strzyga17
09.02.07, 00:23
strzyga17 08.02.07, 23:46 + odpowiedz
zz30 napisała:
> A kogo czarownica fałszywie oskarża?Szykuje nam się jakieś widowisko-
słuchowisk
> o
> w naszym miejscowym sądzie?!Podaj termin koniecznie!!!
Terminu jeszcze nie ma, bo strzydze nie udało się mnie zaobrączkować w
Hipolitowie gdzie wpadła z policją. Akcja była jak zwykle prymitywnie - przez
nią przygotowana (przypominam nieudane podrzucenie prochów jej zięciowi i
kompromitację w centrum Mińska... Zadzwonił jakiś dupek (starszy męski głos),
że w związku ze spadkiem ma jakiś problem i natychmiast potrzebuje porady
prawnej. Chodziło oczywiście o podanie numeru domu, bo gdzie ja mieszkam już
znacznie wcześniej ustaliła (synalek wraz z kolegą zamiast pilnować pensjonatu
w Zakopcu i kebabu na Wrocławskiej w Warszawie wszak robi to wszystko
jednoosobowo (Urząd Skarbowy UWAGA!!!)numer podałem, ściągnąłem szybko
świadków. Po godzinie zadzwoniłem do gościa pultał się jak głupek - no bo
jechać 60 minut z Mińska do Halinowa to trzeba być takim beztalenciem
motoryzacyjnym jak piątkower...a za chwilę wjechał przed posesję przy ulicy
Majowej orszak, na czele Danka z banankiem i jakimś szczupłym fagasem ( a więc
tym razem nie Włodzio, z którym się od 2 miesięcy afiszuje), a za nimi policja
z Halinowa. Najpierw było ostro, potem powiedziałem, że ta k... nie ma prawa
nawet na centymetr wejść na teren, a kluczyki od Espero oddam jak przyjmą ode
mnie zeznania na jej temat. Chłopcy byli niezadowoleni bo wyszli na głupków,
ale na ich obronę trzeba powiedzieć, ze "nadano" im sprawę z KPP w Mińsku,
gdzie "piękna" Danuta ma trochę pacjentów...Zamiast "skucia" i wyjazdu co
najmniej na 48 godzin (jak załatwiła M.G. przy tzw. próbie pojednania się z
córką Ewą)był więc protokoł i początek zupełnie innego już dochodzenia - tym
razem przeciwko Danucie, a nie jakimś wirtualnym zbirom zza krat ZK w
Siedlcach...Za ten najazd (samochód, a ścislej 10-letni truposz trochę
zreanimowany jako jej własność oczywiscie musiałem oddać) i oskarżenie mnie o
przywłaszczenie tego samochodu odpowie za fałszywe oskarżenie, zwłaszcza w
kontekście płomiennego sms-u "I tak cię kocham. Przepraszam" o 0.56 w dniu 28
stycznia, a więc mniej więcej w 4 godziny po "akcji" w Hipolitowie i oglądania
tego samochodu przez co najmniej kilka godzin dziennie w każdy wtorek i
piątek,
bo do niedawna moja kancelaria była w jej jednym z wykupionych lokali na
Kościuszki (obecnie przeniosłem się na Kazikowskiego 12) i rozmawialiśmy ze
sobą.NIE WSPOMNE O SPOREJ KASIE, KTÓRĄ JEST MI WINNA I NIEBAWEM ZASIĄDZIE W
SADZIE PO LEWEJ RĘCE SKŁADU SĘDZIOWSKIEGO. o terminach powiadomię oczywiście,
będzie wesoło, bo owo "niewiniątko" zrobi buzię w ciup i będzie gdakać, że nic
nie pamięta i nic nie wie...