I.D. In Uruk, Deutsch
Nepal, Syntleman's March Of The Roaring 70th, Dancing On Fire, Jam 71.

Czy owe utwory można nazwać najlepszymi/najbardziej reprezentatywymi dla tej
grupy? Bo, dużo czytając o zespole, wyrobiłem sobie o nim nieco inne
mniemanie, a to co usłyszałem z tej właśnie płyty niezbyt mnie przekonuje.
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 09:23
      POdrzucam, może specjalista od AD II zauważy:-)
      • obly Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 11:59
        hmmm zauważyłem ale teraz sie dorwałem do kompa na dłużej.
        kurde źle sie czuje z tym specjalista bardziej sie czuję jak na sprawdzianie w
        szkole ;)))) i nawet hehehe podejrzewam test ale tam...

        podrzucam tu taki rys krótki byc może dla innych:

        www.venco.com.pl/~wproj/encyklo/amon_duul_ll.html
        I tak se myślę że tego typu składak kapeli której skład sie zmienia i do tego
        zmienia się jeszcze charakter muzyki prawie z płyty na płytę, i to na
        przestrzeni 30 lat, moze byc bardzo nieczytelne i często tworzyc mylne
        wrażenie. W krautrockowych kapelach w sumie najważniejszy jest klimat stworzony
        przez konkretną grupę osób w konkretnym miejscu i czasie a który własnie został
        porwany poprzez samą ideę składanki. O ile w przypadku Barry Whitea, U2 czy the
        Police płyt typu "the best of" czy też "anthology" słucha się z przyjemnością o
        tyle nie wyobrażam sobie the best of Can, Fausta czy Amon Duul I czy II czy
        innych formacji którym zwykła piosenka z refrenem czasem po prostu się zdarza,
        generalnie jest to jazda oparta na elektronice, rytmie i szamańskiej
        improwizacji gitar i ekstatycznym wokalu we wszechobecnych oparach trawy.
        Jakość, czystość dzwięku czy homofobia aranżacji ma mniejsze znaczenie dlatego
        dziś trudniej się tego słucha ze względów na problem choćby uznania
        poszczególnych pasm dzwięku jako muzykę ;))).

        Po za tym Amon Duul II ewoluował. Od awangardy poprzez progresywną psychodelię
        aż do nawet autopastiszu w rytmie disco. (np mój ostatni nabytek Only Human - w
        sumie ciekawa mieszanka ale nie porywajaca naprawdę aha sprawdziłem z tej płyty
        nie ma ni chu chu ;)

        Składanki nie słuchałem to raz. ale sobie zerkam i ten:
        np: Jam 71, La Paloma, Surrounded By The Stars, Nada Cairo, Kiss Ma Eee, i
        Dancing on Fire są z płyty prawdopodobnie Flawles nagranej w roku 97 roku
        gdzie jest kilka nowych a kilka powtórnie nagranych "przebojów" grupy (dlatego
        prawdopodobnie np "Surrounded By The Stars" jest pierwotnie na the Wolf City)..
        W sumie jest okej ale na zasadzie uzupełnienia bo wydarzeniem światowym w tym
        czasie na pewno już ta płyta nie była choć mi sie podoba a jako podsumowanie w
        miarę spójna i przyjemna. Jest kilka fajnych dosć progresywnych rzeczy na tej
        płycie okraszonych często etnizującym instrumentarium plus chór, nawet pianinko
        a`la Elton John się zdarza.
        Pierwszy utwór składanki: Phallus Dei z ich pierwszego mocno awangardowego
        (Fausta słyszałeś pewnie? na pewno) albumu pod tym samym tytułem i którego
        trzeba przesłuchać w całości albo wcale bo właśnie do tego debiutu
        pojęcie "awangarda XX wieku" w przypadku ADII pasuje najlepiej. Dalsze
        poszczególne kawałki są pojedynczo brane z kolejnych płyt, często same openery.
        I tutaj był chyba klucz tejże składanki hue hue. Ja rozumiem ze sam miałbym
        problem w ułozeniu odpowiedniej całosci jako "anthology" i dla zapoznania się
        poleciłbym raczej przesłuchanie minimum trzech dowolnych płyt z początku
        działań ADII (tak mniej więcej do 74 roku). Wiem, wiem żadna pomoc...

        A nawet odesłał do płyty "politycznego" odłamu: Amon duul I - Para Dieswärts
        Düül - jest bardzo bardzo ;))) gdybym był zabawkowym-zapodającym tego forum to
        bym z chęcią ją zapodał.

        Co do samego krautrocka najfajniejsze jest to że wpływ z grania tychże kapel
        odnajduje się we wszystkim co się dzisiaj uznaje za nowe, świerze i
        odkrywcze;))) szczególnie w elektronice od techno po ambient czy nawet tak
        lubiane przez was indie rock (zaprawdę nie kumam za bardzo tego pojęcia ale
        niech tam). Zastanawiam się czy to nie jest to związane z nawrotem kultu
        czystej trafki ale.... nie wiem. Ciekawostka też jest że Klause Shulze najpierw
        zakładał Tangerine Dream potem był perkusistą Ash Ra Temple zanim zdecydował
        się na zakup sprzętu do tworzeniu swoje własnej elektroniki;))) Berlin na
        początku lat 70 byl naprawdę dziwnym i bardzo ciekawym tyglem.
        • janek0 Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 12:07
          obly napisał:

          > Jakość, czystość dzwięku czy homofobia aranżacji

          przepraszam, że się wtrącam, ale co to jest homofobia aranżacji ? 8-]
          • obly Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 13:23
            homofobia aranżacjii, przykład: pot i kreff na płycie kultu P.I. (ale tutaj
            zamierzona)
        • cze67 Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 12:07
          Dzięki. Czyli niezbyt trafiony zakup:-( Niska cena (i chęć poznania, choćby
          wyrywkowego, dokonań grupy) skusiła.

          PS. Fausta nie znam, niestety.
          • martolka Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 16:27
            > PS. Fausta nie znam, niestety.

            znaczy nie zalapales sie na odluchanie zadania, biedaku... albo szczesliwcze ;-P

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=28822708&a=28822708
            • cze67 Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 16:34
              martolka napisała:

              > znaczy nie zalapales sie na odluchanie zadania, biedaku... albo
              szczesliwcze ;-P

              Znaczy się, słuchałem. Tylko zapomniałem już, że słuchałem (choć bardzo mi się
              podobało). Poza tym, to tylko jedna płyta...
    • ugugunana Re: Amon Duul II - Anthology 10.01.06, 17:44

      Składak od sasa do lasa czyli kaszanka i kiełbasa... Amon Duul to w mojej
      opinii muzyczni wizjonerzy nie gorsi od Beatlesów! Pewnie dlatego podświadomie
      Ci nie podchodzą... :)

      Polecam, mimo wszystko spróbować zdobyć któryś z pierwszych albumów i
      zaordynować go sobie w całości - to raczej płyty konceptualne... Dużo w tym nie
      do końca kontrolowanego chaosu ale są momenty absolutnie genialne...

      Phallus Dei, Yeti (mój faworyt) i Tanz Der Lemminge to taka Amonowa trylogia
      a'la Seventeen Seconds, Faith (mój faworyt) i Pornography...

      Ale nic na siłę! :)))))
      • cze67 Re: Amon Duul II - Anthology 11.01.06, 10:14
        ugugunana napisał:

        >
        > Składak od sasa do lasa czyli kaszanka i kiełbasa... Amon Duul to w mojej
        > opinii muzyczni wizjonerzy nie gorsi od Beatlesów! Pewnie dlatego
        podświadomie Ci nie podchodzą... :)

        Może:-) Po pierwszym przesłuchaniu najbardziej jednak nie podchodził mi żeński
        wokal.
        • mmakowski Re: Amon Duul II - Anthology 11.01.06, 11:25
          cze67 napisał:

          > Może:-) Po pierwszym przesłuchaniu najbardziej jednak nie podchodził mi żeński
          > wokal.

          Jesli to ta sama pani ktora widzialem i slyszalem na koncercie rok temu
          (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=17856032&a=17856032 ) to
          zupelnie mnie to nie dziwi.
          • cze67 Re: Amon Duul II - Anthology 11.01.06, 11:29
            Bardzo możliwe, że jest to ta sama osoba. Też zawodzi w każdym razie:-):-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka