Dodaj do ulubionych

Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach?

18.07.10, 22:21
Witam!

W najbliższym czasie zamierzam być w Nowej Zelandii, mieć kilka
rozmów i prędzej czy później znaleźć tam pracę i wyemigrować.
Byłbym bardzo zobowiązany za komentarze na temat nastawienia
rodowitych Nowozelandczyków do cudzoziemców pracujących w tym kraju.

Słyszałem, że dość częste są uwagi a la „Po co tu
przejeżdżacie?”, „Zabieracie nam pracę”, „Kiwis first!”, itd.
Podobno nastawienie to ciągle się pogarsza…
Jak to wygląda w porównaniu z innymi krajami w Europie?

Z góry dziękuję!

Pozdrawiam,
Mariusz

Obserwuj wątek
    • tama-ris Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 23.07.10, 09:26
      W Holandii nie odczuwasz negatywnego nastawienia. Jesli te relacje
      sie psuja to jedynie w sytuacjach kiedy imigranci zaczynaja swoim
      zachowaniem okazywac brak szacunku dla miejscowych zwyczjow czy
      prawa. Masz np. Polakow, ktorzy uwazaja, ze tak jak w Polsce moga
      smieci na ulice wyrzucac albo jezdzic samochodem po sciezkach
      rowerowych. W takich sytuacjach faktycznie, obcokrajowiec moze
      uslyszec, ze jesli mu sie styl zycia, obyczaje i prawo w Holandii
      nie podoba to lepiej niech wraca do swojego kraju.
      • kaska_nz Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 03:16
        Mieszkam tu już od lat i nigdy nie spotkam się z tym, i to samo mogę powiedzieć o mojej rodzinie która tu mieszka. Miejscowy to bardzo życzliwy ludzi. Jest to kraj który powstał przez emigrantów. Kiwi szanują ludzi którzy pracują i dodają coś do społeczeństwa. Zarobki tez sa dobre (jak masz dobry zawód i wykształcenie) jeżeli chodzi o zarobki to średnia w Auckland jest ok $720 co jest ok 6000zl na miesiąc w Polsce jeśli się nie mylę. A ceny sa bardzo podobne, czynsz jest jednak znacznie droższy w Auckland. Tu sam w tym pwod by tu przyjechać :)
        • starypierdola Przemysl to sam i zrozumiesz. 11.09.10, 04:37
          NZ ma cos kolo 3.5 mln mieszkancow. Jednoczesnie blisko milion Kiwis zyje i pracuje w Australii. Skor wiec blisko trzecia czesc musi emigrowac za praca do Australii to jaki moga miec stosunek do obcokrajowcow ci ktorzy sie do AU nie dostali????

          Pewnie taki sam jak ma jeden z forumowiczow, niejaki Ratpole, do emigrantow. Przegladnij jego wpisy.

          I czemu zakladasz dwa watki na ten sam temat?? Nie masz co robic, naiwniaku?

          Mysliciel SP

          • kaska_nz Re: Przemysl to sam i zrozumiesz. 11.09.10, 04:52
            starypie... napisał:

            > NZ ma cos kolo 3.5 mln mieszkancow. Jednoczesnie blisko milion Kiwis zyje i pra
            > cuje w Australii. Skor wiec blisko trzecia czesc musi emigrowac za praca do Aus
            > tralii to jaki moga miec stosunek do obcokrajowcow ci ktorzy sie do AU nie dost
            > ali????
            >
            > Pewnie taki sam jak ma jeden z forumowiczow, niejaki Ratpole, do emigrantow. Pr
            > zegladnij jego wpisy.
            >
            > I czemu zakladasz dwa watki na ten sam temat?? Nie masz co robic, naiwniaku?
            >
            > Mysliciel SP
            >
            Nie wiem skąd masz takie informacje, po pierwsze w NZ mieszka ok 4.3 miliona, w Auckland 1.4 i ta liczba cały czas rośnie. Tutaj ludzie maja zupełnie inne nastawnie do emigracji niż w Polacy ze nie maja wyboru bo nie ma pracy a jak jest to zarobki są bardzo marne. Dożo tu młodych ludzi wyjeżdża by posmakować świata na parę lat a potem wracają. Jak już mówiła w Auckland jest dożo pracy.
          • ratpole Re: Przemysl to sam i zrozumiesz. 11.09.10, 08:01
            starypie... napisał:

            > Pewnie taki sam jak ma jeden z forumowiczow, niejaki Ratpole, do emigrantow.

            Hey stary, jaki jest moj stosunek do emigrantow?

            Ratpole - in dire need of assistance
            • starypierdola Przepraszam. WIesz ze jestem stary i mi sie .... 11.09.10, 17:33
              ....casem d-pcy w glowie. :))

              Mialo byc Ratpole-tamer, czyli Leszek :(((

              Mylacy sie SP
            • dr.hab No, ratpole... 09.05.11, 21:49
              ...wreszcie pusciles baka. A juz tracilem nadzieje, ze gdziekolwiek poczuje ten swojski smrodek hehehe
        • elizabeth.ch Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 07:03
          Wszystko prawda tylko, ze rynek pracy jest wielkosci ziarenka fasoli a na nowych mieszkancow Auckland mawia sie JAFA :-) (i nie o o ciasteczkach mowa, ani o fun-loving przyjezdnych tylko najzwyczajniej w swiecie Just Another F***ing Aucklander )
          Ja to najbardziej sie tam balam jak szukalam pracy (IT), ze mi sie firmy skoncza do ktorych moge aplikowac i bede musiala pasc owce ;-)
          6000PLN/mc w NZ to jest bardzo niewiele i moze robic wrazenie na kims kto nie zna tamtejszych realiow (StaryPierdola niestety ma racje), w Szwajcarii np. kilo cieleciny kosztuje na PL ponad 100 PLN i wiecej niz 6000PLN/mc wynosi np. minimum socjalne miesieczne na malutka rodzine...
          Ale prawda jest, ze NZ ma swoj urok i czasami nawet tesknie...

          • kaska_nz Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 07:20
            elizabeth.ch napisała:

            > Wszystko prawda tylko, ze rynek pracy jest wielkosci ziarenka fasoli a na nowyc
            > h mieszkancow Auckland mawia sie JAFA :-) (i nie o o ciasteczkach mowa, ani o f
            > un-loving przyjezdnych tylko najzwyczajniej w swiecie Just Another F***ing Auc
            > klander )
            > Ja to najbardziej sie tam balam jak szukalam pracy (IT), ze mi sie firmy skoncz
            > a do ktorych moge aplikowac i bede musiala pasc owce ;-)
            > 6000PLN/mc w NZ to jest bardzo niewiele i moze robic wrazenie na kims kto nie z
            > na tamtejszych realiow (StaryPierdola niestety ma racje), w Szwajcarii np. kilo
            > cieleciny kosztuje na PL ponad 100 PLN i wiecej niz 6000PLN/mc wynosi np. mini
            > mum socjalne miesieczne na malutka rodzine...
            > Ale prawda jest, ze NZ ma swoj urok i czasami nawet tesknie...
            >

            JAFA to nie jest wcale określenie nowego mieszkaniec Auckland :) JAFA nazywają mieszkańcy NZ którzy nie pochodzą z Auckland i uważają ich mieszkancow za 'snobów' którzy myślą ze są lepsi od reszt NZ. To jest JAFA ;)

            Ja tu mieszkam już 17 lat i jest to już mój kraj to chyba wiem co nie co o pracy, ekonomi itd. Ja wcale nie mowie ze 6000zl to jakieś super zarobki na NZ ale w porównaniu do średniej w Poznaniu która jest 2300zl to chyba jest różnica?
            • elizabeth.ch Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 07:33
              > JAFA to nie jest wcale określenie nowego mieszkaniec Auckland :) JAFA nazywają
              > mieszkańcy NZ którzy nie pochodzą z Auckland i uważają ich mieszkancow za 'sno
              > bów' którzy myślą ze są lepsi od reszt NZ. To jest JAFA ;)
              en.wikipedia.org/wiki/Jafa
              Przede wszyskicm nowego, przyjezdnego. Przeciez to oni przyjezdzajac, reprezentujac wartosci starego swiata sa wlasnie "full of rude, greedy and arrogant people".. A prawdziwi Kiwis sa grzeczni, usmiechnieci i kupuja rzeczy uzywane, chronia srodowisko i nie wdaja sie w wojny.
              > Ja tu mieszkam już 17 lat i jest to już mój kraj to chyba wiem co nie co o prac
              > y, ekonomi itd.
              Twoj, twoj nikt ci go nie zabiera. Ale inni tez moga troche wiedziec na jego temat, no nie?
              • kaska_nz Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 13:43
                elizabeth.ch napisała:

                > > JAFA to nie jest wcale określenie nowego mieszkaniec Auckland :) JAFA naz
                > ywają
                > > mieszkańcy NZ którzy nie pochodzą z Auckland i uważają ich mieszkancow za
                > 'sno
                > > bów' którzy myślą ze są lepsi od reszt NZ. To jest JAFA ;)
                > en.wikipedia.org/wiki/Jafa
                > Przede wszyskicm nowego, przyjezdnego. Przeciez to oni przyjezdzajac, reprezent
                > ujac wartosci starego swiata sa wlasnie "full of rude, greedy and arrogant peop
                > le".. A prawdziwi Kiwis sa grzeczni, usmiechnieci i kupuja rzeczy uzywane, chro
                > nia srodowisko i nie wdaja sie w wojny.
                > > Ja tu mieszkam już 17 lat i jest to już mój kraj to chyba wiem co nie co
                > o prac
                > > y, ekonomi itd.
                > Twoj, twoj nikt ci go nie zabiera. Ale inni tez moga troche wiedziec na jego te
                > mat, no nie?

                to jest dokładne znaczenie tego zwrotu; en.wikipedia.org/wiki/Jafa
                i jak widzisz nie masz racji, to nie ma nic wspólnego z nowymi mieszkańcami Auckland :)


                • elizabeth.ch Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 13.09.10, 08:25
                  Nie rozumiem twojej logiki.
                  Im wiecej nowych imigrantow w Auckland, tym wiecej JAFAs. Proste.

                  • sajjitarius Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 17.05.11, 18:11
                    Czego nie rozumiesz ?

                    Twoja poczatkowa wypowiedz: "Wszystko prawda tylko, ze rynek pracy jest wielkosci ziarenka fasoli a na nowych mieszkancow Auckland mawia sie JAFA" wydaje sie sugerowac, ze termin JAFA jest jakims obrazliwym okresleniem na nowych mieszkancow Auckland (w domysle uzywanym przez starszych mieszkancow Auckland). Tymczasem istotnie ten termin jest uzywany na okreslenie kazdego mieszkanca Auckland (w domysle przez mieszkancow Nowej Zelandii spoza Auckland). Wiec roznica znaczeniowa pomiedzy faktycznym znaczeniem tego terminu, a tym znaczeniem ktory Ty sugerujesz w swojej wypowiedzi jest istotna.
            • elizabeth.ch Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 11.09.10, 07:51
              Kasiu, w jednym watku piszesz, ze mieszkasz 14 lat w NZ, w drugim 17??
              Mi sie nigdy nie pieprzy i nawet w srodku nocy, po impezie pamietam ile czasu mieszkam/mieszkalam tu i tam. No wiec jak to z toba jest?
              • pia.ed Re: Nowa Zelandia ... 11.09.10, 11:59
                elizabeth.ch napisała:
                > Kasiu, w jednym watku piszesz, ze mieszkasz 14 lat w NZ, w drugim 17??
                > No wiec jak to z toba jest?


                Kasia wspominala, ze mieszka w kraju anglojezycznym od 14 lat ,
                a 17 lat w NZ ...
                Moze przez te brakujace 3 lata NZ byla francuskojezyczna,
                tylko my w Europie
                nic o ty nie wiedzielismy?
                ;)
                • starypierdola Niestety, nie francuski .... 11.09.10, 17:41
                  ... ale moze maoryjski?? Maorysm to w NZ dobrze. Wiec to by tlumaczylo Kasie.

                  Jak spojrze na jakis zespol tancerzy/tancerek maoryjskich, to widz ze polowa to blondynki z niebieskimi oczyma. I te krzycza najglosniej :))

                  Ale zgadzam sie ze NZ ma duzo uroczych miejsc i ludzi. Wspanialy kraj na wakacje. I te Tatry nad morzem :)) Czyli jadac na wakacje mozna jednoczesnie byc w gorach i nad morzem. W ten sposob wakacje licza sie podwojnie.

                  A te 4.3 miliona to pewnie wlaczajac ten milion Kiwis w Australii? Cos jak w PL - liczy sie ilosc paszportow??

                  Wielbiciel nowozelandzkiej baraniny (kolo 100 baranow na jednehgo mieszkanca)
                  SP
                  • al-kochol-8 Re: Niestety, nie francuski .... 12.09.10, 00:50
                    > Wielbiciel nowozelandzkiej baraniny (kolo 100 baranow na jednehgo mieszkanca)
                    a co powiesz o owcach?

                    Rada australijska: jadac na wakacje do NZ nie zapomnijcie zabrac gumiakow.
              • mala200333 Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 14.09.10, 15:05
                Moze mialo byc tylko 7 zamiast 17?
        • katarzyna4511 Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 14.09.10, 12:19
          kaska_nz napisała:

          > Zarobki tez sa dobre (jak masz dobry zawód i wykształcenie) jeżeli chodzi o zarobki to średnia w Auckland jest ok $720 co jest ok 6000 zl na miesiąc w Polsce jeśli się nie mylę.

          Oj coś chyba z matematyką nie bardzo. Jeśli przyjmiemy kurs NBP 2,25 PLN za 1 NZD to nijak nie wychodzi 6000 PLN, a zaledwie 1620 PLN... To nawet jak na Polskę dosyć mało, zwłaszcza jeśli chodzi o średnią krajową...
          • starypierdola Pewnie pomylila sie ze zdenerwowania ... 14.09.10, 17:27
            ... ze niektorzy moga nie wierzyc ze NZ to najlepszy kraj do zycia. Ale moze dla niej jest; oprocz ogolnej sytuacji liczy sie tez sytuacja osobista: maz ja nosi na rekach, nie musi nic robic, ma sluzaca, ogrodnika i 200 baranow ....

            Pewnie chciala napisac NZ$2,700, co moze byc prawda abo i nie.

            Podejzliwy SP
    • bogo2 Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 24.07.10, 19:07
      wyemigrowac do nowej zelandii... po co?

      mariusz_wrona napisał: (...)

      > W najbliższym czasie zamierzam być w Nowej Zelandii, mieć kilka
      > rozmów i prędzej czy później znaleźć tam pracę i wyemigrować.
    • tomek854 Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 14.09.10, 19:48
      > Jak to wygląda w porównaniu z innymi krajami w Europie?

      Nowa Zelandia NIE LEŻY w Europie :D
    • ratpoles_tamer To ten dziki ląd za Nową Kaledonią? 21.09.10, 11:57
      Zawsze będziesz dla kolonizatorów wogiem, gorszym od Maori.
    • atos38 Re: Nowa Zelandia: Miejscowi o emigrantach? 06.05.11, 18:40
      Henryka S. - (budował domy) - znałem już dość dawno temu. Jeszcze wtedy gdy mieszkał w USA. Teraz nie mam z nim kontaktu.
      Polacy w Auckland na pewno się znają.
      Ktoś wytłumaczy co się z nim dzieje, bo strzępki informacji w sieci są niezbyt jasne i zawierają sporą dozę angielskiego szowinizmu.

      Co z Henrym ?
      A co się stało z Mirkiem (synem Henryka) aż boję się zapytać ? Jak to się stało ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka