Dodaj do ulubionych

łopatologicznie poproszę :)

17.10.06, 11:20
W temacie pieczona karkówka. W rękawie. Mięso przyprawione, przegryzione,
teraz trzeba upiec. Pytania:
1. smarować czymś po wierzchu?
2. na której półce w piekarniku?
3. jaka temperatura?
4. karkówka ważyła 1,3 kg. ile mniej więcej czasu?

Dziękuję z góry, dotąd nie mając piekarnika zawsze dusiłam toto w garnku więc
nie mam żadnej wprawy.
Obserwuj wątek
    • Gość: zadumana Re: łopatologicznie poproszę :) IP: 83.238.166.* 17.10.06, 11:32
      W tym przypadku pozostałabym przy garnku, a w piekarniku upiekłabym kurczaka
      albo ciasto:)
      • Gość: zadumana Re: łopatologicznie poproszę :) IP: 83.238.166.* 17.10.06, 11:36
        Łączenie czasu pieczenia z wagą nie ma większego sensu, kiedy mięso nie jest
        bryłą tylko czymś bliższym w kształcie podłużnemu schabowi. Wtedy trzeba
        bardziej brać pod uwagę grubość mięsa.
        • jacek1f tu masz wszytsko: 17.10.06, 11:41
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=50335972
          1. marynuj przez noc lub mocno natrzyj przyprawami.
          2. obsmaz mocno na rumiano;
          3. Przeloz do rekawa i ciut podlej - oprocz tego z patelni - czyms dobrym.
          4. piecz w 180-200 okolo 1,5 godz. ale po godzinie mozesz rozciac rekjaw i
          niech odslonieta sie dopieka.
          Mniamm.
          • Gość: nisar Re: tu masz wszytsko: IP: 83.238.7.* 17.10.06, 11:50
            Jacku, jak zwykle jesteś nieoceniony.
            Dziękuję!!!
            • jacek1f :-) pamietaj o zrobieniu ze 2-3 dziurek w rekawie 17.10.06, 11:52
              na szczycie, po zaladowaniu mięsa...
              :-)
              powodzenia i smacznego
              • nisar Re: :-) pamietaj o zrobieniu ze 2-3 dziurek w rek 17.10.06, 12:17
                Dzięki.
                Trzymaj kciuki, ostatni schab wyszedł mi suchy jak wiór.
                • jacek1f w rekawie to niemozliwe. Podlej delikatnie kielisz 17.10.06, 12:18
                  kiem wina, lub piwa, lub bulionu...
                  • nisar Jacuś! 18.10.06, 10:22
                    Podlałam czerwonym winem, upiekłam, wystudziłam w rękawie.
                    Jeeeeeżuuuuu jakie to dobre wyszło!!!
                    Dzięki!
                    • jacek1f Re: Jacuś! .. :-)) Bardzo sie ciesze i gratuluję! 18.10.06, 12:10
                      Teraz juz Ci nie straszne pieczenie suche bedą :-)

                      pozdrawiam
    • Gość: zadumana no to łopatologicznie:) IP: 83.238.166.* 18.10.06, 11:11
      Kiedyś udało nam się tutaj zbiorowo ustalić, że dla dobrego zrobienia pieczeni
      trzeba po pierwsze koniecznie na początku obsmażyć całą na ostrym ogniu do
      lekkiego zbrązowienia miejscami.
      Służy temu patelnia - jeśli ktoś lubi myć potem kuchenkę, ściany i siebie, bo
      pryska obłędnie. Jak ktoś nie lubi myć okolicy to ten sam efekt można uzyskać w
      piekarniku na niemal najwyższej temperaturze piekąc mięso z każdej strony,
      odkryte po 10 min.
      A potem trzeba się nastawić na cierpliwość i piec dalej w znacznie niższej
      temperaturze. Jak niskiej? Odpowiedź daje obserwacja tego jak świetnie wychodzą
      pieczenie duszone, a są podlewane wodą, która zabezpiecza temperaturę max do
      100st.

      Czyli obojętne czy w drugiej fazie chcemy mięso schować w rękaw czy w czapkę,
      trzeba zapanować nad temperaturą, żeby go nie ususzyć na wiór. Dolewanie wody,
      czy alkoholu, którego temperatura wrzenia jest jeszcze niższa, bo około 80 st
      powoduje głównie schłodzenie umysłu kucharza, który naczytawszy się, że
      ma "piec" rozumie z tego tyle, że daje ogień piekielny i ten wykańcza pieczeń
      razem z autorem.

      Ta druga faza musi być chłodniejsza i dla mięsa zakończona ewentualnym ponownym
      podpieczeniem w wyższej tremperaturze, zeby zyskać efekt skórki, który przy
      samym duszeniu jest nieosiągalny.
      Niedowiarkom zwracam uwagę, ze mamy na FK i w Galerii słynny przepis na szybką
      wędlinę, w którym mięso dwukrotnie powoli doprowadza się do gotowania na
      słownie: pięć minut, i to wystarcza do otrzymania soczystego i miękkiego mięsa -
      co świadczy o delikatności przedsięwzięcia nazywanego doprowadzaniem mięsa do
      stanu jadalności i co istotne do dobrego smaku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka