Dodaj do ulubionych

Suszyliśmy w panwzierniku

02.11.07, 11:29
(bo już dzień listopada drugi, a wątka brak.)

1-7 panwziernik

RinneRadio - On - fińskie elektrojazzy, siła spokoju porównywalna z Conjontem, chyba, że im coś odwala, to wtedy Peaches.
Toman - Perhaps we should have smoked the salmon first - postrockowe pitu pitu
Devendra Banhardt - Smokey Rolls Down Thunder Canyon - rośnie, za pół roku będzie moim ulubionym Banhardtem
Jolie Holland - Springtime can Kill You - country dla miłośników brzydkich kobiet i Francisa Sage
Sonic Youth - byli w wątku kombatanckim
The Budos Band - The Budos Band/The Budos Band II - TBBII - PŁYTA MIESIĄCA
The Heliocentrics - Out There - PŁYTA MIESIĄCA ex-equo - czyli co by było, gdyby Medeski Martin & Wood postanowili się zabrać za abstract h-h. Ogień z dupy by był, ot co.
Midaircondo - Demo 2004 - tak samo dobre jak Shopping for images. Ja chcę 2 płytę!
Lullatone - wszystko - czyli dziecinne dźwięki dla psychopatów.

8-14 panwziernik

Eglantine Gouzy - Boamaster - piosenka franzuska w stylu Bjork w depresji
Yuko Ikoma - Esquise - jednoosobowa ambientowa toychestra. Muzyka do zasnięcia.
Susumu Yokota – Love or Die - żapońskie ambienty.
Sharon Jones & The Dap-Kings - całośc - siostra syjamska Amy Winehouse. Trzeźwiejsza.
Antibalas Afrobeat Orchestra - Live - dwie godziny genialnego afrobeatu
Burnt Friedman - First Night Forever. ODKRYCIE MIESIĄCA - ficzuringi Barbary Panther
The Banjo Consorsium - Le Debut - kanadyjska folkotronica, Przemiłe
kidkanevil - Problems & Solutions - najebka turntablistyczna. Gościnnie Yarah Bravo. Można się spocić.
Day One - Probably Art - probably najlepsza podróbka Bran van 3000, jaką słyszałem

15 - 21 panwziernik

5'nizza - powtórki.
URBS - Toujours le même film - powtórki. Austriacka jazda na decki, miłe melodie i filmowe sample
Klaus Waldeck - Ballroom Stories - powtórki. Wygląda na to, że jak nic się nie zmieni, to chyba najlepsza downtempowa płyta roku
Cine Mad in Chaos - Coconutz In The Air. Brazylijskie Portishead. Fajne
The Stance Brothers - s/t - kolejna płyta z wymyśloną legendą, że znaleziona w latach 70. Kwasowe niu-jazzicho, very muczo gud.
Darkel - s/t. - Klawiszowiec Air leci solo, brzmiąc jak Kombi na ostrym tripie.
Dengue Fever - s/t. - był wonteg.
Talkdemonic - Beat Romantic. PŁYTA MIESIĄCA # 3. Cudowna jazdea na automaty perkusjne, pozytywki, glockspiel oraz miliard genialnych pomysłow na sekundę.

22 - 28 panwziernik

Kazumasa Hashimoto - Yupi - fortepian i perkusja. Wystarczy
Unrecognizable Now - In a Cave or a Coma - postroki z Hameryki. Jakby nie to, że głównie na ksylofonie, to tacy, jak wszyscy.
Opsvik & Jennings - Commuter Anthems - norweski basista i hamerykański elektronik graja kantry dla Eskimosów.
Tuxedomoon - Vapour Trails. ZASKOCZENIE MIESIĄCA - przesłuchałem cąła płytę Tuxedomoon (parę razy) i nie porzygałem się z nudów. Wielki sukces dydaktyczny Obłego.
The Quantic Soul Orchestra - Tropidelico. - yyyyyyyyy... Ja chcę z powrotem Alice Rusell.
The Root Source - s/t. Kwasowe niu dżezy, głownie na napierdalających hammondach.
Dan Deacon - Spiderman of the Rings - brejkkorowa najebka na melodyjkach z kreskówek. Bastard twin Otto von Shiracha
Marc Collin - Two for the Road, czyli gość z Nouvelle Vague próbuje być Barrym Adamsonem. Krzyżyk na drogę.

P:)
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: Suszyliśmy w panwzierniku 02.11.07, 13:03
      Alabama 3 M.O.R.
      Almaden THE DREAM CONTINUES
      Arbouretum LONG LIVE THE WELL-DOER
      Ateleia FORMAL SLEEP
      The Bamboos RAWVILLE
      Eraldo Bernocchi & Harold Budd MUSIC FOR FRAGMENTS FROM THE INSIDE
      Ryan Bingham MESCALITO
      David Bowie HUNKY DORY
      Tom Brosseau CAVALIER
      Pieta Brown REMEMBER THE SUN
      Ane Brun LIVE IN SCANDINAVIA
      Celebration THE MODERN TRIBE
      Charalambides LIKENESS
      Os Cinco-Pados OS CINCO-PADOS
      Patrick Cleandenim BABY COMES HOME
      Electric Wizard WITCHCULT TODAY
      Elsiane HYBRID
      Espers THE WEED TREE EP
      Andre Ethier ON BLUE FOG
      Fire Engines HUNGRY BEAT
      Factums ALIEN NATIVE
      The Frank and Walters A RENEWED INTEREST IN HAPPINESS
      Ron Franklin CITY LIGHTS
      Future Sounds Of London CASCADE EP
      Graves SELDOM SLUMBER
      His Name Is Alive XMMER
      Nathan Holscher EVEN THE HILLS
      Japancakes LOVELESS
      Jesu PALE SKETCHES
      Jesu / Eluvium SPLIT
      Kings of Convenience QUIET IS THE NEW LOUD
      Nyles Lannon PRESSURE
      Los Lonely Boys LIVE AT BLUE CAT BLUES
      Mississipi John Hurt 1928 SESSIONS; TODAY!; IMMORTAL; LAST SESSION
      The Notwist NEON GOLDEN
      Oakley Hall GYPSUM STRINGS
      Randall Of Nazareth RANDALL OF NAZARETH
      Regina OI MITTEN SUURIA VOIMIA!
      Lou Rhodes INFINITE BLOOM
      Richmond Fontaine THIRTEEN CITIES; $87 AND A GUILTY CONSCIENCE EP
      Jean Ritchie BALLADS FROM HER APPALACHIAN FAMILY TRADITION
      Samamidon BUT THIS CHICKEN PROVED FALSEHEARTED; ALL IS WELL
      Sigmatropic DARK OUTSIDE
      Skallander SKALLANDER
      Spacemen 3 TAKING DRUGS TO MAKE MUSIC TO TAKE DRUGS TO
      Jon Spencer Blues Explosion JUKEBOX EXPLOSION
      The Stooges THE STOOGES; FUN HOUSE
      Will Stratton WHAT THE NIGHT SAID
      Techno Animal GHOSTS
      To Kill A Petty Bourgeoisie THE PATRON
      Patrick Watson CLOSE TO PARADISE
      Simone White I AM THE MAN
      White Magic THROUGH THE SUN DOOR EP; DARK STARS EP
      Willard Grant Conspiracy / Telefunk IN THE FISHTANK

      Filmowe:

      Terence Blanchard THE 25TH HOUR
      I'M NOT THERE
      Nino Rota AMARCORD
    • tomash8 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 02.11.07, 13:50
      Electric Wizard - Witchcult today - 666/10
      Exodus - The Atrocity Exhibition - 5/10, spore rozczarowanie
      Quo Vadis - Babel - 7/10 tu z kolei miła niespodzianka
      Throneum/Gravewurm - Hell Obscure Temptation 7" split 6/10
      Anima Damnata - Agonizing Journey Through the Burning
      Universe and Transcendental Ritual of Transfiguration 7/10


      a poza tym to dalej starocie: Johnny Cash, Jerry Lee Lewis, Chuck Berry, nieco
      mniej stare starocie: Bedemon, Sir Lord Baltimore, Neil Young("Live Rust"),
      Funkadelic.
      • pszemcio1 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 15:03
        Płyta miesiąca

        Radiohead - Inrainbows - było w oddzielnym wątku, jeszcze urosło do
        8.7/10

        A dalej:

        The Mahavishnu Orchestra - The Inner Mounting Flame - Miałem nie
        oceniac płyt jazzowych cyferkami (takie założenie bo za głupi jestem
        w temacie), ale tu w zasadzie mówi się że to jazz rock (z tym że
        jazz - rok, a nie rock - jazz jak np. Crimsoni) więc się ośmieliłem.
        A że mnie zmiotło bardziej niż przy chociazby Weather Report to
        10/10. Oj dawali czadu, przy okazji polecam liczne filmiki na
        Youtube bo jest co oglądać, szczególnie popisy Cobhama na perce.

        Keith Jarret - The Survivors Suite

        Keith Jarret - Expectations - obie fantastyczne, szczególnie Suita
        zawierająca dwa rozbudowane kolosy, ojojojoj, oba albumy na liście
        zakupów mam.

        Wayne Shorter - Speak no evil - a tu trochę jakbym Coltrana słuchał,
        no i równie dobre

        Bob Dylan - Desire - obecnie mój ulubiony album Dylana. Już nie
        elektryczny i rockowy a folkowy raczej (ale o wiele bardziej
        zamaszysty to folk niż początki Bobika). Kompozycyjnie bezbłędny i
        (co nie takie oczywiste) może zakręcić nawet wtedy gdy się języka
        nie czai ani troszku. 9/10

        XTC - Skylarking - oka, będę profanem - English Settlement rusza
        mnie bardziej. Tutaj początek mniej mi podchodzi acz to takie
        marudzenie na zasadzie - który gigant ma więcej pary, bo to gigant
        przeciż - 8.5/10 (aaa, no i ta produkcja, kurde nie wiem czy
        to "wina" remastra czy od początku tak było, ale aranze i realizacja
        i bogactwo i działanie na kilku płaszczyznach, jakieś nakładanie
        ścieżek itd - kurde tyle tu tego, że ogarnąć nie łatwo)

        The Kinks - The Village Green Preservation Society - 10000/10 . Co
        ty wiesz mały człowieczku o muzyce jak nie słuchałeś Kinksów?
        Najlepsze melodie jakie słyszałem w ich wykonaniu jak na razie.

        PJ Harvey - White Chalk - 6.5/10 - ani to takie "nowe" jakby
        niektórzy chcieli, ani takie "cudo". Ale ok, dobry album nie
        zwalający z nóg i z momentami. Tylko tyle


        Steely Dan - Katy Lied - Bardziej subtelny, bardziej "ujjazowiony" i
        chyba jednak lepszy album niż Pretzel Logic. Znów tylko jedno
        malusienkie ale, znowu średnio podchodzi mi opener, który w tym
        przypadku jakiś taki jak purple w wersji light prawie, ale potem ...
        9/10

        Jak widać albo jestem nienormalny i wszystko mi sie podoba albo
        słuchałem w tym miesiącu prawie samych rzeczy wielkich
        • tomash8 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 15:09
          pszemcio1 napisał:


          >
          > A dalej:
          >
          > The Mahavishnu Orchestra - The Inner Mounting Flame -
          >
          >

          Ja też jestem gupi jeśli chodzi o dżez, ale ta płyta JEST wielka, to wiem na pewno.
        • ilhan Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 15:19
          Jak widać, wolę komentować to, czego słuchali inni, zwłaszcza Pszemcio.


          > XTC - Skylarking - oka, będę profanem - English Settlement rusza
          > mnie bardziej. Tutaj początek mniej mi podchodzi acz to takie
          > marudzenie na zasadzie - który gigant ma więcej pary, bo to gigant
          > przeciż - 8.5/10 (aaa, no i ta produkcja, kurde nie wiem czy
          > to "wina" remastra czy od początku tak było, ale aranze i realizacja
          > i bogactwo i działanie na kilku płaszczyznach, jakieś nakładanie
          > ścieżek itd - kurde tyle tu tego, że ogarnąć nie łatwo)

          Nie ma tu żadnej profanki, musiałbyś wymienić, bo ja wiem, "Mummer". Natomiast "Settlement" powszechnie uznaje się za drugą obok "Skylarking" najlepszą płytę. Strona produkcyjna tej płyty, a zwłaszcza aranżacyjna, jest wstrząsająca. Tzn. podobnie jak każda inna strona tej płyty. Moje serce krwawi, kiedy wystawiasz 0.2 punktu więcej jakiemuś Radioheadowi, ale wierzę, że zdążysz jeszcze się poprawić.


          > Steely Dan - Katy Lied - Bardziej subtelny, bardziej "ujjazowiony" i
          > chyba jednak lepszy album niż Pretzel Logic. Znów tylko jedno
          > malusienkie ale, znowu średnio podchodzi mi opener, który w tym
          > przypadku jakiś taki jak purple w wersji light prawie, ale potem ...

          Dokładnie tak! Opener to jest najsłabszy punkt tej płyty, radzę skipować opener. Dalej uwag brak, bo przecież "Bad Sneakers" albo "Doctor Wu". Co prawda jako dopełnienie jednego z najwybitniejszych hattricków w historii przekonuje mnie minimalnie mniej niż obie poprzedniczki ("Countdown To Ecstasy" - RADZĘ I PROSZĘ. Notabene powinno być na mojej liście, zaliczyłem triumfalny powrót), ale wciąż kapitalne.
          • pszemcio1 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 15:28
            ilhan napisał:

            Moje serce krwawi, kiedy wystawiasz
            > 0.2 punktu więcej jakiemuś Radioheadowi, ale wierzę, że zdążysz
            jeszcze się pop
            > rawić.

            Pewnie Cię zawiodę bo końca mojego entuzjazmu dla nowego RH nie
            widać. I bym się tu nagłych zwrotów akcji nie spodziewał raczej :P
        • cze67 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 06.11.07, 14:44
          pszemcio1 napisał:
          > The Kinks - The Village Green Preservation Society - 10000/10 . Co
          > ty wiesz mały człowieczku o muzyce jak nie słuchałeś Kinksów?

          Jakoś tak poczułem się osobiście dotknięty. Może dlatego, że nie
          znam tej płyty?

          grim: jak wrażenia z His Name Is Alive?

          Glebo: nie wiem, ile razy słuchałeś Be; ja dwa i faktycznie, za
          pierwszym razem było lepiej. Ale za drugim AŻ TAK gorzej nie jest.
          • pszemcio1 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 07.11.07, 07:47
            cze67 napisał:
            > Jakoś tak poczułem się osobiście dotknięty. Może dlatego, że nie
            > znam tej płyty?

            i proawidłowo:P posłuchaj
    • pytajnick Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 14:39
      Donna Regina - More (0)
      Fink - Distance And Time (+)
      Marek Grechuta i Anawa (++)
      Joe Hisaishi - Kaze no Tani no Nausicaa OST (0)
      Joe Hisaishi - Mononoke Hime OST (+)
      Hrsta - Ghosts Will Come And Kiss Our Eyes (0)
      Incubus - Morning View (0)
      Murcof - Utopia (0)
      PJ Harvey - White Chalk (+)
      Radiohead - In Rainbows (+)
      Salaryman - The Electric Forest (-)
      Sigur Ros - Hvarf/Heim (+)
      So Quiet - Summer and Winter (0)
      David Sylvian - When Loud Weather Buffeted Naoshima (0)
      Hans Zimmer - Pirates Of The Caribbean - At World's End OST (0)
      • ilhan Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 14:59
        Akron/Family - Love Is Simple
        Black Kids - Wizard Of Ahhhs EP
        British Sea Power - Krankenhaus? EP
        Janet Jackson - Design Of A Decade (1986-95)
        Japan - Quiet Life
        Kevin Drew - Spirit If...
        Muzyka Końca Lata - 2:1 dla dziewczyn
        New Pornographers - Mass Romantic
        Orange Juice - Rip It Up
        Radiohead - In Rainbows
        Roisin Murphy - Overpowered
        Studio - West Coast
        Talking Heads - The Name Of This Band Is Talking Heads
        Talking Heads - 77
        Talking Heads - More Songs About Buildings And Food
        Talking Heads - True Stories
        Thief - Sunchild
        Wire - Chairs Missing
        Wire - Pink Flag
        • pagaj_75 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 18:01
          ilhan napisał:

          > Japan - Quiet Life

          No i jak? I jak? :)
          • jeangenie Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 20:43
            Płyta miesiaca: Beirut - The Flying Club Cup

            Beirut - Lon Gisland EP
            Beirut - Gulag Orkestar
            Radiohead - In Rainbows
            Radio 1 Established 1967
            Menomena - Friend And Foe
            British Sea Power - Krankenhaus? EP
            Babyshambles - Shotter`s Nation
            Amy Winehouse - Back To Black
            The Smiths - Hatful Of Hollow
            Morrissey - Beethoven Was Deaf
            Permanent Joy Division 1995
          • ilhan Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 23:32
            pagaj_75 napisał:

            > ilhan napisał:
            >
            > > Japan - Quiet Life
            >
            > No i jak? I jak? :)

            Jestem zażenowany własną osobą, bo przesłuchawszy stwierdziłem, że powinienem był to znać od dawna w ramach lektury obowiązkowej, a ja do tej pory tylko Japan z "Tin Drum". Wymiękam totalnie od pierwszych dźwięków, jak zerowo oryginalnym zespołem było Duran Duran na "Rio", skoro ci goście tak grali i śpiewali już w 1979 (przy czym zgoda, że na "Rio" mogą być nieco lepsze piosenki). Więc w sumie lekki szok.
      • mallina Pytajnick, 16.11.07, 00:44
        a co znaczy "0"?
        ze nie poruszyla Cie ta plyta czy cos innego?
        • pytajnick Re: Pytajnick, 18.11.07, 18:49
          że ani grzeje, ani ziębi :-)
          czyli nie szkoda było słuchać (-), ale wiele z tego nie wynikło
          • mallina Re: Pytajnick, 19.11.07, 01:16
            dzieki za wyjasnienie:-)
    • kawa_malinowa Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 22:52
      z okazji takiej, ze jest jesień, a w głowie duzo bardzo brzydkich
      wyrazów:

      radiohead - in rainbows, ale po całośći też.
      ewa demarczyk - piosenki zygmunta koniecznego
      beata rybotycka - szurum burum
      magda umer, łucja prus - wszystko co znalazlam
      grzegorz turnau - wybrane :)
      Andrzej Sikorowski & Grzegorz Turnau - pasjans na dwóch
      Justyny Steczkowskiej - ale raczej pierwsza płyta

      Czyli o jesieni i o spadającyh lisciach mostly.

      z nowości - makowiecki, strachy na lachy, raz dwa trzy - to się
      wszystko nie nadaje do niczego, moim zdaniem. A i jeszcze Karolina
      Kozak, ktora nagrala najbardziej irytujący kawałek wakacji.

      no i to co zwykle.
      • internetauta Re: Suszyliśmy w panwzierniku 10.11.07, 20:06
        kawa_malinowa napisała:

        > ewa demarczyk - piosenki zygmunta koniecznego
        > beata rybotycka - szurum burum
        > Andrzej Sikorowski & Grzegorz Turnau - pasjans na dwóch
        > Justyny Steczkowskiej - ale raczej pierwsza płyta
        >

        Zgodność 100%-owa.
    • jarecki32 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 03.11.07, 23:23
      Plyta miesiaca:
      Riverside, "Rapid Eye Movement"
      No i doczekalismy sie polskiego zespolu grajacego na swiatowym
      poziomie.
      Szkoda tylko, ze prog rock nie ma tylu fanow w Polsce na ile
      zasluguje. Moze sukces
      Riverside to zmieni. A sluchac prog warto, bo jak ktos powiedzial,
      jest to taka
      muzyka rockowa gdzie nie od razu wszystko wiadomo.

      Niespodzianka miesiaca:
      Less is More, "Nienasycenie"

      Znakomity debiut, z wieloma bardzo udanymi kompozycjami jak na
      przyklad utwor tytulowy, Talk Show i najlepszym na
      plycie "Incognito".
      Plyta jest bardzo dobrze zmiksowana i jesli tylko zespol
      udoskonali sie tekstowo (bo instrumentalnie juz sa swietni)
      to moga juz wkrotce sporo namieszac w rankingach polskiego rocka.

      Rozczarowanie miesiaca:
      Serj Tankian, "Elect the Dead", sorry ale dla mnie brzmi ta plyta
      jak wykastrowany SOAD. Te same pomysly i patenty co na plytach
      Systemu (nieprzewidywalnosc, groteska w
      partiach wokalnych) tyle ze bez Trudno sie oprzec wrazeniu, ze Serj
      stara sie isc w slady Franka, ale zwyczajnie brakuje mu talentu.
      Ponoc jest bardzo z siebie dumny, ze gra
      na wszystkich prawie instrumentach ale zapomina przy tym, ze nie
      wystarczy troche grac aby nagrywac to na plyte. Systemie wroc !

      Inne nabytki i odsluchania
      Lech Janerka, Co Lepsze Kawalki (mam tylko jedna plyte Janerki,
      ktora podobala mi sie na tyle, ze postanowilem sie
      zapoznac lepiej. A ze w pazdzierniku wpadlem na pare dni do kraju to
      wybralem sobie na poczatek te skladanke. No i fajnie
      sie tego slucha, choc w wiekszosci jest to zepelnie inny niz ten
      z "Plagiatow" material. Mocny tekstowo polski punk wymieszany z Devo.

      Wolna Grupa Bukowina, Piesn Lagodnych . Kupilem sobie na fali
      nostalgii za Sielanka o Domu, ktora to piesn wykonywalo sie kiedys
      choralnie i obowiazkowo.

      Talk, Talk "The Colour of Spring". Bardzo jesienna plyta. Nie znalem
      wczesnie Talk Talk bo stronilem od Brit-rocka lat 80-tych.
      Ale to sie zmienilo, wiec zaczalem od ich niezlej aczkolwiek ponoc
      nie najlepszej plyty. Dla mnie jest to gatunek muzyki
      tanecznej dla wyksztalciuchow, czyli troche to przedobrzone (jazz,
      klasyka, awangarda, chorki dzieciece, ambient, trans and more).
      Ale generalnie ciekawe i zachecajace do poznania pozostalych
      czterech plyt.

      Broken Social Scene Presents: Kevin Drew, Spirit If... Brzmi to
      bardzo niezalowo a la Modest Mouse, BSS lub Feist. Calosc jak dla
      mnie jednak
      troche zbyt senna choc jest pare fajnych piosenek (Frightening
      Lives, Backed Out on the..)

      Krzysztof Komeda, Astigmatic , Wreszcie mam to arcydzielo na CD
      (cyfrowo zmajstrowane). Klasyka, komentarze Zofii Komedowej
      mozna posluchac z zalaczonego do CD mini-filmu.

      Krzysztof Puma Piasecki, Wild Cats. Plyte kupilem bo na okladce
      liste muzykow otwiera Zbigniew Levandowski, czyli moj ulubiony
      bebniarz jazzowy. Ale cala plyta okazala sie spoko. PUMA Piasecki to
      kolejny po Smietanie ekspert jazzowej gitary, jak na moje ucho
      to nawet bardziej wszechstronny, wielowymiarowy muzyk (fusion, jazz-
      rock, blues, funk, jazz-samba, swing) Super plyta !, jazz na
      swiatowym poziomie.

      Ben Harper, Diamonds on the Inside. A tu sie okazalo, ze zaczalem
      poznawanie Harpera od zlej plyty czyli debiutu (Welcome to the cruel
      world)
      Plyta mnie znudzila i dalem sobie z Harperem spokoj. Ale potem wpadl
      mi w rece "Burn to Shine" i tu bylo juz duzo lepiej, ale tak na dobre
      przekonalem sie do niego po "Diamonds on the Inside". Tu kluczem
      jest roznorodnosc stylistyczna (reggae, bluegrass, country-rock,
      rock, soul, funk, heavy-metal)
      i wirtuozeria Harpera na gitarze ("Temporary remedy", "So high , so
      low")

      DVD : Peter Gabriel, Growing Up, Live
      To moj najlepszy nabytek koncertowego DVD za ostatnich 12 miesiecy.
      Zarejestrowany jest tu koncert Gabriela w Mediolanie z maja 2003.
      Spektakl zapiera po prostu dech, Gabriel doslownie staje na glowie,
      tak zreszta jak i caly zespol z Tony Levinem na czele.
      Tytulowy utwor , to po prostu magia.
      • cze67 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 05.11.07, 10:01
        > Talk, Talk "The Colour of Spring". Bardzo jesienna plyta.

        Bracie, powtarzam to ostatnie zdanie od jakiejś dekady.

        > DVD : Peter Gabriel, Growing Up, Live
        > To moj najlepszy nabytek koncertowego DVD za ostatnich 12
        miesiecy. Zarejestrowany jest tu koncert Gabriela w Mediolanie z
        maja 2003. Spektakl zapiera po prostu dech, Gabriel doslownie staje
        na glowie, tak zreszta jak i caly zespol z Tony Levinem na czele.
        > Tytulowy utwor , to po prostu magia.

        Pełna zgoda, brakuje mi tylko jakiejś fajnej wokalistki w typie
        Pauli Cole, bo córka Petera nie do końca spełnia oczekiwania.

        Ja słuchałem w październiku duuużo fajnej muzyki, ale nie chciało mi
        się zapisywać. Pamiętam, że było tam sporo Cypress Hill, tudzież
        Clinic, Koli, Pixies, Beastie Boys, Police, Underworld, Beatlesów
        oczywiście, odkurzyłem daaawno niesłuchane Echobelly oraz oglądałem
        Tortoisa, Stereolab, Rammstein, Sinead i Talking Heads na DVD.

        • ihopeyouwilllikeme Re: Suszyliśmy w panwzierniku 14.11.07, 14:35
          >A sluchac prog warto, bo jak ktos powiedzial,
          >jest to taka muzyka rockowa gdzie nie od razu wszystko wiadomo.

          No ja akurat odnosze wrażenie, że obecnie w progu ( przynajmniej takim, jaki
          wykonuje zespół Riverside ) wiadomo już dokładnie wszystko od pierwszej do
          ostatniej sekundy.. aczkolwiek ostatniej płyty jeszcze nie słyszałem.
      • tysia2 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 08.11.07, 19:07
        > Serj Tankian, "Elect the Dead", sorry ale dla mnie brzmi ta plyta
        > jak wykastrowany SOAD. Te same pomysly i patenty co na plytach
        > Systemu (nieprzewidywalnosc, groteska w
        > partiach wokalnych) tyle ze bez Trudno sie oprzec wrazeniu, ze Serj
        > stara sie isc w slady Franka, ale zwyczajnie brakuje mu talentu.
        > Ponoc jest bardzo z siebie dumny, ze gra
        > na wszystkich prawie instrumentach ale zapomina przy tym, ze nie
        > wystarczy troche grac aby nagrywac to na plyte

        Tak też i ja sądzę ( ups, się wydało że słucham ).

        W odtwarzaczu miałam w tym miesiącu załadowane min Shellac 1000Hurts, Pixies
        Doolittle, Beirut nowy ( zaczyna sie urzekająco ale nie mam siły jakoś dotrwać
        więcej niż połowy albumu),The Smiths ( wielokrotne próby przekonania się do
        wokalu spowodowały tylko zmianę oceny z wysoce irytujący na irytujący).
        • jarecki32 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 08.11.07, 20:12
          Tak też i ja sądzę ( ups, się wydało że słucham ).
          >
          No to mi milo, ze nie jestem sam, bo na przyklad w takim "Teraz
          Rocku" to same superlewatywy za przeproszeniem odpalaja. No ale Serj
          taka sobie kampanie promocyjna zalatwil, ze chyba musza go chwalic.
          Ale najbardziej jestem jednak dumny z wyszukania LIM. Nikt tego nie
          zna, a ja znam :-) Maja nawet profil na TUBIE. Gdyby zespoly mogly
          sie dostawac na gielde (UWAGA: to moj patent !) to bym w nich
          zainwestowal.
    • glebogryzarka1 gem jówno 04.11.07, 04:18
      dawno mnie tu nie było i nikt cholera nie tęsknił.
      w trosce o kształt swojej twarzy wypiszę tylko pierwsze piętnastki.

      nowe.
      1) Steely Dan - Royal Scam, no gdyby nie ten pierdolony 'Sign in
      Stranger', przeżycie metafizyczne.
      2) Thief - Sunchild, muzyka jest rzeczą która porusza i ociepla moje
      skostniałe i zimne serce cynika.
      3) Obywatel GC - Obywatel GC, jeśli ktoś w tamtym momencie tęsknił
      za Republiką to niech odjedzie.
      4) VA (głównie Bee Gees) - Stayin' Alive OST, you can't be more
      eighties than this.
      5) Inner City - Paradise, wielkie wejście house do muzyki pop mimo
      trzech brzmień na krzyż.
      6) Kanye West - Graduation, poprawne.
      7) MWNH - Świnie, wspaniałe fakturowo (fakturalnie?), ciutkie
      pretensjonalne kompozycyjnie.
      8) Bee Gees - Main Course, imponujące otwarcie i równie imponujący
      zjazd z przystankiem w okolicy supertrampowego tracka 6.
      9) Everything but the Girl - Eden, tylko dla wielbicieli Basi
      Trzetrzelewskiej.
      10) Jens Lekman - Night Falls over Kortedala, wyrywkowo może i
      owszem, pocztówka do Niny autentycznie wzruszająca.
      11) VA - Gdynia, opener w wykonaniu Call System (???) załamuje
      doskonałością, większość pozostałych załamuje.
      12) Redman - Red Gone Wild, ach gdzież spierdolił niegdysiejszy
      genialny flow tego zioma.
      13) Dntel - Life Is Full of Possibilities, mój nieszczęśliwy gust
      nie osiągnął jeszcze tego poziomu.
      14) Ekkehard Ehlers - Life without Fear, jw.
      15) Enon - High Society, dziadku, ja naprawdę kurwa byłem grzeczny w
      tym roku, nie każ mi tego słuchać jeszcze raz.

      powtórki.
      1) Suzanne Vega - Solitude Standing, songwriting na poziomie lekko
      niedostępnym.
      2) Autechre - (not so) Gentle Introduction to... *compiled by Pagaj*.
      3) 2Pac - Me Against the World, może nie we wszystkich aspektach
      egzystencji, ale krótkie jest lepsze.
      4) Cocteau Twins - Blue Bell Knoll, gdybym miał kompetencje to bym
      napisał że najbardziej oryginalny band tamtej dekady.
      5) David Bowie - Black Tie White Noise, jak napisał poeta,
      przyjechał Lester Bowie i nikogo się nie boi.
      6) Die Fantastischen Vier - MTV Unplugged, najlepiej brzmiące bębny
      w historii nagrań live w ogóle.
      7) T.Love - Dzieci rewolucji, Michael Douglas zapierdalał uzbrojony
      po mieście, a Muniek po prostu nadal nagrywa.
      8) Common - Finding Forever, jak 'Be' traciło z każdym
      przesłuchaniem - tak tu nie zaobserwowałem.
      9) ABBA - Visitors, syntezatory są, myślenie zostało w poprzedniej
      epoce.
      10) Madonna - Confessions on the Dancefloor, błyszcząca produkcja
      Price'a i najlepsze piosenki MADDIE od dekady.
      11) David Bowie - Outside, płyta dla krytyków.
      12) Field Mice - Skywriting (+singles), raz czołowy smutek epoki,
      raz domowa i chujowa wersja New Order, dziwni to ludzie muszą być.
      13) 2Pac - All Eyez on Me, tyle wspomnień i tyle wtop.
      14) Bark Psychosis - Hex, post rock, jak mikrofalówki, znów okazał
      się wynalazkiem nie dla mnie.
      15) Donald Fagen - Kamakiriad, dwa tracki: singlowy 'Snowbound'
      i 'On the Dunes', poza tym można usnąć i uschnąć (z żalu).

      przegląd archiwum polskiej piosenki.
      1) Kosmetyki Mrs Pinki - Miłość na polu minowym, nie będę komentować
      komentować.
      2) Rezerwat - Parasolki
      3) Bielizna - Kołysanka dla narzeczonej tapicera
      4) Obywatel GC - Podróż do ciepłych krajów
      5) Roxa - Ostatni raz
      6) ABC - Za dużo chcesz
      7) ZOO f/ Stanisław Wenglorz - Stutonowy walec
      8) I Ching - Heksagram sześćdziesiąty piąty
      9) Kayah - Córeczko
      10) Urszula - Wielki odlot
      11) 1984 - Komisariat
      12) Balkan Electrique - Ye me poday
      13) Madame - Gdyby nie szerszenie
      14) Gedeon Jerubbaal - Cichy brzeg
      15) Jacek Skubikowski - Jedyny hotel w mieście

      oraz mnóstwo chipmuzyki, bo jak zawsze w październiku wystartowało
      sidcompo na C64 Portalu.
      • grimsrund Re: gem jówno 06.11.07, 15:08
        > dawno mnie tu nie było i nikt cholera nie tęsknił.

        Cóż, zemsta za ciągłe nie bycie płyty na rynku - kara musi być :)
        • ihopeyouwilllikeme Re: gem jówno 07.11.07, 10:33
          To ja chyba znowu mam problemy z uszami, bo słuchałem tych The Kinks, i nie tylko nie pamiętam stamtąd genialnej melodii, ale w ogóle żadnej nie pamiętam. Dziś poszukam po półkach, bo mi się już nieźle zakurzyło, i zobaczę..
          • pszemcio1 Re: gem jówno 07.11.07, 13:11
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > To ja chyba znowu mam problemy z uszami, bo słuchałem tych The
            Kinks, i nie tyl
            > ko nie pamiętam stamtąd genialnej melodii, ale w ogóle żadnej nie
            pamiętam. Dzi
            > ś poszukam po półkach, bo mi się już nieźle zakurzyło, i zobaczę..

            no nie wykluczam że masz problemy z uszami:P

            nie no prosze Was, przynajmniej połowa tych piosenek to rzeczy
            10/10, więcej szczegółów jak będę miał dostep do dźwieków i tytułów
            bo w pracy to nie bardzo
            • ihopeyouwilllikeme Re: gem jówno 19.11.07, 11:27
              Posłuchałem, i częściowo zwracam honory. Rzeczywiście, bardzo dobra
              rzecz, choć uzasadnienie oceny 10/10 chętnie bym przeczytał.
        • glebogryzarka1 Re: gem jówno 07.11.07, 15:58
          > Cóż, zemsta za ciągłe nie bycie płyty na rynku - kara musi być :)

          ale której, bo jeśli nowej, to przyjmuję, ale jeśli chodzi o
          reedycję, to WYŻYWACIE się na niewłaściwym kocie
          • cze67 Re: gem jówno 08.11.07, 09:23
            Zakładam, że chodzi o reedycję (chociaż wydanie nowej płyty BYŁOBY
            NA MIEJSCU). Tako rzecze merlin: w sprzedaży od 12 listopada.
            • cze67 Re: gem jówno 13.11.07, 11:00
              To jakieś jaj są, tera piszą: ponownie w sprzedaży od 26 listopada.
              Znaczy co, nakład się wyczerpał i dodrukowują?

              • glebogryzarka1 Re: gem jówno 13.11.07, 14:39
                trudno, żeby się wyczerpał, skoro nigdy nie istniał. mogę tylko
                przeprosić za wydawcę, co niniejszym robię.
                • cze67 Re: gem jówno 13.11.07, 14:53
                  Ale zaistnieje? - dopytam z troską.
    • ton2 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 10.11.07, 13:11
      Z ostrym poslizgiem, ale co tam...

      Plyta miesiąca - Animal Collective - Spirit They're Gone, Spirit,
      They've Vanished - pluje sobie w brode za olany nieco zeszloroczny
      koncert Animal w Poznaniu i przyznaje calkowita racje osobie, z
      ktora klocilem sie na temat wielkosci tego zespolu - oni sa wielcy,
      a ta plyta jest na to dowodem.

      Piosenki miesiaca - Matthew Dear - Don & Sherri (Hot Chip remix),
      British Sea Power - Atom, Tokyo Police Club - Your English is Good,
      Tough Alliance - First Class Riot

      a dalej...

      After Dark - VA -
      Akron Family - Love Is Simple
      Aztec Camera - High Land Hard Rain
      Band Of Horses - Cease To Begin
      Beirut zwany gdzieniegdzie Bierutem - Flying Club Cup , Lon Gisland
      Black Kids - Wizard Of Ahhhhs
      British Sea Power - Krankenhaus EP
      Broken Social Scene Presents Kevin Drew - Spirit If...
      Chromeo - Fancy Footwork
      Deep Chord - Deep Chord
      Figurines - When The Deer Wore Blue
      Film School - Hideout
      Fleetwood Mac - Rumours
      Gogol Bordello - Super Taranta
      Hallelujah The Hills - Collective Psychosis
      The Horrors - Strange House
      Jens Lekman - Night Falls Over Kortedala
      Los Campesinos - Sticking Fingers
      MIA - Kala
      Odawas - Raven And The White Night
      Okkervil River - The Stage Names
      Orange Juice - Rip It Up
      Prinzhorn Dance School - s/t
      Radio 1 1967- 2007- VA
      Radiohead - In Rainbows
      Robyn - Robyn
      St Vincent - Marry Me
      Sunset Rubdown - Random Spirit Lover
      Thief - Sunchild
      Tough Alliance - The New School, New Chance
      Eddie Vedder - Into The Wild
    • obly w uchu muchy 11.11.07, 21:15
      tuxedomoon - vapour trails - płyta tuxedomoona gasi we mnie demona
      ninerains - dziewieć deszczy tyleż dreszczy
      eMAo - chińskie granko na chórek i spawanko
      Dust Galaxy - ecie pecie w toalecie
      Infectious grooves - mocna płyta jak słoniowa pyta
      Droids atack - druidy ładują sterydy
      Dengue Fever - przeszkadza gorączka? pozostaje rączka!
      Solex - słoneczny petrol
      Disco Volante - maniana do słuchania
      Puscifer - givva ciffa na syffa
      three mile pilot - trzy milowy płot i młot
      the hives - płytka dosc płytka
      sixtoo - szóstka z duetu 69 - fajne i można polizać
      ulver - urwał ulver mi pulower
      fink - na klinka harcerska finka

      i takie tam ;) sporo wspominek poza tym tylko świadomośc mnię
      stręczy
      • obly Re: w uchu muchy 11.11.07, 22:02
        zmieniam opis:
        fink - w uszy zapina jakby szwed fina
        bo zacne
    • mallina Re: Suszyliśmy w panwzierniku 16.11.07, 00:52
      Hrsta - Stem stem in electro
      Hrsta - Ghosts will come and kiss our eyes
      Natacha Atlas - rozne wymieszane
      Archive - Noise

      The Hives -"Tick tick boom" jako piosenka, ktora mnie przesladowala
    • d84 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 18.11.07, 15:04
      Kolejność byle jaka:

      Josef K, Entomology - bardzo fajny materiał; z serii: reedycje
      staroci by Domino Records w ostatnich latach prowadzą 1-0 z Orange
      Juice.

      High on Fire - Death is This Communion - przyciężkawa nuda. Dziwne,
      bo wcześniej Pike dawał radę nawet nagrywając ciągnące się
      kilkadziesiąt minut tasiemce.

      British Sea Power, The Decline Of - bardzo dobrze wytrzymało tych
      parę lat, aż się zdziwiłem.

      British Sea Power, Krankenhaus? - a tu już niestety bez fajerwerków,
      ale słuchałem w sumie niewiele.

      Placebo, Without You I'm Nothing - za stary już jestem chyba,
      żegnamy Braiana.

      Rites of Spring, End On End - dośc prymitywne nawalanie, dośc
      zaskakujaco przyjemne. No i pierwsze emo na świecie, hehe.

      De La Soul, 3 Feet High & Rising - doceniam znaczenie, patenty i
      ogólne znaczenie historyczne, ale jestem i już chyba zawsze będę
      niekompatybilny z tą płytą

      Percee P, Perseverance - zawód, bo koleś czekał na LP prawie 20 lat,
      miał kapitalne featuringi a długo wyczekiwana płyta jest po prostu
      nudnawa. Samymi umiejętnościami MC nie przykuwa uwagi, a Madlib, jak
      to Madlib, nadal syndrom Pattona - nagrywa 57 płyt na rok pod
      różnymi szyldami i to czuć.

      Republika, Nieustanne Tango - wiadomo, jedna z najlepszych rodzimych
      płyt ever, co to pisać

      Akron/Family, Love Is Here - niezłe, ale wciąż nie bardzo dobre. Jak
      od najlepszego chyba debiutu

      Animal Collective, Strawberry Jam - może i najprzystępniejsze, ale
      świetne. Jak dla AC-laika.

      Thief, Sunchild - myślę, że hype raczej trafiony, choć nudziło z
      początku

      Daft Punk, Homework - nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś

      Spoon, Ga Ga Ga Ga Ga - nieźle




      • d84 Re: Suszyliśmy w panwzierniku 18.11.07, 15:06
        Akron, Love Is Simple, Starsailora nie słuchałem :>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka