Dodaj do ulubionych

Postępy :)

06.02.05, 22:29
Witam!
Dawno nie byłam aktywna, chociaż gosciem tego forum jestem kilkakrotnie w
ciągu dnia.
Dla przypomnienia jestem mamą 5,5 miesiecznego Kamilka który ma/miał obniżone
napięcie mięśniowe.
Od 3 tygodni nie ćwiczymy (najpierw choroba, a teraz strach przez
przeziębieniem bo oczekujemy zabiegu zszycia rozszczepu podniebienia- termin
11 lutego). A KAmil robi coraz to wieksze postępy.
Przekręca się na boki (nie chce już spać na plecach), z brzucha przekreca się
na plecy, chwyta raczkami stópki, probuje kręcic włoskami których jeszcze nie
ma, trzyma głowę w pionie. A dzisiaj włożył prawą stópkę do buźki. A rychliwy
jest tak, że nie można z niego oczu spuścić. I wiecznie uśmiechnięty,
rozgadany.
Oprócz tego, ze na brzuszku leżenie jest dla niego karą i nie wychodzi mu to
nalepiej. Tzn. główkę trzyma uniesioną, ale z podporem jest kiepsko. I z
kontrolą glówki- leci na prawą stronę.
Pozdrawiam
Arleta
Obserwuj wątek
    • monkastonka Re: Postępy :) 07.02.05, 08:17
      Arletko gratulacje !!!!!!!!! :)
      Szczególnie dla Kamilka za wytrwałość
      Trzymajcie się
      Mońka
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17483903&a=174839038wr.x=2
      To jest mój skarb
    • ookuba Re: Postępy :) 08.02.05, 22:44
      Gratulacje dla Kamilka!
      Ja też mogę się pochwalić, mam synka w tym sasmym wieku i też miał obniżone
      napięcie mięśniowe, wczoraj zakończyliśmy 10 i ostatnie zajęcia
      rehabilitacyjne. Zrobił duuuże postępy - podobnie jak Twój Kamilek, a co do
      leżenia na brzuszku, jeszcze niedawno tyle było stękania, marudzenia (bo on
      tylko tak wyraża swoje niezadowolenie, rzadko płacze, rehabilitacja odbyła sie
      bez ani jednej łzy)- a teraz wciąż tylko brzuszek, a najzabawniejszy dla mnie
      widok - to , gdy się budzę rano, zaglądam do łóżeczka a tam Kubula wita mnie z
      uśmiechem od ucha do ucha oczywiście już leżąc na brzuszku.
      Pozdrawiam wszystkie rehabilitowane Maluszki i Ich Mamy.
    • awaa Re: Postępy :) 14.03.05, 16:25
      Arleta,
      Mój synek ma teraz 3,5 miesiaca. Nie znosi leżenia na brzuszku, nie chce z tej pozycji podnosić głowy. Czasem udaje mi sie go oszukać nosząc go na reku w "pozycji samolotu". Problemem jest brak podporu na rączkach, uciekają mu na boki i do tyłu.
      Napisz proszę jak wygladała rehabilitacja Twojego synka i kiedy zaczęła przynosić efekty?
      Dziękuję
      awaa
      • arleta.kamilek Re: Postępy :) 15.03.05, 07:54
        Witam!

        W chwili obecnej mój Kamilek ma 7 miesięcy. Ładnie się rozwija, w swoim tempie.
        W tej chwili robi wszystko, co powinno robić dziecko w jego wieku, za wyjątkiem
        przewracania się z pleców na brzuch- tego jeszcze nie opanował, ale cwiczymy
        nad tym. No i nie ma jeszcze widocznych przygotowań do raczkowania, ale na to
        jeszcze ma troszeczkę czasu.
        Jak wyglądała rehabilitacja? pewnie Cię zawiodę odpowiedzią, ale nie jest
        możliwe abym przez Internet opisała Ci te ćwiczenia. Może zaczne od tego, że
        ćwiczyliśmy Vojtą od 6 tyg. życia. Tylko Vojta, 4 razy dziennie.Na początku był
        jeszcze masaż Shantala i ćwiczenia na zasadzie rowerku nogami, krzyżowanie
        rączek. Ale to potem się okazało, że są ćwiczenia dla dzieci z wzmożonym
        napięciem mięśniowym i w przypadku Kamilka nic nie pomagały.
        Efekty? Jak miał 3,5 miesiąca to było widać pierwsze efekty. Próbował podnosić
        głowe, ale raczki mu się rozjeżdżały, głowka leciała na bok lub spadał prosto
        na twarz. Też nie lubil (zresztą do tej pory nie jest to jego ulubiona pozycja)
        leżeć na brzuchu.
        Tak naprawdę i stabilnie to moze podnosi głowkę od miesiaca. Tylko że nauczył
        się przewracać z brzucha na plecy i też na brzuchu nie chce długo leżeć.
        Na efekty trzeba długo czekac. Miałam duże chwile zwątpienia :(
        Teraz ćwiczymy tylko jedną fazę Vojty, na boku a oprócz tego ćwiczymy przewtory
        na brzuch. Powinnam tez Bobatha ćwiczyć, ale jeszcze nie opanowałam tej metody.
        dzisiaj idziemy na kontrolę do rehabilitantki. Później napisze wiecej.
        Życzę Ci wytrwałosci. Napewno ćwiczenia przyniosą efekty!
        Pozdrawiam
        Arleta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka