hope164
21.03.13, 00:25
7 lat temu poddałam się zabiegowi aborcji ze wzgledów zdrowotnych. Gdy zaszłam w ciążę szalałam z radości. Szybko niestety okazało się że jest to ciąża pozamaciczna którą trzeba natychmiast usunąć.W przeciwnym razie doprowadzi do pęknięcia jajowodu, krwotoku wewnętrznego a w konsekwencji do śmierci. Od zabiegu mineło już 7 lat a ja nadal nie potrafię się z tym pogodzić. Ból po stracie mojego maluszka towarzyszy mi każdego dnia. Ogromne wyrzuty sumienia nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Przecież to ja podpisałam zgodę na aborcję, ja jestem winna śmierci mojego dziecka! Przecież mógł zdarzyć się cud, który uratowałby mojego maluszka.
Dzisiaj jestem mamą niespełna rocznego bąbelka i za każdym raziem jak na niego patrzę uświadamiam sobie ogrom tragedii która mnie spotkała.
To sie nigdy nie skończy - mój koszmar będzie trwał do końca mojego zycia.
Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Naprawdę nie wiem.