pagaj_75
11.08.06, 14:44
Wiem, że na tym forum oprócz mnie chyba tylko Janek zwany Zerem korzysta z
usług tego serwisu, ale mimo wszystko spróbuję nieść nowinę (czy dobrą, to się
okaże), bo może jeszcze ktoś się skusi.
Dla niezorientowanych - emusic już istnieje od jakiegoś czasu i zajmuje się
sprzedażą muzyki z niezależnych firm płytowych w formacie mp3. Dzisiaj
wystartował emusic europe, z czym wiążą się dwie wiadomości (jak zwykle):
dobra i zła. Najpierw zła: haracz dla Brukseli być musi, czyli nie dość, że
ceny w euro (co dla nas w Polsce jest niusem kiepskim, biorąc pod uwagę
różnicę w cenie dolara i ojro), to jeszcze dowalają 17-procentowy VAT.
Najdroższy abonament miesięczny kosztuje teraz 20.99 ojro (dla dotychczasowych
klientów z Europy - niecałe 19). Mimo wszystko i tak to jest niezły deal. Za
cenę jednego nowego CD w empiku mamy dostęp do 90 plików, czyli od kilku do
kilkunastu (zależy jakie płyty ktoś sobie wybiera) albumów w formacie
cyfrowym, bez żadnych DRM-ów. Niestety, podrożały również tzw. booster packi,
czyli pakiety dodatkowych plików, które można dokupić niezależnie od abonamentu.
Dobra wiadomość jest taka, że klienci z Europy zyskują dostęp do części
tytułów, które do tej pory były do nich niedostępne. Nie widziałem nigdzie
pełnej listy albumów/labeli objętych tą promocją, ale na razie obczaiłem, że
przybyły np. płyty z The Chemical Underground (kilka płyt i epek Mogwai, Arab
Strap i Malcolma Middletona), a także mam już wreszcie dostęp do "Ultramarin"
Jetone'a z czego się cieszę najbardziej.
Generalnie rzecz dla tych, którzy nie dbają o kolekcjonerstwo, okładki i tym
podobne rzeczy, ale jednak czują, że warto tych niezal-artystów wspomóc
drobnym datkiem. Czuj duch.
wwww.emusic.com